Jednostki świadomości
Kluczowe cechy odkrytego na nowo pola energetycznego
W tym artykule przedstawimy słowa Setha z dodatku do książki „Materiał Setha” , które pomogą zrozumieć, w jaki sposób podstawowe sferyczne jednostki energii w Kosmosie oddziałują na siebie. To podstawowe źródło jest nieocenione w zrozumieniu tego, co się dzieje, gdyż oferuje kluczowe dane, których brakowało w serii o Prawie Jedności Ra .
Istnieją, powiedzmy, struktury elektromagnetyczne, które dziś znajdują się ponad waszymi (naukowymi) instrumentami, jednostki, które są głównymi nośnikami percepcji. Według Ciebie ich „życie” jest bardzo krótkie. Ich wielkość ulega zmianie. Można na przykład połączyć kilka jednostek; można podłączyć wiele jednostek. Mówiąc najprościej: nie poruszają się w przestrzeni, lecz wykorzystują przestrzeń do przemieszczania się. To są dwie różne rzeczy.
Na pierwszy rzut oka może się to wydawać skomplikowane, ale gdy uświadomimy sobie, że to, co Seth nazywa „przestrzenią”, jest w rzeczywistości energią eteryczną, wszystko zaczyna nabierać sensu. Ponieważ jednostki te zbudowane są z energii eterycznej, muszą wykorzystywać tę samą energię do poruszania się. Nie są to oddzielne „cząstki” poruszające się w pustej próżni.
Ich zachowanie wykazuje właściwości temperaturowe, a także prawa przyciągania i odpychania. Jednostki ładują powietrze, przez które przepływają, i przyciągają do siebie inne jednostki. Nie są stabilne w takim sensie, w jakim stabilna jest na przykład komórka wewnątrz organizmu. Nawet klatka tylko pozornie wydaje się stabilna. Jednostki nie mają „domu”. Powstają jako reakcja na intensywność emocji.
Jednostki są jedną z form energii emocjonalnej. Kierują się własnymi zasadami przyciągania i odpychania. Podobnie jak magnes przyciąga nici, jednostki przyciągają swój własny gatunek i razem z nim tworzą wzory, które następnie ujawniają się w tobie jako percepcje.
Łatwo to przegapić. Seth mówi: wszystko, co postrzegamy, jest pewnego rodzaju wzorcem zbudowanym z jednostek świadomości. Ponieważ UE tworzą całą materię fizyczną, jest to bardzo trafne stwierdzenie.
Płód wykorzystuje te jednostki.
Seth rozmawiał wcześniej o owocach.
Każda świadomość robi to samo, włączając w to świadomość roślin. Komórki są wrażliwe na światło nie tylko dlatego, że tak wynika z ich budowy, ale również dlatego, że odczuwają emocjonalną potrzebę postrzegania światła.
Idea „emocjonalnego pragnienia postrzegania światła” jest zgodna z nowoczesnymi badaniami opisanymi w jego książkach przez Gregga Bradena. Badanie przeprowadzone przez Gariajewa i Poponina zatytułowane „Efekt fantomowy DNA” wykazało, że cząsteczkę DNA można umieścić w cylindrze i przepuszczać przez niego światło. DNA przyciągnie światło i nakręci spiralę! Co więcej, po usunięciu DNA światło nadal się porusza, tak jakby DNA nadal tam było. To bardzo dziwne odkrycie, ale widać, że Seth pomaga nam je zrozumieć. DNA ma „emocjonalną potrzebę postrzegania światła”, więc naturalnie je do siebie przyciąga. Wydaje się to niemożliwe, dopóki nie uświadomimy sobie, że wszelkie życie i materia posiadają pewien stopień świadomości, ponieważ są „zbudowane” z inteligentnej energii.
Na poziomie eterycznym pożądanie objawia się w postaci jednostek elektromagnetycznych, które stają się przyczyną wrażliwości na światło. Jednostki mają wolną wolę. Można je wykorzystywać do normalnego postrzegania lub do tego, co nazywamy postrzeganiem pozazmysłowym. Ich podstawową naturę omówię na kolejnej sesji. Chciałbym powiązać to z płodem, ponieważ płód jest ściśle związany z mechanizmami percepcji.
Nie oznacza to jednak, że nie można wynaleźć narzędzi pozwalających na wykrywanie tych jednostek. Wasi naukowcy po prostu zadają niewłaściwe pytania i nie myślą w kategoriach bytów obdarzonych wolną wolą.
Jednostki, o których mówiliśmy wcześniej, są ożywione i są ożywiane przez świadomość. Teraz mówię o świadomości zawartej w każdej cząsteczce fizycznej, bez względu na jej rozmiar: świadomości molekularnej, świadomości komórkowej i większych strukturach świadomości, które są ci znane. Ze względu na ograniczone słownictwo naukowe trudno to wyjaśnić. Poza tym niektóre z teorii, które przedstawię, są dla Ciebie zupełnie nieznane.
