Kronika MidGaRadu
na podstawie materiałów kronikarskich
Kronika odsłania tajemnicę tego, co było, co jest i co będzie. Czym jest Wszechświat? Czym jest życie? Czym jest Krąg Życia? Czym jest Złota Droga? Czym jest przestrzeń? Czym jest czas? Czym jest rzeczywistość? Czym jest sen? Czytelnik otrzymuje opis wydarzeń i procesów mających wpływ na okres istnienia Genesis od pojawienia się Złotej Drogi do czasów współczesnych. Czytelnik stanie się wyraźnym świadkiem tego, jak powstał ten Wszechświat. Zanurzy się w tworzeniu tego układu słonecznego i doświadczy z nim wszystkich cykli jego życia. Główną linią narracji jest łańcuch związków przyczynowo-skutkowych, które uzupełniają i poszerzają wiedzę człowieka na temat Wszechświata i etapów jego istnienia.
Od autorów
Każda kronika ma autorów. Ta też je ma, ale ich rola jest raczej drugorzędna niż podstawowa. Autorzy służyli jako kanały przekazu informacji, które same w sobie nie mogłyby pojawić się w ich głowach. Pod tym względem kronika ma swoją specyfikę. Informacje prezentowane w ten sposób zawsze są zniekształcone przez percepcję i sposób myślenia dyrygentów, dlatego autorzy pozwolili sobie podzielić prezentację materiału na dwie części. Pierwsza część zawiera cykl figuratywny oraz tekst możliwie najbliższy swoim charakterem i treścią informacjom, które ze względu na okoliczności wymagały ujawnienia. Część druga zawiera komentarze autora i jego wizję procesów. Ponieważ autorzy jako pierwsi odbyli niesamowitą podróż, która jest teraz dostępna dla każdego, udało im się zobaczyć najpełniejszy obraz. To właśnie znajduje odzwierciedlenie w komentarzach autora towarzyszących oryginalnemu tekstowi Kroniki. Warto z góry wiedzieć, że tekst Kroniki nie będzie od razu zrozumiały dla czytelnika. Narracja dotyczy tych rzeczy, które leżą daleko poza możliwościami i możliwościami wyobraźni i reprezentacji. Musisz być na to przygotowany. Jednakże lektura tekstu Kroniki jest obowiązkowa. A powód jest prosty: w tekście znajduje się ciąg kluczy (kodów), które konsekwentnie aktywują strukturę umysłu czytelnika. Innymi słowy, głębokie zanurzenie w materiale wprowadza czytelnika w stan transu, w wyniku którego następuje aktywacja umysłu, szkieletu energetycznego (tzw. „pieczęci”) i pamięci przodków. Czytelnik musi się postarać i odtworzyć w swojej wyobraźni wszystkie przedstawione obrazy tak żywo i szczegółowo, jak to możliwe. Wtedy wynik czytania bardzo Cię zadowoli. Powodzenia! Pozdrawiam serdecznie, autorzy.
(oryginalny tekst „Kroniki” zaznaczony jest kolorem niebieskim , komentarze autorów normalnym kolorem).
Część I
Postaramy się, aby tekst Kroniki był przystępny i zrozumiały. A Ty z kolei dokładasz wszelkich starań, aby zanurzyć się w tekście. Dzięki naszym wspólnym wysiłkom osiągniemy głębokie zrozumienie.
Będziemy działać w następujący sposób: czytasz część tekstu Kroniki, potem przychodzi nasz komentarz. I tak dalej, aż dotrzemy razem do ostatniej strony. Zacznijmy, jeśli jesteś gotowy.
Wszechświat jest miejscem do życia. Życie jest formą wyrazu ruchu we Wszechświecie. Ruch jest istotą każdej zmiany. Przepływ zmian leży u podstaw każdego Wszechświata. Przepływ zmian może mieć charakter cykliczny, tworząc tak zwany Krąg Życia. Okrąg jest symbolem cykliczności. Wszechświat jest elementarnym składnikiem Kręgu Życia. Krąg życia zawiera niezliczone wszechświaty, z których każdy jest wyjątkowy i wyraża swoją wyjątkową jakość fazy cyklu, w której się znajduje. Krąg Życia to zmiana jako całość, a samo Życie w jednym Wszechświecie jest ruchem, który jest zawsze względny i można go rozpatrywać jedynie w wielu innych formach Życia występujących w innych Wszechświatach.
Wszechświaty nie pojawiają się i nie znikają, nie są tworzone i nie ulegają zniszczeniu, rodzą się, żyją i umierają w Kręgu Życia. Są częścią Kręgu Życia, a sam Krąg Życia jest częścią RADA. Przepływ zmian w Kręgu Życia nazywa się RA. Żywe istoty we Wszechświecach są tak zwanym Światłem. RAD jest zbiornikiem całego strumienia zmian, jest tym, którego częścią jest Krąg Życia. Życie samej RADA znajduje odzwierciedlenie w Kręgu Życia i Wszechświatach, które go wypełniają. RAD wypełnia Światłem wszystkie żywe istoty, które istnieją we Wszechświecach.
Pewnego dnia wydarzyło się coś, czego nigdy wcześniej nie było. Kontemplowałem SZCZĘŚLIWY przepływ Kręgu Życia i Światło Wszechświatów w Kręgu. Zobaczył, jak jeden z Wszechświatów świecił jaśniej od pozostałych i zaczął unosić się na powierzchnię strumienia zmian. RAD wniknął w istotę procesu wznoszenia się Wszechświata i zostało mu objawione, że życie w nim jednym impulsem pędziło ku doskonałości. Coraz głębiej SZCZĘŚLIWY iskrą swego Umysłu, zanurzył się w blask Wszechświata i postanowił zamanifestować tę Iskrę w ciele żywej istoty. I wszystkie żyjące istoty we Wszechświecie ujrzały Światło Prawdy emanujące z tej istoty. Wszechświat rozbłysnął i wzniósł się ponad Krąg Życia, a Krąg Życia nie miał nad nim żadnej władzy. Kontemplował SZCZĘŚLIWE Światło tego Wszechświata i radował się nim. Tymczasem nie minął ani jeden cykl, a nowe Wszechświaty z Kręgu Życia świeciły jaśniej niż inne. I skierował Iskry RAD swojego Rozumu do jaśniejących Wszechświatów i nauczył wznosić się w nich wszystkie żyjące istoty. Niektóre z tych Wszechświatów rozbłysły i wzniosły się ponad Krąg Życia.
Wszechświaty te unosiły się w różnych odległościach od Kręgu Życia. Niektóre Wszechświaty unosiły się wysoko nad Kręgiem Życia, inne niemal go dotykały. Trwało to do momentu, gdy w Kręgu Życia nie pozostał już ani jeden Wszechświat, który świeciłby jaśniej niż inne. Nie wszystkie Wszechświaty zaakceptowały nauki RADA, ale tylko te, które były na to gotowe. Kontemplował SZCZĘŚLIWE owoce swojej pracy i radował się Światłem Wszechświatów unoszącym się nad Kręgiem Życia.
RAD połączył Wszechświaty unoszące się nad Kręgiem Życia w jedną całość złotą świecącą nicią i nazwał to Złotą Ścieżką, a Wszechświaty wznoszące się nad Kręgiem Życia – Wszechświaty Złotej Ścieżki. Złota Ścieżka stała się strumieniem zmian dla tych Wszechświatów, jednak odmiennym od strumienia zmian w Kręgu Życia.
Główna różnica polegała na tym, że Złota Ścieżka nie miała początku ani końca. Z Kręgu Życia nikt nie miał okazji dostać się na Złotą Ścieżkę, ponieważ jej blask był doskonały. A ponieważ nie było już Wszechświatów z Kręgu Życia, których jasność pozwoliłaby im wznieść się w górę, dołączając do Złotej Ścieżki, zdecydowałem się na RAD, aby stworzyć źródło i dopełnienie Złotej Ścieżki. Na końcu Złotej Ścieżki stworzył Tron RADA. U początków Złotej Ścieżki konieczne było stworzenie Wszechświata. Ten Wszechświat musiał być wyjątkowy, ponieważ miałby pełnić funkcję łącznika pomiędzy Złotą Ścieżką a Kręgiem Życia.
Rozpoczynając jakąkolwiek poważną narrację, konieczne jest nagranie każdego obrazu, z którym będziemy pracować w przyszłości. Ostrożnie zagłębiaj się w każdy otrzymany obraz: Wszechświat, Życie, Krąg Życia, Przepływ Zmiany, RAD. W wielu metaforach byt jest przedstawiany jako ciało Wielkiej Istoty . Istota ta jest domyślnie uważana zarówno za Boga, jak i za Stwórcę i za Najwyższą Inteligencję. Te metafory mogą mieć w sobie trochę prawdy. Jeśli wyobrazimy sobie, że RAD jest pewnym Bytem, to Krąg Życia jest jednym z jego wewnętrznych cykli. Pamiętasz, jakie cykle zachodzą w Twoim organizmie? Krążenie krwi, oddychanie, trawienie, aktywność nerwowa, sen i wiele innych. Każda faza cyklu jest wyjątkowa i niepowtarzalna. Na przykład, jeśli dzień jest cyklem, wówczas godziny, minuty i sekundy są fazami cyklu, z których każda jest wyjątkowa pod względem światła, temperatury, charakteru i nastroju. Wszechświaty są do siebie podobne, ale każdy z nich jest wyjątkowy, ponieważ jest powiązany z własną fazą cyklu. Każdy Wszechświat ma swoją wewnętrzną cechę – ruch, którego natura determinuje wszystko w obrębie danego Wszechświata. Życie jest formą wyrazu tego ruchu. W każdym Wszechświecie jest tak samo indywidualny, ale wszystkie żyjące istoty, jak wszystkie Wszechświaty, łączy Krąg Życia, który jest częścią jednej Istoty – RADA. Trzeba przyznać, że żywe komórki twojego ciała również są oddzielne, zjednoczone w jedną całość, która kontroluje i odżywia układy narządów.
Kontemplowanie RAD Kręgu Życia jest podobne do samowiedzy – tego, co robisz w każdej chwili swojego życia. A teraz pomyśl, co właściwie mogłoby się wydarzyć, gdy RAD zaobserwował wznoszenie się niektórych Wszechświatów ponad Krąg Życia? Oczywiście są to narodziny nowego życia. Kiedy rodzi się dziecko, zostaje oddzielone od ciała matki i staje się niezależną istotą, która w pierwszych latach życia potrzebuje opieki rodziców. Sama idea wzniesienia nowego życia jest kolejnym etapem doskonalenia rodzica, a doskonałość jest zawsze wzniesieniem, Drogą, postępem, który odróżnia Wszechświaty Złotej Ścieżki od Wszechświatów Kręgu Życia . Podsumowując, jedyne, czego potrzebuje teraz życie noworodka, to CONS i nauczanie tego życia, które odbywa się na poziomie samej RADA – rodzica i wychowawcy. Najwyraźniej w tym celu stworzono dopełnienie Ścieżki i należało stworzyć źródło Ścieżki. Oczywiście staramy się wpasować w ramy naszego utartego myślenia, czego w oczywisty sposób nie da się w nich zmieścić. Niemniej jednak czytaj dalej kolejny fragment Kroniki.
Przed RAD stanęło trudne zadanie: stworzyć Wszechświat zdolny do przebywania w dwóch strumieniach zmian należących do Kręgu Życia i Złotej Drogi. Ponieważ życie z Kręgu Życia nie mogło istnieć w strumieniu zmian Złotej Drogi, a życie ze Złotej Drogi nie mogło istnieć w strumieniu zmian w Kręgu Życia, konieczne było stworzenie Wszechświata, w którym życie mogłoby istnieją zarówno w Kręgu Życia, jak i na Złotej Ścieżce. A Wszechświat będzie wyjątkowy, niepowtarzalny wcześniej i nigdzie indziej. Ale przede wszystkim Wszechświat stojący u źródła Złotej Ścieżki nie może być gorszy pod względem jasności i koloru od Wszechświata, od którego zaczyna się sama Złota Ścieżka. W Kręgu Życia nie było takich Wszechświatów. Następnie RAD postanowił połączyć kilka Wszechświatów Kręgu Życia w jeden, zwiększając w ten sposób jasność ich blasku i tworząc kolor identyczny z kolorem Wszechświata, od którego zaczyna się Złota Droga.
Rozpoczęły się długie poszukiwania wśród niezliczonych Wszechświatów Kręgu Życia dla tych, których kombinacja koloru i jasności nie była gorsza od Wszechświata, od którego zaczyna się Złota Ścieżka. Długie poszukiwania przyniosły jedyną możliwą kombinację sześciu Wszechświatów Kręgu Życia. Pierwszym z nich był wszechświat odbity przez Kona RADA, a jego kolor był niebieski. Drugim wśród nich Wszechświatem był ten, który odzwierciedlała Mądrość RADA, a jego kolor był niebieski. Trzeci spośród nich Wszechświat był tym, który odzwierciedlał Harmonię RADA i miał kolor zielony. Czwarty Wszechświat był tym, który RADA odzwierciedlał Chaos, a jego kolor był żółty. Piąty Wszechświat był tym, który odzwierciedlał Kreatywność RADA, a jego kolor był pomarańczowy. Wreszcie szósty Wszechświat był tym, który odzwierciedlał Niszczycielstwo RADA, a jego kolor był czerwony. W połączeniu ze sobą wszystkie sześć Wszechświatów świeciło fioletowym blaskiem, w kolorze i jasności nie gorszym od Wszechświata, od którego zaczyna się Złota Ścieżka.
Aby połączyć sześć Wszechświatów z Kręgu Życia w jeden, RAD stworzył wszystkie możliwe kombinacje, które zawierały światło z dowolnych trzech Wszechświatów spośród sześciu wybranych. Ze wszystkich tych kombinacji wyodrębnił On zestaw kombinacji, w którym światło z każdego Wszechświata z Kręgu Życia zawarte było w dokładnie czterech triadach. Na podstawie tego kryterium RAD zidentyfikował osiem triad. Ta ilość i jakość kombinacji okazała się wyjątkowa. RAD zjednoczył wszystkie triady, stawiając na czele każdej świat wypełniony śnieżnobiałym blaskiem samego przepływu zmian w Kręgu Życia. RAD umieścił inny świat wypełniony śnieżnobiałym blaskiem w centrum stworzonego Wszechświata, tak aby oświetlał połączony blask sześciu wybranych wszechświatów. Każdy z dziewięciu światów, wypełniony śnieżnobiałym blaskiem, reprezentował Wszechświat, w którym nie było żadnego życia. Służyli jako zarząd i kontrola nad wszystkimi sześcioma wszechświatami zawartymi w jednej całości.
RAD kontemplował owoce swojej pracy i przed jego oczami zajaśniał Wszechświat Źródła, który zawierał sześć Wszechświatów Kręgu Życia i dziewięć Światów Zarządzania. Mimo całej swojej świetności Wszechświat Źródła nadal nie mógł istnieć jednocześnie w dwóch strumieniach zmian w Kręgu Życia i Złotej Ścieżce. A RAD planował stworzyć dla niej specjalny flow, jakiego nigdzie wcześniej nie było…
Dlaczego Kronika zaczęła się od koncepcji Kręgu Życia i Złotej Drogi? Ponieważ jego zadania i cele mają odzwierciedlać wydarzenia rozgrywające się we Wszechświecie, w którym manifestujemy się ty i ja. Pomijając pytania o to, dlaczego właściwie znaleźliśmy się w tak niezwykłym Wszechświecie, stojąc u źródła Złotej Ścieżki, zauważamy, co następuje. Aby opisać działanie dowolnego systemu, wystarczy zidentyfikować bezpośrednie otoczenie, które na niego oddziałuje. Tym samym ograniczyliśmy zakres omawianych zagadnień do niezbędnych pojęć. I nie będziemy zagłębiać się w gąszcz głębszych powiązań, bo nie wiadomo, czy w ogóle nastąpi ich kres.
Zatem stworzenie Wszechświata Źródła wymaga przede wszystkim określenia i ukształtowania fazy Kręgu Życia, która będzie punktem wyjścia Złotej Ścieżki. W tym celu konieczne było połączenie sześciu Wszechświatów. Każdy Wszechświat miał swoją własną jakość życia: porządek, kontrolę, harmonię, chaos, tworzenie i niszczenie. Połączenie tych zasad zapewnia równowagę – nasz oczywisty sposób życia. I to właśnie połączenie cech w równych proporcjach umożliwia wejście na Złotą Ścieżkę. Jeśli wyobrazisz sobie każdy Wszechświat w ramach Wszechświata Źródła w postaci kuli, otrzymasz figurę, której przekrój pokazano na rysunku.

Sześć kul przecina się w środku. Mają inne obszary przecięcia o niezwykłych cechach, ale nie jesteśmy tym teraz zainteresowani. Dodając trochę więcej geometrii, możemy zobaczyć włączenie dziewięciu Worlds of Control.

Podział Wszechświatów na triady i ich dobór według kryterium przedstawionego w Kronice jest jednoznacznym i bezpośrednim wskazaniem obrazu połączenia sfer ze sobą oraz ze Światami Kontroli, który został modelowany na rysunku. Warto jednak zdać sobie sprawę, że geometria, choć rozjaśnia obraz czegoś, jednocześnie go ogranicza i łączy z innymi niepożądanymi cechami naszego myślenia: z przestrzenią i czasem. To, co jest powiedziane w Kronice, nie ma nic wspólnego z przestrzenią, czasem czy naszym sposobem myślenia. Pojęcia te w zasadzie nie istnieją. Ale wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że każda kronika jest powiązana z tymczasowymi datami i pewną serią następujących po sobie wydarzeń. W naszym przypadku konieczne jest rozszerzenie pojęcia czasu, aby spróbować także jakościowo ocenić kolejność opisywanych zdarzeń. Czas to relacja pomiędzy energią i przestrzenią w określonej fazie ruchu .
Jako konkretny przykład rozważmy siebie siedzącego na krześle. Jeśli słuchasz przyjemnej muzyki, czas będzie dla Ciebie szybki. Jeśli usiądziesz na gorącej cegle lub po prostu wysłuchasz nudnego wykładu, upływ czasu zwolni dla Ciebie. Czas charakteryzuje przepływ energii skoncentrowany w Twojej przestrzeni wewnętrznej. Przepływ energii charakteryzuje się stanem psychicznym. Aby sobie wyobrazić, czym jest Krąg Życia, należy skoncentrować w swojej przestrzeni wewnętrznej energię wytwarzaną przez elektrownię jądrową przez 20 000 lat. Następnie, przyjmując za punkt wyjścia stworzenie Złotej Ścieżki, okres czasu od początku do przejawienia się Wszechświata Źródła szacuje się na 4 biliony. cykle, gdzie każdy cykl to 144 Kręgi Życia.
Teraz wróćmy do rzeczy. Drugim krokiem w kierunku stworzenia Wszechświata Źródła jest utworzenie Strumienia Zmian, który odpowiadałby jednocześnie dwóm formom ruchu charakterystycznym dla Wszechświatów Kręgu Życia i Złotej Ścieżki. O tym przeczytacie w kolejnym fragmencie Kroniki.
RAD określił miejsce Wszechświata Źródła pomiędzy przepływem zmian w Kręgu Życia a przepływem zmian na Złotej Drodze, dla czego ten Wszechświat jedną połową musi być zanurzony w Kręgu Życia, a drugą połową zanurzyć się w Złotym Szlaku. Aby to zrobić, stworzył specjalny przepływ zmian, łącząc przepływ Kręgu Życia z przepływem Złotej Ścieżki. W wyniku tego działania powstał przepływ o kształcie przypominającym spiralę, który nazwano Przepływem Spiralnym. I zawierała esencję cykliczności i wznoszenia się.
Z radością kontemplowałem stworzony Wszechświat Źródła i zdałem sobie sprawę, że reaguje on jedynie na cykliczność. Wtedy postanowiłem wnieść nieskończoność do Wszechświata Pochodzenia. I mnożył to w nieskończoność. Zatem w każdym z sześciu Wszechświatów RAD umieścił strukturę identyczną z Wszechświatem Źródłowym i każdy z sześciu Wszechświatów stał się podobny do Wszechświata Źródłowego. A sam Wszechświat Źródła stał się tylko jednym z sześciu Wszechświatów, które były częścią większej, ale identycznej struktury. I tak to trwało w nieskończoność, od małego do wielkiego. I nie było końca mnogości tego podobieństwa. I było tak: tylko połączona promienistość sześciu Wszechświatów wytworzyła blask Wszechświata Źródła, a blask ten miał kolor określony przez pozycję tego Wszechświata w kolejnej hierarchicznej strukturze sześciu Wszechświatów.
Rozważał narodziny nowego Wszechświata i nazwał go RADOŚĆ. I było w nim miejsce na cykliczność, wyrażającą się w istnieniu sześciu Wszechświatów, stanowiących jedną całość na każdym poziomie wielkoskalowego rozważania nieskończoności osadzonych w sobie Wszechświatów. I było w nim miejsce na wzniesienie, wyrażone w przepływie świetlistości pomiędzy wielkoskalowymi poziomami Wszechświatów zagnieżdżonymi w sobie.
Byłam SZCZĘŚLIWA z owoców mojej pracy, bo Wszechświat był SZCZĘŚLIWY, że został umieszczony w Spiralnym Przepływie, łączącym przepływ zmian w Kręgu Życia i przepływ zmian na Złotej Ścieżce. I umieścił RADOŚĆ Wszechświata w Spiralnym Przepływie. Wszechświaty rozbłysły, Światy zajaśniały.
