Istota ścieżki pozytywnej i negatywnej

Istota ścieżki pozytywnej i negatywnej

harmonijny wszechświat, połączenie miłości i świata,
rozdział z książki D. Wilcocka „Kluczowa synchronizacja”

DROGA SEPARACJI

Być może zbierałeś informacje przez lata, próbując na nowo zrozumieć złożony świat, w którym żyjemy. Jeśli to prawda, już wkrótce wzniesiesz się do raju umysłu i serca, uwolniony od zmartwień codziennego świata. Piękne słowa deszczu inspiracji spadają jak wodospad miłości. I w takich chwilach, niezależnie od tego, jak ulotne są, wydaje się, że wszystko jest piękne. Bez wątpienia zachowujesz wspaniałe wspomnienia – rozpakowywanie pięknie zapakowanych prezentów w dzieciństwie, osiągnięcie pozornie niemożliwego zwycięstwa, kontemplacja niewyobrażalnego piękna natury, nowej miłości, która zapiera dech w piersiach, czy niesamowitej magii nowonarodzonego dziecka. W takich pięknych chwilach życie jest cudowne, wszechświat jest cudownym miejscem, a Ty patrzysz w przyszłość z optymizmem i inspiracją. Może nawet uronisz łzę. Czujesz się kochany, wierzysz, że Twoje życie jest wartościowe i ma cel. Wiesz, że jesteś dobrym człowiekiem i zasługujesz na okazaną ci życzliwość. Być może nawet poczujesz, że to doświadczenie odmieniło Twoje życie – dało nową perspektywę, nauczyło innego myślenia lub pozwoliło uniknąć pułapki, która wydawała się niemożliwa do ominięcia. Jesteś naprawdę szczęśliwy.

Co się potem dzieje? Tragedia prędzej czy później się wydarza. Jesteś wyjątkowo upokorzony. Stracisz pracę. Rozbijasz samochód. Nie możesz płacić rachunków. Martwisz się, że stracisz dom. Cierpisz na straszne problemy zdrowotne. Twoje dziecko krzyczy i prawdopodobnie jest bardzo chore. Nastoletnia córka nienawidzi cię z całym maksymalizmem młodości. Możesz nawet grozić przemocą. Kompletna ciemność. Będą cię hańbić i wyśmiewać, będą się z ciebie śmiać. Ludzie, których kochałeś i którym najbardziej ufałeś, odwracają się od ciebie; czujesz się zdradzony i samotny. Tam, gdzie wcześniej czułeś miłość, wdzięczność, szacunek, cześć i pokój, teraz króluje ból, cierpienie, smutek, depresja i strach. Robisz wszystko, co w Twojej mocy, aby przejść przez te doświadczenia i zrozumieć, co się stało, ale czujesz, że zostałeś surowo ukarany i skazany na pozostanie w samotności. Nikt nigdy tak nie cierpiał. Twój ból jest tak wielki i niewyobrażalny, że prawie nikt inny nie byłby w stanie go przejść i pozostać nieprzerwanym.

To jest twój moment wyboru . Czy nadal wierzysz w pozytywną przyszłość? Czy nadal wierzysz w miłość i wartość pomagania innym? Czy pozwalasz, aby ogarnęło Cię nieszczęście i rozpacz, czy szukasz sposobów na rozwiązanie problemów i zmianę świata na lepsze? Czy wierzysz, że Twoje osobiste i globalne rany zostaną zagojone, jeśli będziesz traktować innych z miłością, przebaczeniem i akceptacją, zachowując jednocześnie rozsądne granice i nie pozwalając sobą manipulować? Czy myślisz, że jeśli w Twoim sercu jest miłość, to pojawi się ona w Twoim życiu? Czy jesteś wystarczająco silny, aby zapomnieć i przebaczyć, aby naprawdę uwolnić się od wewnętrznego bólu? Czy czujesz w sobie, że życie jest piękne, że jesteś bezcenny i że nie powinieneś złościć się, smucić czy przygnębiać, gdy pojawia się kryzys lub gdy inni Cię nie szanują? Powiedzmy, że miłość i przebaczenie byłyby twoim pierwszym wyborem, jeśli chodzi o reakcję na wzloty i upadki życia. W literaturze duchowej nazywa się to „sposobem pozytywnym” lub „sposobem służenia innym”. Dzięki temu uczymy się czerpać miłość z nas samych poprzez relacje, a proces ten ma uzdrawiający, odnawiający i rewitalizujący wpływ na wszystkie aspekty naszego życia.

Drugim wyborem byłoby uznanie każdego tragicznego wydarzenia za ostatnie w długim, nieprzerwanym łańcuchu strasznych rzeczy, które dzieją się w „prawdziwym świecie”. Czy w takich bolesnych chwilach przeanalizujesz wszystko, co pozytywne w Twoim życiu i z cynicznym sarkazmem dojdziesz do wniosku, że życie jest obrzydliwe, że nigdy tak naprawdę nikomu nie ufałeś, że miłość to mit i ludzie wykorzystują ją, aby dostać to, czego chcą A jedyne, co wiesz na pewno, to to, że umrzesz, a ludzie to pomyłka natury, guz nowotworowy na Ziemi? Czy uważasz się za silnego i mądrego, bo nauczyłeś się, jak naprawdę działa świat, podczas gdy inni, słabi i nieświadomi, wierzą w fałszywe bajki o miłości i przebaczeniu? Czy odczuwasz przyjemność z ich cierpienia? Śmiejesz się z nich? Czy odczuwasz satysfakcję, drwiąc z każdego, kto wierzy w miłość – i w rzeczywistość duchową? Czy dzielisz świat na kategorie „my” i „oni”, gdzie w Twojej grupie wszystko jest dobre, a wszyscy inni są źli, niemal podludzi? Czy nauczyłeś się dogłębnie manipulować i kontrolować innych, w tym kłamać, jeśli wydaje się to bezpieczne i przydatne, abyś nie musiał cierpieć z powodu ich zaślepienia i okrucieństwa? Czy nie wydaje ci się, że okrucieństwo wobec nich podnosi ich do ciebie, a twoja grupa jest dobra, ponieważ nauczyła się zamieniać słabość w siłę? Można to nazwać „samoobsługą”, „ścieżką negatywną” lub, jeśli wolisz, „ścieżką kontroli”. Ostatecznie jest to kolejny sposób na uzyskanie energii i witalności w naszym codziennym życiu. Na tej ścieżce główny nacisk położony jest na absorbowanie energii innych.