Emanacje są tak naturalne jak oddychanie. Istnieją także inne porównania wdechu i wydechu; ale transformacja w obrębie jednostki nie jest podobna do tej, jaka zachodzi w trakcie wydechu (na przykład w płucach). Jako analogię można porównać te jednostki do niewidzialnego oddechu świadomości. Ta analogia nie zaprowadzi Cię daleko, ale wystarczy, żeby zacząć myśleć o tym samym. Oczywiście, oddychanie jest pulsowaniem; a jednostki pracują w trybie pulsacyjnym. Na przykład emitują je komórki roślin, zwierząt, skał itd. Gdybyś mógł je zobaczyć fizycznie, miałyby kolor.
Według twojej terminologii, jednostki te są elektromagnetyczne; podążają za własnymi wzorcami ładunków dodatnich i ujemnych i przestrzegają pewnych praw magnetyzmu. W tym sensie podobne przyciąga podobne. Emanacje są w istocie dźwiękami emocjonalnymi. Różnorodność dźwięków jest nieskończona.
Oczywiście wszystkie dźwięki muszą pasować do struktury oktawy.
Jednostki istnieją poza granicami materii fizycznej. Żaden z nich nie jest taki sam. Mają jednak pewną strukturę. Taka struktura wykracza poza właściwości elektromagnetyczne, tak jak wyobrażają je sobie naukowcy. Świadomość w rzeczywistości wytwarza emanacje, które stanowią podstawę wszelkiego rodzaju percepcji, w powszechnym rozumieniu tego słowa, zarówno zmysłowej, jak i pozazmysłowej.
Rosyjskie badania nad polami torsyjnymi potwierdziły twierdzenia Setha, ponieważ pola te nie mają natury elektromagnetycznej, lecz przypominają bardziej fale grawitacyjne . Istnieją przekonujące dowody na to, że pola torsyjne są powiązane ze świadomością .
Emanacje mogą przybierać postać dźwięków, a Ty będziesz w stanie przełożyć je na dźwięki na długo, zanim naukowcy odkryją ich podstawowe znaczenie.
Widzimy, że Seth uwzględnił wszystkie trzy podstawy harmoniczne: światło, dźwięk i geometrię – czynniki tych wibracji.
Jednym z powodów, dla których jednostki nie zostały odkryte wcześniej, jest to, że są bardzo sprytnie ukryte we wszystkich strukturach. Ponieważ są czymś więcej niż materią, mają niefizyczną strukturę i pulsują w naturze, mogą się rozszerzać i kurczyć. Na przykład jednostki mogą być całkowicie „zamknięte” w małej komórce lub „odosobnione” w jądrze. Innymi słowy, łączą w sobie właściwości jednostek i pól.
To bardzo ważny punkt, który idealnie wpisuje się w taki model jak idea „ ciekłego kryształu ”.
Istnieje jeszcze jeden powód, dla którego jednostki te pozostały tajemnicą dla zachodnich naukowców. Intensywność wpływa nie tylko na aktywność i wielkość magnesów, ale także na względną siłę ich natury magnetycznej. W dowolnym „punkcie” będą przyciągać do siebie inne jednostki zgodnie z intensywnością emocjonalnego dźwięku danej świadomości.
Seth stwierdza zatem, że amplituda fali kulistej jest funkcją intensywności emocjonalnej, która doprowadziła do jej powstania.
Oczywiste jest, że jednostki te ulegają ciągłym zmianom. Gdybyśmy mieli mówić o ilościach, to ich wielkość stale się zmienia, ponieważ się rozszerzają i kurczą. Widzisz, teoretycznie nie ma ograniczeń co do szybkości ich rozszerzania się i kurczenia.
Na podstawie tych informacji możemy stwierdzić, że kształty mogą łatwo rozszerzać się do rozmiarów, które „połkną” piramidę. Podstawowym kształtem jest kula; a planeta, słońce i galaktyka mogą tworzyć podstawę pulsacji, taką jak mikrogromady, cząsteczki i atomy.
Ponadto jednostki są absorbentami. Emitują ciepło; a te cechy są wskazówką, dlaczego wasi naukowcy jeszcze ich nie odkryli.
Należy pamiętać, że ciepło jest odzwierciedleniem tego, jak szybko drgają cząsteczki danego obiektu. Seth po raz kolejny zdobywa ważne punkty. Zobaczymy, że te formacje można zaobserwować wizualnie w widmach podczerwonych i mikrofalowych. Widmo podczerwone jest w szczególności dokładnym pomiarem ilości ciepła (wibracji) w danym obszarze.
Jednostki charakteryzują się tym, że podlegają ciągłej wymianie. Ich „grudki” są przyciągane i dosłownie ściskane jeden w drugim, tylko po to, by się skurczyć i rozproszyć. Tworzą (i taka jest ich natura) to, co nazywamy powietrzem, i wykorzystują je do ruchu. Inaczej mówiąc, możemy powiedzieć: powietrze powstaje poprzez animację jednostek .
Tutaj możemy wyraźnie dostrzec wskazówkę, jak ważna jest medytacja; Nasz oddech może być najściślejszym sposobem, w jaki wprowadzamy do naszego ciała duże ilości energii duchowej. Wygląda na to, że Seth rzeczywiście prowadzi nas do wniosku, że niewidoczne napięcia geometryczne w eterze mają bezpośredni wpływ na to, w jaki sposób animowane są cząsteczki powietrza. Z czasem doprowadzi to do dyskusji na temat pogody.
