Odżywianie słowiańskie

Obce jedzenie

Jeśli zabierzemy cudze jedzenie, naruszamy Prawo Zgodności Ekologicznej – to podstawowe prawo Natury. Jeśli nakarmisz ananasami mieszkańców północy, ludzie nie będą w stanie przystosować się do warunków klimatycznych, w których żyją, ponieważ ananas niesie informacje z obcego klimatu. Załóżmy, że herbata Iwan w Tiumeniu zawiera 6 razy więcej witaminy C niż cytryna, a w Salechard ta liczba jest już 20 razy większa. Tj. Rośliny, im dalej na północ, magazynują dziesiątki razy więcej witamin niż na południu . Dlatego mieszkańcy północy nie mogą jeść południowych owoców i warzyw, sami się ubożejemy, powodując problemy zdrowotne, ponieważ naruszamy Prawo Zgodności Środowiskowej.

Co najciekawsze, dobrze o tym wiedzieli nasi Przodkowie, gdyż Iwan Groźny mówił w 1580 r.: „Jeśli chcesz podbić kraj, importuj cudzy produkt; nastąpi odpływ energii, ludzie zaczną chorować, a chorymi niewolnikami będzie łatwiej zarządzać”.
Dlaczego o tym zapomnieliśmy? Iwan Groźny miał w swojej bibliotece 5000 książek i dobrze wiedział: jeśli przyniesiesz cudzy produkt, ludzie zachorują . To jest to, co robimy.

Marnowanie jedzenia

Mamy mnóstwo odpadów spożywczych: Pepsi-Cola, Coca-Cola, Orbit, Dirol itp. – zawierają aspartam, to słodzik, Amerykanie to wymyślili, żeby produkty uzależniały, im więcej pijesz, tym więcej chcieć, tj. wzbogacić kraj, który go produkuje.

Aspartam powoduje wiele powikłań – zmniejsza inteligencję (jeśli matka spożywa te produkty, inteligencja dziecka obniży się o 15%), powoduje bóle głowy, nudności, depresję, bóle brzucha, niewyraźne widzenie, zaburzenia mowy, bóle stawów. Po dodaniu aspartamu do pożywienia mózg przestaje produkować serotoninę i człowiek nie czuje się syty, a walka z nadwagą nie daje rezultatów.

Chleb biały – kastratus

Włosi nazywają biały chleb „kastratusem” – chlebem wykastrowanym i jest to poprawne, ponieważ jest pusty. Jeśli dajemy dziecku dużo białego chleba, bułek itp., z góry przygotowujemy się do złego stanu zdrowia. Pamiętacie, jak nasi Przodkowie jedli biały chleb? W Rosji biały chleb jedzono tylko w święta i niedziele , przez resztę czasu jedzono chleb z mąki razowej, w której zachowana jest łuska ziarna, to w takim chlebie kryje się nasza siła i zdrowie.

Białe pieczywo powoduje chorobę hemogliozę, zwiększa lepkość krwi, a co za tym idzie, zwiększa się nadciśnienie i zaburza się funkcjonowanie przewodu pokarmowego. Więcej ludzi na świecie umiera z powodu białego pieczywa niż z powodu gruźlicy.

Jod

Jod można pić całą rodziną: 3-5 kropli na pół szklanki mleka , kurs 3 tygodnie wiosną i jesienią. Powiedzmy, że Napoleon zawsze podawał jod swojej armii, sprawdzał wszystkich pod kątem funkcji tarczycy, bo jeśli tarczyca nie działa dobrze, rozwija się kretynizm (demencja).

Jod jest lekarstwem na intelekt . Na niedobór jodu najbardziej cierpią dzieci, którym trudno jest uczyć się w szkole i przyswajać nową wiedzę. W Rosji 35% populacji cierpi na niedobór jodu, nie wiedząc o tym.
Objawy niedoboru jodu to drażliwość, obniżony nastrój, senność, ataki niewytłumaczalnej melancholii, zapominanie, pogorszenie pamięci i uwagi, pojawienie się częstych bólów głowy, częstych przeziębień, chorób zakaźnych, obniżonego poziomu hemoglobiny.
* Liście buraka i wszy leśne zawierają dużo jodu.

