Postrzeganie Duszy
w oparciu o wiedzę wedyjską
Nasza dusza jest powiązana z rzeczywistością nadzmysłową. Oznacza to, że nie możemy powstrzymać się od widzenia, słyszenia, odczuwania, wąchania i smakowania naszej duszy. Oznacza to, że dusza jest poza naszą percepcją zmysłową. Jest nadzmysłowa, znajduje się w obszarze nadzmysłowym.
Na poziomie przestrzeni, na poziomie materii, istnieje tylko nasze ciało fizyczne, nasze ego, nasz umysł, który postrzega. Niemożliwe jest poznanie duszy rozumem. Duszę można poznać tylko umysłem, tylko intelektem, ponieważ umysł jest dostrojony do rzeczywistości nadzmysłowej. Okazuje się, że duszy nie możemy poczuć. Tego się nie czuje.
Dusza jest bytem spekulatywnym i zrozumiałym. A jedynym narzędziem, za pomocą którego możemy uzyskać dostęp do naszej duszy, jest nasze imię. Oryginalne imię. Imię jest zasadniczo językową formą naszej duszy. Jednocześnie imię jest językową formą eidos, esencji znaczenia. Forma językowa naszej rzeczywistości nadzmysłowej. Dlatego tylko za pomocą imienia i poprzez imię możemy uzyskać dostęp do rzeczywistości nadzmysłowej. Nie mamy innego sposobu, aby postrzegać siebie. Tylko imię, tylko język, tylko litera. Tego właśnie używamy, aby wejść w to, co nadzmysłowe.
A zadaniem człowieka, naszym zadaniem jest wyrażenie własnej duszy, gdyż naszą nadrzeczywistością jesteśmy właściwie my. Nasze ciało i wpisanie naszego ciała w tę rzeczywistość to nasza odmienność. To jest odmienność naszej duszy. To jest nasz komponent innej istoty. A naszym pierwotnym składnikiem jest nasza rzeczywistość nadzmysłowa, która wyraża nas za pomocą naszej duszy, duszy niebiańskiej, duszy racjonalnej i naszego ducha.
Byt kompletny składa się z istnienia samego siebie i istnienia innego. Pierwotna forma jest naszą rzeczywistością, jest to nasza rzeczywistość nadzmysłowa, wyrażana przez naszą duszę. Wszystko, co leży poza naszym ciałem fizycznym, to całe nasze ja. Czym naprawdę jesteśmy. Ciało fizyczne jest naszym drugim istnieniem. To jest nasz zmienny składnik, zmieniający się w czasie. I generalnie zmienia się z biegiem czasu. Zatem zmienia się inny składnik egzystencjalny, składnik samoistny pozostaje niezmieniony. Jest to wartość stała. Nasza dusza, nieśmiertelna część naszej duszy, jest tym, czym naprawdę jesteśmy. Nie jesteśmy tym ciałem i tym, co jest z nim związane, ale jesteśmy tym, co realizuje się poprzez to ciało, poprzez to ciało. Jesteśmy rzeczywistością nadzmysłową. Jesteśmy istotami nadzmysłowymi. Nasza istota, ludzka istota, leży poza zmysłami. I nie jest ona postrzegana przez pięć zmysłów.
Aby poczuć siebie, a raczej poznać siebie, potrzebujesz imienia. Imię jest jedyną rzeczą, jaką mamy z rzeczywistości nadzmysłowej. Imię, słowo, język jest tym, co łączy naszą rzeczywistość z rzeczywistością nadzmysłową. Ponieważ język, jak i każdy przedmiot językowy, ma naturę symboliczną. A symbol to coś, co ma jedną stronę zwróconą w stronę rzeczywistości, a drugą stronę zwróconą w stronę tej rzeczywistości. Symbol z jednej strony kojarzy się z rzeczywistością postrzeganą zmysłowo, z drugiej zaś z tym, co nadzmysłowe. Dlatego poprzez symbol możemy przejść do tego, co nadzmysłowe . W twoją nadwrażliwość. To znaczy w przestrzeń twojej duszy, w przestrzeń twojego umysłu. A jest to możliwe tylko poprzez nazwę.
Imię to przekaz duszy, wyrażający intencję duszy i pełniący tę funkcję. Funkcja tłumaczenia idei ze świata duchowego na świat materialny, a także pełni funkcję kontrolną, ponieważ imiona znajdują się na najwyższym poziomie jakiejkolwiek rzeczywistości. Oznacza to, że każda rzeczywistość zaczyna się od nazwy. Oznacza to, że naszą rzeczywistością rządzi nasze imię.
Nasze imię jest nie tylko kluczem dostępu do rzeczywistości nadzmysłowej, do naszego ja, jest nie tylko pośrednikiem między boskością a tym światem, ale jednocześnie jest także zarządcą naszego losu. Dlatego też, aby odnieść sukces, musimy utożsamić się z własnym imieniem. Tylko wtedy, gdy każdy z nas ma swoje imię, tylko wtedy każdy z nas jest tym, kim naprawdę jest. Jeśli przestaniemy identyfikować się ze swoimi imionami, w zasadzie nie będziemy ludźmi. Ponieważ jesteśmy szaleni, bo imieniem jest umysł. To jest umysł naszej duszy. A dusza jest poruszycielem tego ciała.