Postaram się to wyjaśnić później; powietrze jest wynikiem istnienia jednostek . Powstaje ona w wyniku ich interakcji, zależnych od ich położenia, względnej odległości od siebie oraz tego, co można by nazwać ich względną prędkością ruchu. Powietrze to substancja powstająca, gdy jednostki są w ruchu . Przykładowo, naukowcy najwyraźniej dostrzegają efekty elektromagnetyczne tych zjawisk w pogodzie.
Jak widać, linie energetyczne Globalnej Sieci Energetycznej Ziemi kontrolują określone kierunki wiatru i prądy wodne.
Jednostki – omówmy ich związek ze skałami. Skała składa się z atomów i cząsteczek, z których każda ma własną świadomość. Razem tworzą ogólną świadomość skały. Jednostki emitowane są bez rozróżnienia przez różne atomy i cząsteczki, ale niektóre z nich są kontrolowane przez zbiorową świadomość skały.
Tutaj możemy dostrzec dokładne dopasowanie do stwierdzeń zawartych w Ra Material, gdzie opisano, w jaki sposób wapień był przekształcany w pojedyncze bloki służące do budowy Piramidy. Ra wyjaśnił, że istota budująca musi „nawiązać kontakt z inteligencją nieskończonej formacji skalnej” i pokierować nią tak, aby przeniosła część siebie na wyższą częstotliwość wibracji. Dokładnie to samo znaczenie ma to, że widzimy, jak niektórzy zaawansowani mistrzowie duchowi i/lub dzieci o zdolnościach psychicznych manifestują przedmioty i sprawiają, że znikają.
Jednostki emitowane przez skałę informują ją o charakterze zmian zachodzących w środowisku: na przykład, gdy nadchodzi noc, informują o zmianie kąta padania promieni słonecznych i o temperaturze. A nawet w przypadku skały jednostki ulegają zmianie, ponieważ swobodnie zmienia się jej tzw. brzmienie emocjonalne. Zmieniając się, zmieniają otaczające powietrze, co jest efektem ich własnej aktywności.
Jednostki są stale emitowane ze skały i powracają do niej z tak dużą prędkością, że wydaje się, iż wszystko dzieje się jednocześnie. Spotykają się i w pewnym stopniu łączą z innymi emitowanymi jednostkami, na przykład z liści i innych obiektów. Następuje ciągłe mieszanie, przyciąganie i odpychanie.
Po raz kolejny zwracamy szczególną uwagę na stwierdzenia Setha: „wszystko wydaje się dziać naraz”. Oczywiste jest, że nasze urządzenia nie są w stanie spowolnić tego ruchu do mierzalnej prędkości. Stąd widzimy stabilne chmury zamiast ruchomych „jednostek”.
Jednostki, o których mówiłem, nie mają indywidualnego, zwykłego, z góry określonego „życia”. Wygląda na to, że nie będą przestrzegać wielu zasad naukowych. Będąc siłą intuicyjną i znajdując się poza granicami materii (która się z nich składa), nie będą przestrzegać jej praw, chociaż czasami mogą te prawa naśladować .
Pojedynczą jednostkę praktycznie nie sposób wykryć, ponieważ w tańcu swojej aktywności nieustannie staje się ona częścią innych takich jednostek, rozszerzając się i kurcząc, pulsując i zmieniając swoją intensywność, siłę i biegunowość. To drugie jest niezwykle ważne.
To tak, jakby położenie biegunów północnego i południowego nieustannie się zmieniało, przy zachowaniu tej samej względnej odległości między nimi. Zmiana biegunowości jednostek zaburza stabilność planety. Co więcej, dzięki stosunkowo większej sile na biegunach jednostek, nowa stabilność jest natychmiast ustanawiana po każdym przesunięciu.
I po raz kolejny czas potwierdził prawdziwość słów Setha. Największy przepływ energii w rejonach polarnych ma kształt torusa sferycznego. Przez każdą bryłę platońską przebiega centralna oś sferycznego torusa o kształcie najbardziej zrównoważonym dla danej geometrii. Przy przechodzeniu z jednej geometrii do drugiej punkt równowagi ulega zmianie, co powoduje konieczność przesunięcia położenia biegunów sferycznego torusa. To jest prawdziwy, ukryty mechanizm odpowiedzialny za zmiany biegunów magnetycznych Ziemi.
Zmiana biegunowości następuje w rytmie zmiany intensywności emocji lub energii emocjonalnych, jeśli wolisz to drugie określenie.
Ostatnie zdanie jest niezwykle istotne dla naszej dyskusji. To intensywność emocji w danym miejscu jest przyczyną zmiany biegunowości. A sama intensywność jest funkcją „gęstości” lub stopnia koncentracji energii eterycznej. Źródła takie jak Ra podają, że pod koniec cyklu bieguny Ziemi przesuwają się o około 21 stopni; i to ogólny stan duchowy i emocjonalny ludzkości decyduje o tym, jak szybko i destrukcyjnie ta zmiana nastąpi.