A może wybierasz trzecią opcję: zaprzeczanie i unikanie którejkolwiek z dwóch ścieżek? Czy w najmroczniejszych chwilach brakuje Ci dziecięcej wiary w to, że wszystko jest dobrze? I pamiętając wszystkie pozytywne rzeczy, które wydarzyły się w twoim życiu, czy nie wydaje ci się to wzruszającą bajką? Czy czujesz, że nie możesz zaakceptować życia pełnego wielu problemów – uczucia bezimiennego horroru, nieznośnego wstydu i pozornie nieuniknionej rzeczywistości, w której nieszczęścia będą się powtarzać? Czy Twój umysł jest zamknięty? Zmuszasz się, żeby nie oglądać? Popaść w rozpacz? Brakuje Ci odwagi? Czy robisz wszystko, co w Twojej mocy, aby uniknąć spotkania się z prawdą? Czy uciekasz się do głupich, a nawet absurdalnych sposobów, aby przekonać siebie, że ostatnie traumatyczne wydarzenie nie jest prawdziwe i szukasz innych, którzy podzielają Twój los, bo oni też nie mogą sobie poradzić z traumą? Czy rozpaczliwie chcesz uciec od życia, powiesić się, zatopić się w studni zapomnienia, aby znów poczuć się szczęśliwym? Czy ignorujesz rzeczywistość patrzącą ci w twarz? Próbujesz wydostać się z piekła, ucząc się żyć w bardzo ostrym konflikcie pomiędzy życiem prawdziwym a tym upragnionym? Nie możesz zaakceptować tego, że kochający Stwórca pozwala, aby działy się tak pozornie straszne rzeczy? Czy próbujesz się podnieść, odpuścić ból i zrobić coś, co choć na chwilę sprawi, że poczujesz się szczęśliwy, nawet jeśli zakończy się to cierpieniem? Czy nie czujesz przelotnej ulgi, zanim prawda, przed którą się ukrywałeś, ponownie wkroczy do Twojego życia? Ci, którzy powtarzają podobne doświadczenia bez nowego zrozumienia, nie wybierając drogi miłości ani ścieżki kontroli, znajdują się w „otchłani obojętności” lub w stanie „prawdziwej bezradności”, jak to opisuje literatura duchowa znana jako „ Seria Prawo Jedności .

Możliwość dokonania wyboru pojawia się za każdym razem, gdy przechodzimy przez cykl: przyjemność i ból, radość i rozpacz, miłość i strach, wzlot i upadek, szczęście i agonia, przebaczenie i potępienie, zaufanie i zdrada, siła i słabość, „dobro” i „zło”. Cykl ten wpisany jest w niemal każdy film, każdy program telewizyjny, każdą wielką historię, która na przestrzeni wieków dotarła do nas w formie mitologii – a nawet w przypływie i odpływie wydarzeń historycznych. To jest Księga Życia. To wielka historia, przez którą wszyscy przechodzimy. Instynktownie jesteśmy tego świadomi – i wyborów, których w nim dokonujemy. Zmusza nawet ateistów i agnostyków, aby stali się szczerymi wierzącymi. Kiedy w teatrze gasną światła, nasze mechanizmy obronne słabną, a my niczym dzieci zanurzamy się w cudowną historię, jeśli zostanie ona opowiedziana we właściwy sposób. W tym sensie każdy film, sztuka, program telewizyjny czy mit staje się duchową ceremonią, która budzi głębokie wspomnienia tej części nas, która zna prawdę, nawet o tym nie myśląc. Jednak współczesne opowiadanie o tej wielkiej historii prawie nigdy nie odkrywa najgłębszych prawd w niej ukrytych. Dopóki nie odkryjemy i nie docenimy zawartej w niej perły ponadczasowej mądrości, będziemy nadal cierpieć w niekończących się cyklach radości i nieszczęścia.

Najlepsze w tej historii jest to, że nie musimy dalej cierpieć. Gdy tylko zrozumiesz ukryty projekt wszechświata, możesz zacząć kontrolować swoje doświadczenia i natychmiast poprawić jakość swojego życia. Możesz nawet dojść do wniosku, że te informacje to ponadczasowa, żywa mądrość. Podobnie jak niewykiełkowane ziarno, może spać przez wiele setek, jeśli nie tysięcy lat. Teraz możesz zrozumieć ten cykl – tzw. Koło Karmy – zobacz, czym jest i dlaczego tak się dzieje. Gdy tylko ucieleśniasz nauki ponadczasowej mądrości, osiągniesz szczyt cyklu – najwyższy, najlepszy, najszczęśliwszy i triumfujący moment w historii; i nic innego nie pogrąży Cię w otchłani rozpaczy. Możesz opuścić świat słabości, bólu, smutku, wyśmiewania, zdrady, gniewu i strachu i wejść do świata szczęścia, obfitości, radości, dobrobytu, pokoju i zadowolenia i tam pozostać.

Niektórzy ludzie wierzą, że uczucia mogą uleczyć cały ból i zapewnić trwały pokój. Wydaje się, że poczucie dobroci, szczęścia i inspiracji może sugerować akceptowalne rozwiązania każdego problemu. Jednak uczucia zawsze można zranić; A jeśli zamierzasz zawsze być w dobrym nastroju, będą Cię nawiedzać rozczarowania. Jeśli w sposób niekontrolowany oddajemy się przyjemnościom, może pojawić się uzależnienie, które będzie coraz droższe. Pragnienie, aby zawsze czuć się dobrze, może zamknąć nas w ciągłym zaprzeczaniu i ucieczce od rzeczywistości – stanie, w którym nie jesteśmy w stanie lub nie chcemy wybierać pomiędzy ścieżką miłości i akceptacji a ścieżką manipulacji i kontroli.

Inni uważają, że myśli mogą rozwiązać każdy problem. Życie jest ogromną zagadką i jeśli pomyślisz o swoich problemach wystarczająco długo i wystarczająco głęboko, zawsze znajdziesz rozwiązanie. Jednak całe życie żyłeś w świecie, który myśli i wierzy w określony sposób. Przystosowanie do społeczeństwa jest tak głębokie, że niezwykle trudno jest się z niego wydostać, nawet tym, którzy są wystarczająco zaawansowani na ścieżce duchowej. W świecie zwierząt wspólne grupowanie może dosłownie oznaczać różnicę między życiem a śmiercią. Jeśli staniesz się outsiderem i odmówisz przyłączenia się do stada, nie pożyjesz zbyt długo. Zwolennicy behawioryzmu od dawna wiedzą, że mamy wiele wspólnego ze światem zwierząt, a nasza ciągła chęć zgadzania się z grupą jest jednym z najgłębiej utrwalonych zachowań. Jesteśmy dumni ze swojej wiedzy, a szkoła i praca uczą nas, że jeśli będziemy myśleć nietrywialnie, poniesiemy porażkę, a nasze życie będzie w niebezpieczeństwie. Cała nasza osobowość zbudowana jest wokół myśli, które myślimy i wiedzy, którą zasiewamy w sobie i którą uważamy za prawdziwą. Jeśli wiedza jest w niebezpieczeństwie, jesteśmy gotowi ją chronić, a jeśli okaże się, że jest fałszywa, odczuwany przez nas wstyd jest nie do zniesienia. To szybko prowadzi do niesamowitej wściekłości.