Trzeba więc nauczyć się wyodrębniać z nazwy istotne logo. Nazwę można określić zarówno z naszej strony, jak i z drugiej. I nawet większość współczesnych ludzi kieruje się innym egzystencjalnymi logosami swoich imion. Oznacza to, że żyją nie istotnym logoi swoich imion, które w rzeczywistości czyni nas nami, ale innymi egzystencjalnymi logoi ich imion. To znaczy, jak rozumie nas ktoś inny: matki, ojcowie, babcie, dziadkowie, nauczyciele, krewni, przyjaciele. Ale tylko jeden punkt widzenia jest prawidłowy. To jest wewnętrzny punkt widzenia. Taki jest punkt widzenia samej nazwy . To jest punkt widzenia samego języka, punkt widzenia samej duszy. Wszystkie inne punkty widzenia będą albo nieprawidłowe, albo zniekształcone, w przybliżeniu poprawne. Czyli mniej więcej związane z zasadniczą definicją naszej nazwy. Abyśmy mogli być sobą, abyśmy mogli być sobą, musimy stać się naszymi własnymi imionami. I w tym celu musimy utożsamić się z istotnymi definicjami naszych imion, z ich istotnymi definicjami. Aby poznać zasadniczą definicję imienia, musimy umieć je odczytać, korzystając z matrycy liter naszego języka ojczystego. Jeśli nie opanujemy tej nauki, nigdy nie odkryjemy własnego imienia, co oznacza, że nigdy nie ujawnimy naszego istotnego potencjału. I nigdy nie zbliżymy się do naszej zasadniczej rzeczywistości, która jest poza granicami rzeczywistości postrzeganej zmysłowo.
Mamy więc imię – jedyny znak naszej prawdziwej rzeczywistości, naszego „ja”, wyrażonego w naszym imieniu. Nie ma nic innego na tym świecie, co mówiłoby nam o nas samych. Wszystko inne nie mówi nam o naszej istocie, ale daje pewien rodzaj zapośredniczonej percepcji. Zasadniczo mówi nam o naszym ciele. I tylko nasze imię mówi o naszej duszy. Każdy, kto ma z nami kontakt, mówi o naszym ciele. Patrzą na nasze ciało, patrzą na kształt naszego ciała, patrzą na zachowanie naszego ciała i na tej podstawie wyciągają pewne wnioski. Są pod wrażeniem niektórych naszych przejawów i na podstawie tego przejawu, postrzeganego przez nich, na swój własny, niepowtarzalny sposób, przekazują nam informację zwrotną. Oznacza to, że nie opisują nas, opisują swoje postrzeganie nas, wyrażane poprzez nasze własne ciało. A jeśli będziemy polegać na tych opisach, z pewnością nigdy się nie rozpoznamy. Nigdy nie dotrzemy do siebie. Kluczem do dostępu do naszej nadzmysłowej rzeczywistości jest tylko nasze imię. Nic więcej. Wszystko inne mówi o rzeczywistości materialnej, o świecie naszego ciała, ale nie o świecie naszej duszy. Tylko nasze imię mówi nam o spokoju naszej duszy.
Tylko poprzez język wchodzimy w kontakt z wiecznością w nas samych. Poza językiem nie da się zetknąć z wiecznością w sobie . I nasi przodkowie wiedzieli o tym bardzo dobrze. Bo oni na najwyższych poziomach rzeczywistości nie pracowali z ciałem, ale z językiem, słowami i imionami. To jest akrobacja. To jest najwyższa wizja. Widząc literę, widząc znaczenie, widząc słowo, widząc imię. Na tym polega percepcja tego, co nadzmysłowe. Cała reszta to percepcja zmysłowa. Albo gęsty, albo cienki. Ale zmysłowo postrzegane. To, co leży w świecie rzeczy, świecie przestrzeni.
Dusza jest bezcielesna, co oznacza, że gdy mówimy o ciele mentalnym, astralnym, przyczynowym itp., nie mówimy o duszy, mówimy o ciałach naszej duszy, o tych ciałach, w których nasza dusza ubiera się podczas inkarnacji w tym świecie. Ciało mentalne jest ciałem mentalnym duszy, ciało astralne jest ciałem astralnym duszy. To wszystko są ciała. A świat fizyczny jest światem kosmicznym. To wszystko jest postrzegane zmysłowo.
Dlatego są ludzie, którzy potrafią dość subtelnie postrzegać ciało astralne, ciało buddhiczne, a nawet ciało atmańskie, ale nie jest to postrzeganie duszy. Bo dusza jest bezcielesna. Maksymalnie, co tacy ludzie postrzegają, to świat rzeczy, ale na bardziej subtelnym poziomie. Ale oni nie postrzegają duszy. Ale prawdziwe widzenie, prawdziwe postrzeganie, wiąże się z postrzeganiem duszy, z postrzeganiem tego, co nadzmysłowe, z postrzeganiem tego, co bezcielesne. A to może być postrzeżone jedynie ludzkim umysłem, jedynie ludzkim intelektem. Dlatego, aby rozwinąć prawdziwą wizję, należy rozwinąć intelekt. Ale to jest dostępne tylko dla ludzi. Bo tylko człowiek na tym świecie posiada inteligencję. Musimy jasno zrozumieć, że pracując z ciałami, pracujemy z ciałami, ale nigdy z duszą. Gęste lub cienkie, ale zawsze ciała. A to ma związek tylko z przestrzenią. W stronę rzeczywistości kosmicznej, do świata rzeczy, do świata ciał. Albo szorstkie, albo subtelne. Ale wszystko poza przestrzenią jest już rzeczywistością bezcielesną. A tego, co nie ma ciał, nie można doświadczyć żadnym zmysłem, żadnym doznaniem. Można to pojąć tylko umysłem, tylko intelektem. Jeśli zatem chcemy odkryć w sobie ludzki sposób postrzegania świata, musimy nauczyć się dostrzegać logos, znaczenia, eidos, idee. I do tego potrzebujemy nazwy. Po prostu nie pojedziemy tam bez nazwy.