„Podstawowa” energia emocjonalna (która tworzy i napędza daną jednostkę) sprawia, że jednostka ta staje się silnie naładowanym polem elektromagnetycznym o wspomnianych wcześniej właściwościach odwrócenia biegunowości. Zmiana biegunowości następuje również na skutek przyciągania i odpychania ze strony innych, podobnych jednostek, które mogą się przyłączać lub odłączać. Podstawą zmiany biegunowości i stopnia zmiany intensywności (która zachodzi w sposób ciągły) jest rytm. Rytmy odnoszą się do samej natury energii emocjonalnej, a nie do praw materii.
Rytm jest kolejnym sposobem wyrażania wibracji.
Bez zrozumienia rytmów, aktywność jednostek może wydawać się niesystematyczna i chaotyczna. I wydaje się, że nic ich nie trzyma razem.
Należy pamiętać, że współcześni teoretycy „superstrun” dodają dwa dodatkowe wymiary do funkcji Ramanujana, ponieważ superstruny wymagają symetrii. Tutaj Seth pokazuje, że nie jest to konieczne, gdyż istnieje rytm energii emocjonalnej, który spaja jednostki .
Oczywiście, wygląda to tak, jakby rozlatywały się z ogromną prędkością. Jeśli odwołać się do analogii z komórką, to gdyby jednostki te były komórkami (a nie są), wyglądałoby to tak, jakby jądra nieustannie zmieniały położenie, rozlatując się we wszystkich kierunkach i ciągnąc za sobą resztę komórki. Czy rozumiesz analogię?
Oczywiste jest, że jednostki te mieszczą się w rzeczywistości wszystkich komórek. Moment powstania jest najważniejszą częścią jednostki, tak jak jądro jest ważną częścią komórki. Momentem powstania jest oryginalna, wyjątkowa, indywidualna i specyficzna energia emocjonalna, która tworzy daną jednostkę. Staje się wejściem do materii fizycznej.
„Moment wyłonienia się” Setha musi być nieskończenie małą sferą pierwszej gęstości, którą w klasycznych jednowymiarowych terminach możemy zdefiniować jako „punkt”.
To jest pierwotna trójstronna odrębność, z której musi wyłonić się wszelka materia. Moment wyłaniania się tworzy wokół siebie trzy ściany.
Seth ma na myśli strukturę podstawowego trójkąta równobocznego, który tworzy ściany wszystkich brył platońskich oprócz dwunastościanu i sześcianu. Teraz wiemy, że jest to uproszczone wyjaśnienie i że Hindusi byli bardziej precyzyjni, twierdząc, że kula krystalizuje się w dwudziestościan. Analogia do trójkąta sprawia, że wyjaśnienie jest dwuwymiarowe i dzięki temu łatwiejsze.
Kiedy rodzi się energia emocjonalna, ma ona charakter wybuchowy. Natychmiastowe utworzenie się trzech ścian powoduje zjawisko przypominające tarcie. Zmusza ona trzy boki do zmiany ich względnego położenia, tak aby proces zakończył się pojawieniem się zamkniętego trójkąta, przy czym moment wyłonienia przypada wewnątrz tego trójkąta. Rozumiesz, że to nie jest forma fizyczna.
Od tego momentu punkt energetyczny nieustannie zmienia formę jednostki, ale najpierw zawsze następuje powyższa procedura. Na przykład jednostka może stać się okrągła.
Sądząc po słownictwie Jane, wydaje się, że Seth potrafił posługiwać się tylko okręgiem. Nie oznacza to jednak, że inne możliwości są wykluczone.
Natężenie energii emocjonalnej, które tworzy jednostki, powoduje transformację całej przestrzeni, jaką dysponują, w to, czym są. Określone natężenia i określone układy biegunowości pomiędzy jednostkami, jak również duże grupy jednostek, kompresują energię do formy stałej (co skutkuje powstaniem materii). Oczywistym jest, że czynnikiem motywującym jest energia emocjonalna . Teraz widzisz dlaczego energia emocjonalna może zniszczyć obiekt fizyczny.
Na początku tego akapitu Seth opisuje materię jako bardziej skompresowaną formę jednostek energii, która powstaje z „dużych grup”. „Duże grupy” są zorganizowane w „pewne natężenia i pozycje polaryzacji pomiędzy i wśród samych jednostek”. Jest to kolejny, doskonały opis modelu fizyki kwantowej Johnsona . Następnie Seth omawia zjawisko telekinezy, czyli władzy umysłu nad materią. Telekineza to nic innego jak zdolność kontrolowania „jednostek świadomości”, z których składa się dany obiekt; wprowadzając je „w fazę” względem pulsacji grawitacyjnych, aby je unieść. Pasuje to doskonale do opowieści o mistrzach jogi i ich mocach Siddhi, a także do przypadków aktywności poltergeista, które przypisywano rozgniewanym nastolatkom znajdującym się w stanie dużego stresu emocjonalnego, powodującym zjawiska telekinetyczne. Jedynym czynnikiem, który może wprawić obiekt w ruch, jest uporczywa wizualizacja, że obiekt ten faktycznie się porusza. Siła wiary tworzy energię emocjonalną.
„Nie chodzi tu tylko o zamianę północy i południa (co zostało użyte jako analogia), ale także o zamianę wszelkich przeciwieństw na okręgu, takich jak wschód i zachód”.