Jeśli kopniemy głębiej, odkryjemy, że w znacznym stopniu wpływają na nas traumy, których doświadczyliśmy w przeszłości, gdy nie byliśmy wystarczająco dojrzali. Ból wewnętrzny może być tak nie do zniesienia, że ​​wpływa na każdą myśl, każde uczucie, każde działanie, które podejmujemy. Wiemy, czego naprawdę chcemy – być kochanymi i akceptowanymi. Jednak im bardziej zaprzeczamy i staramy się na siłę narzucić prawdę, aby nie była prawdą, tym brzydsze stają się nasze problemy. Im bardziej staramy się wymagać, aby inni traktowali nas życzliwie lub ukrywali się przed nimi, aby uniknąć obrażeń, tym bardziej cierpimy.

Przełamanie zaprzeczenia jest bardzo ważnym krokiem w naszym uzdrowieniu na poziomie zbiorowym. Na przykład psychopaci są szczerze przekonani, że nie robią nic złego. Jeśli chodzi o Prawo Jedności, praktykują ścieżkę samoobsługi, znaną również jako ścieżka separacji:

„Ścieżka negatywna jest ścieżką separacji. A pierwszym podziałem jest oddzielenie „ja” od drugiego „ja”.

Opisaliśmy więc, jak ludzie „spolaryzowani negatywnie” myślą, czują i działają. Teraz przeanalizujmy to bardziej szczegółowo. Seria „Prawo Jedności” ostro wyznacza ścieżki pozytywne i negatywne.

„Niektórzy kochają światło, inni kochają ciemność. Zadaniem wyjątkowego i nieskończenie różnorodnego Stwórcy jest wybierać i bawić się swoimi doświadczeniami jak dziecko na pikniku. Niektóre istoty lubią pikniki. Uważają, że słońce jest piękne, jedzenie pyszne, gry orzeźwiające i promieniują radością tworzenia. Inni wolą noc, a swój piknik uważają za bolesny, trudny, pełen cierpienia innych i studium zepsucia natury.” „Adept, który służy sobie, zadowoli się cieniami i znajdując się w świetle dnia, gwałtownie odrzuci głowę do tyłu ze złowieszczym śmiechem, preferując ciemność”.

Kolejne ważne postanowienie z serii „Prawo Jedności” jest następujące. Zanim przejdziesz na pozytywną ścieżkę i w pełni zintegrujesz miłość, przebaczenie i wartość innych, esencja może zejść daleko na negatywną ścieżkę. Ale przejście na pozytywną ścieżkę jest obowiązkowe, w przeciwnym razie ulegnie całkowitemu rozpadowi w procesie zwanym „duchową entropią”. Zgodnie z kosmologią „Prawa Jedności”, w celu stworzenia kompleksowego systemu ewolucji duszy, żywy wszechświat dzieli się na siedem głównych poziomów, czyli „gęstości”. Ukończenie kursu może zająć miliony lat w czasie liniowym. Widmo światła widzialnego, składające się z siedmiu kolorów – czerwonego, pomarańczowego, żółtego, zielonego, niebieskiego, indygo i fioletu – w teorii służy jako zwierciadło tej większej struktury. Każdy poziom reprezentuje płaszczyznę istnienia z własnymi formami życia. Jesteśmy połączeni z każdym poziomem energii poprzez to, co Hindusi nazywają czakrami – centrami energii, które wznoszą się od podstawy kręgosłupa i docierają do czubka głowy. Teraz jesteśmy w trzeciej gęstości, na poziomie splotu słonecznego, kolor jest żółty i przechodzimy do czwartej gęstości – poziomu zielonego promienia lub czakry serca. Ważne jest, aby żadne negatywne istoty nie mogły przenieść się na początek szóstej gęstości, symbolizowanej przez środek szyszynki w środku mózgu. Jednakże wszystkie dusze muszą osiągnąć i opanować siódmą gęstość, zanim w pełni zjednoczą się ze Stwórcą.

„Negatywna esencja szóstej gęstości jest bardzo mądra. Widzi duchową entropię wynikającą z niemożności wyrażenia jedności szóstej gęstości. Dlatego kochając Stwórcę i zdając sobie w pewnym stopniu sprawę, że Stwórca to nie tylko „ja”, ale także inne „ja”, istota świadomie wybiera natychmiastową reorientację energetyczną, aby móc kontynuować swój rozwój.
„Negatywnie zorientowane kompleksy umysłu/ciała/ducha doświadczają trudności, która, o ile nam wiadomo, nigdy nie została przezwyciężona. Mądrość jest dostępna dopiero po ukończeniu piątej gęstości i musi być powiązana z równą ilością miłości. Podążając negatywną ścieżką bardzo trudno jest osiągnąć jedność miłości/świata. Dlatego na początku szóstej gęstości całość pamięci publicznej o negatywnej orientacji wybierze uwolnienie potencjału i wskoczy do szóstej pozytywnej gęstości.
„Na szóstym poziomie dodatnia/ujemna polaryzacja staje się historią”.

W szerszym sensie polaryzacja nie istnieje; sam wszechświat jest bardziej pozytywny niż negatywny w swojej ogólnej orientacji. W czwartej, piątej i szóstej gęstości negatywna esencja jest gotowa stać się pozytywną; zbyt drogo zapłaciła za nagromadzoną negatywną karmę i teraz powróciła do doskonałej równowagi. Nie jest już potrzebna negatywna karma. To bardzo ważne stanowisko. Negatywne istoty nie są wolne od prawa karmy. Wszystko, co zrobią innym, powróci do nich w równie silnej formie.