Byłem SZCZĘŚLIWY, że mogłem kontemplować ten cud i radować się nim. Widział spirale wznoszące się z głębin nieskończoności, rozszerzające się na nieskończoną odległość. I były spirale we wszystkich sześciu kolorach. RAD połączył te spirale w jedną, a spirala świeciła fioletowym blaskiem. Wypuścił promień światła ze swojego Umysłu w głębiny nieskończoności i stamtąd kontemplował spiralę. I nazwał tę spiralę RAD SVA.
Przepływ zmian w Kręgu Życia można porównać do ruchu po okręgu, a przepływ zmian na Złotej Ścieżce można porównać do ruchu po linii prostej. Najbardziej naturalną kombinacją tych dwóch form ruchu jest ruch spiralny. Zapamiętaj obraz zwykłej spirali śrubowej.

Teraz spróbuj znaleźć na obrazie Wszechświata Źródła ruch po okręgu: cykliczny ruch przez sześć znajdujących się w nim Wszechświatów. I taki ruch jest właściwie jedynym, jaki można sobie wyobrazić. Kolejnym krokiem na drodze do powstania Wszechświata Źródła było stworzenie struktury, którą najsłuszniej nazywa się fraktalem. Fraktal to zbiór elementów, w którym każdy element jest podobny do całego zbioru. Inaczej mówiąc, w każdej sferze w modelu Wszechświata Źródła umieszczono po sześć sfer i czynność tę powtarza się w nieskończoność, zarówno w kierunku zwiększania, jak i zmniejszania skali. Wyobraź sobie płomień świecy pomiędzy lustrami, których odblaskowe powierzchnie „patrzą” na siebie, a zobaczysz coś podobnego. Nie będzie wam trudno zrozumieć, w jaki sposób Wszechświaty wewnątrz Wszechświata Źródła oddziałują na siebie pomiędzy poziomami na dużą skalę. Teraz wyobraź sobie, że pasek skali wskazuje kierunek ruchu. Stopień swobody tego ruchu jest podany równie jednoznacznie, jak ruch po okręgu w ramach jednej struktury składającej się z sześciu Wszechświatów. A teraz połącz oba obrazy w jeden obraz: poruszanie się po Wszechświatach jest jednocześnie wznoszeniem się po skali. Ponownie zwróć uwagę na to, w jaki sposób aktywność jest przekazywana pomiędzy Wszechświatami.

Więc masz spiralę. Powstaje pytanie, co to znaczy? Zanim odpowiemy, chcemy Cię zapewnić, że właśnie odbyłeś podróż między przestrzeniami …
Przywrócił promień światła swojego Umysłu z głębin nieskończoności, a Światy i Wszechświaty, tworząc nieskończone poziomy, ponownie dojrzały. A RAD wpuścił promień światła ze swojego Umysłu do Światów Kontroli, spowity śnieżnobiałym blaskiem. Każdy Świat Kontrolny kontrolował triadę Wszechświatów, z wyjątkiem jednego, który kontrolował wszystkie sześć Wszechświatów. Każdy Wszechświat był kontrolowany przez pięć Światów Kontroli. Tylko wtedy Wszechświat mógł zabłysnąć, gdy większość jego Światów Kontroli była aktywna. Od tej chwili RAD kontemplował blask Wszechświata JOY i blask ten był kontrolowany przez Światy Kontroli. Pełny obrót fioletowej spirali SBA oznaczał aktywację wszystkich sześciu Wszechświatów znajdujących się na tym samym poziomie i przeniesienie aktywności wzdłuż wznoszącego się strumienia na następny poziom. Teraz RAD podzielił obrót spirali SVA na dwanaście części, zgodnie z zasadą aktywności Światów Kontroli i aktywności Wszechświatów transmitowanych wzdłuż pionowego przepływu. Cztery Światy Kontroli, kontrolujące jeden Wszechświat i jeden centralny Świat Kontroli, są odpowiedzialne za jedną dwunastą obrotu spirali SVA. Takich części jest sześć. Kolejnych sześć części składa się na aktywność samych Wszechświatów. RAD połączył dwanaście części spiralnej cewki CBA w dwa systemy. Pierwszy system składał się z trzech części odpowiadających aktywności Światów Kontroli i czterech części odpowiadających aktywności czerwonego, żółtego, zielonego i niebieskiego Wszechświata. Drugi system odpowiadał pozostałym trzem częściom, odpowiadającym aktywności Światów Kontroli i czterem częściom, odpowiadającym aktywności pomarańczowego, żółtego, zielonego i niebieskiego Wszechświata. Później nazwano je Słońcem i Księżycem. Razem Słońce i Księżyc wykonały jeden obrót spirali SVA.
Czym w ogóle jest przestrzeń? To wiele elementów, które są ze sobą powiązane. Przestrzeń niekoniecznie odzwierciedla długość, długość i szerokość. Istnieją przestrzenie liczb, przestrzenie faz i prędkości. W matematyce używamy przestrzeni wyobrażonej . Ale nie byłeś w wyimaginowanej przestrzeni, ale w naprawdę istniejącej. Tylko charakter jej elementów i powiązań między nimi nie jest taki sam jak przestrzeni, w której jesteś świadomy siebie, poruszasz się i żyjesz. Możesz się zastanawiać, jakie jest znaczenie przestrzeni spiralnej? Wyobraź sobie, że zaczynamy rozważać strukturę zaawansowanego technologicznie mikroukładu, badając jego działanie na poziomie „życia” cząstek elementarnych. Ich natura jest daleka od wyników działania mikroukładu, ale, jak widzisz, jest to ważne, jeśli chcesz zrozumieć, jak to działa. Przyglądamy się więc otaczającemu nas światu, zaczynając od podstawowych procesów Umysłu. Część, którą przeczytałeś, zawiera pewne szczegóły tych procesów. I klucz do znaczenia tych szczegółów na zdjęciu:

Znaczenie tej matrycy polega na graficznym przedstawieniu wariantów aktywności Wszechświatów. Sześć cięć (kresek) odnosi się bezpośrednio do ich Wszechświatów. Sześć kolejnych na krawędziach jest nie mniej ważnych, a zrozumiesz to nieco później. Tnie stos na Runy. Kolejnym ważnym krokiem jest wyizolowanie dwóch połówek oryginalnej matrycy. Nazwaliśmy go Słońcem i Księżycem, w rzeczywistości mają one inne nazwy, ale nie byliśmy w stanie przekazać ich obrazu. Przedstawione nazwy są najbardziej odpowiednie, dlaczego – znowu stanie się jasne później.
A RAD był odpowiedzialny za integralność spirali SVA. Swoją wolą stworzył podział tej integralności. Podzielono spiralę RAD CBA na nieskończoną liczbę części. Każda część tego zestawu składała się z dokładnie trzech zwojów i pół obrotu spirali CBA. Połowa nieskończonej liczby części zawierała cztery słońca i trzy księżyce. Druga połowa nieskończonej liczby części zawierała trzy słońca i cztery księżyce. Pierwsza połowa odzwierciedlała prawo i zniszczenie. Druga połowa pokazała mądrość i kreatywność. Pierwsza połowa była mocna i chwaliła porządek we wszystkim. Mudra trwała pół sekundy i życie było w stanie stworzyć. Jedynie harmonia i chaos stanowiły podstawę przyciągania, dwie połówki całości trzymające się razem w spirali SVA. Jedność i przeciwstawienie tych dwóch cech odsłoniło symbol oddzielenia. Jedynie połączenie obu części umożliwiło utworzenie spirali SVA składającej się z siedmiu pełnych zwojów.
Teraz znasz pochodzenie podziału umysłu na połowę męską i żeńską. Zapraszamy Cię do samodzielnego dokonania szeregu odkryć na ten temat. Oto runiczny obraz dwóch połówek siedmiu zwojów Spirali SVA – Rodzina:

Widział owoce swojej pracy i radował się z cudu stworzenia. Spośród wielu części spirali SVA wybrał te, które zawierały konie i moc. Wystrzelił SZCZĘŚLIWY promień swojego Umysłu w nieskończoność tych części spirali, a Wszechświaty i ich Światło dojrzały. I w każdej z części wyodrębnił Światło wszystkich Wszechświatów i zanurzył to Światło w strumieniu zmian Złotej Ścieżki. Zwrócił promień swojego Rozumu do RAD i nie mógł się doczekać cudu, który stworzył. Wewnątrz każdej części spirali SVA z nieskończonej liczby wybranych, świecił rdzeń. Z każdego pręta emanowała śnieżnobiała poświata, a jasność tego blasku nie miała granic.
Zwrócił RAD spirali SVA, która zawierała konie i moc, rozpraszając się w drugiej połowie nieskończonej liczby części spirali SVA, które znajdowały się w spoczynku. Byłem SZCZĘŚLIWY, gdy biały blask pręta oświetlił nieskończoność i od tej nieskończoności druga połowa spirali SVA została przyciągnięta do jednej połowy. I owiana białym blaskiem, druga połowa rozświetliła się specjalnym Światłem. I to Światło pojawiło się na początku drugiej połowy spirali, wznosząc się wyżej aż do samego końca, i to Światło trwało na początku pierwszej połowy, która zawierała rdzeń białego blasku. I gdy Światło działało na pręt, zaczął on emitować fioletowy blask.
Uradował się, kiedy zobaczył ten blask i nazwał go KA. Wkrótce nieskończona liczba innych części spirali SVA, działających dla siebie jak połówki całości, pokazała blask statku kosmicznego. Następnie oznajmił SZCZĘŚLIWY, że jedynie dążenie jednej połowy do wzniesienia się Złotą Ścieżką jest w stanie spowodować narodziny Światła w drugiej połowie i to Światło drugiej połowy, pod warunkiem, że istnieje ścisły związek z pierwszą połową, przeminie w nią i zamanifestuj blask KA. I tak było i będzie.
Nie ma nic piękniejszego niż kontemplacja interakcji zasad męskich i żeńskich na poziomie Umysłu. Pod względem jakościowym podstawowym urządzeniem lasera jest spirala z prętem. To urządzenie, jeśli fizyka jest ci obca, jest wzmacniaczem fal świetlnych o określonej częstotliwości. Rdzeń spirali Umysłu jest wzmacniaczem wymaganego blasku Umysłu i tej jego części, która spełnia zasady Złotej Ścieżki. Zadaniem żeńskiej części umysłu jest odbieranie i przesyłanie sygnału z powrotem do spirali męskiego umysłu. Tworzy to równowagowy układ oscylacyjny. Zacznij teraz czytać kolejną część Kroniki.
RAD stworzył kolejny Spiralny Przepływ zmian i umieścił w nim fioletową spiralę SVA, złożoną z nieskończonej liczby części, ponownie połączonych ze sobą fioletowym strumieniem KA. I powstała nowa spirala CBA, która była niebieska. A potem RAD rozbił go na nieskończoną liczbę części spirali SVA i ponownie w każdej części były trzy i pół zwoju. RAD powtórzył te same czynności, które wykonał dla części fioletowej spirali SVA, a efektem jego działań była manifestacja niebieskiego blasku statku kosmicznego. RAD stworzył kolejny Spiralny Przepływ zmian i umieścił w nim niebieską spiralę SVA, złożoną z nieskończonej liczby części, ponownie połączonych ze sobą niebieskim przepływem KA. I powstała nowa spirala SVA, która była niebieska. A potem RAD rozbił go na nieskończoną liczbę części spirali SVA i ponownie w każdej części były trzy i pół zwoju. RAD powtórzył te same czynności, które wykonał dla części niebieskiej spirali SVA, a efektem jego działań była manifestacja niebieskiego blasku statku kosmicznego. RAD stworzył kolejny Spiralny Strumień zmian i umieścił w nim niebieską spiralę SVA, złożoną z nieskończonej liczby części, ponownie połączonych ze sobą niebieskim strumieniem KA. I powstała nowa spirala SVA, która była zielona. A potem RAD rozbił go na nieskończoną liczbę części spirali SVA i ponownie w każdej części były trzy i pół zwoju. RAD powtórzył te same czynności, które wykonał dla części niebieskiej spirali SVA, a efektem jego działań była manifestacja zielonego blasku statku kosmicznego. RAD stworzył kolejny Spiralny Strumień zmian i umieścił w nim zieloną spiralę SVA, złożoną z nieskończonej liczby części, zielony strumień KA, ponownie połączony ze sobą. I powstała nowa spirala SVA, która była żółta. A potem RAD rozbił go na nieskończoną liczbę części spirali SVA i ponownie w każdej części były trzy i pół zwoju. RAD powtórzył te same czynności, które wykonał dla części zielonej spirali SVA, a efektem jego działań była manifestacja żółtego blasku statku kosmicznego. RAD stworzył kolejny Spiralny Przepływ zmian i umieścił w nim żółtą spiralę SVA, złożoną z nieskończonej liczby części, ponownie połączonych ze sobą żółtym przepływem KA. I powstała nowa spirala SVA, która była pomarańczowa. A potem RAD rozbił go na nieskończoną liczbę części spirali SVA i ponownie w każdej części były trzy i pół zwoju. RAD powtórzył te same czynności, które wykonał dla części żółtej spirali SVA, a efektem jego działań była manifestacja pomarańczowego blasku statku kosmicznego. RAD stworzył kolejny Spiralny Przepływ zmian i umieścił w nim pomarańczową spiralę SVA, złożoną z nieskończonej liczby części, ponownie połączonych ze sobą pomarańczowym przepływem KA. I powstała nowa spirala SVA, która była czerwona. A potem RAD rozbił go na nieskończoną liczbę części spirali SVA i ponownie w każdej części były trzy i pół zwoju. RAD powtórzył te same czynności, które wykonał dla części pomarańczowej spirali SVA,a efektem jego działań była manifestacja czerwonego blasku statku kosmicznego.
RAD zakończył swoją pracę i był zadowolony z tego, co zobaczył. I zwrócił promień swego Rozumu do źródeł swoich czynów. I dojrzał do dwunastu części zwoju spirali SVA, którą stworzył wcześniej. Każda część reprezentowała blask jednego z Wszechświatów lub jednej z grup Światów Zarządzania. RAD wyróżnił z tych części Słońce i Księżyc. RAD zaczął na różne sposoby łączyć części tworzące Słońce. Najpierw wziąłem dowolne dwie części i znalazłem dwadzieścia jeden wariantów takich kombinacji. Następnie wziął dowolne trzy części i znalazł trzydzieści pięć kombinacji. Następnie wziął dowolne cztery części i znalazł trzydzieści pięć kombinacji. Następnie wziął pięć dowolnych elementów i znalazł dwadzieścia jeden kombinacji. Następnie wziął dowolne sześć elementów i znalazł siedem kombinacji. Następnie wziąłem siedem dowolnych elementów i znalazłem jedną kombinację. Łączna liczba kombinacji wynosiła sto dwadzieścia jeden. Podążając za Słońcem, spojrzał na Księżyc i znalazł na nim taką samą liczbę kombinacji jego części. Jednak RAD wiedział o niekompletności tego, co stworzył. A potem stworzył jeszcze dwa Słońca i dwa Księżyce. Drugie Słońce składało się z trzech części odpowiadających aktywności Światów Kontroli i czterech części odpowiadających aktywności czerwonego, pomarańczowego, zielonego i niebieskiego Wszechświata. Drugi Księżyc składał się z trzech części odpowiadających aktywności Światów Kontroli i czterech części odpowiadających aktywności pomarańczowego, żółtego, niebieskiego i ciemnoniebieskiego Wszechświata. Trzecie Słońce składało się z trzech części odpowiadających aktywności Światów Kontroli i czterech części odpowiadających aktywności czerwonego, pomarańczowego, zielonego i niebieskiego Wszechświata. Trzeci Księżyc składał się z trzech części odpowiadających aktywności Światów Kontroli i czterech części odpowiadających aktywności czerwonego, żółtego, niebieskiego i niebieskiego Wszechświata.
I znał trzy jasne Słońce i trójgłowy Księżyc. Wypuścił promień światła ze swojego Umysłu w głębiny nieskończoności i tam były już dojrzałe trzy spirale SVA. A RAD dokonał tych samych cudów z pozostałymi dwiema spiralami, jakie zrobił w przypadku pierwszej spirali SBA. A teraz RAD zobaczył nieskończoną liczbę części spirali SVA i tylko On mógł zobaczyć różnicę między tymi częściami. I RAD wyróżnił kilka części z nieskończonej liczby części spirali SVA: dwa tysiące sześćset sześćdziesiąt dwa, wśród których znajdowały się części we wszystkich siedmiu kolorach, odnoszące się do trzech Słońc i trzech Księżyców, a dla każdej części była własną połowę.
Mam nadzieję, że czeka Cię ciekawa podróż. Spróbujmy to zrozumieć. Wyobraź sobie nowo zagnieżdżone systemy Wszechświatów na różnych poziomach. Przechodząc od tej idei do przestrzeni spirali, rozumiesz, co się dzieje: zwracamy się do przestrzeni aktywności procesów zachodzących pomiędzy Wszechświatami. Teraz Twoim zadaniem jest stworzenie kolejnej z poprzedniej spirali:

W języku aktywności Wszechświatów wygląda to mniej więcej tak: przeniesienie aktywności pomiędzy wielkoskalowymi poziomami wzajemnie zagnieżdżonych Wszechświatów stanowi podstawę aktywności wzdłuż cyklu Kręgu Życia w nowym systemie Wszechświatów. Jesteśmy więc świadkami narodzin jakościowo nowego systemu Rozumu, ale we wszystkich szczegółach podobnego do poprzedniego systemu. Oczywiście do tego trzy wymiary przestrzeni naszych obrazów wyraźnie nie wystarczą, ale trzeba spróbować to sobie wyobrazić. W przypadku spirali dwupoziomowej miały miejsce te same działania podziału na części, co w przypadku spirali pierwotnej. Wyobraź sobie, że siedem razy powtarzasz proces tworzenia wielopoziomowej spirali! Ile wymiarów przestrzennych będziesz potrzebować, aby powrócić od idei spirali do idei aktywności Wszechświatów? Zgadzam się, dużo. Ta odpowiedź wystarczy. Jest to wada nawykowego myślenia, ponieważ ta przestrzeń i jej wymiary nie mają nic wspólnego z wymiarowością i naturą przestrzeni, do której jesteś przyzwyczajony.
Tak, przestrzeń Umysłu jest wielowymiarowa i tutaj opisany jest proces tworzenia tej przestrzeni Umysłu. Kluczowymi ogniwami w działaniu tej przestrzeni jest aktywność Wszechświatów, którą najłatwiej oznaczyć za pomocą siedmiu kolorów tęczy. Suma sześciu kolorów daje fiolet – to także sygnał do przeniesienia aktywności na wyższy poziom. Graficzna wersja opcji aktywności jest wyświetlana za pomocą Run.
Teraz już wiesz, że tak naprawdę są trzy Słońca i trzy Księżyce. Różnica polega na kolorystyce zawartych w nich cięć. Pokoloruj matrycę runiczną. Następnie otrzymasz pierwsze Słońce i Księżyc, dzieląc je na dwie części wzdłuż linii żółtego i zielonego cięcia, drugie Słońce i Księżyc – wzdłuż linii niebieskiego i czerwonego cięcia, trzecie Słońce i Księżyc – wzdłuż linii w kolorze pomarańczowym i niebieskim. Następnie, jeśli zastosujesz prostą zasadę przeszukiwania wszystkich możliwych opcji dla run składających się z trzech Słońc i trzech Księżyców, otrzymasz 121 run na każde Słońce i każdy Księżyc oraz kolejnych 12 run, każda z jednym cięciem. Ciekawie jest przejść od urządzenia Umysłu do Run i odwrotnie, prawda? Obraz Run ma na celu ułatwienie zrozumienia. W rzeczywistości są to dźwignie pracy Umysłu. Obecność dokładnie trzech Słońc i Księżyców nie jest przypadkowa. I to nie przypadek, że ich liczba pokrywa się z postrzeganą wymiarowością przestrzeni Twojego siedliska. Patrząc w przyszłość, powiemy, że podstawą i naturą każdej przestrzeni fizycznej jest niewątpliwie Umysł. Przestrzeń można przedstawić jako zbiór elementarnych komórek – łokci. Sześcian jest odzwierciedleniem istnienia trzech Słońc i trzech Księżyców, bit jest nowoczesnym symbolem informacji. Łokieć jest łącznikiem pomiędzy mechanizmami Umysłu a procesami fizycznymi. Spróbujemy opisać Ci model tego, jak łokieć jest postrzegany przez naszą zwykłą wyobraźnię. Zaprojektowano go niezwykle prosto.

Na rysunku widać kilka wydłużonych cylindrów, ściśle przylegających do siebie, zorientowanych w trzech kierunkach przestrzennych. Należy pamiętać, że liczba cylindrów w jednym kierunku wynosi 121. Każdy cylinder odpowiada jednej runie i ma swój własny kolor. Na przykład pośrodku każdej ściany może znajdować się czerwony cylinder. Pozostałe kolory ułożone są z niego na zasadzie tęczy. W tym przypadku łokieć nazywany jest czerwonym. Środek może mieć dowolny z sześciu kolorów, co daje początek sześciu rodzajom łokci. Z takich łokci budowane są łokcie drugiego poziomu: u podstawy takiej „sześcianu” znajduje się 121 łokci. Łatwo obliczyć, że liczba łokci w łokciu drugiego poziomu wynosi dokładnie 1331. W zależności od umiejscowienia i rozmieszczenia „kolorów” łokci w łokciu drugiego poziomu, ten ostatni może również występować w sześciu odmianach. Z łokci drugiego poziomu dodaje się łokcie trzeciego według tej samej zasady i tak dalej. Mamy samopodobną konstrukcję, która nie jest niczym innym jak projekcją struktury Umysłu na przestrzeń fizyczną. Model ten odzwierciedla wszystkie wzorce, które wspólnie zaobserwowaliśmy wcześniej, opisujące zasady Umysłu.