Nie zapominajmy, że dla uproszczenia Seth posłużył się analogią koła, a nie kuli.
Intensywność pierwotnej energii emocjonalnej kontroluje aktywność, siłę, stabilność, względny rozmiar jednostki, prędkość jej pulsacji oraz zdolność przyciągania lub odpychania innych jednostek, a także zdolność łączenia się z innymi jednostkami.
Zachowanie jednostek zmienia się następująco. Podczas procesu łączenia się z inną jednostką, jednostka organizuje swoje komponenty w specjalny sposób. Podczas procesu oddzielania się od innych jednostek, organizuje swoje komponenty w inny sposób. W każdym przypadku polaryzacja wewnątrz jednostek ulega zmianie. Jednostka zmieni swoją wewnętrzną polaryzację, dostosowując ją do polaryzacji jednostki, z którą się połączy. Aby zerwać kontakt, zmieni on swoją uprzednio przyjętą polaryzację.
Wszystko to jest związane z geometrią samych sfer i ich wzajemnymi oddziaływaniami.
Weźmy na przykład 5000 takich jednostek, dostosowanych do siebie i tworzących jedną strukturę. Oczywiście, że będą niewidzialne. Gdyby jednak można było je zobaczyć, każda pojedyncza jednostka miałaby taki sam układ słupów jak wszystkie inne jednostki. A cała struktura wyglądałaby jak pojedyncza jednostka, powiedzmy, o okrągłym kształcie. Oznacza to, że będzie wyglądać jak mały globus, którego bieguny będą rozmieszczone tak jak na Ziemi.
W tym miejscu Seth odchodzi od „płaskich”, dwuwymiarowych metafor i przechodzi do idei kuli – konkretnie torusa sferycznego, ponieważ skupia się na biegunach kuli.
Jeżeli jedna duża jednostka zostanie przyciągnięta przez inną dużą jednostkę, okrągłą, której bieguny są zorientowane zgodnie z twoimi założeniami wschód-zachód, wówczas pierwsza jednostka zmieni swoją biegunowość, a wszystkie jednostki wchodzące w jej skład zrobią to samo. Moment energetyczny (wystąpienia) będzie umiejscowiony dokładnie w połowie drogi między biegunami, niezależnie od ich położenia. To właśnie ten (moment energetyczny) kształtuje bieguny. Zatem bieguny obracają się wokół momentu energetycznego. Moment energetyczny jest zasadniczo niezniszczalny.
Jednakże intensywność momentu energetycznego może zmieniać się w zadziwiającym stopniu: może być (mówiąc relatywnie) zbyt słaba (zmniejszyć się), to znaczy, nie być wystarczająco silna, aby utworzyć podstawę materii, ale może być rzutowana na inny układ, w którym do „materializacji” wymagana jest mniejsza intensywność .
Jest to możliwe dzięki istnieniu wielu „gęstości w gęstościach”.
Jednostki mogą stać się tak intensywne i potężne, że dzięki niesamowitej energii, jaka za nimi stoi, tworzą stosunkowo trwałe struktury w twoim systemie. Stonehenge to miejsce, w którym możesz obserwować gwiazdy. Obserwatoria.
Naładowane intensywną energią emocjonalną jednostki tworzą wzory materii, które zyskują moc. Kiedy pojawiają się w twoim systemie, mogą również istnieć w rzeczywistości zewnętrznej, przemieszczając jednostki energii emocjonalnej przez świat samej materii. Jak już wcześniej wspomniałem, jednostki są niezniszczalne . Mogą jednak tracić lub zyskiwać siłę, schodzić w gęstość poniżej materii lub przez nią przechodzić . Dzięki temu pojawiają się jako materia i są projektowane do twojego systemu.
Istnieją przykłady „jednostek świadomości” pojawiających się w formie materii. Kiedy tak się dzieje, najczęściej pojawiają się jako świetliste kule światła.
Tą część ich działalności poznamy bliżej osobno. Jednakże w takich przypadkach znajdują się one wyraźnie w momencie transformacji i w stanie stawania się.
To samo dzieje się, gdy siła kryjąca się za słowami próbuje przekazać coś, czego z jakiegoś powodu nie można odnaleźć w umyśle danej osoby. W takich przypadkach słowo musi być niejako wypychane sylaba po sylabie, a zniekształcenia są możliwe. Pewnego razu D. Wilcockowi udało się zbudować w języku japońskim nawet dokładne zdania, niemal o tym nie wiedząc, ale niektóre sylaby w słowach były lekko zniekształcone.
Seth kontynuuje dyskusję na temat definicji Junga dotyczących różnych poziomów świadomości i porównuje je ze swoimi własnymi definicjami. Jung nie przypisywał podświadomości stopni ważności, tak jak czynił to Seth. Aby utrzymać płynność myśli, dodaliśmy poniższy akapit, który podsumowuje stanowisko Setha i kontynuuje naszą dyskusję:
Świadome ego powstaje z „podświadomości”, ale podświadomość, będąc twórcą ego, jest koniecznie o wiele bardziej świadoma niż jej potomek. Ego po prostu nie jest na tyle świadome, aby pomieścić ogromną wiedzę, która należy do wewnętrznego świadomego ja, z którego pochodzi.