Demonstracja psychopaty

Tak silnie negatywny typ osobowości psychologowie uważają za „psychopatę” lub „socjopatę”. Osoby należące do tej kategorii niemal całkowicie wyłączyły swoją sympatię i troskę o innych, a przynajmniej nie rozciągały jej na osoby spoza wybranej grupy. Zwykle doświadczyli bólu i traumy, które były tak głębokie, że nie dbali już o uczucia innych ludzi. W rzeczywistości czerpią wielką przyjemność z manipulowania i kontrolowania innych ludzi. Są zdolni do popełniania bardzo brutalnych przestępstw bez wyrzutów sumienia. Często są silnie zapatrzeni w siebie, mają misternie przemyślane, nieprzeniknione mechanizmy obronne, wierzą w swoją wyższość nad innymi i wierzą, że zasługują na wiele korzyści i przywilejów, którymi inni się nie cieszą. Mogą być także bardzo charyzmatyczni, ekstrawertyczni i atrakcyjni dla innych. Wiele osób na początku nie zauważa negatywnej strony swojej osobowości, ponieważ te diabły często są bardzo dobrze ukryte. Socjopaci nieustannie zmagają się z nudą i szukają wrażeń, gdzie tylko to możliwe. W wielu przypadkach władza nad innymi staje się narkotykiem z wyboru, a im więcej władzy mają, tym więcej chcą, bo nic nie jest w stanie zaspokoić wewnętrznego głodu. Przykładowo seryjni mordercy „uciekają” od odebrania życia drugiemu człowiekowi tak bardzo, że chcą to zrobić raz po raz, nawet jeśli doskonale wiedzą, że zostaną złapani. Oczywiście większość socjopatów niekoniecznie jest mordercami. Stopniowo odbierają życie innym. W głębi duszy są przygnębieni i nieszczęśliwi, a w poszukiwaniu wrażeń są gotowi zaryzykować życie, a nawet popełnić samobójstwo.

Co ciekawe, niektórym zawodowym astrologom udaje się zidentyfikować seryjnych morderców na podstawie znanych konfiguracji pojawiających się w ich horoskopach urodzeniowych. Znana astrolog Carolina Reynolds przetworzyła 20 wykresów astrologicznych otrzymanych od producentów programu telewizyjnego „Nierozwiązane tajemnice”. W zestawie 20 kart producenci umieścili karty czterech seryjnych morderców – Jeffreya Diemera, Davida „Syna Sama” Berkowitza, Davida „Night Stalkera” Ramireza i Eda Kempera. Nie znając tych ludzi i nie studiując wcześniej ich astrologii, Caroline Reynolds udało się zidentyfikować czterech z nich jako potencjalnych seryjnych morderców. Edna Rowland, inna zawodowa astrolog, brała udział w podobnym eksperymencie i z powodzeniem zidentyfikowała sześciu innych seryjnych morderców w większej grupie losowo wybranych horoskopów urodzeniowych, z których żadnego nie widziała wcześniej.

Psychopaci są najbardziej jaskrawym przykładem ludzi, którzy skłaniają się ku negatywnej ścieżce. Jak napisał Dale Carnegie w swojej klasycznej książce Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi (1937), przestępcy skazani na śmierć, w tym seryjni mordercy, często w dalszym ciągu upierają się, że są dobrymi ludźmi i nie zrobili nic złego. Kiedy pytano ich, jak mogą usprawiedliwić odebranie życia ofiarom, uciekali się do wielu wymówek lub nawet nie chcieli się przyznać, że w ogóle popełnili przestępstwo. Osoby o zachowaniach psychopatycznych postrzegają moralność, etykę i sumienie jako słabość, którą można wykorzystać. Z pasją pragną przewodzić, przewodzić lub dominować nad innymi. Poniższe fragmenty artykułu Maxwella Bridgesa rzucają światło na sposób myślenia socjopatów.

„W całej ludzkości około 3% mężczyzn i 1% kobiet to socjopaci… Tacy ludzie potrafią w swoim zachowaniu odróżnić dobro od zła, ale nie odczuwają nieprzyjemnych wrażeń, gdy czynią zło. Oni… patrzą z góry na tych, którzy są obciążeni sumieniem. Dla nich prawda jest kwestią wygody, ma służyć ich korzyściom”.

„Wiele z nich jest czarujących i przystępnych, jeśli mają na to ochotę, manipulujących i złych, gdy muszą wydostać się z wody na sucho. Podobnie jak książka, potrafią „czytać” mowę ciała i wyraz twarzy znajomych. Są potrafią naśladować emocje, szukać litości i miłości, których nigdy nie czują do innych i uwodzić swoje ofiary, zanim świadomie je wykorzystają lub skrzywdzą, wykorzystują ludzi i wyrzucają ich w taki sam sposób, w jaki używają serwetek i wyrzucają je…”.

„Ponieważ mózgi socjopatów nie są obciążone niekończącymi się podświadomymi myślami na temat sumienia, moralności i miłości, są one obarczone niemal ciągłą bolesną nudą, którą mogą rozwiać jedynie poprzez tworzenie seryjnych ryzykownych sytuacji i przemyślaną manipulację podwładnymi (tortury, poniżanie i zdrada) przez podwładnych Zwykle na starość pozostają samotni, załamani i opuszczeni przez wszystkich, w tym przez swoje rodziny. Wielu zostaje zabitych lub społecznie zmiażdżonych przez jedną z ofiar lub wielu mścicieli, a tylko nieliczni umierają w swoich łóżkach, otoczeni ludźmi którzy je kochają.”

Należy również podkreślić, że w pewnym stopniu każdy człowiek z natury ma skłonności socjopatyczne. Każdy z nas potrafi być okrutny wobec innych, lekceważąc ich uczucia, a jednocześnie uważać się za 100% dobrego. Genetyk behawioralny dr David Lykken doszedł do wniosku, że kochający, ale surowi rodzice mogą skierować cechy osobowości dzieci z tendencjami socjopatycznymi, takie jak nieustraszoność, agresywność i poszukiwanie wrażeń, na bardziej pozytywne zachowanie. Na zajęciach „Psychologia adaptacji” uczą, że dobrzy rodzice potrzebują rozsądnego „paradygmatu kary”, aby dziecko dokładnie wiedziało, gdzie są granice. Dziecko musi jasno zrozumieć, że za każdym razem, gdy naruszenie granic będzie karane. Pobłażanie, gdy rodzice są przygnębieni złym zachowaniem swoich dzieci i nie zawsze je karzą, jest jedną z najniebezpieczniejszych form krzywdzenia dzieci.

Nawet w wieku dorosłym, w pewnych okolicznościach, socjopatyczne tendencje behawioralne mogą zostać przekształcone w pozytywne cechy. Grupa naukowców pod przewodnictwem Scotta O. Lilienfelda zidentyfikowała kluczowe cechy behawioralne socjopatów, w tym „nieustraszoną dominację”. Odkryli także, że te same cechy, jeśli są pozytywnie nastawione, mogą stworzyć bardzo skutecznych liderów. Obejmuje to umiejętność jasnego myślenia i umiejętnego przewodzenia w czasach kryzysu. John F. Kennedy jest jednym z amerykańskich przywódców, który odznaczał się „nieustraszoną dominacją”. Steve Jobs również miał wiele podobnych cech. I choć powszechnie wiadomo, że lubił obrażać ludzi, wprowadził wiele cennych innowacji. Oto wspaniały cytat podsumowujący badania Lilienfelda: „Nieustraszona Dominacja, odzwierciedlająca śmiałość właściwą psychopatii, jest powiązana z lepszymi wynikami prezydenta, przywództwem, przekonywaniem, zarządzaniem kryzysowym, relacjami z Kongresem i powiązanymi zmiennymi… Nieustraszona Dominacja może promować lekkomyślną przestępczość i brutalność lub umiejętne przywództwo w obliczu kryzysu”.