Wyobraź sobie ekran telewizora lub monitora. Jest on podzielony na komórki zwane „pikselami”. Każdą taką komórkę można w wymaganym czasie pomalować na inny kolor. Żywy obraz, który widzisz, jest wynikiem dynamiki kolorów małych komórek, której nawet nie dostrzegasz. Wyobraź sobie, że Twój wzrok dostrzega sekwencję kolorowych komórek, jednak świadomie możesz łatwo określić, co znajduje się przed Tobą na ekranie: osoba, kwiat, dom, samochód. Podobnie jest z modelem łokciowym. Tylko „piksele” są poleceniami Umysłu, które postrzegamy jako manifestujące się procesy fizyczne. Jednak zeszliśmy zbyt głęboko. Wrócimy do tego później, ale na razie czytaj dalej „Kronikę”.
Podczas gdy jedna część RADA tworzyła Wszechświat RADOŚĆ, druga część znajdowała się na Tronie RADA, po ukończeniu Złotej Ścieżki. Złotą Ścieżką wspięło się bardzo wiele inteligentnych istot, lecz przez długi czas nikomu nie udało się osiągnąć poziomu rozwoju wystarczającego do zamanifestowania się we Wszechświecie, w którym rezydowała sama Esencja RADA. Wreszcie, po wielu cyklach, we Wszechświecie Tronu pojawili się mieszkańcy, a RAD nazwał ich swoimi dziećmi z urodzenia i powołania. I nauczył swoje dzieci wielkiej mądrości, aby znaleźć w nich wsparcie i wsparcie w swoich czynach. Ci, którzy osiągnęli dojrzałość umysłową, zostali wysłani przez RAD do wszechświatów Kręgu Życia, aby zasiali nasiona nauki o wielkiej Ścieżce, o wznoszeniu się Złotą Ścieżką.
Wreszcie nadeszło wielkie wydarzenie – powstanie Wszechświata RADOŚĆ. RAD wybrał dziewięciu jego synów spośród wielu godnych zaufania i zaprosił ich do siebie, aby wyjaśnili im swoją wolę. Najstarszy z braci nazywał się MaRod. Pojawił się wcześniej niż reszta jego braci. RAD powiedział mu to, co powinien był wiedzieć tylko MaRod. Wkrótce przybyło pozostałych ośmiu braci. A ich imiona brzmiały: AhSen, VaRaShi, GorMa, ShaTor, KarSokh, IsAkhe, SuKhoNsh i KraKhon. Swoim synom przekazał swoją wolę SZCZĘŚLIWOŚCI: każdy syn powinien zaangażować się w twórczość we Wszechświecie SZCZĘŚLIWYM. Należy stworzyć życie godne Wszechświata, stojąc u Źródła Złotej Ścieżki wzniesienia, aby iskry jego umysłu w ciałach inteligentnych istot Wszechświatów Kręgu Życia miały szansę przedostać się do Złota Ścieżka. Dopiero gdy każdy z synów wyraził zgodę i z radością przyjął zaszczyt wypełnienia polecenia swojego Wielce kochającego Ojca, esencja RADA zajaśniała wielkim blaskiem i blask ten ogarnął każdego brata.
Życie poza Wszechświatem Źródła zawsze istniało, jest i będzie. Istnieje także we Wszechświatach Złotej Ścieżki. Mądrą decyzją jest wybranie wybranych spośród tych, którzy przeszli całą Złotą Ścieżkę do roli wszechmocnych i Twórców w ramach Wszechświata Źródła. Wiedzą absolutnie wszystko, co jest na Złotym Szlaku.
Kim są „bracia” powołani do rządzenia Wszechświatem Źródła? Jaki jest ich umysł? Możemy to oceniać tylko pośrednio lub wcale. Są to byty zewnętrzne i jest mało prawdopodobne, że ty i ja będziemy w stanie jasno wyobrazić sobie, kim naprawdę są. Być może są tacy sami jak ty, ja, my wszyscy. A może inne. Może jesteśmy na ich podobieństwo? Bardzo trudno powiedzieć. Prawdopodobnie jest jasne, że liczba braci odpowiada liczbie Światów Kontroli Umysłu Wszechświata Źródła. Starszy brat odpowiada Światowi Zarządzania, który znajduje się w samym centrum. Podążaj dalej wzdłuż „Kroniki”.
Widziałem wszechświat jako RADOŚĆ. Wiedział, że synowie wyrazili zgodę na zostanie Twórcami we Wszechświecie. Radujcie się. Dla każdego z nich należało stworzyć Tron, aby wspólnie mogli rozpocząć tworzenie życia we Wszechświecie. I stworzył tron dla każdego z braci i każdy z nich pojawił się na jego tronie. I wszyscy ujrzeli wielki blask swego Ojca, który ogarnął ich umysł, a blask ten został zastąpiony szczególnym Światłem. I w rzeczywistości każdego z braci pojawiło się Światło w nowej nieskończoności. A to światło było niebieskie. I każdy z braci usłyszał głos swego Wielce kochającego Ojca: Taka jest Reguła. I w rzeczywistości każdego z braci pojawiło się Światło w nowej nieskończoności. A to światło było niebieskie. I każdy z braci usłyszał głos swego kochającego Ojca: To jest Weda. I w rzeczywistości każdego z braci pojawiło się Światło w nowej nieskończoności. A to światło było zielone. I każdy z braci usłyszał głos swojego Wielce kochającego Ojca: To jest Witaj. I w rzeczywistości każdego z braci pojawiło się Światło w nowej nieskończoności. A to światło było żółte. I każdy z braci usłyszał głos swego kochającego Ojca: To jest Nav. I w rzeczywistości każdego z braci pojawiło się Światło w nowej nieskończoności. A to światło było pomarańczowe. I każdy z braci usłyszał głos swego Wielce kochającego Ojca: Chwała temu. I w rzeczywistości każdego z braci pojawiło się Światło w nowej nieskończoności. A to światło było czerwone. I każdy z braci usłyszał głos swego Wielce kochającego Ojca: To jest Krew. I w rzeczywistości każdego z braci pojawiło się Światło w nowej nieskończoności. A to światło było fioletowe. I każdy z braci usłyszał głos swego Wielce kochającego Ojca: To jest Rzeczywistość. I znowu każdy z braci ujrzał blask swego Wielce kochającego Ojca, a blask ten był śnieżnobiały. I w tym blasku był głos i każdy z braci przyjął naukę swego Ojca o szczególnym Świetle.
A głos powiedział im, jak Umysł RADA został podzielony na niezliczone części. A każda część miała swoją połowę. I tylko integralność dwóch połówek dała początek blaskowi statku kosmicznego. I był ten blask siedmiu kolorów, z których każdy został dojrzały przez braci jako specjalne Światło. I głos nauczył ich, że u podstaw każdego ze światów leży szczególne Światło: Reguła, Wedy, Zdrowie, Navi, Chwała, Piękno i Objawienie, i że każdy z braci musi pracować w tym Świetle. I zapisał swój głos AhSenowi, aby pracował w Świetle Światów Reguł, Wed i Zdrowia. I przekazał głos VaRaSha do pracy w Świetle Światów Reguł, Wed i Navi. A głos GorMa przekazał do pracy w Świetle Światów Reguły, Zdrowia i Piękna. I przekazał głos ShaToru do pracy w Świetle Światów Wed, Zdrowia i Chwały. I przekazał głos KarSokhowi do pracy w Świetle Światów Chwały, Kravi i Navi. I przekazał głos Isakhi do pracy w Świetle Światów Piękna, Chwały i Zdrowia. I przekazał głos SuKhoNshu do pracy w Świetle Światów Navi, Kravi i Rule. I przekazał swój głos KraKhonowi, aby pracował w Świetle Światów Navi, Chwały i Wed. I zapisał swój głos MaRodowi, najstarszemu z braci, aby pracował w Świetle Świata Objawionego. Bracia przyjęli przymierze ze swoim Wielce kochającym Ojcem i nazwali go RA-M-HA, który rzucił Światło Wielkiej Ścieżki na Światy i radował się pięknem tych Światów Wszechświata.
To bardzo interesujące, co „Tron” reprezentuje dla Stwórcy? Można przypuszczać, że do jego zadań należy ustanowienie pewnego powiązania pomiędzy strukturą Umysłu Wszechświata Źródłowego a Umysłem każdego Stwórcy. Oznacza to, że Umysł Stwórcy musi zbliżyć się do dźwigni kontrolnych Wszechświata Źródła jak klucz do zamka. A każdy „Tron” musi być połączony z odpowiednim światem kontroli Wszechświatów zawartym w Umyśle Wszechświata Źródła. Naszym zdaniem bardzo ważny szczegół: „nowa nieskończoność w rzeczywistości każdego z braci”.
Zastanówmy się, jaka jest rzeczywistość? To jest Twoje ogólne postrzeganie. Wszystko, co dzieje się wokół ciebie, jest twoją percepcją, wytworem twojego umysłu, rzeczywistością. I ta rzeczywistość wyraża się zgodnie z twoimi wewnętrznymi cechami i podejściem do wszystkiego, co postrzegasz. Z tego możemy wywnioskować, że Tron połączył Umysł Wszechświata Początku z rzeczywistością każdego z braci. Oznacza to, że odtąd wszystko, co przejawią bracia, jest wytworem ich zrozumienia, biorąc pod uwagę wewnętrzne cechy każdego z nich.
Teraz staje się jasne, dlaczego braciom dosłownie „pokazano” Światło Światów. Wszystko to już wydarzyło się w ich rzeczywistości. I to jest dość ważny fakt, który zdecydowanie warto utrwalić dla siebie. Na zdjęciu widać Światy Wszechświata Źródła:

Zagłębiając się w dane obrazy, widać, że każdy Świat przynależy do określonej przestrzeni Umysłu Wszechświata Źródła. Pamiętaj o kolorach „Światła KA” podczas tworzenia spirali zawierającej wiele poziomów. Teraz oszacuj udział Rozumu w każdym Świecie. Obserwuj głęboki związek między tymi częściami Umysłu, ponieważ wszystkie są połączone w jedną całość i wpływają na siebie nawzajem. Inna cecha wzajemnego wpływu Światów pojawia się, gdy każdy z młodszych braci otrzymuje w spadku władzę nad trzema z sześciu Światów. W tym przypadku każdy Świat będzie rzeczywistością czterech młodszych braci na raz. Niesamowity sposób na zapewnienie stabilności kontroli nad całym Wszechświatem, prawda?
I jeszcze jeden wyjątkowy Świat – Rzeczywistość, będąca równowagową kombinacją wszystkich Światów Wszechświata Źródła, reprezentuje rzeczywistość dla swojego starszego brata. Teraz możesz przystąpić do czytania kolejnej części Kroniki.
Okazywał radość swoich synów, wielkich Stwórców, w pałacach swego Tronu. I zaczął ich uczyć, jak rządzić Wszechświatem z RADOŚCIĄ. Powiedział RADowi, że w istocie każdej cząstki jego Umysłu istnieje spirala SVA. A każda cząstka zawiera trzy i pół obrotu helisy CBA. I że każdy zwój spirali CBA składa się z dwunastu części. I do braci, wielkich Stwórców, należy zarządzanie wszystkimi dwunastoma częściami każdego zwoju spirali SVA. I podzielił kontrolę RAD pomiędzy braci w ten sposób: każdy z młodszych braci mógł kontrolować trzy z sześciu części obrotu spirali SVA. Starszy brat został obdarzony mocą kontrolowania sześciu fioletowych części obrotu spirali SVA. Swoim synom przekazał RADOŚĆ, aby poprzez kontrolę cząstek Jego Umysłu mogli tworzyć w Świetle Światów Wszechświata RADOŚĆ.
I nauczył RAD swoich synów, jak zacząć tworzyć w Świetle Światów Wszechświata. Nazwał cząstki RAD swoich Mind Sparks. I nakazał stworzyć Swoją Szatę dla każdej Iskry Rozumu. Każda taka szata w Świetle Światów Wszechświata Raduj się powinna otwierać Iskrze Rozumu Jego drogę do wolności i percepcji. Pierwsza szata jest siedzibą Jego Umysłu, obrazem Wszechświata Raduj się i jego granic. Druga szata to Światło Ścieżki Wielkiego Wniebowstąpienia, obraz strumienia Złotej Ścieżki. Trzecia i piąta szata stanowią w nich granicę. Czwartą szatą jest Jego Poselstwo. Szósta szata jest odbiciem Bycia. Siódma szata jest Światłem Prawdy Wielkiej Ścieżki dla tłumów. Ósma szata to tęcza Istnienia i radości, Źródle. Dziewiąta szata to głębia i harmonia odbicia Bytu i Formy. Dziesiąta szata jest odbiciem Świata, źródłem Światła. Jedenasta szata to Piękno Świata.
I pozostawił SZCZĘŚLIWĄ, że Jego Tchnienie stworzy pierwsze dwie szaty. Trzecia, czwarta, piąta, szósta, siódma i połowa ósmej szaty zostanie wypełniona przez młodszych braci Światłem Światów Wszechświata RADOŚĆ, pozostałe szaty zostaną odsłonięte przez MaRoda. I blask ogarnął każdego brata i każdy pojawił się na swoim tronie. I zaczęli podejmować się tworzenia Światów Wszechświata w Świetle Wszechświata i dokładnie wypełnili wolę swego Wielkomiłującego Ojca. Każda Iskra Rozumu świeciła światłem jedenastu szat. I Światło Umysłu RADOŚCI rozlało się na Światy Wszechświata RADOŚĆ. I Wszechświat Pochodzenia zabłysnął.
Naszym zdaniem najważniejszą częścią stworzenia Wszechświata Źródła jest stworzenie „Szat”. Na tym etapie Umysł Wszechświata Źródła jest niezliczoną ilością cząstek, z których każda ma trzy i pół obrotu w przestrzeni spirali. Cząstki te również należą do różnych poziomów tej spirali, nie zapominaj o tym.
„Ubranie” reprezentuje odrębny stopień swobody percepcji we Wszechświecie pochodzenia . Oznacza to, że stworzenie „Varets” tworzy nową przestrzeń, w której wyróżnia się jedenaście wymiarów. W tej przestrzeni każda cząstka Umysłu otrzymała możliwość postrzegania na swój sposób wszystkiego, co jest związane ze Wszechświatem Źródła. (najwyraźniej podobne „szaty” zabrane aniołom są także wspomniane w „Tajemnej Księdze Jana” )
Jaka jest percepcja cząstek Umysłu? Jaki jest jego cel? O tym porozmawiamy po zapoznaniu się z kolejnym fragmentem Kroniki, ostatnim w pierwszej części.
Bracia zachwycali się nieopisanym pięknem światów. Przepełniła ich ogromna radość dla całego Wszechświata Źródła. Młodsi bracia postanowili zaangażować się w wszechświat REJOICE i zwrócili się o radę do swojego starszego brata MaRoda. Starszy brat wysłuchał młodszych braci i skierował promień swego Rozumu na tron ich Wielkomiłującego Ojca. Chętnie przyjął intencję swoich synów. Nauczył MaRoda, jak reagować na swoich młodszych braci i zwrócił promień Rozumu syna z powrotem na jego tron.
I RAD zaczął tworzyć Naczynie dla Iskier swojego Umysłu i ich szat. I zjednoczył w tym naczyniu dokładnie tysiąc trzysta trzydzieści jeden Iskier swego Rozumu, wśród których były tylko te, które zawierały cztery słońca i trzy księżyce. I umieścił w tym naczyniu najstarszego syna swojego MaRoda. I RAD stworzył osiem kolejnych podobnych Naczyń dla Iskier swojego Umysłu i umieścił w każdym z nich Umysł każdego ze swoich najmłodszych synów. Połączył połówki tych Iskier Swojego Umysłu, które dał swoim synom, zawierające trzy słońca i cztery księżyce, w jedno Naczynie i nazwał to Naczynie MA, umieszczając je w samym centrum Wszechświata CZYTAJ. I opowiedział o tym tylko najstarszemu synowi i jego wielkim znaczeniu.
Promień Umysłu MaRoda powrócił na jego tron. A MaRod przekazał swoim młodszym braciom wolę ich Wielkomiłującego Ojca. RAD stworzył Naczynia na Iskry Swojego Umysłu i umieścił w nich umysły każdego z braci. Z pomocą tego Naczynia i zawartego w nim umysłu, wszyscy oni są teraz w stanie zamanifestować się w Świetle Światów Wszechświata. Radujcie się. Stań się częścią Światła i bądź w nim. I całe Światło stało się częścią każdego z braci. Bracia bardzo się z tego cieszyli. Ale wkrótce ponownie zgromadzili się na tronie swojego najstarszego brata MaRoda. Całe Światło było zajęte przez ich umysły i żadna pojedyncza manifestacja nie była w stanie pomieścić tak wielkich umysłów. Ich kochający Ojciec nauczył MaRoda odpowiadać przed młodszymi braćmi. I oznajmił swoją wolę braciom. Każdy z nich musi podzielić swój umysł na nierówne części: dziewięć części ze stu czterdziestu czterech Iskier Umysłu RADA i jedna część musi zawierać trzydzieści pięć Iskier. I nakazano odsłonić każdą część z wyjątkiem ostatniej.
I bracia wypełnili polecenie swego Ojca i każdy stworzył sobie po 9 ciał. I rozdzielili swoje umysły pomiędzy te ciała i nazwali je Stwórcami. I każdy brat umieścił jedno ze swoich ciał na tronie swoich braci. I na tronie każdego brata zasiadało dziewięciu Twórców, a rdzeń Umysłu każdego brata swobodnie przemieszczał się pomiędzy ciałami Stwórców. Tylko jedna dziesiąta umysłów braci pozostawała poza kontrolą Stwórców.
A MaRod nazwał trzydzieści pięć Iskier Umysłu RAD Elementami. I nakazał wszystkim Stwórcom, aby podzielili swoje umysły na sześć części. I Twórcy wypełnili wolę MaRoda, dzieląc swój umysł na sześć części, a każda część niosła dwadzieścia cztery Iskry Umysłu RAD. A Twórcy nazywali każdą część swojego umysłu Stwórcą. I MaRod nauczał Twórców, a Twórcy nauczali Twórców, jak tworzyć Wielkie Umysły, wieloaspektowe Umysły we współtworzeniu między sobą i z Elementami. A MaRod nauczał Stwórców, a Twórcy nauczali Twórców, że powinni wypełnić Życiem Radość życia wszystkie Światy i Przestrzenie Wszechświata. I MaRod nauczał Stwórców, a Twórcy nauczali Stwórców, że całe Życie jest wyrazem światła KA pomiędzy dwiema częściami SVA. I MaRod nauczał Stwórców, a Twórcy nauczali Stwórców tworzenia ciał dla Iskier Umysłu RAD, które zawierają trzy słońca i cztery księżyce.
A MaRod podzielił wielkie naczynie MA na wiele części i rozproszył je po światach i przestrzeniach Wszechświata. Radujcie się. I MaRod uczył Stwórców, a Twórcy nauczali Twórców rozpalania płomienia ich Umysłu i za pomocą Światła tego płomienia przyciągania cząstek MA rozproszonych przez MaRoda. A twórcy nazwali płomień swojego Promiennego Umysłu, a cząsteczki MA, przyciągane przez światło Promienistych, MaTriHaTa.
Dotarliśmy do ostatniej części zrozumienia podstaw struktury Wszechświata Źródła. Tutaj zobaczysz wiele interesujących i znanych rzeczy i być może w nowy sposób przemyślisz wiele stanowisk swojego światopoglądu. Zacznijmy od tego, że bracia chcieli zamanifestować się w obrębie Wszechświata Źródła, stać się częścią jego rzeczywistości. Czy oglądając film, kiedykolwiek chciałeś być blisko głównych bohaterów, poczuć to, co oni czują? Tylko cud może ci w tym pomóc, ale życzenie braci się spełniło. Zyskali możliwość odczuwania w przestrzeni Szat. Jak to się stało? „Naczynie na iskry” to części Umysłu Wszechświata Źródła, które są zjednoczone w jeden system, w ramach którego mogą wymieniać między sobą swoje spostrzeżenia. Liczba części Umysłu w „Naczyniu” dla każdego brata nie jest przypadkowa i wynosi 1331. Jest to liczba łokci tworzących łokieć drugiego poziomu. Wyobraź sobie, że jedna część Umysłu jest odpowiedzialna za aktywność w jednej określonej pozycji w obrębie łokcia na dowolnym poziomie. Następnie 1331 części Umysłu, zjednoczonych w „Naczyniu”, pokrywa bez śladu całą strukturę przestrzeni. Według modelu specyficzną pozycją kontrolowaną przez część Umysłu jest łokieć kontrolowany przez trzy Słońca i trzy Księżyce. To wyjaśnia, dlaczego w jednej części umysłu występują trzy i pół obrotu. Wszystko jest ze sobą powiązane. Umysł stanowi podstawę przestrzeni fizycznej. Jednak znów jesteśmy nieco rozkojarzeni.