Trawa pszeniczna – krzem

Trawa pszeniczna to potężna roślina lecznicza ; nie bez powodu koty i psy jedzą ją wiosną. Trawa pszeniczna zawiera krzem, krzem zatrzymuje wapń – jest to ochrona przed artrozą i zapaleniem stawów. Trawa pszeniczna wyostrza słuch i wzrok, oczyszcza żołądek i leczy zapalenie żołądka.

Stosowanie trawy pszenicznej jest bardzo proste: weź garść trawy pszenicznej, włóż jej tyle, ile możesz, do garnka, gotuj przez 10 minut i wyrzuć. Używaj wywaru z trawy pszenicznej do gotowania kaszek, zup, czegokolwiek chcesz, otrzymasz krzem, który utrzyma prawidłowy poziom wapnia. Nieważne, ile będziesz go karmić twarożkiem czy suplementami wapnia, nie ma to sensu, zwłaszcza że z wiekiem przyjmowanie wapnia przyniesie więcej szkody niż pożytku. Krzem jest potrzebny do utrzymania poziomu wapnia. Z korzeni trawy pszenicznej można zrobić mąkę – obrać korzenie, osuszyć, zmielić i upiec chleb.

Witaminy i zdrowie

Sztuczne witaminy to nie liść ani jagoda, ale syntetyki, przed którymi nie mamy absolutnie żadnej ochrony. Jednocześnie powiedzmy: 1 gram witaminy C, którą przepisuje lekarz, przekracza dawkę 25-krotnie (!), a na każdą tabletkę witaminy C trzeba pić 1 litr wody, ale nikt nie pije, a nikt o tym nie mówi! Ale witamina C to jedna z najgorszych witamin, po jej stosowaniu wiąże się z wieloma poważnymi powikłaniami, a jeśli weźmiemy pod uwagę, że 65% naszych witamin to podróbki, to jest to katastrofa. Teraz mówią, że sztuczne witaminy przyczyniają się do rozwoju komórek nowotworowych i nie chodzi tylko o witaminę C. Generalnie przedawkowanie witamin przepisanych przez lekarza ma bardzo szkodliwy wpływ na zdrowie.

Moja mama była lekarzem i mówiła: „Nie wnoś do domu witamin i nigdy nie dawaj ich własnymi rękami”. Bo są rośliny, są zioła:
Mokrzyca jest 4 razy bardziej bogata w witaminy niż cytryna – chronią przed artrozą, artretyzmem, zapaleniem żołądka, jest tarczycą.
Głóg, czosnek, nagietek, rumianek – rośliny te zawierają selen, choć mówi się, że selenu jest u nas mało (80% Rosjan ma niedobór selenu). Mamy dużo selenu, po prostu musimy go przyjąć.
Wierzchołki marchewkowe leczą hemoroidy i naczynia krwionośne.  Dlaczego nie zbieramy?
Wierzchołki buraków – leczą mięśniaki.
Rzepa jest lekiem rozszerzającym oskrzela, pomaga wątrobie i wszystkim innym. W końcu ile wcześniej Słowianie jedli rzepę, a teraz w ogóle ich nie sadzimy.
Liście rokitnika zawierają mnóstwo witamin. Nie daj się zwieść jagodom rokitnika zwyczajnego, są one przeciwwskazane przy zapaleniu pęcherzyka żółciowego, zapaleniu trzustki i mięśniakach. Najcenniejsze są liście rokitnika, są 10 razy bogatsze w witaminy niż cytryna i hamują rozwój wszelkich nowotworów. Liście rokitnika należy przygotowywać do herbaty na zimę, podobnie jak liście porzeczki i maliny, gdyż liście malin zawierają naturalną formę aspiryny.