Każda osoba znajduje się na spektrum pomiędzy pozytywem a negatywem, a rozpoznanie tego może stać się bardzo potężnym narzędziem w naszym duchowym przebudzeniu. Osoby o cechach socjopatycznych nie są ani „złe”, ani beznadziejne. Jednak w skrajnych przypadkach mogą wymagać intensywnej rehabilitacji, obejmującej całkowity brak możliwości wyrządzenia krzywdy innym, zanim możliwa stanie się jakakolwiek zmiana osobowości. Większość ludzi nie jest socjopatami, ale mogą stać się narcystyczni, manipulujący i kontrolujący, zwłaszcza jeśli czują wstyd lub zostali w jakiś sposób emocjonalnie zranieni.

Bogactwo i władza mogą prowadzić do zachowań socjopatycznych

Istnieje przekonanie, że tendencje i zachowania socjopatyczne mogą rozwinąć się u osoby, która od dzieciństwa nie ma określonej konfiguracji astrologicznej ani genetycznych wskaźników na takie cechy. Ludzie, którzy zdobędą znaczne bogactwa i władzę, mogą łatwo rozwinąć w sobie cechy socjopatyczne, zwłaszcza jeśli od początku nie mają silnego i pełnego miłości fundamentu. Problem ze zdobyciem władzy nad światem polega na tym, że inni ludzie tego od ciebie chcą. Jeśli jesteś blisko kogoś sławnego i szczęśliwego, może się okazać, że ludzie podchodzą do Ciebie tylko po to, by spróbować zbliżyć się do przyjaciela. Im więcej masz pieniędzy i władzy, tym bardziej wydaje się, że każda osoba, którą spotykasz, ma jakiś plan. Każdy chce twoich pieniędzy. Każdy chce cię wykorzystać. Oczywiście są to przesady, ponieważ nie każdy to robi, ale spróbuj i przekonaj się!

Wielu ludzi lubi nienawidzić ludzi, którzy mają bogactwo i władzę; dzięki czemu czują się lepiej we własnym życiu. Czytamy historie o bogatych i wpływowych ludziach i chcemy skorzystać z okazji, aby przekonać się, jak straszne może być takie życie. Jednak nawet jeśli masz ogromny dom, najwyższej klasy samochód, wystarczająco dużo pieniędzy, aby jeść w najlepszych restauracjach i codziennie chodzić do najdroższych kurortów, szczęście nadal jest problematyczne i niegwarantowane. Jeśli ludzie, z którymi się komunikujesz, nieustannie próbują tobą manipulować i wykorzystywać cię, bardzo trudno jest poczuć szczęście. Wszystkie skarby świata materialnego nic nie znaczą, jeśli nie macie miłości. Kiedy Beatlesi wspięli się na wyżyny sławy w tym samym czasie po sukcesie utworu „I want to hold your hand”, Paul McCartney zasiadł za fortepianem w pięciogwiazdkowym hotelu George V w Paryżu i pod wielką presją próbował napisać kolejny hit, napisał „Nie możesz kupić mojej miłości”. Być może jest to najpopularniejsza piosenka we współczesnym świecie, wyraźnie stwierdzająca, że ​​dobrobyt materialny i sukces nie mogą kupić miłości, której szukasz. W rzeczywistości efekt jest dokładnie odwrotny.

Dlatego ludzie, którzy wygrali na loterii, często czują się bardzo nieszczęśliwi i uważają, że wygrana pieniędzy była najgorszą rzeczą, jaka mogła im się przydarzyć. W 2006 roku Sandra Hayes podzieliła się wygraną w wysokości 224 milionów dolarów w loterii Powerball z kilkunastu swoimi kolegami i po zapłaceniu podatków otrzymała jednorazową wypłatę w wysokości ponad 6 milionów dolarów „Musiałam znosić chciwość i żądania ludzi którzy próbowali mnie zmusić do oddania im pieniędzy. To spowodowało wiele bólu emocjonalnego. Ludzie, których w głębi duszy kochałeś, zamienili się w wampiry próbujące wyssać ze mnie życie.

NAUKA O ABSORBOWANIU ENERGII WITALNEJ

Jak zauważyła Sandra Hayes, zwyciężczyni loterii Powerball, nagłe zdobycie 6 milionów dolarów zmusiło jej przyjaciół do przemiany w „wampiry próbujące wyssać z niej życie”. Ich zachowanie wobec niej zdradzało wszelkie oznaki tendencji socjopatycznych – czuła, że ​​wysysają z niej siły życiowe. Koncepcja ta może być znacznie bardziej ugruntowana, niż większość ludzi sądzi, chociaż aby ją zrozumieć, należy wziąć pod uwagę nowe fragmenty danych naukowych.

Wiemy już, że DNA wykorzystuje światło jako główne źródło witalności. Petr Garyaev odkrył, że cząsteczka DNA w naturalny sposób absorbuje każdy foton w maleńkim pojemniku kwarcowym. Według tradycyjnej fizyki, grawitacja jest jedyną siłą zdolną do zaginania światła, a efekt fantomowego DNA ma charakter grawitacyjny. Historia staje się jeszcze dziwniejsza, gdy przypomnimy sobie, że niewidzialna fala utrzymuje fotony w miejscu przez niewiarygodne 30 dni po usunięciu samego DNA. Potwierdza to, że na DNA duży wpływ (jeśli nie jest on tworzony) mają niewidzialne fale energii grawitacyjnej. Im głębiej to rozumiemy, tym więcej eksperymentów naukowych można przedstawić jako dowód.

Wydaje się, że DNA pochłania i przepuszcza światło w ramach swojej podstawowej funkcji . Gdy tylko wiedza ta stanie się powszechna, będziemy świadkami ogromnego wpływu na różne dziedziny życia, w tym medycynę, leczenie, psychologię, a nawet rozwiązywanie konfliktów. Najwyraźniej socjopaci wykorzystują ten podstawowy system do pochłaniania energii innych ludzi, chociaż potrzebne są dodatkowe dane naukowe, aby potwierdzić to zjawisko. Ponadto, ponieważ system działa w oparciu o prostą świadomą intencję, nie jest wymagana żadna wiedza naukowa, aby móc go używać w życiu codziennym. Nie musimy rozumieć, jak to działa, aby uzyskać rezultaty. Grawitacja działała doskonale jeszcze zanim została „odkryta” przez Izaaka Newtona, kiedy jabłko spadło mu na głowę.