Po opanowaniu „Statków” każdy z braci dosłownie objął cały Wszechświat Źródła. Problem ten rozwiązano dzieląc statek na kilka części. Dokładniej, nie jest to podział samego naczynia, ale zjednoczenie pewnych części Umysłu w grupy i odizolowanie tych grup od innych. Oznacza to, że Umysł każdego brata pozostał nienaruszony, ale pojawiły się w nim oddzielne struktury. Wyobraź sobie, że świadomość lub „ja” pojedynczego brata może przemieszczać się pomiędzy tymi strukturami. I osobną strukturą stał się Stwórca. Jego Umysł jest ograniczony strukturą i nie jest już samym bratem. I tak każdy brat „osadził” swoje dziewięć ciał – Stwórców – na wszystkich Tronach Wszechświata Źródła. Wydzielone części umysłu, w liczbie 35, które nie zostały uwzględnione w Umyśle Stwórców, odgrywają niezwykle ważną rolę dla Wszechświata Źródła. Wkrótce będzie to dla ciebie jasne i bez wyjaśnień.
Jednak nadal wyobraź sobie, że te części Umysłu nie podlegają nikomu we Wszechświecie, z wyjątkiem samych braci. Nazywa się je „Elementami”. Na tym nie zakończył się podział „Statków” na struktury. Każdy Stwórca podzielił swoje „Naczynie” na sześć struktur, które stanowiły podstawę manifestacji Stwórców. Ich Umysł składał się tylko z 24 części.
Dlaczego taki podział pierwotnego „Naczynia” jest konieczny? Wszystko jest bardzo proste. Życie we Wszechświecie Źródła jest manifestacją wszystkich możliwych odmian części Umysłu, połączonych i wzajemnych interakcji. Podział powoduje różnorodność życia. Ale ostatecznie nie powinno cię dziwić, że jesteś jednym z Twórców; tylko ze 144 części Umysłu masz obecnie od 5 do 9. Jeśli weźmiemy średnią liczbę 7, będzie to około 5% Umysłu Stwórcy.
Zaskakujące, ale prawdziwe: wiadomo, że materia, którą odczuwamy i postrzegamy, stanowi 5% substancji Wszechświata. Tylko 5% funkcji naszego mózgu. Tylko 5% genomu odpowiada za funkcjonowanie naszego organizmu. Są to jednak statystyki. Wracając do kontekstu „Kroniki”, zatrzymajmy się na „Naczyniu MA”. Ta niesamowita konstrukcja nie ma ani jednego podobnego obrazu, na podstawie którego można by stwierdzić, co to jest. To jest źródło manifestacji, centrum twórczej mocy samych Stwórców. To jest żeńska połowa Umysłu Braci, która nie ma ciała, jak Twórcy i Twórcy. Starszy brat rozproszył części „Naczynia MA” po całym Wszechświecie, aby rozproszyć i usprawnić twórczą działalność Twórców i Twórców. Twórcy muszą, manipulując swoim Umysłem i „Naczyniem”, tworzyć centra blasku – gwiazdy. Każda gwiazda musi nawiązać połączenie z częściami „Statku MA” – planetami. I organizuje się między nimi wymiana, podobna do wymiany, którą zaobserwowaliście zanurzając się w procesach zachodzących w przestrzeni spirali pomiędzy częściami Umysłu. Oczywiście obecnie postrzegamy tę wymianę na zaledwie 5%, co charakterystycznie odzwierciedla się w naszym światopoglądzie i rozumieniu procesów gwiezdnych i planetarnych. Nie wspominając już o gromadach galaktycznych tych gwiazd.
CZĘŚĆ II
Druga część „Kroniki” opowiada o powstaniu Źródła Wszystkich Źródeł.
Życie rozmnożyło się i jaśniało we wszystkich światach wszechświata RADOŚCIĄ. Niestrudzona praca Twórców i Twórców zwiększyła Piękno i wielkość Wszechświata Źródła. Teraz stworzono wszystkie warunki do edukacji Umysłu i przygotowania do wielkiej wspinaczki Złotą Ścieżką. A we Wszechświecie RADOŚCI było sześć światów: Świat Reguł, Świat Wed, Świat Zdrowia, Świat Navi, Świat Chwały i Świat Piękna. Świat Objawienia zjednoczył wszystkie sześć Światów Wszechświatów i odzwierciedlał ich integralność i równowagę. A Twórcy rządzili tymi Światami zgodnie z prawami ich Wielkomiłującego Ojca. A w każdym Świecie było sześć Przestrzeni: Przestrzeń Władzy, Przestrzeń Wed, Przestrzeń Zdrowia, Przestrzeń Navi, Przestrzeń Chwały i Przestrzeń Piękna. Przestrzeń Odkrycia zjednoczyła wszystkie sześć przestrzeni w każdym Świecie i odzwierciedlała ich integralność i równowagę. A Twórcy rządzili tymi Przestrzeniami zgodnie z prawami ich Wielkomiłującego Ojca. I każdy Świat pozostawił ślad na wszystkim, co przejawiło się w Przestrzeniach, które wypełniały ten Świat. A Twórcy i Twórcy nazwali ten wpływ Świata na Przestrzenie Siłą. I było sześć Sił: SI-KO – moc Kona, SI-RA – moc Zarządzania, SI-GA – moc Harmonii, SI-DO – moc Upadku, SI-T-VO – moc Kreacji, SI-OR – moc Zniszczenia. A Życie rozkwitło w Przestrzeniach pod kontrolą tych Sił. I tylko Siły mogą pomóc Umysłowi w powstrzymaniu potężnych Elementów Wszechświata.
MaRod kontemplował przepływ Życia we Wszechświecie Z RADOŚCIĄ. Przed jego wzrokiem rozciągały się nieskończone pola usiane Promienistymi. I wszystko, co można sobie wyobrazić i niepojęte, było w ich blasku. Miriady MaTriKhaTa są zanurzone w tym blasku i wyrażają szczególne Światło. A istoty podobne do Stwórców i Twórców żyły w Świetle MaTriKhaTa. I MaRod cieszył się życiem tych Istot, wiedział bowiem, że wszystkie one przybyły z innych Wszechświatów Kręgu Życia, aby przetrwać próbę Wszechświata Źródła i podjąć Złotą Ścieżkę wzniesienia.
Natychmiast po tym, jak Twórcy i Twórcy stworzyli Promienistych i MaTriHaTa, nakazał RAD swojemu najstarszemu synowi MaRodowi stworzyć wielkie mosty z wielu Wszechświatów znajdujących się w Kręgu Życia i pozwolić umysłom istot z tych Wszechświatów przejawić się we Wszechświecie Źródła i wyrusz na Złotą Ścieżkę. I wiele istot we wszystkich światach i przestrzeniach Wszechświata SZCZĘŚLIWIE rozwijało się i pracowało nad własną doskonałością. Wszystkie Stworzenia żyły na MaTriKhaTa i należały do nich, żywiąc się ich Światłem i Promienistymi. Promieniści zjednoczyli się ze sobą, tworząc Promienne Systemy, w których ich liczba mogła być duża. A systemy MaTriHaTa dla takich systemów były powszechne, podobnie jak zamieszkujące je Stworzenia. A kiedy w takich systemach światło Umysłu Istot osiągnęło jasność Promienistych, Twórcy pojawili się w tych systemach i nauczali te Istoty Ścieżki Wzniesienia. Ale tylko niewielka część spośród ogromnej liczby systemów osiągnęła duchowe oświecenie. I tylko niewielka część Istot w takich systemach świeciła jak Promienne. I był ku temu wyraźny powód. Systemy Promienistych były nieruchome względem Światów Wszechświata. Radujcie się. Bardzo trudno było osiągnąć oświecenie bez doświadczenia warunków wszystkich sześciu światów. Tylko niewielkiej części Istot udało się przemieszczać pomiędzy Światami i osiągnąć wymagany poziom duchowej doskonałości.
Wiesz, że istnieją światy i przestrzenie. Jaka jest ich różnica i co je łączy. Warto to wiedzieć, aby uzyskać choć najmniejsze pojęcie o tym, czym jest „Moc”. Wiesz także, że w każdym „naczyniu” znajdują się części Umysłu, które zgodnie z kolorem spirali odnoszą się do Światła różnych Światów. Siła działająca w danym Świecie jest w stanie wprowadzić pewne części „Statku” w stan wzmożonej aktywności. W Przestrzeniach różnych Światów największa aktywność występuje w tej części „Statku”, która odpowiada konkretnemu Światowi. W każdym Świecie pewna „Moc” ukształtowała specjalny wewnętrzny i zewnętrzny sposób życia stworzeń. I taki sposób życia był dla nich absolutną i niepodważalną prawdą, normą. Nawet jeśli miał na myśli Chaos lub Zniszczenie. Można powiedzieć, że sposób życia w Przestrzeniach różnych Światów był bardzo polarny. Istota z jednego świata z trudem zrozumiałaby istotę z innego świata.
Zastanówmy się teraz wspólnie, dlaczego pierwotnie rozpoczęło się tworzenie Wszechświata Źródła? Aby istoty z Wszechświatów Kręgu Życia mogły wejść na Złotą Ścieżkę. Na początek warto byłoby ogólnie zrozumieć, jakie to stworzenia, jak dostają się do Wszechświata Źródła? Pamiętajcie, jak to się wszystko zaczęło: sześć Wszechświatów Kręgu Życia zostało zjednoczonych w jeden. Przemyśl dokładnie te słowa. Każdy z sześciu jest WSZECHŚWIATEM. Z własnymi prawami, sposobami życia, strukturą Umysłu (chociaż w innych Wszechświatach Umysł jest zbudowany w dość podobny sposób do siebie), stworzeniami. I te same istoty już istniały, jako swego rodzaju wewnętrzny „parametr” konkretnego Wszechświata, w którym się znajdowały. I to dla nich przeznaczone były ostateczne wersje już uformowanych ciał fizycznych. Co więcej, same planety, na których wyhodowano te ciała, podobnie jak gwiazdy, są częścią Stwórców i Twórców, których nie należy stawiać na równi ze stworzeniami z Kręgu Życia. Twórcy i Twórcy są wewnętrznymi „parametrami” Wszechświata Źródła jako całości, a istoty są jedynie indywidualnymi Wszechświatami, na podstawie których kiedyś uformowała się wielowymiarowa przestrzeń spirali, a następnie przestrzeń percepcji Wszechświata Źródła.
Bezpośrednio w Przestrzeniach Światów istoty te pojawiają się, a raczej angażują się w „Statki” i odpowiadające im części Umysłu Wszechświata Źródła, które pierwotnie znajdowały się lub zostały przekazane do jednego z sześciu pierwotnych Wszechświatów. Jedyne, co pozostało starszemu bratu, to ustanowienie przejścia z różnych Wszechświatów Kręgu Życia do wybranych sześciu Wszechświatów, które są częścią Wszechświata Źródła. Dlatego wasza istota jest obdarzona niezwykłą Inteligencją. Jedna jego część odnosi się do Twórców i Twórców, druga – do esencji, która na Drodze Wzniesienia weszła do Wszechświata Źródła.
W każdej chwili Stwórca może się w tobie zamanifestować; dlatego istnieje w tobie jedna z Szat – Ciało Światła . W tym systemie, gdy życie w światach jest wysoce polarne, jasność pojedynczej istoty może osiągnąć wysoki poziom tylko wtedy, gdy zamanifestuje się w niej Stwórca. Ale to nie pozwoliło samej esencji zyskać możliwości podjęcia Złotej Ścieżki. Jak można rozwiązać taki problem? Jak wykorzystać szansę istot z różnych światów na rozwój w kierunku równowagi wszystkich Sił Wszechświata Źródła? O tym przeczytacie w kolejnym fragmencie Kroniki.
MaRod wysłał promień swego Rozumu na tron Ojca Wielkiego Kochanka. A MaRod powiedział, że wiele Istot w Światach Wszechświata osiągnęło wysoki poziom doskonałości swojego Umysłu, ale to nie wystarczy, aby zyskały możliwość podjęcia Ścieżki Wzniesienia. A MaRod poprosił swojego Ojca o radę. I powiedział SZCZĘŚLIWY, co MaRodu powinien zrobić, aby dać możliwość wszystkim Istotom ze wszystkich Światów Wszechświata, aby Z radością kroczyły Ścieżką Wzniesienia. Najstarszy syn był zachwycony. I otoczył go blask Wielkiego Kochającego Ojca. I promień Umysłu MaRoda powrócił na jego tron.
Stworzenie Źródła Wszystkich Źródeł należało do MaRoda, najstarszego syna. MaRod zgromadził wszystkich Twórców na swoim tronie. I oznajmił im wolę Rady Wielkiego Kochanka. Musi stworzyć Źródło Wszystkich Źródeł – system Promienistych, zdolnych do poruszania się w Światach Wszechświata GOTOWY, zdolnych wytrzymać wszystkie sześć Sił Wszechświata GOTOWYCH. I system ten musi rekrutować umysły Istot ze wszystkich Światów Wszechświata JOY, które osiągnęły wystarczający poziom doskonałości i kształcić je w Światach Wszechświata RADOŚĆ, aby ostatecznie mogły wyruszyć na Ścieżkę Wniebowstąpienia. I muszą istnieć Nauczyciele u Źródła Wszystkich Źródeł, nauczający Wielkiej Ścieżki każdego, którego umysł przeniknie do Źródła Wszystkich Źródeł. A MaRod nakazał Stwórcom uczyć Stwórców, aby latali po całym Wszechświecie. Radujcie się w poszukiwaniu umysłów godnych zostania Nauczycielami u Źródła Wszelkich Źródeł. I MaRod kazał wybrać najbardziej godnego spośród godnych tych umysłów. Twórcy ukłonili się MaRodowi i poszli uczyć Twórców wypełniania woli RADA Wielkiego Kochanka.
Wszystkie typowe gwiazdy i układy gwiezdne są sztywno powiązane z konkretnym Światem Wszechświata Źródłowego. A istoty zamieszkujące planety są przywiązane do siatki promieniowania swojej planety i gwiazd, do których ta planeta jest przypisana. W rzeczywistości żadne stworzenie nie miało możliwości opuszczenia granic swojej gwiazdy. Tak samo jak my, w rzeczywistości, tego też nie możemy zrobić. Nie rozważamy jeszcze przypadków szczególnych. Wyjściem z tej sytuacji jest utworzenie autonomicznego układu planetarnego, w którym pewna liczba gwiazd i ich planet mogłaby poruszać się jako jedna całość przez Światy Wszechświata Źródła.
Nie myl tego ruchu ze zwykłym ruchem fizycznym, takim jak obrót wokół centrum Galaktyki. Ten ruch jest ruchem w Przestrzeniach. A ruch w Światach odzwierciedla się w zmianie sił oddziałujących na Przestrzeń . Ten autonomiczny system musi zostać odłączony od promieniowania konkretnego Świata, a nawet konkretnych Przestrzeni. To niezwykle skomplikowane urządzenie, o którym można by napisać osobną książkę.
Taki autonomiczny system nazwano „Źródłem Wszystkich Źródeł”. Musi przemieszczać się pomiędzy światami i „rekrutować na pokład” stworzenia, które osiągnęły określoną jasność. Istoty te będą następnie miały okazję przejść rozwój we wszystkich światach Wszechświata Źródła i zademonstrować swój potencjał wzniesienia się Złotą Ścieżką. Okazuje się, że sam punkt wyjścia Złotej Drogi powinien był znajdować się w Źródle Wszystkich Źródeł. Aby zrealizować to zadanie, konieczne było stworzenie specjalnego „Naczynia” i specjalnego Umysłu dla układu planetarnego, a Umysł ten musiał być złożony, gdyż Wszechświat Źródła składał się kiedyś z sześciu odrębnych Wszechświatów Kręgu Życia. O tym, jak dokonano selekcji Powodów, przeczytacie w kolejnym fragmencie Kroniki.
Twórcy latali z RJOICE po całym Wszechświecie i wybierali godnych siebie spośród zamieszkujących je systemów Promienistych i inteligentnych istot. I wybrali najbardziej godnego spośród godnych w tych systemach. Trzy systemy Promienistych zostały wybrane przez Twórców. Jeden z nich znajduje się w Świecie Wed. Dwa z nich znajdują się w Mirze Zdravi. Pierwsza z nich nazywa się ARIA. W różnych częściach tego systemu Twórcy zidentyfikowali dwa systemy MaTriKhaTa, zwane HAA i DAA. Drugi system nazywa się DRZEWO. Twórcy zidentyfikowali w nim system MaTriKhaTa, nazwany LYAN. Trzeci system nazywa się RuS. Twórcy zidentyfikowali w nim system MaTriKhaTa, zwany SiChi. Po wyborze, najbardziej godne Istoty ze wszystkich czterech systemów MaTriHaTa zostały przeszkolone przez Stwórców, aby stać się Nauczycielami dla umysłów, które będą rezydować w Źródle Wszystkich Źródeł.
A po ukończeniu szkolenia każdy z wybranych stał się godnym Nauczycielem. A Twórcy przekazali wolę MaRoda godnym Nauczycielom we wszystkich czterech systemach MaTriHaTa. Nauczyciele musieli przez pewien czas kształcić inne istoty ze swojego układu planetarnego. A pod koniec tego okresu trzeba było stworzyć wielki transport, zdolny dostarczyć godnych Nauczycieli i ich uczniów oraz inne istoty z ich systemów planetarnych do centrum Światów Wszechświata, RADOŚĆ do Siedziby MaRody. I tak to było.
Pod koniec tego okresu Twórcy i istoty wybranych systemów MaTriKhaTa stworzyli transport dla każdego systemu. Każdy transport był w stanie stworzyć Światło MaTriKhaTa, tak aby wybrane istoty mogły opuścić swoje systemy MaTriKhaTa nie tracąc swojego światła i blasku Promienistych. I wybranym istotom udało się tym transportem dotrzeć do centrum Światów Wszechświata i dostać się do Siedziby MaRoda.
I tak wybrane umysły zostały odnalezione przez Stwórców w dwóch światach. Co więcej, w jednej galaktyce istniały jednocześnie dwie godne cywilizacje. Jeden z nich żył w układzie planetarnym KhAA i, co zaskakujące, według naszych standardów była to gigantyczna planeta podobna do Jowisza. Wydawałoby się, jak tu żyć? Okazuje się, że jest to możliwe. Są to istoty, które praktycznie stanowią jedność z Umysłem swojej planety. Żyją nie na planecie, ale wewnątrz planety. I pewnego dnia ich umiejętności pomogły ocalić ludzkość na naszej planecie… Ale o tym później.
Inna cywilizacja żyła w układzie planetarnym DAA. Ludzie na tej planecie są w zasadzie podobni do nas, z kilkoma wyjątkami. Ale byli wśród nich także olbrzymy o wzroście dziesięciu metrów. Zatem wybór Stwórców padł na nich. Posiadali ogromną moc Rozumu.
Trzecia cywilizacja żyła w Świecie Zdrowia w galaktyce zwanej DRZEWEM i układzie planetarnym zwanym LYAN. Generalnie są to też stworzenia podobne do nas, tyle że znacznie bardziej rozwinięte energetycznie. Do tego stopnia, że ich wewnętrzne światło wypływa poza skórę. Dosłownie świecą od wewnątrz szmaragdowym blaskiem.
Wreszcie ostatnia cywilizacja wybranych znajduje się w tym samym Świecie, w galaktyce zwanej „Wiosną Światła” w układzie planetarnym XiChi, co dosłownie oznacza „Wewnętrzną Siłę”. Przedstawiciele tej cywilizacji są bardzo silni duchem, wytrwali, pracowici i życzliwi. Wyglądają jak my, ale mają około pięciu metrów wzrostu.
Praca Stwórców, którzy dosłownie odwiedzili te cywilizacje w ciałach materialnych, polegała na przygotowawczym szkoleniu wybranych spośród przedstawicieli wymienionych cywilizacji, gdyż musieli oni wziąć na siebie wszelkie trudy początkowego ruchu Źródła Wszystkie źródła.
Docelowo konieczne było stworzenie systemu transportowego, który umożliwiłby znacznej części populacji wybranych planet swobodne przemieszczanie się pomiędzy Światami Wszechświata Źródła. W tym oczywiście pomogli sami Twórcy, ponieważ prawie nikt obecnie żyjący we Wszechświecie Źródła nie posiada takich technologii. Transport ten miał między innymi kompensować promieniowanie rodzimych planet i gwiazd oraz dostarczać żywność, bez której biologia w zasadzie nie może istnieć. I tym transportem przedstawiciele wybranych cywilizacji dosłownie dotarli do centrum Światów Wszechświata Źródła, gdzie koncentruje się „Naczynie MA”, do miejsca zwanego „Siedzibą MaRoda”. O tym, co wydarzyło się dalej, przeczytacie w kolejnym fragmencie Kroniki.