Żywica i kora

Teraz kupujemy korę sosnową w Ameryce – „Pycnogenol”, który kosztuje 1200 rubli za opakowanie i całą korę zostawiamy na naszych działkach. Chociaż jeśli zdejmiesz korę z jakiejkolwiek sosny, posiekasz ją i zaparzysz, otrzymasz ten sam piknogenol.

Żywica zawiera dużo witamin , jest 5-6 razy bardziej zasobna w witaminy niż cytryna (latem witamin jest mniej, a zimą ich ilość wzrasta). Możesz wziąć dowolne drzewa iglaste – sosnę, świerk, jodłę, modrzew. Powiedzmy, że świerk chroni przed artrozą, leczy oskrzela, oczyszcza naczynia krwionośne i zawiera dużo krzemu. Aby wydobyć żywicę, potrzebujesz samowara, ponieważ samo zaparzenie go w imbryku nie wyekstrahuje żywicy. Tj. świerk lub jodła, modrzew należy pokroić na małe kawałki i włożyć do samowara, w którym gotuje się herbatę, a po kilku dniach zmienić.

Topola, osika i wierzba są naturalną formą aspiryny . Zawsze warto mieć w domu zmieloną korę tych drzew, można ją zmielić w młynku do kawy. Na łagodne przeziębienie weź 1/4 łyżeczki kory osiki i wypij wodę, temperatura opadnie. Osika ma działanie przeciwgorączkowe, przeciwzapalne i bakteriobójcze; osika jest również szeroko stosowana w leczeniu przywr, zapalenia gruczołu krokowego, gruczolaka prostaty i zapalenia nerek.

Naradka północna – ochrona przed ciążą

Naradka północna to roślina chroniąca kobietę przed ciążą. Co ciekawe, łacińska nazwa tej rośliny, Androsace , została nadana przez Dioscoridesa w I wieku naszej ery i dosłownie oznacza „ochronę przed mężem” (andr – „mąż” i sace – „tarcza”). Tj. Ludzie od dawna wiedzieli, które rośliny powodują poronienie i jak je stosować, ale w naszych czasach dokonują aborcji, tj. morderstwo. W Rosji w ciągu jednego dnia przeprowadza się 13 000 aborcji.

Sposób użycia: przed miesiączką kobieta pije tę roślinę w formie herbaty na 4-5 dni przed miesiączką i tyle, żyje bez żadnej ochrony i nie zachodzi w ciążę.

Sól morska

Awicenna mówił też, że w pożywieniu należy używać wyłącznie soli morskiej , zawiera ona 64 mikroelementy, z czego 58 jest u nas powszechnych (jod, złoto, potas, wapń, kadm itp.). Sól morską wykorzystuje się we Francji, Szwecji, Norwegii, Holandii, Niemczech, Bułgarii…
Gdzie kupić sól morską? Idź do dowolnej apteki, weź najjaśniejszą, szarą sól do kąpieli, ale bez dodatków, żeby nie było nagietka, lawendy, ani żółtej, ani zielonej. Weź zwykłą szarą sól, im szarsza, tym lepsza, zawiera więcej krzemu. Używaj soli morskiej do gotowania zup, kaszek i marynat.

Sól jodowana jest głupia . Należy go zjeść w ciągu jednego dnia, tj. Otwórz paczkę, zjedz dzisiaj kilogram, bo jutro nie będzie w nim jodu. Dlaczego go tam umieścili, nie jest jasne.

Szkoła uczy niewłaściwych rzeczy

Nasze szkolenie nie jest dobre! Powiedzmy, że w szkole rozmawiają o paprociach – jak powstają zarodniki i zarodnie, jak opadają zarodniki i tworzy się zarośla. Ale nie badają, jakie mikroelementy zawiera paproć i przed czym chroni. Rosja rocznie dostarcza Japonii 700 ton paproci, dlaczego oni jedzą paproć, co ona zawiera, dlaczego Japończycy żyją 30 lat dłużej od nas, nie mając absolutnie żadnych zasobów?