Garyaev nie wiedział, że w 1970 roku dr Fritz-Albert Popp w wyniku badań nad przyczynami raka odkrył już, że DNA gromadzi fotony. Popp odkrył, że wszystkie różne formy życia, w tym bakterie, rośliny, owady i ryby, absorbują fotony w DNA. W niektórych przypadkach naukowiec zaobserwował nawet wymianę światła między organizmami. Rozwielitka, alga pospolita, emitowała światło, które następnie było pochłaniane przez sąsiadów. Ten sam efekt zaobserwowano u małych ryb. Wydaje się, że fotony zostały inteligentnie skierowane, jakby wiedziały, dokąd zmierzają, z jednego organizmu do drugiego.

Co więcej, gdy Popp rozbił cząsteczkę DNA odczynnikiem znanym jako bromek etydyny, wystrzelił z niej strumień około tysiąca fotonów. Sugeruje to, że każda cząsteczka DNA przypomina miniaturowy kabel światłowodowy . Fotony przemieszczają się tam i z powrotem wewnątrz DNA z prędkością światła, dopóki nie zostaną wykorzystane przez organizm. Popp odkrył również, że fotony te są bezpośrednio powiązane z poziomem naszego zdrowia fizycznego. W osłabionych lub chorych obszarach ciała ilość światła zgromadzonego w DNA jest znacznie mniejsza lub może być prawie całkowicie nieobecna. Kolejna niesamowita obserwacja jest następująca. Kiedy przechodzimy przez stres, DNA traci coraz więcej światła i szybko staje się ciemniejsze. Stres powoduje uszkodzenie tkanek organizmu i może być tak samo toksyczny jak palenie papierosów. Kiedy potrzebne jest leczenie, DNA wydaje się uwalniać fotony, dzięki czemu światło może „naprawić” to, co jest potrzebne.

Kolejnym pionierem w tej kategorii jest dr Glen Raine, biochemik, absolwent Uniwersytetu Londyńskiego. Rein odkrył, że możemy bezpośrednio kontrolować ilość światła gromadzącego się w czyimś DNA. Kochające, pielęgnujące myśli zwiększają liczbę fotonów w DNA, podczas gdy nagły gniew i agresja wyciągają światło prosto z cząsteczki. W tym przypadku cząsteczka DNA należała do ciała zupełnie innej osoby – próbki tkanki z ludzkiego łożyska. Co więcej, uczestnicy eksperymentu doktora Raina mogli świadomie kontrolować, czy leczą DNA. Kiedy zaczęli leczyć DNA w łożysku, zadziałało, ale jeśli skupili się tylko na byciu kochającym i nie kierowali swoich myśli na DNA, ilość fotonów w nim pozostała taka sama.

Świat żyje

Jeśli wyobrazimy sobie wszechświat jako pojedynczą, nieograniczoną żywą istotę, wówczas wszystkie aspekty wszechświata będą żywe. Wszechświat został stworzony w celu stworzenia życia biologicznego – na poziomie kwantowym. Dlatego świat żyje zgodnie z prawem. To kolejna koncepcja naukowa z serii Prawo Jedności:

„Najprostszą przejawioną istotą jest światło, czyli to, co nazywacie fotonem”.

Według nowego modelu pojedynczy foton może zgromadzić znacznie więcej informacji, niż kiedykolwiek odważyliśmy się uwierzyć, w tym pełny kod genetyczny budujący dany gatunek organizmu. Co więcej, informacja genetyczna pozostaje zakodowana w fotonie, nawet jeśli jest przesyłana na duże odległości . Najwyraźniej ruch w przestrzeni nie zakłóca wewnętrznej struktury fotonu. Światło jest także bardzo cennym źródłem energii życiowej, która utrzymuje organizm przy życiu i zdrowiu.

Miłość: Moc, która niesie świat

Według modelu żywego kosmosu światło potrzebuje rozsądnych środków przemieszczania się z jednego punktu do drugiego. Eksperymenty naukowe dr Raina pozwoliły nam założyć, co następuje. Gdy tylko o kimś pomyślimy lub nawet zaczniemy myśleć o próbce żywego materiału biologicznego, automatycznie tworzymy tunel pomiędzy naszym ciałem a życiem, na którym skupiamy naszą uwagę . Światło natychmiast zaczyna przechodzić przez tunel. Korytarze energetyczne nie są dla nas widoczne i nie zostały jeszcze zmierzone naukowo, ale na poziomie teoretycznym muszą istnieć, bo inaczej jak wytłumaczyć obserwacje wielu różnych powtarzalnych eksperymentów laboratoryjnych.

Wydaje się, że w nowym modelu „biologii energii” działają dwie różne siły. Mamy światło, które zapewnia surową energię życiową, oraz drugą siłę, która kształtuje, modeluje i dostarcza światło przez niewidzialne tunele. Choć cała koncepcja może się teraz wydawać dziwna, „Prawo Jedności” stwierdza, że ​​to miłość jest siłą, która kształtuje, formuje i dostarcza światło, tworząc tunele pomiędzy formami życia.

W tym przypadku miłość staje się bardzo aktywną siłą, generującą niewidzialne struktury przypominające tunele, pozwalające przenosić świat na różne odległości. Tunele powstają dzięki naszym myślom. Ilekroć o kimś myślimy, w polu Źródła automatycznie tworzy się tunel pomiędzy nami a tą osobą, przez który zaczynają przechodzić fotony. Fotony można zakodować za pomocą informacji zawartych w naszych myślach. W ten sposób powstaje praktyczny mechanizm komunikacji telepatycznej. Miłość jest także siłą, która sama tworzy fantom DNA . Ta sama energia może albo utrzymać fotony w postaci cząsteczki DNA, albo utworzyć tunel, który wyśle ​​je z cząsteczki DNA na duże odległości.

Archetypy męskie i żeńskie oraz energia uniwersalna

Z filozoficznego punktu widzenia istnieją dwie siły, które można przypisać obu płciom. Światło jest męską siłą, która promieniuje na zewnątrz i dostarcza surowca energetycznego w postaci fotonu, a miłość jest żeńską siłą, która tworzy, modeluje i kieruje światłem . Z psychologicznego punktu widzenia, aby być zdrowym, powinniśmy zrównoważyć te cechy osobowości lub „archetypy” w naszym życiu. Zgodnie z filozofią „Prawa Jedności” różne cechy płciowe, które obserwujemy w życiu biologicznym, są holograficznymi odbiciami podstawowej struktury energii we wszechświecie. Zwróć uwagę, że źródło nie chce ujawnić pełnej odpowiedzi; mamy szansę sami rozwiązać zagadkę.