To wewnętrzne „ja”, dzięki ogromnej wiedzy i nieograniczonym możliwościom swojej świadomości, kształtuje świat fizyczny i stwarza bodźce, które pozwalają zewnętrznemu ego stale utrzymywać się w stanie uważności. To wewnętrzne „ja” (tutaj zwane wewnętrznym ego) organizuje, inicjuje, projektuje i kontroluje jednostki EE (energii elektromagnetycznej), o których mówiliśmy, przekształcając energię w obiekty, w materię.
Energię wewnętrznego „ja” wykorzystuje ono do uformowania z siebie – z wewnętrznego doświadczenia – materialnego sobowtóra, poprzez którego zewnętrzne ego może odgrywać swoją rolę. Zewnętrzne ego odgrywa rolę w sztuce napisanej przez wewnętrzne ja. Nie oznacza to, że zewnętrzne ego jest marionetką. Dowodzi to, że ego zewnętrzne jest o wiele mniej świadome niż ego wewnętrzne, że ma słabszą percepcję, że jest o wiele mniej stabilne, choć twierdzi, że jest stabilne, że powstaje z wewnętrznego ja i dlatego ma o wiele mniejszą świadomość.
Zewnętrzne ego jest „karmione łyżeczką”, podaje mu się tylko takie uczucia i emocje, tylko takie dane, które jest w stanie udźwignąć. Dane docierają do niego w bardzo specyficzny sposób, zazwyczaj w postaci informacji zebranych za pomocą zmysłów fizycznych.
Wewnętrzne „ja” lub ego nie tylko jest świadome, ale także zdaje sobie sprawę z siebie: zarówno jako odrębnej indywidualności, jak i jako indywidualności będącej częścią ogólnej świadomości. Używając twoich słów, jest ona nieustannie świadoma zarówno swojej odrębności, jak i swojej jedności. Zewnętrzne ego nie jest stale niczego świadome. Często zapomina o sobie. Wydaje się, że przytłoczone silnymi emocjami, gubi siebie; wtedy panuje jedność, a nie poczucie odrębności. Kiedy zewnętrzne ego najbardziej energicznie podtrzymuje poczucie indywidualności, nie jest świadome jedności.
Wewnętrzne ego jest zawsze świadome obu tych aspektów i organizuje się poprzez aspekt pierwotny – kreatywność. Ciągle tłumaczy składniki swojej integralnej formy na rzeczywistość: albo na rzeczywistość fizyczną za pośrednictwem jednostek EE (o których wspomniałem), albo na inne rzeczywistości i robi to równie adekwatnie.
Jednostki EE (energii elektromagnetycznej) to formy, jakie przyjmuje podstawowe doświadczenie rządzone przez wewnętrzne „ja”. Następnie tworzą obiekty fizyczne i materię fizyczną. Innymi słowy, materia jest formą, jaką przybiera podstawowe doświadczenie, gdy wchodzi w układy trójwymiarowe . Materia jest formą twoich wizji. Wewnętrzne „ja” celowo przekształca twoje wizje, myśli i emocje w materię fizyczną.
Następnie indywidualne wewnętrzne „ja”, poprzez ciągły, kolosalny wysiłek o wielkiej intensywności twórczej, jednoczy się ze wszystkimi innymi wewnętrznymi „ja”, aby ukształtować i utrzymać rzeczywistość fizyczną taką, jaką ją znasz. Oznacza to, że rzeczywistość fizyczna jest odnogą lub produktem ubocznym wysoce świadomego wewnętrznego „ja” .
Jest zupełnie jasne, że mamy do czynienia z „holograficznym wszechświatem” w działaniu, a informacja ta jest przekazywana na długo zanim pojawi się w książce Michaela Talbota o tym samym tytule . Tak naprawdę żyjemy w zbiorowej wizualizacji lub trójwymiarowym hologramie mentalnym . Powodem, dla którego nie możemy przechodzić przez ściany, jest to, że nie jesteśmy jedynymi, którzy je tworzą .
Budynki zdają się być zbudowane ze skały, kamienia lub stali. Dla zmysłów fizycznych wydają się one zupełnie stałe. W rzeczywistości są to oscylujące, zawsze w ruchu, wysoce naładowane struktury jednostek EE („poniżej”, powiedzmy, jakichkolwiek cząstek atomowych), organizowane i utrzymywane dzięki zbiorowym wysiłkom wewnętrznych jaźni. Są one (budynkami) zamrożonymi emocjami, zamrożonymi stanami subiektywnymi danej materializacji fizycznej .
Tutaj łatwo to zauważyć: im gęściej zaludnione jest dane miejsce, tym większą ilość ładunku pola torsyjnego można zatrzymać w obiektach fizycznych na nim zbudowanych. To jest jeden z powodów, dla których miasta są tak szkodliwe dla procesu pracy psychicznej. Często mają ogromny nagromadzony ładunek energii, która początkowo jest chaotyczna i negatywna, z powodu trudów życia i tłoku, którego doświadcza wiele osób. Te chaotyczne emocje przenoszą się na energię wchodzącą w struktury miejskie.