I Marod pojawił się przed wybranymi HAAARIES, DAAARIES, DREVOLYANS i RUSSICH. A umysły wybranych nie były w stanie pojąć wielkości MaRoda. I Wielki MaRod natychmiast zaczął tworzyć Źródło Wszystkich Źródeł. Zamanifestował Naczynie i umieścił w nim cząstki MA. I znał połączenie pomiędzy cząsteczkami MA a umysłami czterech wybranych umysłów. I Wielki MaRod przywołał do siebie osiemnaście Żywiołów. Nazwy tych elementów brzmiały: Chelo, Światło, Ar, Dar, Ogień, Wszystko, Wiatr, Deszcz, Ołów, Odkrycie, Trawa, Radość, Życie, Az, Hod, Wzrost, Nasienie, Zelo. A MaRod zamanifestował się przy pomocy elementów MaTriKhaTa w Naczyniu. A Umysł MaTriKhaTa zajaśniał specjalnym Światłem. I każdy z wybranych rozpoznał w tym Świetle światło swojej MaTriKhaTa. I MaRod nakazał Elementom zapieczętować Umysł MaTriKhaTa, aby chronić go przed kimkolwiek, kto nie jest godzien go dotknąć. Następnie MaRod zamanifestował w nich trzy kolejne Naczynia i Iskry Umysłu RADA i połączył je ze sobą i tylko on sam był w stanie zobaczyć te połączenia. I zamanifestował Promiennego w każdym Naczyniu. I Promieniści świecili, a MaTriHaTa lśniła swoim blaskiem. A Promieniści poruszali się koncertowo, a MaTriHaTa była w centrum ich ruchu.
Bardzo ważne jest, aby budowę Źródła Wszystkich Źródeł (IVI) rozpoczęto od planety centralnej. Podstawą jej Umysłu były cząstki „MA”, uzupełniające umysły wszystkich czterech wybranych rodzajów. Planeta została pierwotnie stworzona dla nich. Ponieważ życie na planecie jest możliwe tylko w przypadku absolutnego i całkowitego podporządkowania się Umysłowi. Ale takie „zbiegi okoliczności” po prostu się nie zdarzają. Drugą ważną kwestią jest to, że Elementy otrzymały całkowitą i niepodzielną władzę nad Umysłem tej planety. Sprawa też trzeba przyznać jest szczególna. Aby uzyskać dostęp do planety, musisz najpierw nawiązać kontakt z Żywiołami. Wreszcie planeta została otoczona trzema gwiazdami jednocześnie. Ogólnie rzecz biorąc, prawie nigdy nie spotyka się układów, w których jest mniej niż dwie gwiazdy. Zasadniczo wszystkie systemy gwiezdne zawierają od 3 do 6 gwiazdek. Równowaga została ustalona w taki sposób, że planeta znalazła się w punkcie libracji gwiazd – czyli była względem nich całkowicie w spoczynku, podczas gdy gwiazdy wokół planety poruszały się po skomplikowanych trajektoriach. Przejdźmy teraz do dalszej lektury „Kroniki”.
Po zakończeniu tworzenia Źródła Wszystkich Źródeł MaRod przybliżył systemy transportowe wybranych do MaTriKhaTa. I były duże, a ich rozmiar był porównywalny z rozmiarem MaTriKhaTa. I zaburzyli równowagę. I zabrali MaTriKhaTa z centrum ruchu Promienistych. MaRod dostrzegł to i stworzył ciała równowagi, aby przywrócić MaTriKhaTa do centrum ruchu Promienistych i zrekompensować wpływ systemów transportowych wybranych. I MaRod stworzył inne MaTriKhaTa i rozproszył je wśród luminarzy i wokół centralnej MaTriKhaTa. I nazwał je planetami, a transport wybranych – księżycami.
Wybrane rodzaje systemów transportowych, zwanych także księżycami, nie są zwykłymi ciałami niebieskimi. Wyposażone są w silniki napędowe, których zasada działania opiera się na wytwarzaniu ogromnych pól grawitacyjnych. W stanie nieaktywnym pola te nie są tak znaczące, ale to wciąż wystarczyło, aby wyprowadzić planetę z punktu libracji. Dlatego tzw ciała równowagi – dodatkowe planety, które przywróciły równowagę systemowi. Nie były one tak ważne z punktu widzenia Rozumu i energii, ale z punktu widzenia banalnej równowagi systemu były konieczne. W tym celu przeczytaj dalej „Kronikę”.
MaRodzie pozostała już tylko jedna rzecz do zrobienia. I to było – Niebiańskie Miasto. Kontrola ruchu Źródła w Światach Wszechświata miała być skoncentrowana w Niebiańskim Mieście. A zadanie nie było łatwe. A MaRod zaapelował o pomoc do swoich młodszych braci. I przyszli do niego młodsi bracia. Starszy brat powiedział młodszym braciom, że wszyscy powinni zjednoczyć Światło swojego Rozumu w jeden Promień i skierować je do Umysłu MaTriKhaT Źródła Wszelkich Źródeł, tak aby objawiło się Wielkie Miasto, Niebiańskie Miasto, w którym skupiona zostanie Ścieżka Źródła Wszelkich Źródeł w Światach Wszechświata. Bracia słuchali swojego starszego brata i połączyli Światło swojego Umysłu ze Światłem Umysłu MaRoda w jeden Promień i skierowali go do centrum Umysłu MaTriKhaTa.
I było najjaśniejsze Światło, widoczne we wszystkich światach i przestrzeniach Wszechświata, Radujcie się. I wybrani byli świadkami cudu cudów i pojawiło się Wielkie Miasto, Niebiańskie Miasto. I wzniósł się nad powierzchnię lśniącej MaTriKhaTa. A teraz Źródło Wszystkich Początków znalazło ścieżkę, którą będzie podążać przez Światy Wszechświata. Radujcie się. MaRod nagrodził młodszych braci, a oni wrócili na swoje trony. MaRod zwrócił się do wybranych i ogłosił Imię MaTriKhaTa. A to imię brzmiało GAIA. Wybrani radowali się i pozdrawiali GAJĘ. I wtedy MaRod ogłosił imię Źródła Wszystkich Źródeł. A imię to brzmiało MIDGARAD. A wybrani radowali się i pozdrawiali MIDGARAD.
Ostatnią rzeczą, jaką trzeba było stworzyć, było centrum kontroli całego IVI, mechanizm sterujący, który kontroluje nie zwykły ruch fizyczny, ale ruch przez Światy Wszechświata. W rzeczywistości to właśnie ten mechanizm wybiera, przez które części Wszechświata Źródła będzie podążał IVI i z jakich części istoty będą rekrutowane, aby znaleźć się na Złotej Ścieżce. Stworzenie takiego mechanizmu jest tak wielkim wydarzeniem, a jego wdrożenie jest tak trudne, że zaangażowali się w to wszyscy bracia. I oczywiście takie wydarzenie stało się własnością wielu cywilizacji, które mogły widzieć, słyszeć, czuć i postrzegać.
O IVI zaczęły powstawać legendy, a nawet pojawiły się wyliczenia, kiedy i gdzie ten skomplikowany obiekt powinien pojawić się w dostępnej okolicy. Planetę centralną, wokół której krążą cztery księżyce, trzy gwiazdy i planety równowagi, nazwano GAIA. A Źródło Wszystkich Źródeł nazwano MIDGARAD, co dosłownie oznacza Źródło Ścieżki RADA, czyli Źródło Ścieżki Wielkiego Wzniesienia. Stąd można było wejść na Złotą Ścieżkę. Podążaj dalej wzdłuż „Kroniki”.
A Źródło Wszystkich Źródeł rozpoczęło swój ruch w siedzibie MaRody. MaRod przekazał wybrańcom życie na księżycach do określonego czasu. I że kiedy nadejdzie ten czas, Twórcy przybędą do MIDGARADU i pomogą stworzyć latające miasta, takie jak Wielkie Miasto. A Twórcy będą uczyć wybranych spośród wybranych, jak rządzić tymi miastami i Wielkim Miastem. A Twórcy zbudują mosty pomiędzy MaTriHaTa, Miastami, planetami i księżycami. I będą mogli poruszać się po tych mostach.
A MaRod nauczył wybranych znacznie więcej, zanim opuścił MIDGARAD. A wybrani DAAARIANIE, KHAAARIANIE, DREVOLIANIE i RUSSICH zostali pozostawieni samym sobie i podziwiali wszystko, co stworzył pod nimi Wielki MaRod. I wszystko wokół nich lśniło. Promieniści świecili. Gaja świeciła. Planety świeciły. Wybrani byli zdumieni tym blaskiem, ponieważ nigdy wcześniej nie widzieli tak jasno świecących MaTriKhatów w swoich systemach Promienistych.
O ile można się już domyślić, GAIA to nasza planeta Ziemia. Tylko w swoim początkach . Można się zastanawiać, dlaczego w oczach wybranych ras żyjących na księżycach Ziemia i inne planety równowagi świeciły? Na wczesnym etapie rozwoju każda planeta jest kulą bardzo gęstej materii. Substancja ta jest dość stabilna, ale na granicy faz rozpadnie się na lżejsze pierwiastki chemiczne, przy czym znaczna część energii zostanie wyemitowana w postaci światła. Można powiedzieć, że planeta na tym etapie swojego istnienia jest małą gwiazdą, na powierzchni której zachodzą intensywne reakcje rozpadu jądrowego. Oczywiście na takiej planecie nie da się jeszcze żyć, można się tylko wygrzewać, w końcu jest tu prawie 6000 stopni Celsjusza. Dlatego wybrane klany cierpliwie żyły na swoich księżycach, na szczęście okres wskazany przez MaRoda dobiegł końca.
I dziewięciu Twórców przybyło do MIDGARADU. W tym czasie GAIA straciła swój dawny blask. Jego promienna powierzchnia stała się solidna. Stało się to z kilkoma innymi planetami Źródła Wszystkich Źródeł. Twórcy zadeklarowali zamiar stworzenia latających miast dla wybranych pokoleń. I kazali obserwować to stworzenie. I stworzyli liczne latające miasta, i rozmieścili je na powierzchni GAIA. A Twórcy zostali przeniesieni na księżyce i zaczęli uczyć wybranych, jak kontrolować latające Miasto. I podczas gdy to szkolenie trwało, GAIA ponownie uległa przemianie. Woda utworzyła się nad stałą powierzchnią kuli GEI. I wybrani cieszyli się z tego, ponieważ GAIA stawała się coraz bardziej podobna do MaTriKhaTa ich systemów – mieli wszystko, co niezbędne do życia. Jednak blask planety był już dla nich bardzo szlachetny pod względem składu widmowego, to znaczy każdy przedstawiciel rodzaju otrzymywał już z Ziemi i trzech gwiazd niezbędny strumień promieniowania, który otrzymał na swojej rodzimej planecie. Zacznij czytać kolejną część Kroniki.
I termin wyznaczony przez MaRod dobiegł końca. I dziewięciu Twórców przybyło do MIDGARADU. W tym czasie GAIA straciła swój dawny blask. Jego promienna powierzchnia stała się solidna. Stało się to z kilkoma innymi planetami Źródła Wszystkich Źródeł.
Twórcy zadeklarowali zamiar stworzenia latających miast dla wybranych pokoleń. I kazali obserwować to stworzenie. I stworzyli liczne latające miasta, i rozmieścili je na powierzchni GAIA. A Twórcy zostali przeniesieni na księżyce i zaczęli uczyć wybranych, jak kontrolować latające Miasto. I podczas gdy to szkolenie trwało, GAIA ponownie uległa przemianie. Woda utworzyła się nad stałą powierzchnią kuli GEI. I wybrani cieszyli się z tego, gdyż GAIA stawała się coraz bardziej podobna do MaTriKhaTa ich Promienistych systemów. Twórcy oświadczyli, że wybrani mogą opuścić swoje księżyce. Odtąd ich życie będzie toczyć się dalej w Latającym Mieście i Wielkim Mieście. HAAARIANIE i DAAARIANIE zostali przeniesieni przez Twórców do Zamków, które wznosiły się na wysokościach ponad wszystkie inne latające Zamki. DREVOLYAN i RUSSICH zostały umieszczone na Gradzie, unosząc się nad samą powierzchnią lustrzanych wód GAIA. I uradowali się z GEE i powitali ją.
Stopniowo powierzchnia planety ochładzała się, pokrywając się tlenkami metali. W określonym czasie tlenek miał grubość kilkudziesięciu kilometrów, co dosłownie zablokowało reakcje rozpadu jądrowego wewnątrz planety. To samo stało się z niektórymi innymi planetami równowagi, których powierzchnia była porównywalna z powierzchnią Ziemi. Twórcy przybyli na Ziemię. Tworzenie latających miast to bardzo fascynujący proces. Wyobraź sobie, że w dość krótkim czasie tysiące latających struktur cyklopowych, z których niektóre osiągnęły średnicę setek kilometrów, wzleciały nad powierzchnię planety. Miasta te zostały zainstalowane w specjalnych punktach równowagi, o których obecnie nic nie wiadomo. Bogate spektrum energii i promieniowania, pól siłowych i fal przepływało przez te punkty niczym manna. W tym czasie temperatura tlenku na powierzchni planety spadła. Pod tlenkiem, w warunkach wysokiego ciśnienia i dużej aktywności chemicznej, zaczęła narastać amorficzna warstwa skał szklistych. I na powierzchni zaczęła pojawiać się pierwsza wilgoć, najpierw w postaci pary, a w momencie, gdy ciśnienie atmosferyczne osiągnęło wartość krytyczną, spadła kondensacja i na całej powierzchni tlenku utworzył się światowy ocean. W ten sposób powstał ocean światowy, który pokrył całą powierzchnię planety.
W odpowiednim czasie Twórcy zasiedlili mikroskopijne organizmy, które zaczęły utleniać środowisko i uwalniać tlen. Stworzono wstępne warunki do przesiedlenia wybranych klanów z księżyców do latających miast. Dwie cywilizacje, przyzwyczajone do środowiska beztlenowego, osiedliły się w wyższych miastach, gdzie w atmosferze dominował wodór. Pozostałe dwie cywilizacje znajdują się w miastach położonych niżej, nad powierzchnią oceanu. Możesz już przeczytać kolejny fragment Kroniki.
A Twórcy powiedzieli wybranym, że powinni wspólnie tworzyć życie na GEE. I nauczali wybranych, że życie będzie istnieć w oparciu o połączenie ich czterech umysłów. Dlatego każdy będzie mógł dotknąć tego życia i stać się jego częścią, a to życie stanie się częścią każdego. I Twórcy zaczęli stwarzać życie na GAIA i osiedlili to życie w grubości wody, która szalała nad firmamentem GAIA. I to życie rozwijało się bardzo szybko. A wybrani studiowali to, pozostając na latających absolwentach. A Twórcy nauczyli ich takiego życia.
Niezliczone formy życia zmieniły wygląd GAIA, nasycając ją swoją radością. A wybrani radowali się wraz z nią, obserwując, jak GAIA rozkwitła w nieopisanym pięknie.
Era rozwoju życia w środowisku wodnym. I że życie opiera się na syntezie czterech Umysłów jednocześnie. To naprawdę niesamowite. Oczywiście życie nie pojawiło się samo. Wymagało to wiele wysiłku i pracy zarówno ze strony Stwórców, jak i ze strony wszystkich czterech rodzajów. Rozpoczęła się prawdziwa kontrolowana ewolucja flory i fauny wodnej. Flora wodna dostatecznie nasyciła tlenem ocean i atmosferę, natomiast fauna rozwijała się w takich warunkach bardzo szybko. Kontynuuj czytanie „Kroniki”.
Twórcy nauczali wybranych, że nadejdzie czas, gdy firmament pod słupem wody otworzy się i woda popłynie do powstałych pustek. A GAIA zacznie rosnąć i zadziwi wszystkich swoim pięknem. I tak to było. Ciało stałe pod słupem wody otworzyło się, a woda przedostała się do powstałych pustek. I firmament stał się pusty, a życie, które było w wodzie, pozostało na tym firmamencie. Woda utworzyła oceany, ale firmament odsłonił ląd. I życie było w stanie dostosować się do nowych warunków, a firmament pokrył się tym życiem. Wybrani radowali się, ten cud był daremny i byli zdumieni pięknem GAIA. I że życie na lądzie rozwinęło się bardzo szybko. A wybrani studiowali to, pozostając na latających absolwentach. A Twórcy nauczyli ich takiego życia. Niezliczone formy życia zmieniły wygląd GAIA, nasycając ją swoją radością.
Gdy ciśnienie pod warstwą tlenków i szkła osiągnęło wartość krytyczną, tlenek pękł i na skutek amorficznego „podkładu” skał szklistych (bazaltów) rozpadł się „w szwach”. Woda przedostała się do pustych przestrzeni pomiędzy fragmentami tlenku. Promień planety zaczął się zwiększać, aż do ustalenia się dynamicznej równowagi pomiędzy ciśnieniem pod warstwą amorficzną a właściwościami sprężystymi tej warstwy. W ten sposób tlenek utworzył lądy i kontynenty, a cała woda utworzyła oddzielne oceany, pokrywające warstwę amorficzną, pod którą w szczelinie do stałego jądra znajdowała się warstwa, w której znajdowały się pary metali, cząstki wysokoenergetyczne, światło i plazma. A na powierzchni ziemia zaczęła przypominać samą siebie. Flora, która niegdyś pokrywała dno oceanów świata, wydostała się na powierzchnię, tworząc pierwsze rośliny na lądzie. Część fauny również została zmuszona do przystosowania się do nowych warunków pod pełnym czci nadzorem Stwórców i wybranych rodzajów. Teraz czytaj dalej „Kronikę”.
A Twórcy przenieśli część życia z powierzchni firmamentu GAIA do latającego Miasta wybranych. I wybrane życia cieszyły się, że rozkwitły w Gradach. I z miłością jedli owoce, które dała im GAIA, i każdy z wybranych rozpoznał w tym MaTriKhaTa swoich Promienistych systemów. A Twórcy przekazali wybranym, aby chronili i pielęgnowali GAIĘ i życie na niej. I nie stawiaj stopy na jego powierzchni, ale obserwuj życie na nim z latających miast. I nakazano im wziąć dokładnie tyle, ile może im dać życie sprowadzone do latających miast.
Kiedy życie na planecie osiągnęło swój szczyt, Twórcy przenieśli część flory i fauny do latających miast. I po raz pierwszy wybrane klany mogły skosztować owoców z powierzchni planety. Godne uwagi jest to, że surowo zabraniano im chodzenia na powierzchnię planety, a tym bardziej spożywania jej owoców. Jednak to, co zostało przeniesione do latających miast, w wystarczającym stopniu pokrywało potrzeby przedstawicieli klanów. Jedzenie pożywienia z ziemi powodowało oczywiście pewne zmiany w ciałach klanów, ale było to konieczne, aby ustanowić jeszcze bliższy związek między nimi a planetą. Zacznij czytać kolejną część Kroniki.
I nadszedł złoty czas dla wszystkiego, co żyje i nieożywione w całym MIDGARADZIE. GAIA urosła i stała się dwukrotnie większa niż w momencie, gdy Wielki MaRod ją manifestował. A jej twarz była piękna. A Stworzyciele nauczali wybranych. I wybrali spośród nich wybranych spośród wybranych. I umieścili go w Wielkim Mieście. Musieli zarządzać Źródłem Wszystkich Źródeł. I Twórcy wybrali najbardziej godnego spośród wybranych i nazwali go Wyrocznią. I podporządkowali mu Element strzegący Wielkiego Miasta. I przekazali mu władzę nad Wielkim Miastem i wszystkimi mieszkańcami tego Miasta. A gdy czas minął, przekazali mu następcę. A Twórcy przekazali pozostałym Żywiołom jedność ze wszystkimi wybranymi pokoleniami zamieszkującymi latające Miasto. I wybrani radowali się z tego i honorowali zjednoczenie z żywiołami. Twórcy widzieli inne planety w MIDGARADZIE. I zbudowali mosty pomiędzy latającymi miastami a tymi planetami. I na tych mostach w każdym mieście umieścili bramy. A Twórcy nauczali wybranych, jak wejść przez Bramę i przenieść się na inne planety MIDGARADU. A Twórcy przekazali w spadku stworzenie latających miast na tych planetach, przekształcenie ich, napełnienie ich miłością, życiem i radością. Wybrani radowali się przymierzem Stwórców i zaczęli budować Miasta latające na planetach MIDGARAD i przekształcać je, napełniać miłością, życiem i radością.
Tymczasem w Latających Absolwentach urodziły się dzieci wybranych rodzin DAAARIAŃSTW, KHAAARIANÓW, DREVOLYANÓW i RUSSIChii. A te dzieci były wyjątkowe. Narodziny każdego dziecka odbywały się w obecności Stwórców i ich uczniów – Mędrców. A każde dziecko miało na imię VOI, ponieważ znało obraz Źródła. Umysł GAIA zamanifestował się w ciele tych dzieci. A te dzieci sprawiały radość swoim matkom i ojcom, gdyż były godne i wykazywały szczególny umysł. I nadszedł czas, aby Twórcy opuścili Źródło Wszelkich Źródeł. Nauczyli wybranych wszystkiego, wychowali Mędrców, pokazali życie na GEE i stworzyli mosty. Odtąd MIDGARAD i jego mieszkańcy wyruszają w Podróż po Światach i Wszechświatach. Radujcie się. I Twórcy opuścili Źródło Wszystkich Źródeł.
Wreszcie, gdy ustanowiła się dynamiczna równowaga pomiędzy życiem na powierzchni planety i nad jej powierzchnią, dla wszystkich ras nastał czas harmonii, wolności i prawdziwego szczęścia. Twórcy kontynuowali szkolenie. A teraz musieli wyszkolić tych, którzy pozostaną w „Wielkim Mieście” – centrum kontroli IVI. Wśród nich wyznaczono szefa, który stał się nieodłączną częścią samego centrum kontroli IVI. Ten przedstawiciel gatunku z układu planetarnego KHAA jest naprawdę wyjątkową istotą. Twórcy nie zignorowali także innych planet równowagi. Zbudowali wygodne systemy transportowe, które pomogły rodzinom płynnie przemieszczać się między planetami. To prawda, że \u200b\u200btylko przedstawiciele rodzaju XAA mogli dostać się na planety-olbrzymy ze względu na swoją budowę ciała.