„W ogólnym sensie to, co bierze, można uznać za męską zasadę. To, co czeka na zabranie, można uznać za zasadę kobiecą. Bardzo ciekawe jest bogactwo układu damsko-męskiego. Nie chcielibyśmy podawać dalszych komentarzy, ale rozważymy samego studenta.”

W sesji 67 Don Elkins podsumowuje najlepszą wiedzę, jaką uzyskał na temat natury archetypów męskich i żeńskich. Don nie rozumiał, że mężczyzna i kobieta, światło i miłość, oprócz przepływu ładunku elektrycznego od minusa do plusa, mają różne właściwości energetyczne. Jednakże poniższe oświadczenie odzwierciedla coś, co zostało przekazane Donowi:

„Archetyp Ojca odpowiada męskiemu, czyli pozytywnemu aspektowi energii elektromagnetycznej. Jest aktywny, kreatywny i promieniuje jak nasze Słońce. Archetyp Matki reprezentuje kobietę lub negatywny aspekt energii elektromagnetycznej. Jest chłonna lub namagnesowana jak nasza Ziemia, która przyjmuje promienie słoneczne i daje życie poprzez płodność trzeciej gęstości.

Zrozumienie archetypów męskich i żeńskich jest niezwykle ważne, jeśli chcesz przeanalizować symbolikę swoich snów i uzyskać głębsze zrozumienie „bitew”, przez które przechodzisz. Większość mężczyzn musi w pełni rozwinąć swoją kobiecą stronę i uczą się tego poprzez relacje z kobietami. Większość kobiet pociąga mężczyzn z odwrotnego powodu – aby rozwinąć swoją męską stronę. Możliwe jest jednak, że mężczyzna jest bardziej kobiecy niż męski, co zazwyczaj przyciąga go do kobiet o przesadnie męskich cechach. Pociąg seksualny często pełni podświadomą funkcję przyciągania nas do ludzi, od których możemy się najwięcej nauczyć.

Osoby miękkie, pasywne, skazane na porażkę i skłonne do niepokoju często doświadczają nieodpartego pociągu seksualnego do silnych, nieustraszonych, dominujących i narcystycznych typów osobowości. Takie relacje mogą być niezwykle bolesne i nieszczęśliwe, jeśli osoba narcystyczna nie chce się zmienić.

Uzdrowienie i wchłanianie

Idealnie, gdy tylko w myślach utworzysz tunel między sobą a kimś innym, wymiana fotonów następuje w obu kierunkach. Kiedy uzdrawiamy innych, wysyłamy więcej fotonów do ciała osoby potrzebującej uzdrowienia, ale kiedy absorbujemy energię, aktywnie wyciągamy fotony z ciała drugiej osoby. Gdy tylko skierujemy na kogoś gniewne myśli, automatycznie tworzy się tunel, z którego natychmiast próbujemy wyciągnąć fotony. Aby zrobić to skutecznie, musimy „złamać” innych ludzi. Zmuszamy je do przeżywania negatywnych emocji, takich jak poczucie winy, strach, wstyd, smutek, złość, irytacja, przerażenie czy szok. Jeśli jednak dana osoba pozostaje w kochającym, ale stabilnym stanie i nie pozwala, aby była zastraszana i wciągana w negatywne emocje, jej energia życiowa będzie chroniona i nic nie zostanie utracone . Jest to jedna z najważniejszych nauk Prawa Jedynego, którą należy opanować, jeśli chcesz zachować i chronić swoją siłę życiową.

Jeśli uda nam się pochłonąć czyjąś energię, jeśli druga osoba pozostanie silna w obliczu naszego gniewu, czerpiemy światło bezpośrednio z magazynu DNA całego jej ciała. Dostarcza nam niewyczerpanego źródła energii. Stajemy się bardziej zwinni i energiczni, chociaż jest to bezduszny, bezproduktywny i wadliwy sposób na regenerację i uzupełnienie bogactwa i złożoności, które naturalnie nas wypełniają, gdy czujemy bezwarunkową miłość. W świetle Prawa Jedności pochłanianie energii innych jest ścieżką negatywną; gwarantuje, że niezależnie od tego, ile zabierzesz innym, ta sama ilość zostanie odebrana Tobie w dokładnie taki sam sposób.

To właśnie ten mechanizm zaobserwował dr Glen Rain w swoich eksperymentach z DNA. Wściekli ludzie wyciągali fotony z ludzkiego łożyska, a ludzie, którzy odczuwali miłość, mogli skierować dodatkowe fotony do tego samego DNA. Nie zmierzyliśmy jeszcze niewidzialnych tuneli energetycznych i nie zaobserwowaliśmy, jak nasze myśli automatycznie je tworzą, ale efekty tego mechanizmu są dobrze udokumentowane.

Eksperyment Burłakowa z ikrą rybną

Dalszego wsparcia dla tej koncepcji udziela dr A.B. Burłakow, kolejny rosyjski naukowiec. Rosnące jaja umieścił obok siebie, aby fotony mogły swobodnie przechodzić między nimi. Kiedy umieszczał starsze, bardziej dojrzałe jaja obok młodszych, nowszych, te starsze dosłownie wysysały zdrowie z młodszych. Wkrótce u młodych jaj wystąpiły oczywiste problemy zdrowotne, w tym wysuszenie, różne deformacje, a nawet śmierć. Oznacza to, że wydaje się, że starsze, silniejsze jaja bezpośrednio wchłaniają siłę życiową z młodszych, słabszych jaj, prosząc o nie dla własnego przetrwania. Ten sam mechanizm pozwala nam przekazywać zdrowie innym. W doświadczeniach Burłakowa, gdy młode jaja umieszczono obok nieco starszych, rozwój młodszych jaj przyspieszył, a wzmożony wzrost trwał aż do osiągnięcia tego samego wieku, co jaja bardziej dojrzałe.

Co ciekawe, skutki wygojenia lub osłabienia zostały całkowicie zablokowane przez szklaną płytkę umieszczoną pomiędzy dwoma zapieczętowanymi pomieszczeniami, w których znajdowały się jaja. Dzieje się tak oczywiście dlatego, że szkło blokuje światło ultrafioletowe. Nie blokuje pola mikrograwitacyjnego silniejszych jaj przed przyciąganiem słabszych fotonów. Słabsze jaja nadal tracą fotony. Jednak gdy tylko fotony zostaną uwolnione, uderzają w szybę, odbijają się z powrotem do pomieszczenia i są ponownie pochłaniane przez inne jaja. Dlatego średnio nie dochodzi do utraty energii, nawet jeśli siła grawitacji silniejszych jaj w dalszym ciągu przyciąga fotony od słabszych.