Siła świadomości nie jest w pełni poznana. Każda osoba odgrywa rolę w projektowaniu jednostek EE w rzeczywistości fizycznej. Dlatego materię fizyczną można zasadnie opisać jako rozszerzenie jaźni, co pod wieloma względami jest zgodne z twierdzeniem, że ciało fizyczne jest projekcją wewnętrznego ja.
Oczywiste jest, że ciało rośnie wokół wewnętrznego „ja” niczym drzewa z ziemi, podczas gdy budynki nie rozkwitają jak kwiaty same z siebie. Stąd też wewnętrzne „ja” ma różne tryby tworzenia i wykorzystuje jednostki EE na różne sposoby; o czym przekonacie się w toku dalszej dyskusji.
Definiując rzeczywistość fizyczną jako wymiar, w którym będzie się ona wyrażać, wewnętrzne „ja” najpierw dba o kształtowanie i utrzymanie fizycznej podstawy, od której zależy wszystko inne. Dlatego właściwości ziemi można nazwać naturalnymi. Wewnętrzne „ja” posiada ogromne i niewyczerpane zasoby wiedzy i doświadczenia. Dostępnych jest wiele możliwości wyboru, a różnorodność materii fizycznej odzwierciedla głębokie źródło różnorodności.
Po uformowaniu i zachowaniu struktur naturalnych, projektuje się inne wtórne właściwości fizyczne – struktury wtórne. Jednakże najgłębsze, najbardziej podstawowe i niezmienne subiektywne doświadczenie przekłada się na elementy naturalne: bujny krajobraz, który podtrzymuje życie fizyczne.
Przez stulecia niektórzy ludzie uznawali, że niektóre wizje i stany snu przepełniał poczucie samoświadomości i celu, a nawet na jawie zachowywali poczucie integralności swojego wewnętrznego „ja”. Dla takich osób nie jest możliwe całkowite utożsamienie się ze świadomością ego. Najwyraźniej postrzegają siebie jako coś więcej. Zdobywszy taką wiedzę, ego jest w stanie ją zaakceptować, gdyż ze zdziwieniem odkrywa, że jest o wiele bardziej świadome, a jego ograniczenia zniknęły.
Podkreślam stanowczo, że nie jest prawdą, iż tzw. nieświadoma materia, dająca pewną wolność, będzie odbierać energię egoistycznie zorganizowanemu ego przeciętnej osobowości. Wręcz przeciwnie, ego zostaje zaspokojone i to bardzo szybko. To właśnie strach przed chaosem „podświadomości” zmusza psychologów do wygłaszania takich stwierdzeń. W naturze osób zajmujących się psychologią istnieje pewien rodzaj przyciągania: w wielu przypadkach istniejąca wcześniej predyspozycja do lęku przed „podświadomością” jest wprost proporcjonalna do jej przyciągania do nich.
Ego utrzymuje stabilność, pozorną stabilność i zdrowie dzięki stałemu odżywianiu, jakie otrzymuje od podświadomości i nieświadomości. Nadmiar jedzenia go nie zabije.
Kiedy z jakiegoś powodu podaż zostanie znacznie ograniczona, ego grozi głód. Wiele można powiedzieć o relacji ego z „nieświadomością”. W zdrowej osobowości wewnętrzne „ja” z łatwością projektuje wszelkie doświadczenia do jednostek EE, gdzie są one tłumaczone na aktywność. Zatem materia fizyczna działa na zasadzie sprzężenia zwrotnego.
Zatem na podstawie tego fragmentu możemy łatwo zrozumieć, jak dobrze nasze Wyższe Ja zna jednostki świadomości. Seth mówi w zasadzie, że każda sfera, pulsująca na swój własny sposób w różnych formach geometrycznych, jest jednostką EE, a jednostki EE tworzą całą naszą fizyczną rzeczywistość . Na tej podstawie możemy zacząć rozważać dalekosiężne realia metafizyczne leżące u podstaw tych jednostek. Ponieważ jednostki powstają w wyniku działania świadomości, nieustannie tworzymy je za pomocą naszych myśli (niezależnie od tego, czy zdajemy sobie z tego sprawę, czy nie). Mogą gromadzić ładunki pewnej specyficznej energii emocjonalnej, a energie emocjonalne często opierają się na systemach archetypów.
O archetypach wspomina się dość często, nawet w serii Prawo Jedności, ale niewiele osób naprawdę je rozumie. Więc je zbadamy. Zasadniczo teoria archetypów opiera się na założeniu, że wszystkie doświadczenia życiowe każdego człowieka można podsumować i zorganizować w regularny ciąg zdarzeń. Następnie, w miarę naszego rozwoju duchowego, każde archetypowe wydarzenie staje się niezbędnym elementem uczenia się lekcji, które pozwolą nam iść naprzód. Według Ra każda gęstość przekazuje pewne lekcje. Musimy przez nie przejść, aby osiągnąć poziom wibracji wymagany do przejścia na następny poziom. Oznacza to, że każdy poziom wibracji można porównać do archetypu konkretnej lekcji, której należy się nauczyć na każdym z trzech poziomów naszego bytu: duchowym, mentalnym i fizycznym.