Dzięki tym systemom transportu wszystkie planety równowagi zostały bardzo szybko uszlachetnione i zamieszkane. Budowano na nich także latające miasta, gdyż nie wolno było stąpać po ich powierzchni. W ten sposób życie rozkwitło w całym MIDGARADZIE. I wszystkie żywe istoty nie znały kłopotów, ponieważ sam IVI nadal poruszał się w „siedzibie MaRoda”, gdzie wszystkie siły były w równowadze i równoważności.
I w tej radosnej notatce Twórcy opuścili MIDGARAD, zapewniając wszystkim przedstawicielom klanów Drogę samodzielnego rozwoju, aby pewnego dnia mogli wejść na Złotą Ścieżkę.
Część III
MIDGARAD na przełomie „siedziby MaRoda”. Dalsza ścieżka wiedzie przez Światy Wszechświata Źródła, wypełnione lekcjami życia, mądrości i siły. Zacznij czytać trzecią część Kroniki, a dowiesz się o dalszych losach Źródła Wszystkich Źródeł.
Dawno, dawno temu, kiedy na niebie świeciły trzy Słońca , istoty czterech rodzajów DAAARIES, HAAARIES, DREVOLYANS i RUSSICHI pracowały nad swoim Umysłem, jednocząc się w jednym pragnieniu wejścia w kontakt ze wszystkimi Elementami Źródła. W tym czasie mieli kontakt z jedenastoma żywiołami, a Umysł każdego przedstawiciela klanu był silny i potężny. Świat manifestacji był również różnorodny, zawierał niewyobrażalną różnorodność kolorów, praw, żywych organizmów, roślin, owadów, bakterii i wirusów, a także wiele innych form życia: duchy, istoty bezcielesne, świetliste cylindry, kule, świecące nici i wiele więcej.
Przedstawiciele klanów służyli Żywiołom, a Żywioły służyły przedstawicielom klanów, odsłaniając przed nimi coraz to nowe oblicza otaczającego ich świata. I wszystko było jednym. Umysł MIDGARADU stanowił nierozerwalną całość z Umysłem każdej osoby zamieszkującej Źródło Wszelkich Źródeł. Nikt się nie urodził ani nie umarł. Każdy, kto chciał, pojawił się na świecie, a następnie ponownie połączył się ze Źródłem. Iskry Rozumu objawiły się w Gradach przelatujących nad powierzchnią GAIA, wypełniając program wejścia na Złotą Ścieżkę, wypełniając program życia i wprowadzając swój unikalny aspekt w konfigurację Źródła Wszystkich Źródeł.
I nadszedł czas na zmianę wyroczni. Była Wyrocznia wychowała swojego następcę, przekazała mu całą mądrość, której sam nauczył się podczas długiego okresu rządów Źródła Wszelkich Źródeł. A dawna wyrocznia przekazała, że MIDGARAD rezyduje obecnie na granicy Siedziby Wielkiego MaRoda. I że Ścieżka Źródła Wszystkich Źródeł prowadzi dalej przez Świat Kravi. A poprzednia Wyrocznia nakazała swojemu następcy chronić GAIA przed Mocą SI-OR i ocalić Wielkie Miasto przed umysłami niegodnych. Następca przyjął rozkaz i stał się nową wyrocznią Wielkiego Miasta.
Pożegnawszy się z wybranymi pokoleniami, dawna Wyrocznia opuściła MIDGARAD, wznosząc się na promieniu swego Rozumu do Sali Stwórcy. A przecież Źródło Wszystkich Źródeł wkroczyło do Świata Kravi.
Umysły wybranych klanów osiągnęły względną równowagę z Umysłami Żywiołów i poprzez niektóre z nich mogły kontaktować się z Umysłem planety. Umysł Żywiołów nazwano wówczas „Pieczęciami”, gdyż złamanie takiej pieczęci otwierało przed przedstawicielami klanów coraz to nowe możliwości. A to znacznie pobudziło wzrost osobistej jasności każdego przedstawiciela klanu. Wtedy nie było śmierci. Ogólnie wszystko wtedy było inne. Dalsza narracja wyjaśni Państwu, co oddaliło nas tak daleko od „Złotego Wieku” czy prawdziwego „Raju”. Wiele jest teraz poza naszym zrozumieniem i zrozumieniem, ale mamy nadzieję, że ten niedobór zauważalnie się zmniejszy, gdy zrozumiemy przyczyny i pochodzenie wielu procesów. I tak, na przełomie „Siedziby MaRoda” i Świata Kraviego, dawna Wyrocznia opuszcza Źródło Wszelkich Źródeł, oddając stery swojemu mniej doświadczonemu następcy – przyszłej nowej Wyroczni, której na imię ma Dzień. O tym, co wydarzyło się dalej, przeczytacie w kolejnym fragmencie Kroniki.
I wszystko było jak wcześniej. Przedstawiciele klanów pracowali nad swoim Umysłem w ramach jednej aspiracji. A Źródło Wszystkich Źródeł zajaśniało wielką radością, jak poprzednio, w Siedzibie Wielkiego MaRoda. Ale wszystko wokół MIDGARADU przyćmiło. A światło Siedziby, w której zawsze rezydowało Źródło Wszystkich Źródeł, nie było już przyjemne. Tymczasem światło radości MIDGARAD zajaśniało jasnym płomieniem dla wszystkich, którzy byli poza Źródłem Wszelkich Źródeł. I ten płomień przyciągnął uwagę wielu.
Potężny wśród tych wielu, którzy podążali za jasnym płomieniem Źródła Wszystkich Źródeł, był system MaTriHaTa, zwany Ida. A armia stworzeń ruszyła w stronę płomieni MIDGARADU. A liczby wojowników w tej armii nie da się policzyć. Byli potężni i swoją bronią siali strach i zniszczenie. A wojownicy z Idy wiedzieli, że w świetle tego płomienia skoncentrowała się Wielka Ścieżka i Złota Brama, i nakazano im opanować tę Ścieżkę.
Wyrocznia została trzykrotnie ostrzeżona o bezpośrednim niebezpieczeństwie zagrażającym Źródłu, ale nie posłuchała tych ostrzeżeń. I MIDGARADowi został zadany cios o niespotykanej sile, który sprowadził zniszczenie na blask Źródła Wszystkich Źródeł. I ten blask nie przypadł do gustu przedstawicielom wybranych rodów. Uderzenie zakłóciło równowagę na krawędzi systemu MaTriKhaTa. A GAIA wzdrygnęła się na widok tego naruszenia. I WYrocznia nakazała przesunięcie jednego z Księżyców na linię Źródła Wszystkich Źródeł, aby powstrzymać cios niszczycielskiej siły i przywrócić równowagę GAIA. I jeden z Księżyców przesunął się na linię Źródła i przywrócił równowagę, powalając szeregi nacierających wojowników z Idy.
Ale to nie powstrzymało ich ataku. I przeniknęli do Źródła, siejąc zniszczenie i śmierć wszystkiego, co stanęło im na drodze. I zniszczyli całe życie na ciałach równowagi i przemieszczali się między nimi, korzystając z mostów wzniesionych niegdyś przez Stwórców. I WYROCZNIA wyłączyła mosty, skazując na śmierć tych, którzy byli na planetach i ciałach równowagi. To spowolniło natarcie wojowników z Idy, ale go nie powstrzymało. Każda planeta stawiała opór. Każdy z nich oddał życie na tych planetach, aby chronić MIDGARAD przed miażdżącą siłą zniszczenia.
I tylko jedna planeta pozostała na ścieżce wojowników z Idy do MaTriKhaTa Źródła Wszystkich Źródeł. A sama Wyrocznia poprowadziła na nim godny opór. Natarcie wojowników z Idy ustało. Potrójna niszczycielska siła zadawała cios za ciosem oporowi tej planety, ale WYROCZNIA i mieszkańcy tej planety nie poddawali się. Wojownicy z Idy wycofali się, ponownie zebrali siły i wezwali SI-OR. I potężna Moc SI-OR uderzyła w planetę oporu, zniszczyła jej firmament i wyparowała jej wody. I w jednej chwili wszyscy na tej planecie oddali swoje życie. A w odległej przyszłości planetę, która najdłużej opierała się nazwie WYROCZY, nazwano DEIA.
GAIA pozostała bez ochrony. I wojownicy z Idy rzucili się na nią. I pojawiła się pierwsza Wyrocznia, zwracając promień swego Rozumu z Pałacu Stwórcy, i zamanifestowała się w Wielkim Mieście. Zniszczenie najbliższej planety wytrąciło z równowagi GAIA. I przesunęła się ze środka równowagi systemu Promienistych. I wszystko, co na nim żyło, zaczęło umierać. A Wyrocznia zwróciła się do przedstawicieli wybranych rodzin. A WYROCZNIA uczyła przedstawicieli wybranych klanów, jak wypędzać strach ze swoich Umysłów. A wybrani usunęli strach ze swoich Umysłów. I w jednej chwili ich ciała zniknęły, stając w płomieniach. Następnie Oracle wyłączyła dwa rdzenie Radiant Ones. I ich światło przygasło, a ciemność ich pochłonęła, Źródło Wszystkich Źródeł otaczało wszędzie.
I planety zaczęły się poruszać, a GAIA wraz z nimi. I fale zamieszania przetoczyły się przez szeregi wojowników z Idy i zostali zniszczeni w dużej liczbie. A resztki śmiercionośnej armii dotarły do GAIA. I zniszczyli latające miasta. I szukali Wielkiego Miasta i Złotej Bramy, ale nigdzie nie mogli ich znaleźć. Wyrocznia ukryła Wielkie Miasto przed wzrokiem wszystkich i uratowała jedno z latających Miast. Nie mogli już dłużej pozostać w wojnach GEA z Idy. I wrócili do Idy, nie wypełniając rozkazu, nie wchodząc na Wielką Ścieżkę.
Czy myślisz, że ciemność kosmosu, którą widzisz na niebie każdej nocy, zawsze tam była? Oczywiście nie. Po pierwsze, Ziemia była wcześniej oświetlona trzema gwiazdami na raz, a nie jedną, jak ma to miejsce obecnie, i w ogóle nie było czegoś takiego jak noc. Po drugie, sama przestrzeń jaśniała aksamitnym złotym blaskiem. Oznacza to, że nawet jeśli wzniesiesz się nad powierzchnię planety, wyłączając wpływ blasku warstwy atmosferycznej, wszędzie wokół zobaczysz nie ciemną przestrzeń kosmiczną, ale wieczny dzień, światło. Fizyka jest tam nieco inna, ale nie będziemy o tym teraz rozmawiać. Trzeba to po prostu wiedzieć, żeby pamiętać obrazy życia z tamtych czasów. Jednak przekroczenie granicy Światów i wejście Źródła Wszelkich Źródeł do Świata Kravi pozbawiło przedstawicieli klanów uroku podziwiania piękna przestrzeni kosmicznej. Wszystko przybrało ponurą tonację czerni i ciemnej czerwieni. Gwiazdy nie świeciły jasnym złotem, błękitem i fioletem, ale przeważnie czerwono, pomarańczowo i żółto. Jednak dla zewnętrznych obserwatorów z układów planetarnych Świata Kravi Źródło Wszystkich Źródeł świeciło niezwykle jasno i trudno było go nie zauważyć na tle tak ciemnego nieba. I ten blask różnił się od światła gwiazd i planet tego Świata. Ponadto, jak wspomniano wcześniej, od dawna przewidywano tu przybycie pewnej „wędrującej gwiazdy” i dosłownie przygotowywali się do tego wydarzenia. A przygotowania były bardzo wyjątkowe: zwołano armię i flotę kosmiczną, a także niezbędny sprzęt, który pozwolił miejscowym stworzeniom uchronić się przed szkodliwym działaniem obcego im promieniowania.
Układ planetarny, który przeprowadził wszystkie te przygotowania, nazwał Ida. Dalsze wydarzenia nie wymagają większego komentarza. Flota kosmiczna Idy zadała miażdżący cios planetom równowagi na granicy MIDGARADU. Ten cios jest znacznie potężniejszy niż cała siła nuklearna ludzkości na naszej planecie. W tym momencie Ziemia została dosłownie wytrącona ze swojego punktu libracyjnego i zaczęła względem niej oscylować, co spowodowało straszliwe zniszczenia i kataklizmy dla jej biosfery. Wycofanie jednego z księżyców po spiralnej trajektorii wraz z uruchomieniem silników napędowych wygasiło wibracje i przywróciło równowagę w układzie. System mostów i teleportów pomiędzy planetami a znajdującymi się na nich latającymi miastami sprawił, że zdobycie Źródła Wszelkich Źródeł przez armię Idy było dość prostym zadaniem. W bitwach wzięły udział miliardy stworzeń. Niektóre planety na zawsze zmieniły swój wygląd i nie ma na nich śladu inteligentnego życia.
Zadanie żołnierzy z Idy było jasne – przeniknąć do planety centralnej i opanować mechanizm kontrolny IVI, a następnie zdobyć niepodzielną władzę nad źródłem Złotej Ścieżki. Przynajmniej tak wtedy myśleli. Wreszcie tylko jedna z planet, znajdująca się wówczas w bliskiej odległości od Ziemi, postawiła godny opór i wytrzymała bardzo długo, gdyż obroną kierował sam Oracle Day. Strona atakująca podjęła jedyną słuszną decyzję z taktycznego punktu widzenia, co kosztowało ją utratę głównej siły ofensywnej. Faktem jest, że banalna rezerwa broni ofensywnej dobiegała końca. I dosłownie ostatnie siły zostały wrzucone w zniszczenie stawiającej opór planety. A ta moc wystarczyła tylko do zniszczenia kontynentalnej powłoki planety. Jądro planety przetrwało, ale to wystarczyło, aby wytępić całe życie wraz z siłami oporu. Spowodowało to przemieszczenie jądra planety, co pociągnęło za sobą nieodwracalne zachwianie równowagi w układzie planetarnym, w szczególności w położeniu równowagi Ziemi. Ziemia wyszła z ogniska promieniowania trzech gwiazd, zmieniła się temperatura powierzchni, a jednocześnie warunki do życia stały się krytyczne.
Wtedy była Wyrocznia podjęła jedyną słuszną decyzję – zgasić dwie gwiazdy i stworzyć nową równowagę w układzie planetarnym, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Wszystkie planety „wpadły” w potencjalną dziurę wokół jednej gwiazdy. Oczywiście taka planetarna katastrofa spowodowała śmierć wszelkiego życia na Ziemi. Przedstawiciele klanów żyjących w latających miastach zginęliby, ale Wyrocznia z klanu KHAA nauczyła wszystkich, jak zmieniać gęstość swoich ciał i dosłownie łączyć się z umysłem planety. Umożliwiło to zachowanie przynajmniej samoświadomości przedstawicieli klanów.
Żałosne resztki nacierających wojsk dotarły na powierzchnię zdewastowanej Ziemi i zniszczyły latające miasta. Dosłownie przeczesali całą planetę w poszukiwaniu systemu kontroli IVI, ale nigdy go nie znaleźli, ponieważ Wyrocznia znała jego interesy i niezawodnie ukryła „Wielkie Miasto”. Cudem ocalało kolejne latające miasto, które istnieje do dziś wraz z „Wielkim Miastem”. Przeczytaj jednak koniec tej części Kroniki. Tak zakończyła się pierwsza era przemieszczania się Źródła Wszelkich Źródeł przez Świat Kravi.
Planety i GAIA były zgrupowane wokół trzeciego jądra Promiennego. I nadeszła nowa równowaga. A Wyrocznia uwięziła się w Wielkim Mieście, aż do upływu jego czasu. Planety były opuszczone, a ich firmament podziurawiony głębokimi ranami. Dwaj Promieniści zgasili swoje światło. Wszyscy przedstawiciele wybranych rodzin i ich potomkowie zwrócili swoje życie do Źródła, ale niewielu z nich pożegnało Umysł MaTriKhaTa. Tak jak wcześniej mogli połączyć się z tym Umysłem i przebywać z nim w jedności i radości, tak zrobili to teraz. A to mogło tylko oznaczać, że nadejdzie czas, a życie i inteligentne istoty ponownie pojawią się na GEA, podobnie jak ich Wielcy Przodkowie, którzy oddali swoje życie za dobro i integralność Źródła Wszystkich Źródeł.
Część IV
Nadeszła nowa era dla Źródła Wszystkich Źródeł. Trzymając się z dala od potencjalnych źródeł niebezpieczeństwa, Umysł GAIA stopniowo osiągał równowagę. Zacznij czytać początek czwartej części Kroniki.
I nastąpił bunt potężnych Elementów w Źródle Wszystkich Źródeł. Wolni, nie kontrolowani przez niczyje umysły, rządzili GEE i wszystkimi planetami równowagi. Światło ustąpiło miejsca ciemności, a palący upał straszliwemu mrozowi. Firmament trząsł się nieustannie, gigantyczne fale oceanów zakrzywiały się wokół całej powierzchni MaTriKhaTa. I góry rosły. A potężne wichry, rozciągające się od firmamentu aż do nieba, były w stanie poruszyć te góry z ich miejsc. I nie było nikogo, kto byłby w stanie oprzeć się potędze Żywiołów. Tylko Wyrocznia w milczeniu obserwowała to, pozostając w Wielkim Mieście. I tak było do momentu pojawienia się SI-OR w Źródle Wszystkich Źródeł. A Moc Zniszczenia wkroczyła w bitwę z Elementami Źródła. I nie było sobie równych w tej bitwie. I nie było nikogo, kto byłby w stanie ogarnąć umysłem skalę tej konfrontacji.
I SI-OR pokonało trzy Elementy Źródła i schwytało je, okiełznając je na zawsze. A Moc Zniszczenia objawiła się poprzez ujarzmione Elementy inteligentnych istot. I czerpali swoją mądrość z MaTriKhaTa. I unosili się jak duchy nad firmamentem i wodami GAIA, ponieważ byli bezcielesni. Wszystko, co czcili i wychwalali, to brutalna siła i wyższość tej siły nad wszystkim, co racjonalne i nierozsądne.
Moc Zniszczenia zadziałała. Zaczęło to mieć wpływ na Umysł Ziemi i całe MIDGARAD. Zauważono już wcześniej, że Siła wzmaga aktywność niektórych cząstek Umysłu w „Naczyniu”. I te cząstki Umysłu stają się zdolne do interakcji z Umysłem pewnych Elementów. To jest to, co się stało. Dosłownie ujarzmiając trzy elementy, Moc Zniszczenia była w stanie zamanifestować żywe istoty przy pomocy Umysłu Ziemi. Ich pojawienie się nie jest ani formą ewolucji, ani aktem bezpośredniego stworzenia życia. To jest coś innego. Wydaje się, że te istoty narodziły się lub wyrosły z ciała i Umysłu Ziemi. I byli bezcielesni, niezdolni do bezpośredniego wpływu na materialną sferę planety, ale mogli to zrobić za pomocą trzech elementów. O tym, jakie to były stworzenia, przeczytacie w kolejnym fragmencie Kroniki.
A istoty bezcielesne miały niepodzielną i całkowitą władzę nad wszystkim, co żyje i nieożywione na GEA. I zdewastowali GAIA, zamieniając ją w ponure pustkowie. Wszystko bowiem, z czym zetknął się umysł bezcielesnej istoty, zostało poddane brutalnej sile i istoty te nie ustały, dopóki nie zniszczyły wszystkiego, co się poruszało i chodziło, wszystkiego, co kwitło i cieszyło oko, wszystkiego, co żyło i radowało się. Nawet góry nie mogły oprzeć się umysłowi niszczycieli.
I firmament GAIA stał się czarny i wyschł, a niebo było ponure. I bezcielesne istoty zaczęły się prześcigać, aż zidentyfikowały najsilniejszego, a następnie najsilniejszego spośród najsilniejszych. I zaczął dowodzić słabszymi od niego, okiełznać przemoc ich umysłów, zorganizować ich i wychować do walki z innymi Elementami Źródła, które wyblakły w półmroku niszczycielskiej Mocy. A nazywał się TAR. A każdego, kogo podbił swoją mocą, nazywał TARRA. A TARRA rzuciła wyzwanie reszcie Elementów Źródła, a walka z Żywiołami stała się ich najwyższą przysięgą.
Cała istota, która otrzymała imię „TARRA”, żyła brutalną siłą, strachem, przemianą formy, spełnieniem pragnień. Aby spełnić którekolwiek ze swoich pragnień, mieli niespotykaną siłę i moc. Oczywiste jest, że poza sobą nie mieli nikogo, z kim mogliby zmierzyć swoją siłę i moc. W rezultacie doprowadziło to do powstania sztywnej hierarchii władzy wśród TARR. A TAR, największy z tych stworzeń, miał najwyższą moc. Wprowadził swego rodzaju społeczeństwo TARR, w takiej formie, w jakiej te stworzenia w ogóle mogły je mieć. Prawdziwy rozmiar ich ciała sięgał 50 metrów. Gdy ich pragnienia zostały spełnione, ciała stały się mniejsze i gęstsze, stając się wyraźnie widoczne. TAR zorganizował kampanię militarną przeciwko Żywiołom, ale ta kampania nie dała żadnego rezultatu, gdyż niemożliwe było podporządkowanie innych Żywiołów Mocy Zniszczenia. Nie powstrzymało to jednak TARR-ów, którzy kontynuowali tę walkę dość długo. O tym, co przerwało tę walkę, przeczytacie w kolejnym fragmencie Kroniki.