Człowiek musi wiedzieć, jak korzystać z paproci, kiedy ją zbierać i dlaczego należy ją jeść – bez tej wiedzy po co dzieciom niepotrzebne informacje o taksonomii, ile jest pręcików i słupków? Musimy uczyć, jak korzystać z roślin. Pokaż dzieciom, jak zachować się w ogrodzie, czego można używać, jak używać wszy, wierzchołków marchwi, trawy pszenicznej – tego trzeba uczyć. W każdym muzeum historii lokalnej, oprócz kości mamutów i sprzętów gospodarstwa domowego, powinno znajdować się stoisko z roślinami leczniczymi, spożywczymi i trującymi – to korzyść z lokalnej historii, wiedzy o swoim regionie, o tym, jak zachowują tu zdrowie, dzięki czemu , jak są one powiązane ze swoją Naturą.

Medycyna tradycyjna

Tradycyjna medycyna to medycyna ludowa , tj. tradycja ludu. Medycyna, którą dziś nazywa się „tradycyjną”, nie jest naszą medycyną, jest to medycyna oficjalna. Wszystko tutaj zostało wywrócone do góry nogami: hirudoterapia, masaże, terapia manualna – to tradycyjna medycyna ludzi, więc trzeba ją podnieść, bo od wieków testowano ją na ludziach. To doświadczenie wymaga przestudiowania, ale od 1933 roku zdecydowaliśmy, że będziemy żyć na pigułkach… nie żyliśmy, nowoczesne leki powodują wiele komplikacji, stan zdrowia ludzi pogarsza się z każdym pokoleniem.

Tradycyjna medycyna ma charakter kliniczny, tj. terapeutyczny eksperyment na sobie (nie na myszach i królikach, ale na sobie), utrwalony w tradycji ludowej. W Rosji do 1933 roku w instytutach działała jeszcze botanika, każdy lekarz zbierał zielnik referencyjny , pod każdą rośliną zapisywał: w jakim wieku, na jakie choroby, w jakiej ilości, jakie rośliny podawać. Dlaczego to zostało usunięte? Ale nasze czary były najsilniejsze. Dla porównania nasza medycyna znajduje się obecnie na 130. miejscu na świecie ; za cara było ich 8, w czasie wojny 15. Japonia zajmuje jedno z czołowych miejsc, ma bardzo ciekawą medycynę: 50% lekarzy przepisuje tylko zioła, a 50% przepisuje zarówno zioła, jak i leki nowoczesnej syntezy chemicznej. Japończycy jedzą 160 roślin i żyją 30 lat dłużej od nas.

Energia roślinna

Oprócz składu chemicznego rośliny mają energię, która również ma wpływ, a jeśli energia zostanie usunięta, efekt zabiegu będzie znacznie słabszy. wiceprezes Goch przetestował wiele ziół pod kątem energii i napisał książkę „ Duchowa moc roślin ”. Okazało się, że aloes i mącznica lekarska straciły już swoją moc energetyczną – rośliny te będą polecane na długi czas, mają wciąż ten sam skład chemiczny, ale nie zawierają już energii. Dlaczego? Ponieważ zmieniła się astrologia , weszliśmy w Erę Wodnika (w tradycji słowiańskiej Erę Wilka, patrz Krąg Svaroga ), czyli tzw. inna konfiguracja gwiazd, inna kombinacja, więc zmieniła się energia roślin.

Jabłoń nabrała bardzo silnej energii, a tatarak zwiększył swoją energię; nawet mały kawałek tataraku wrzucony do kąpieli usunie z człowieka negatywną energię.

Ale najważniejsze, żeby trawę zebrać samemu, bo ludzie mają różny poziom energii, a niektórzy sprzedawcy, nie wiedząc o tym, czerpią energię z roślin, czyli tzw. kupisz jakby pustą trawę. Dlatego lepiej zbierać rośliny samodzielnie, a to, co zasiejesz na daczy, sprawdzi się dokładnie u Ciebie [ok. – po zasianiu roślin przechodź boso między grządkami, Twoja energia i mikroflora ze skóry przenikną do gleby, a przyszłe zbiory będą dokładnie dopasowane do Twojego organizmu].