Prawo Jedności: Cytaty o świetle i miłości

Seria „Prawo Jedności” twierdzi, że świat żyje. Fotony są najbardziej podstawową formą życia we wszechświecie, a teraz mamy naukę, która to potwierdza. Widmowe DNA – kobieca siła miłości – to wir energii otaczający i kształtujący świat. W serii „Prawo Jedności” mówi się, że wszechświat utkany jest ze światła i miłości – męskiej i żeńskiej – i że miłość jest siłą, która kształtuje świat. Cały nasz wszechświat zbudowany jest ze światła i miłości – dwóch głównych przejawów „inteligentnej nieskończoności”, gdy stanie się ona inteligentną energią. Potomstwem światła i miłości są materia i biologia , one też żyją. Poniżej znajduje się kilka cytatów ujawniających te powiązania.

„Światło… jest budulcem tego, co nazywamy materią. Będąc inteligentnym i pełnym energii, światło jest pierwszym zniekształceniem inteligentnej nieskończoności, co nazywa się zasadą twórczą.
„Kamienie są żywe, czego nie rozumieją zniekształcenia umysłu/ciała/ducha (ludzi) waszej kultury”.
„Nasze rozumienie jest takie: nie ma innego materiału niż świat”.
„Co zmusza… światło do kondensacji w pierwiastki fizyczne lub chemiczne?
Ra: Należy rozważyć aktywność skupienia znaną jako Miłość. Energia Miłości ma charakter porządkujący.”
„Miłość posługuje się światłem i ma moc kierowania światłem”.
„Iluzja (to znaczy twój fizyczny wszechświat) jest tworzona przez światło, lub dokładniej, ale mniej rozumianą, przez światło/miłość”.
„Jesteś każdą rzeczą, każdą emocją, każdym wydarzeniem, każdą sytuacją. Jesteście jednością. Jesteś nieskończonością. Jesteś miłością/światłem, światłem/miłością. jesteś Takie jest Prawo Jedności”.

Badania nad jasnowidzeniem i dalszym zrozumieniem negatywnej ścieżki

Kiedy kierujemy naszą uwagę na coś innego, wychodzi z nas wicher stworzony przez miłość. Następnie światło przechodzi przez kanał. Podobny efekt może wystąpić na dużych dystansach. W badaniach jasnowidzenia przeprowadzonych w Chinach i Stanach Zjednoczonych ludzie uczą się intuicyjnie postrzegać odległy region i dokonywać dokładnych obserwacji. Przez pewien czas osoba dokładnie bada cel znajdujący się w całkowicie ciemnym pomieszczeniu; fotony pojawiają się wokół celu. Fotonów może być tysiąc razy więcej niż zwykły poziom początkowy. Wydaje się, że jest tworzony przez tunel utworzony, gdy osoba skupia uwagę na odległym celu. Jasnowidzenia można nauczyć każdą osobę, ponieważ każda osoba jest obdarzona zdolnością tworzenia tuneli. W rzeczywistości to właśnie te tunele widzimy, kiedy przechodzimy przez doświadczenie poza ciałem. Wiele osób donosiło o srebrnym sznurze łączącym ich ciała astralne i fizyczne.

Ilekroć skupiamy naszą uwagę na innej osobie, otwieramy rurociąg, przez który możliwa jest wymiana fotonów. Za pomocą takiego tunelu możemy wysłać energię do człowieka lub pobrać energię ego. Ponadto za pomocą miłosnych myśli możemy pobudzić energię życiową i wypełnić nasze DNA fotonami. Będąc w medytacyjnym, natchnionym stanie błogości, w naturalny sposób otwieramy wiele mikrotuneli, które przyciągają nowe fotony do naszego DNA. Istnieje naukowe wyjaśnienie efektu placebo, kiedy zwykła wiara w uzdrowienie faktycznie wywołuje uzdrawiającą reakcję. Jednak socjopaci unikają uczucia miłości, uznając je za słabość. W rezultacie cierpi na tym ich zdrowie fizyczne i zdolność koncentracji. Wtedy jedynym sposobem, aby znów poczuć, że żyjesz, jest zasilenie się energią innych. Atakują, zawstydzają, poniżają i obrażają, żądając coraz większej liczby ofiar, przeprosin i ustępstw. Celowo prowokują wrażliwe osoby do negatywnych reakcji, wiedząc, że: gdy ktoś prosi ich o przebaczenie, uzyskują dostęp do jednego z największych źródeł energii i siły życiowej. Błagając o dobroć i miłosierdzie osoby, którą skrzywdziliśmy, napełniamy ją ogromną ilością naszej energii życiowej w nadziei, że pomożemy jej poczuć się lepiej.

Jednak w najpoważniejszych przypadkach, niezależnie od tego, ile energii socjopata zabiera, zawsze pragnie więcej. Nigdy nie będą naprawdę szczęśliwi, dopóki nie pozwolą się kochać. Miłość wiąże się u nich z obniżeniem granic i eliminacją niesamowitych mechanizmów ochronnych, które zbudowali wokół swojego wrażliwego rdzenia. Są bardzo świadomi następujących kwestii: jeśli pozwolą sobie na odczuwanie emocji, w tym intensywnego bólu, przez który przeszli, inni będą mogli wchłonąć ich siłę życiową, tak jak robili to przez cały czas. Dla nich ta myśl jest straszna, bo nikomu nie ufają. Jednak z biegiem czasu mogą się nauczyć, że większość ludzi jest dobra, dobroduszna i szczerze nie chce ich skrzywdzić ani kwestionować. Wtedy będą mogli zacząć cieszyć się korzyściami płynącymi z miłosnego związku. Nasz Globalny Wróg, czyli „negatywna elita”, jak nazywa się je w serii „Prawo Jedności”, to po prostu grupa ludzi, która świadomie lub podświadomie dąży do dominacji nad światem i prestiżu, aby poczuć energetyzujące wsparcie milionów ludzi, skupiając swoją uwagę na sobie. Osoby na „negatywnej ścieżce” (takie jak socjopaci) są tak odporne na kochanie, akceptowanie i przebaczanie innym, że zwykle nie widzą innego sposobu na znalezienie energii potrzebnej do zachowania zdrowia. Wita się ich hałaśliwymi publicznymi pozdrowieniami, uwielbieniem i szacunkiem; i śmiać się sarkastycznie z tego, jak oszukują ludzi. Na szczęście, gdy przebijemy się przez zaprzeczenie i ujawnimy największe sekrety „negatywnej elity”, zostaniemy zaszczepieni przeciwko jej kontroli i manipulacji. Aby ich plany się powiodły, wymagana jest niewiedza. Gdy tylko „masa krytyczna” ludzi obudzi się i zobaczy, kim naprawdę jest ta elita i co robi, jej porażka stanie się matematyczną pewnością.