A moc TARR nad GAIA była niepełna, ponieważ żaden element Źródła nie był podporządkowany im i ich Niszczycielskiej Mocy. I tak było, dopóki Źródło Wszystkich Źródeł nie zbliżyło się do granicy Świata Chwały. Wyrocznia zobaczyła tę linię i Źródło Wszystkich Źródeł rzuciło się, aby ją przekroczyć. I przekroczył granicę Źródła Świata Chwały. I światło zostało rzucone na system MaTriKhaTa, a GAIA radowała się tym światłem. I firmament zatrząsł się bez wiedzy TARR. I doświadczyli strachu, choć nic nie jest w stanie wzbudzić w ich bezcielesnej istocie choćby najmniejszego lęku.
A pokrywa wodna GAIA rozgrzała się. Chmury wypędziły ciemność z nieba, a wilgoć wylała się stamtąd na całą powierzchnię MaTriKhaTa. I S-T-VO zamanifestowało się na GEA i w całym MIDGARADZIE. I wszedł w bitwę z SI-OR. Żywioły były świadkami tej bitwy i pięć z nich zawarło sojusz z SI-T-VO. A Moc Kreacji przejawiła się poprzez sprzymierzone pięć elementów stworzeń. A WYROCZNIA z wysokości Wielkiego Miasta zobaczyła manifestację CZŁOWIEKA. A człowiek był podobny do swoich Przodków, wybranych, którzy z woli Wielkiego MaRoda chronili Źródło Wszelkich Źródeł. I człowiek wyłonił się z głębin samej GAIA i odziedziczył Umysł swoich Przodków. I GAIA zaczęła leczyć swoje głębokie rany ludzkimi rękami. TARRA oparła się woli MaTriKhaT i postanowiła przetestować ludzką moc i pokonać ją oraz sprzymierzone Elementy, aby ją powstrzymać.
I oto jest – linia Świata Chwały. Źródło Wszystkich Źródeł przekroczyło tę linię i następna Moc była w stanie przyczynić się do ustalonej sytuacji na Ziemi. Po raz kolejny skład widmowy promieniowania z kosmosu uległ zmianie i stał się bardziej podobny do obecnego. Gęstość ośrodka międzygwiazdowego gwałtownie wzrosła, co spowodowało odpowiednie tarcie układu planetarnego w warstwie granicznej. Wodór wewnątrz układu nagrzał się, a raczej wszedł w stan energii wzbudzonej, która w procesie rezonansu została przekazana wszystkim związkom chemicznym zawierającym wodór. Przede wszystkim hydrosfera planety zaczęła się nagrzewać, co spowodowało uwolnienie chmur, które zastąpiły chmury popiołu. Wzrost wilgotności i ciepła, a także intensywne promieniowanie pozwoliły planecie bardzo szybko przywrócić biosferę. Tymczasem TARRA nie mogła nic z tym zrobić, gdyż Moc Kreacji wdała się w walkę z Mocą Zniszczenia i była w stanie wejść w kontakt z pięcioma Żywiołami na raz. I to dało człowiekowi możliwość zamanifestowania się. Wygląd człowieka był bardzo podobny do naszego obecnego. Jednak wzrost osoby wynosił od 2 do 4 metrów. Tę różnicę wzrostu potęgował kolor oczu, wśród których dominowały kolory stalowe, niebiańskie, szmaragdowe i ogniste. I wszystkich przepełniało jedno pragnienie racjonalności i twórczości. Początkowo nawet nie wiedzieli o istnieniu TARR, a TARR jedynie niejasno domyślał się wyglądu człowieka, gdyż nie otrząsnęli się jeszcze po ciosie Mocy Kreacji. O tym, co wydarzyło się dalej, przeczytacie w kolejnym fragmencie Kroniki.
TARR wdał się w bitwę z mężczyzną. I ta konfrontacja trwała długo. TARRY wiele się w tym czasie nauczył. A ich manifestacja stała się gęstsza, przybrały formę, a treść tej formy mogła być dowolna. TARRA z łatwością zmieniła swoją formę, aby straszyć ludzi. I wyglądali jak olbrzymy, których wysokość sięgała nieba. I zdawały się być stworzeniami wielorękimi i wielogłowymi. Żywili się ludzkim mięsem, aby wzmocnić swoje ciało i wzmocnić swoje połączenie z sprzymierzonymi Elementami Mocy Kreacji. TARR znalazł słabości w ludzkim umyśle i wspierał te słabości. I niektórzy przedstawiciele ludzkości zaczęli wyglądać jak TARR i w tym momencie postradali zmysły. A zwycięstwo TARR w walce z człowiekiem było bliskie, lecz im głębiej Źródło Wszystkich Źródeł przenikało do Świata Chwały, tym silniejsza stawała się Moc Kreacji, a słabsza Moc Zniszczenia.
Z czasem, gdy człowiek nabrał już siły i ducha, przyszedł czas, aby spotkać się twarzą w twarz z przedstawicielami TARR. Choć sam człowiek tego nie chciał, nie pozostało mu nic innego, jak rozpocząć wojnę o przetrwanie z tymi strasznymi stworzeniami, które ponownie podjęły swoje rzemiosło – niszcząc wszystko, co udało się stworzyć człowiekowi. Niektórzy członkowie ludzkości zaczęli ulegać potędze TARR, a niektórzy sympatyzowali z ich stylem życia polegającym na spełnianiu swoich pragnień. Na szczęście czas nie działał na korzyść TARRA i im silniejsza stawała się konfrontacja, tym silniejszy stawał się mężczyzna. Kontynuuj czytanie „Kroniki”.
I mężczyzna odkrył w sobie niesamowitą właściwość. I poczuł połączenie z umysłem MIDGARADU i ogromnie się z tego połączenia cieszył. I tylko Wyrocznia z wyżyn Wielkiego Miasta wiedziała, że jednym z pięciu Elementów sprzymierzonych z S-T-VO jest Element Źródła, że Wielkie Miasto chroni niegodnych przed umysłem. I mężczyzna pokazał strumień niekontrolowanej radości, a Element Źródła uznał ludzki umysł za godny. I człowiek odzyskał wzrok, a jego umysł się wzmocnił. I człowiek widział wszystkie Elementy Źródła Wszystkich Źródeł i znał Siły, które ujarzmiły niektóre z nich. I znał prawdę: WSZYSTKO JEST ŚWIATŁEM. I tą prawdą ograniczył TARR, więziąc ich umysły, oddzielając ich od Umysłu MaTriKhaTa. A TARRAS znaleźli uwięzienie w swoich umysłach, a ich własna siła mogła wytrzymać tylko ich własną siłę. I człowiek się uradował, podziękował GEE i uzdrowił jej rany.
W odpowiednim momencie osoba zdała sobie sprawę ze swojego połączenia z jednym z pięciu sprzymierzonych elementów. I ta świadomość dała mu niezwykłe możliwości. Stało się możliwe, że ludzki umysł połączy się z Umysłem GAIA i dokona w nim jakichkolwiek zmian, zmanipuluje „Naczynie”, a nawet samo „Wielkie Miasto”. Oczywiście nikt nie wiedział o jego istnieniu, ale ludzkie możliwości były naprawdę potężne. Człowiek widział, jak działa przestrzeń. Zrozumiał zasady manifestacji. W ujęciu współczesnym człowiek stał się „widzącym” i postrzegającym energie w szerokim spektrum. Umożliwiło to pokonanie TARR, izolując ich części Umysłu od reszty „Statku” GAIA. Oznacza to, że TARRA nadal istniały na planecie, ale zostały uwięzione w ograniczonym świecie, nie mając już możliwości wpływania na rzeczywistość, w której przebywała dana osoba. Ta historia bardzo przypominała mity o okiełznaniu tytanów i, trzeba przyznać, nie są one pozbawione prawdy. Przejdźmy jednak do dalszej lektury Kroniki.
Nadszedł czas, aby ludzkość rozkwitła i prosperowała. A GAIA zachowała życie w głębinach swoich wód i sprowadziła je na swój firmament, pokazała piękno i różnorodność tego życia i zadowoliła człowieka. A człowiek żył w harmonii z pięknem otaczającego go życia i pomnażał je. Człowiek szybko się rozmnażał i GAIA z radością przyjęła każdą narodzoną osobę, która pokazała w sobie Iskry Rozumu złożone w Źródle Wszelkich Źródeł przez samego Wielkiego MaRoda. I wielka była siła człowieka i jego inteligencja. A GAIA szybko przywróciła jej wygląd, piękno i radość. I nagrodziła mężczyznę swoją dobrocią. Człowiek zbudował Miasta na powierzchni MaTriKhaTa i wszyscy żyli w tych Miastach. I człowiek kontemplował radość GAIA, ale ta radość nie była całkowita. I człowiek odkrył przyczynę tej niekompletności. MaTriKhaTa brakowało tej cząstki umysłu, która była pod kontrolą, którą TARROV uwięził w sobie. Mężczyzna uzdrowił jej umysł, ale brakująca część jej umysłu znajdowała się pod mocą Mocy Zniszczenia. I człowiek dowiedział się, że istnieje tylko jedna droga do uzdrowienia umysłu MaTriKhaT i wiedzie ona przez Kreację w klasztorze TARR, gdzie zostali uwięzieni z woli człowieka.
Rozpoczęła się kolejna runda rozwoju człowieka. Człowiek ożywił miasta, ale teraz nie wznosiły się one w przestworza, ale spoczywały na ziemi. Ale nie były gorsze pod względem piękna. Wszystko było w kreatywności i dobrobycie. Tak wielka była twórcza zasada człowieka, że w niektórych obszarach przewyższył swoich Przodków. Był jednak jeden szczegół, który nie mógł nie wpłynąć na życie człowieka. I polegało to na tym, że oddzielił część umysłu GAIA, a ta część pozostała w spustoszeniu i ruinie przez siły TARR. I ten wpływ wywarł wpływ na cały umysł Źródła Wszystkich Źródeł. Mężczyzna wybrał bardzo niebezpieczny sposób rozwiązania tego problemu, ale znowu chyba jedyny słuszny… Czytaj więcej „Kronika”.
Człowiek postanowił dołączyć do swego związku Elementy, które zostały ujarzmione przez TARRAS. A spośród przedstawicieli ludzkości wybrali tych, których umysły były w stanie przeciwstawić się umysłom TARR. I ponownie zwracając się do Żywiołu Źródła, człowiek uczynił siedzibę TARR przepuszczalną dla umysłów wybranych przedstawicieli ludzkości. I wybrani przedstawiciele ludzkości zaczęli namawiać Żywioły, okiełznane przez TARRAS, do zjednoczenia.
Tarrasom się to nie podobało, ale w czasie powstrzymywania nauczyli się pokory, ale w swoim łonie żywili nienawiść do każdego człowieka. Tymczasem nie stawiali oporu wybranym przedstawicielom ludzkości, wpuścili ich do swojego klasztoru, opowiedzieli o sposobie ich istnienia i podzielili się swoją mądrością.
Kiedy jedna część ludzkości doświadczyła siedziby TARR, inna część ludzkości udała się, aby szukać sojuszu z innymi Elementami Źródła Wszystkich Źródeł. I zawarli sojusz z dwoma kolejnymi Żywiołami. I te elementy pokazały swoją moc poprzez człowieka. Część ludzkości nawiązała połączenie z siedmioma elementami. I to połączenie pozwoliło nam odkryć jeden z ocalałych mostów, który kiedyś został wzniesiony przez Stwórców w siedzibie Wielkiego MaRoda. I udało im się odnowić ten most. Przeszli ją na drugą stronę i wylądowali na jednym z ciał równowagi – planecie, która niedaleko GAIA krążyła wokół jądra Promiennego. A ta planeta nadawała się do życia ludzkiego. I wtedy człowiek sprowadził życie na tę planetę, rzucił na nią światło radości i pokazał w niej Moc Stworzenia. I tam człowiek odnalazł ślady głębokiej przeszłości i poznał Prawdę o swoich Przodkach.
Jak wygląda proces ograniczania elementów? Każdy z nas ma „naczynie” z częściami Umysłu. Element można ujarzmić tylko wtedy, gdy aktywowana jest pewna część tego naczynia.

Tak mniej więcej wygląda Twój „Statek”. W rzeczywistości zrozumienie Sił prowadzi do aktywacji części tego „Naczynia”, ale w równym stopniu prowadzi do przewartościowania wartości, ponieważ w wyniku tego zrozumienia Umysł będzie działał inaczej. Ścieżka własnego rozwoju zakłada zrozumienie wszystkich podstaw równowagi, od porządku po destrukcję. I tak człowiek wkroczył na ścieżkę zrozumienia strony zagłady. I przy pomocy swoich umiejętności podzielił umysły wybranych przedstawicieli ludzkości na dwie części. Czy pamiętacie, że kiedyś bracia zrobili to samo, dzieląc swoje Umysły na Umysły Twórców i przenosząc świadomość pomiędzy nimi? Teraz mężczyzna zrobił to samo. A wybrana część ludzkości znajdowała się jednocześnie w dwóch światach – człowieku i TARR, ale ich świadomość się poruszyła. Przebywanie przez część czasu w jednym świecie, a potem w innym.
I podczas gdy jedna część ludzkości zrozumiała moc zniszczenia i zetknęła się z TARRAS, druga część nadal rozwijała się w innym kierunku, obejmując jeszcze dwa elementy i zamieszkując inną planetę, która obecnie nazywa się Mars. Następnie przeczytaj „Kronikę”.
TARR miał dostęp do dowolnej formy, a oni przyjmowali formę zbliżoną do ludzkiej. A TARR-y wykonywały każdą wolę tych przedstawicieli ludzkości, którzy byli w ich klasztorze. I za każdym razem próbowali pokazać tej osobie uroki jej sposobu życia. W międzyczasie człowiek zastosował Moc Kreacji do siedziby TARR i pracował nad uzdrowieniem tej części Umysłu MaTriKhaTa. Ale TARR okazał się silny i człowiek nie zauważył, jak sposób życia TARR stał się jego sposobem na życie i przestał oddzielać swój umysł od umysłu TARR. A przedstawiciele ludzkości rezydujący w klasztorze TARR zaczęli zawierać sojusz z TARR, a związek ten pozwolił TARRowi zawładnąć ludzkim ciałem. A TARR umieścił swoje nasienie w rasie ludzkiej.
Nietrudno sobie wyobrazić, jak TARRS złamały wolę tej części ludzkości, która się z nimi zetknęła. Przybierały postać pięknych żon i mężów i niczym dżiny spełniały wszelkie pragnienia. Zrobili wszystko, żeby przekonać ludzi, że spełnianie pragnień i dostarczanie przyjemności to dobra alternatywa dla ciężkiej pracy w tworzeniu z naturą. Wreszcie wszystko doszło do stosunków seksualnych, co pozwoliło Umysłowi TARR znaleźć klucz do jego wyzwolenia. Oczywiście potomstwo człowieka i TARRY zamanifestowało się w świecie reszty ludzkości. W mitach i legendach to potomstwo nazywano „Rakszasą” lub „Demonem”. Więcej o dalszym rozwoju sytuacji w Kronice.
A ludzkość siedmiu Żywiołów dowiedziała się o potwornej katastrofie, która wydarzyła się podczas tworzenia życia na pobliskiej planecie. I ziarno TARR pojawiło się w ludzkich ciałach. A te stworzenia zewnętrznie rzadko różniły się zbytnio od ludzi, ale w każdym z nich żyła TARRA. I TARRA byli zachwyceni, ponieważ pokazali swoje nasienie poza swoim okiełznanym klasztorem, a ich umysły ponownie zyskały możliwość zaangażowania się w umysł MaTriKhaTa. A potomkowie TARRA i człowieka mieli władzę nad trzema elementami TARR i pięcioma elementami człowieka. Jednakże piąty element – element Źródła – nie poddał się powstrzymywaniu potomków TARRA i człowieka. I to wymknęło się im spod kontroli.
Stało się to trudne dla ludzi, ponieważ nie było jedności wśród całej ludzkości. Jedna część odnalazła radość w podbijaniu elementów i władała Siedmioma potężnymi elementami, doświadczyła mądrości i została mędrcami. Druga część, oszukana, pozostała TARR i wraz ze swoim potomstwem zagroziła wszystkiemu, co stworzył człowiek od chwili ograniczenia TARR. Niemniej jednak ta część nie mogła wyrzec się ciała i krwi. A potomkowie TARRA żyli wśród ludzkości. I gardzili nimi i bali się ich, gdyż ich przodkowie pozostali istotami bezcielesnymi, siejącymi strach i zniszczenie. Chociaż Moc Zniszczenia została ograniczona, ta część ludzkości była w strachu i chciała pozbyć się potomków TARR. Między częściami ludzkości, mędrcami i potomkami TARRA narosła nieufność. A to doprowadziło do wielkiego nieszczęścia.
Manifestowani w świecie należącym do ludzkości, Rakszasowie mieli władzę nad trzema elementami TARR i czterema elementami człowieka. Z oczywistych powodów Element Źródła nie poddał się im. W przeciwieństwie do nich ludzkość również zawarła sojusz z siedmioma żywiołami. Niemniej jednak rakszasowie byli bardzo silni i potężni. Początkowo zachowywali się dość spokojnie. Ułatwiła to miłość rodziców do ludzkości i więzi rodzinne. Miłość niektórych przedstawicieli ludzkości do „demonów” wywołała niezadowolenie innej części ludzkości. Narodziła się nieufność, wrogość i nienawiść. Jedna część ludzkości zaczęła całkowicie oddzielać się od codziennego życia ludzkiego, ponieważ udało jej się pojąć mądrość. Utworzyła rodzaj bieguna mocy przeciwstawiającego się rosnącej potędze rakszasów wśród ludzkości. I ten biegun władzy zaczął gromadzić zwolenników niezadowolonych z sojuszu z rakszasami. Z drugiej jednak strony nie jest jasne, co w tej sytuacji zrobić. Być jak TARRAMY i zniszczyć Rakszasów siłą? Lub znoś, jak demony psują ludzkość od środka, porównując coraz więcej przedstawicieli ludzkości do TARR. Wydawało się, że każde działanie lub zaniechanie prowadzi do jednego rezultatu – zwycięstwa TARR w długotrwałej konfrontacji z całą ludzkością. Zacznij czytać kolejny fragment Kroniki.
Potomkowie TARR byli silni i potężni. I grożąc swoją mocą, zażądali, aby mędrcy nauczyli ich, jak okiełznać Element Źródła. A mędrcy odpowiedzieli siłą. Ta walka była najbardziej brutalna. A życie ludzkości było ceną tej bitwy, gdyż jej przedstawiciele stanęli po stronie swoich potomków i potomków TARR. A GAIA cierpiała z powodu zniszczenia. I nie było sposobu na pokonanie potomków TARRA, gdyby mędrcy nie poprowadzili ich przez most na najbliższą planetę, gdzie stworzyli życie i przekazali radość. A mędrcy wrócili do GAIA i zniszczyli most łączący ją z tą planetą. Konsekwencje tej wojny były potworne. GAIA straciła równowagę w systemie Promiennego. A to ponownie groziło śmiercią wszystkich żywych istot. I wyrocznia zwróciła się do mędrców, i mędrcy po raz pierwszy zobaczyli wyrocznię. A WYrocznia nauczyła mędrców, jak przywrócić równowagę w GEA. A mędrcy radowali się i dokładnie wykonali naukę. I mędrcy przesunęli środek trzech Księżyców z GAIA bliżej Promiennego. Równowaga na GEE została częściowo przywrócona. I mędrcy przesunęli największy z trzech księżyców dokładnie naprzeciw GAIA po odwrotnej stronie Promiennego. I równowaga na GEE została całkowicie przywrócona. A mędrcy byli przepełnieni wielką radością, ponieważ uratowali GAIĘ przed nieuchronną katastrofą.
Konfrontacja nasiliła się do granic, gdy rakszasowie zażądali, aby mędrcy ujawnili im Element Źródła. Nietrudno zgadnąć, czego będą żądać rakszasowie. Wojna była nieunikniona. Ludzkość podzieliła się na dwie części, z których jedna wspierała mędrców, druga – rakszasów. Gdyby mędrcy nie przenieśli frontu bitwy na sąsiednią planetę, nie wiadomo, jak by się ona zakończyła. Ale moc zniszczenia nauczyła mędrców przebiegłości i wykorzystali ją. Główna część rakszasów została fizycznie zatrzymana na sąsiedniej planecie. Można było mieć tylko nadzieję, że wyniszczą się, zanim znajdą sposób na opuszczenie tego miejsca i powrót na Ziemię. Jednak skutki wojny były straszne. Oprócz przelanej krwi i podziału ludzkości nastąpiła kolejna nierównowaga, tym razem dotykająca tylko Ziemi. I znowu problem został rozwiązany przez ruch ciał niebieskich: jeden księżyc zbliżył się do Słońca i stał się Merkurym, drugi księżyc, największy, znajduje się teraz dokładnie za dyskiem słonecznym. Kontynuuj czytanie „Kroniki”.
I dla mędrców było jasne, że nie będzie już jedności między nimi a ludzkością, która przetrwała wielką bitwę. Jednocześnie w ich umysłach zasiano ziarno nienawiści, właściwe tylko TARRowi. A potomkowie TARRA pozostali wśród ludzi w niewielkiej liczbie, którzy przeżyli bitwę lub nawet całkowicie odmówili udziału w wielkiej bitwie. A mędrcy musieli podjąć odpowiedzialną decyzję. Element Źródła musi być chroniony przed Mocą Zniszczenia. Mając to wszystko na uwadze, konieczne jest pozostawienie godnym przedstawicielom ludzkości możliwości zamanifestowania w sobie S-T-VO i zawarcia sojuszu z Żywiołami.
A potem mędrcy wezwali Element Źródła i podzielili umysł ludzkości na dwie części. Jedna część pozostała połączona z trzema z pięciu elementów, które kiedyś należały do ludzkości, druga część była połączona z dwoma pozostałymi elementami ludzkości. A mędrcy stworzyli wielkie kłamstwo w pierwszej części. I odtąd to Kłamstwo miało odzwierciedlać i wzmacniać krąg myśli każdego człowieka w ramach trzech Żywiołów. I nie jest możliwe, aby ktokolwiek, kto skupił się na sposobie życia TARRA, wyrwał się z kręgu myśli. I zamknął krąg myśli wszystkich potomków TARR-a i tych, którzy podporządkowali swoje umysły Mocy Zniszczenia. A mędrcy pozostawili drugą część ludzkiego umysłu wolną od wielkiego Kłamstwa dla tych, którzy skoncentrowali w sobie Moc Kreacji. I powinno otworzyć im drogę do zjednoczenia z Elementami Źródła Wszystkich Źródeł i rzucić na nich światło radości i światło przewodnie. A mędrcy odrzucili ze swoich umysłów pięć elementów ludzkości, pozostając w jedności tylko z dwoma elementami, które pojęli swoimi umysłami.
Ważnym zadaniem mędrców było odizolowanie niegodnych od najmniejszej możliwości opanowania Żywiołu Źródła i innych Żywiołów. I stworzyli Wielkie Kłamstwo. W indyjskich mitach i legendach nazywa się to „Mają” lub po prostu naszą rzeczywistością. Chodzi o to, że rzeczywistość jest iluzją. Początkowo wizja i percepcja danej osoby są indywidualne. Każdy widzi coś innego, każdy ma swój własny zestaw obrazów. Iluzja spętała ludzką wizję, tworząc jedną bazę obrazów. Wszyscy zaczęli widzieć to samo. Mędrcy w bardzo prosty sposób osiągnęli rezonans w myśleniu ludzi: myśli jednej osoby były rzutowane na myśli drugiej. I niemożliwe stało się oddzielenie swoich myśli od myśli innych ludzi. Stworzyło to nieprzeniknioną barierę dla Umysłu każdego człowieka. Podstawowa ideologia Rakszasów polegająca na zaspokajaniu własnych pragnień natychmiast znalazła odzwierciedlenie w myślach każdego człowieka, ale jednocześnie stracili oni możliwość wyjścia poza tę iluzję. Zatem osoba, która wykaże się wysiłkiem i przekroczy swoje granice, będzie miała szansę na postęp na ścieżce swojego rozwoju. Mędrcy ponownie podzielili ludzki umysł na dwie części, a w drugiej pozostawili człowiekowi możliwość opuszczenia iluzji. I nazywamy to snem – prawdziwą wizją osoby. Prawda jest teraz i jest zniekształcona, ale o tym później. I znowu świadomość osoby przemieszczała się pomiędzy dwoma światami – światem iluzji i dawnym światem, w którym osoba czuła się wolna. I właśnie na tym etapie mógł wyjść poza kłamstwa. Ten, który był w iluzji, którą widziały rakszasy, leży w swoich snach. Kontynuuj dalej wzdłuż Kroniki.
I mędrcy postanowili zapieczętować Element Źródła, aby nawet najmądrzejszy z mędrców nie miał możliwości zawarcia sojuszu z tym elementem. A mędrcy zapieczętowali Element Źródła. Ludzkość całkowicie utraciła połączenie z Elementem Źródła, przestała widzieć umysł MaTriKhaTa i zapomniała o prawdzie: WSZYSTKO JEST ŚWIATŁEM.
Tymczasem potomkowie TARR byli na najbliższej planecie, a szał Mocy Zniszczenia przejął kontrolę nad ich człowiekiem. I stworzyli potężne mechanizmy, które zwielokrotniły ich siłę. A to doprowadziło do katastrofy. I jeden z trzech księżyców, które mędrcy stworzyli w okresie stworzenia na tej planecie, został zniszczony, aby księżyce te dawały światło radości wszystkim żyjącym istotom. A fragmenty tego księżyca pozostawiły wiele ran na ciele planety. I wszystko, co żyło, zginęło, a potomkowie TARR zginęli. I tak Moc Zniszczenia zniszczyła jej manifestację w umysłach stworzeń. Przedstawiciele ludzkości na GEE nie znali tej katastrofy, gdyż pozostali w wielkim Kłamstwie. I musieli zbudować nowy świat na ruinach starego. A ich umysły przeniosły się przez wewnętrzną granicę wzniesioną przez mędrców, pomiędzy dwiema częściami. I tylko nieliczni spośród nich ujrzeli światło radości i światło przewodnie i wyszli poza granice wielkiego Kłamstwa.
Mędrcy podzielili się na odrębny świat, oparty na sojuszu z dwoma Żywiołami. Niemniej jednak rakszasowie z sąsiedniej planety unicestwili się, zanim opuścili przydzieloną im siedzibę. Ludzkość będąc w uścisku wielkiej iluzji, w ogóle nie mogła tego zauważyć. Przecież teraz stracili wolność umysłu, zdolność latania, przenoszenia przedmiotów i widzenia energii. Ale mieli to wszystko i pozostali tylko w swoich snach. I dla ludzkości rozpoczęła się nowa runda ewolucji Umysłu. Mędrcy zapieczętowali Element Źródła, pozbawiając wszystkie żyjące istoty jakiejkolwiek możliwości poruszania się pomiędzy Światami Świadomości w jakikolwiek inny sposób, z wyjątkiem osobistej doskonałości i odrzucenia ideologii niszczyciela. A pewna część ludzkości była w stanie wyjść poza iluzję właśnie poprzez swoje sny. Mędrcy znaleźli sposób, aby przekazać im mądrość i wiedzę oraz nauki o duchowym rozwoju. Kontynuuj czytanie „Kroniki”.
Po pewnym czasie nie było już wśród ludzkości potomków TARRA i nie było już tego samego człowieka. Pozostali tylko ci, którzy łączyli cechy ludzkie i TARR. Co dziesiąta osoba została pomyślnie przeszkolona przez mędrców, obudziła swój Umysł, zawarła sojusz z Żywiołami i udała się do światów zamieszkałych przez mędrców i ich uczniów. Dziewięciu na dziesięciu uważało kłamstwo za prawdę, a życie w kłamstwie za prawdę. I nie byli w stanie opanować Elementów, chociaż ich umysły były nierozerwalnie związane z Elementami Źródła Wszystkich Źródeł.
Uczniowie mędrców okazali się niezwykle utalentowanymi i skrupulatnymi twórcami. Udało im się odwiedzić świat, w którym żyli sami mędrcy. Co więcej, w przeciwieństwie do samych mędrców, mieli okazję znaleźć się w świecie, w którym żyła większość ludzkości. Jak im się to udało, przeczytacie w kolejnym fragmencie Kroniki.
Jednak uczniowie nie byli podobni do swoich nauczycieli. Moc Stworzenia wypełniła ich po brzegi. Celowość poprowadziła ich na ścieżkę zrozumienia wszystkich aspektów manifestacji S-T-VO w Świecie Chwały. Studenci potępili decyzję mędrców o umieszczeniu pieczęci na elemencie Źródła, gdyż ten element był kluczem do Umysłu MaTriKhaT i kontroli GAIA, a nawet całego MIDGRADU. I nie znali prawdziwego celu stworzenia Źródła Wszystkich Źródeł. Ich celem było opanowanie Umysłu i pozyskanie Elementów Źródła Wszystkich Źródeł na stronę Umysłu.
Naprawdę wielki był Umysł uczniów. Pozyskali na swoją stronę jeszcze dwa Żywioły i przy ich pomocy zamanifestowali swój własny, odrębny świat. A uczniowie wytyczyli wspaniałe ścieżki poprzez umysł MaTriKhaTa bez pomocy Elementu Źródła i tymi ścieżkami połączyli obie części umysłu ludzkości ze światem, który założyli, oraz ze światem, w którym mieszkali mędrcy. A uczniowie próbowali wzmocnić swój Umysł potężnymi strukturami. I umieścili swoje konstrukcje techniczne, gigantyczne i mniej gigantyczne, na firmamencie i nad firmamentem, pod wodami oceanów, w przestrzeni wokół GAIA. A niektóre z tych struktur zostały zamanifestowane przez Umysły dziesięciu Żywiołów. Mogli swobodnie przemieszczać się swoimi transportami ze swojego świata do świata ludzkości i świata mędrców. I nie było granic dla ich Rozumu.
Bez Elementu Źródła, uczniom mędrców udało się znaleźć luki w świecie snów, okiełznać dwa kolejne Elementy i ustalić wzorce poruszania się pomiędzy światami w oparciu o sojusz z różnymi Żywiołami. Dzięki temu uczniowie zaczęli mieć ogromne możliwości. Założyli nawet własny świat oparty na podbitych Żywiołach, za pomocą których połączyli świat marzeń ludzkości ze światem mędrców. Być może zastanawiasz się, nie po raz pierwszy, czym jest inny świat? Masz praktyczny przykład – sen , w którym masz okazję stać się świadomym siebie. Wszystko w nim jest jak w rzeczywistości, wszystkie doznania, otaczający świat. Jednocześnie nie przecina się z rzeczywistością . Uczniowie nauczyli się przenosić obiekty ze snów do rzeczywistości i z powrotem. Zbudowali cyklopowe struktury, takie jak piramidy, które istniały w kilku światach jednocześnie. Na przykład piramidy w Gizie są tylko częściowo widoczne w prawdziwym świecie. A cały sprzęt techniczny jest wciąż w innym świecie. Nie widzimy tego, ale geometrycznie wypełnia luki, nad którymi długo się zastanawialiśmy. Uczniowie stworzyli latające maszyny, niektóre duże, inne mniej. Stworzyli flotę kosmiczną, która nadal spełnia potrzeby Źródła Wszelkich Źródeł. Stworzyli wiele systemów kontrolowania Umysłu planety, omijając „Wielkie Miasto”. Pamiętaj, że świat jest tylko tym, czego jesteś świadomy. Możesz przesuwać granice tego, czego jesteś świadomy i widzieć znacznie więcej. Przeczytaj jednak dalej „Kronikę”.
Mędrcy kontemplowali czyny swoich uczniów, a ich umysły ogarnął wielki smutek. Ich uczniowie nie robili tego czy tamtego i wiedzieli, do czego doprowadzi dążenie ich niekontrolowanego Rozumu. I miało to dać uczniom lekcję i poprowadzić ich na ścieżce uzdrowienia Umysłu MaTriKhaTa, ale mędrcy zdecydowali inaczej. Wiele zobaczyli i zrozumieli, że Źródło Wszystkich Źródeł musi podążać Drogą przez różne Światy. I każdy musi podążać tą ścieżką, kierując się własnym umysłem. I mędrcy postanowili opuścić MIDGARAD, pozostawiając najmądrzejszego z mędrców, w liczbie dziewięciu, aby chronić Element Źródła przed różnymi Siłami, które napotkają na Ścieżce podążania za Źródłem Wszystkich Źródeł. I mędrcy zwrócili się do wyroczni, a wyrocznia wypełniła ich wolę, a mędrcy wyruszyli na Wielką Ścieżkę i wzdłuż Wielkiej Ścieżki weszli na Złotą Ścieżkę.
Mędrcy postanowili wybrać własną Ścieżkę. To jest ich decyzja i należy ją uszanować. Przeszli przez swoją szkołę Wielkiego Wzniesienia i zasłużyli na wejście na Złotą Ścieżkę. Czytaj.
Wśród nielicznych uczniów znaleźli się znakomici uczniowie, godni swoich nauczycieli. Kontynuowali naukę od dziewięciu mędrców, którzy pozostali, aby strzec Żywiołu Źródła. Ale ich liczba była niewielka i nie byli w stanie zapobiec nieuniknionej katastrofie przepowiedzianej przez mędrców, którzy opuścili MIDGARAD. Uczniowie dotknęli jedynego z czterech Księżyców pozostałych w pobliżu GAIA, aby nakarmić go światłem radości. Księżyc skrywał wiele tajemnic, a niepowstrzymany Umysł starał się je odkryć. I nastąpił potężny cios na powierzchnię MaTriKhaTa, a firmament pękł od tego uderzenia.
Stało się to, co powinno nastąpić w wyniku jakiejkolwiek działalności technokratycznej, nawet jeśli była ona wypełniona szlachetnymi aspiracjami niekontrolowanej inteligencji i kreatywności. Najprawdopodobniej uczniowie w jakiś sposób otrzymali informację, że Księżyc w rzeczywistości nie jest zwykłym obiektem niebieskim, ale wyjątkowym transportem, koncentracją największych technologii Stwórców. Otóż uruchomili jeden z silników napędowych i skierowali się w stronę Ziemi. Nastąpiła katastrofa na skalę planetarną. O tym przeczytacie w kolejnym fragmencie Kroniki.
Ściana wody, ognia i popiołu okrążyła powierzchnię MaTriHaTa trzykrotnie. A ludzkość została zniszczona, z wyjątkiem niewielkiej liczby. Cios uderzył w świat ludzkości, ale praktycznie nie dotknął światów TARRA, studentów i mędrców. Jednakże integralność dużej liczby konstrukcji technicznych wzniesionych kiedyś przez studentów została naruszona. Część ich Umysłu wymknęła się spod kontroli, a wraz z nią jeden z Elementów. A uczniowie wyciągnęli tę lekcję na zawsze.
Krucha skorupa ziemska pękała, opary wypełniające przestrzeń między jądrem a skorupą wydostały się pod dużym ciśnieniem, a następnie ochłodziły się do ekstremalnie niskich temperatur z gwałtowną ekspansją. Fala lodowa zmiotła całe życie z powierzchni planety. W tym samym czasie cierpiała ludzkość pięciu żywiołów, ta sama ludzkość, która już tak wiele wycierpiała, wciśnięta pomiędzy ambicje najsilniejszych przedstawicieli Sił Zniszczenia i Kreacji.
Część V
W ten sposób dotarliśmy do ostatniej części „Kroniki”, która opowiada o konsekwencjach katastrofy spowodowanej przez człowieka i rehabilitacji ludzkości. Zacznij czytać.
Wielcy uczniowie wysłali swoje pojazdy do wszystkich zakątków GAIA w poszukiwaniu ocalałych przedstawicieli ludzkości. I znaleźli niewielką liczbę. Wiedzieli, że liczba ta nie wystarczy, aby ludzkość narodziła się na nowo. A kieszenie, które przeżyły, zostały rozproszone. A mężczyzna był bezradny. I wielcy uczniowie nakazali uczniom osiedlić się w pobliżu ośrodków przetrwania życia i uczyć ludzkość, zapewniać im żywność i schronienie oraz ogrzewać ich światłem ich radości. A uczniom nakazano zadbać o to, aby ludzkość odrodziła się w liczbie wystarczającej do dalszego życia. Wielcy uczniowie sami zaczęli leczyć rany zadane GEE przez wielki cios, który przyszedł od Księżyca.
Ludzkość przetrwała jedynie w regionach górskich. Stąd rozpoczęła się nowa osada ludzi na całej planecie pod okiem studentów, którzy obiecali zrehabilitować ludzkość po jej fatalnym błędzie. Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jak to się stało.
Uczniowie wypełnili polecenie wielkich uczniów. I żyli przez długi czas wśród ocalałych przedstawicieli ludzkości. I nauczali ich wielu rzeczy, dawali im żywność i schronienie, i ogrzewali ich światłem ich radości. Uczniowie prześledzili, jak ludzkość odrodziła się w liczebności wystarczającej do dalszego życia. A uczniowie opuścili ludzkość, wracając do swojego świata. A uczniowie, a wraz z nimi wielcy uczniowie, postanowili nie wtrącać się już więcej w sprawy ludzkości, gdyż za każdym razem cierpiała ona z powodu ingerencji Rozumu mędrców i ich uczniów. A teraz człowiek jest oddany swojej Ścieżce, tak jak ktoś kiedyś oddany Ścieżce Źródła Wszystkich Źródeł. A wpływ Umysłu MaTriKhaT na ludzkość osłabł, a Umysł TARY wzmocnił swój wpływ, gdyż przez cały okres powstrzymywania ten Umysł Mocy zyskiwał na sile.
Liczba ocalałych po katastrofie nie wystarczyła, aby samodzielnie odtworzyć populację ludzką. Studenci musieli zatem wprowadzić zmiany w biologii człowieka, skrócić jego długość życia i zapewnić mu specjalnie stworzone uprawne owoce i rośliny na okres do przywrócenia żyznej warstwy gleby pod uprawę. Odrestaurowali także wiele konstrukcji, które stworzyli wcześniej, ale tym razem w celu kontrolowania i regeneracji zniszczonej powierzchni ziemi. Żyjąc ramię w ramię z ludzkością przez jedno stulecie, uczniowie opuścili świat ludzki na zawsze, dając słowo, że nie będą się już więcej wtrącać w jego sprawy, aby nie szkodzić im swoimi umysłami. Jednak składając taką przysięgę, uczniowie dosłownie uwolnili ręce tych, którzy od dawna marzyli o opanowaniu człowieczeństwa pięciu żywiołów. Kontynuuj czytanie „Kroniki”.
A Moc Umysłu TARR wystarczyła, aby powstrzymać dwa elementy sprzymierzone z ludzkością, odpowiadające wolnej części umysłu od wielkiego Kłamstwa. I pomnożyli Kłamstwo w tej części umysłu i pozbawili człowieka możliwości dostrzeżenia światła radości i światła przewodniego. I chociaż Umysł TARR nie mógł przeniknąć reszty Umysłu człowieka, zyskał wpływ, jaki nigdy wcześniej nie istniał.
Tworząc Wielkie Kłamstwo, mędrcy chronili Element Źródła przed atakiem Umysłu TARRY, tworząc nieprzeniknioną barierę. Ale odtąd Kłamstwa zaczęły służyć samemu Umysłowi TARY w jego najwyższym celu, jakim jest zamanifestowanie się w świecie ludzkości.
W krótkim czasie Umysł TARY znalazł sposób na powstrzymanie dwóch z pięciu elementów należących do ludzkości. I zawładnęli światem ludzkich snów. Udało im się to dzięki Żywiołowi, nad którym stracili kontrolę po ostatniej katastrofie. Przeszła na stronę Mocy Zniszczenia i otworzyła Umysłowi TARY drogę do pozostałych dwóch Żywiołów. Ich kontrola nad światem snów jest niepełna, ale to wystarczy, aby zacząć wpływać i kontrolować przynajmniej częściowo świat ludzi. Przeczytaj Kronikę, zanim się skończy.
Studenci byli świadkami rozkwitu Umysłu TARR i tylko nieliczni z nich, naruszając przymierze o nieingerencji w sprawy ludzkości, wybrali drogę sprzeciwu wobec tego rozkwitu. I w wyniku tej konfrontacji ludzkość ponownie znalazła się, jak zawsze, na polu niewidzialnej bitwy pomiędzy SI-T-VO i SI-OR. I tej konfrontacji nie będzie końca. I tylko Wyrocznia znała prawdę i widział granicę Świata Zdrowia. I prawda była taka, że nadchodził jego następca, który zajął jego miejsce i rozświetlił wszystkie trzy rdzenie Promiennego, a one rzuciły swój blask na MaTriKhaTa, która zaświeciła specjalnym światłem i wszystkie żyjące istoty radujcie się i napełnijcie światłem prawdy. A Księżyce powrócą na swoje miejsce obok GAIA. A Kłamstwo zostanie zniszczone, bo nie będzie już potrzebne. A ludzkość ujrzy Prawdę. I niech tak będzie. MIDGARAD
Na wiele sposobów Umysł TARRY szukał sposobów na interakcję, a nawet współpracę z niektórymi przedstawicielami ludzkości, czasami nawet udając studentów. A prawdziwi uczniowie widzieli to, ale nie mogli nic zrobić. Ale wśród nich byli apostaci, którzy pomagali ludzkości na wiele sposobów i sprzeciwiali się TARR. I znowu człowiek okazał się postacią w trwającej od milionów lat konfrontacji dwóch graczy. Wszystko jednak zaczyna się układać w równowagę, gdyż na horyzoncie Źródła Wszelkich Źródeł rysuje się linia wyznaczająca przejście do Świata Zdrowia – świata harmonii i równowagi. Wiedza z przeszłości, wiedza naszych Przodków, wiedza starożytna przychodzi na świat i to nie tylko tak. Nadchodzą zmiany, które dotkną nas wszystkich. Nie będą one katastrofalne i nie powiększą zła na Ziemi. Zmienią coś w nas. Co dokładnie – wszyscy wkrótce się dowiemy. A uczniowie pomogą nam w tym trudnym czasie przejściowym. Już pomogli przekazując nam tę wiedzę, a my mamy nadzieję zwiększyć naszą samoświadomość, dla naszego samoleczenia i przejścia do kolejnego etapu rozwoju. To jest MIDGARAD.