Wkraczamy tutaj w Wielkie Arkana kart Tarota, oparte na tym, co w mistycznym systemie żydowskim – Kabale – znane jest jako „sefiroty”. Istnieje długa tradycja wśród mistyków: zarówno Tarot, jak i Kabała zawierają po 22 archetypy, obejmujące pełen zakres lekcji, których należy się nauczyć w celu samodoskonalenia i powrotu do Jedni lub Oktawy, do pełnego zjednoczenia z Bogiem. Uderzające jest to, że 22 Arkana można porównać do trzech „hierarchii” po siedem (7 x 3 = 21), przy czym 22. archetyp, Głupiec, istnieje niezależnie od pozostałych jako osobna karta. Ta cecha Głupca jest stale przywoływana we wszystkich książkach o Tarocie; Głupiec jest niezależny i wyróżnia się od reszty talii.
Możemy uznać Głupca za archetyp początkowy dla wszystkich trzech poziomów, gdyż Jedność zawsze będzie taka sama, nigdy podzielona. Dlatego jeśli zastosujemy Głupca jako Jedność na początku każdej serii siedmiu, otrzymamy 8 x 3 lub mistyczną liczbę Ramanujana 24. (Jednak Ra powiedział, że nie ma bezpośredniego związku między archetypami i gęstościami).
Definicja Głupca jest bardzo interesująca, ponieważ przedstawia się go jako człowieka stojącego na skraju klifu i poruszającego się do przodu. Na ramieniu ma kij zawiązany na końcu. Patrzy w niebo, trzymając w drugiej ręce kwiat. Jest gotowy iść naprzód, nie zdając sobie sprawy, że stoi na skraju urwiska. Biały pies szczeka nieustannie, próbując ostrzec go przed niebezpieczeństwem. Wygląda na to, że węzeł ten jest zgromadzoną wiedzą uniwersalnej pamięci, którą ze sobą nosi. Cytat z książki Sidneya i Bennetta o Tarocie brzmi: Mówi się, że Głupiec „ma głupotę Boga, która jest lepsza od mądrości ludzi”.
Co mówi nam Głupiec? Dlaczego pełna świadomość Boga prowadzi do lekkomyślności wobec życia? To jest tylko zewnętrzne znaczenie archetypu. Głębsze znaczenie jest takie: Głupiec wie, że może całkowicie zaufać Bogu, dlatego postrzega wszystko tak, jakby naprawdę nie było żadnych przeszkód. Pies symbolizuje naszą niższą, bardziej zwierzęcą naturę. Szczeka ze złością nawet na najmniejszą myśl o ślepej wierze, wyraźnie przewidując pułapki i niebezpieczeństwa czyhające na nią. Lecz w swej miłości do Jednego, Głupiec ma niezachwianą wiarę.
Nie obawiając się popełnienia błędu, możemy jasno stwierdzić: każdy, kto posiadł tę mądrość na płaszczyźnie materialnej, będzie wydawał się nie z tego świata, będzie postrzegany jako głupiec, osoba o ograniczonym umyśle lub idiota. A jednak, raz po raz, niezachwiana wiara okazuje się wiarą najwyższej klasy.
Wracając do naszej dyskusji, wydaje się, że każda częstotliwość oktawy odpowiada pewnym konkretnym archetypom, przez które każdy musi przejść, aby dopełnić dzieła powrotu do Boga lub Jednego jako istoty doskonałej. Zatem z jednostkami, o których mówił Seth, wiążą się pewne fazy emocjonalne, które musiałyby pozostać stałe we Wszechświecie. Pomaga nam to zrozumieć, w jaki sposób energia eteryczna może wpływać na osobowość, czym zajmuje się astrologia. Trzy cykle siedmiu archetypów odpowiadają poświęceniu umysłu, ciała i ducha, podkreślając potrzebę równego traktowania wszystkich trzech obszarów w procesie rozwoju duchowego.
Każda dziedzina naszego bytu przedstawia unikalny i odrębny problem do zintegrowania, ale problemy te są ze sobą powiązane. Dlatego wybierając najczystszą żywność, wzmacniasz organizm, czyniąc go bardziej odpornym i zdrowszym, bardziej odpornym na złe nawyki i genetycznie uwarunkowane szkodliwe pragnienia. Dieta wzmacnia również umysł, ucząc go, jak z szacunkiem odrzucać przyjemności Jaźni, o które nieustannie prosi. Wzmocnienie Ducha dokonuje się poprzez świadomość, że dyscyplinując siebie, działasz w imię woli Boga i podnosisz swój poziom wibracji. Można powiedzieć, że to uproszczony przykład, ale na razie wystarczy.
W innych pracach Seth z uporem podkreśla, że ciało, a w zasadzie cała materia, jest ciągłym włączaniem i wyłączaniem lub pulsowaniem w różnych wymiarach. Każda jednostka świadomości zmuszona jest do nieustannego krążenia z ogromną prędkością we wszystkich gęstościach oktawy, pomimo faktu, że pozostaje najsilniej „skupiona” w jednej gęstości. Potwierdza to, że nie istnieje coś takiego jak odrębna gęstość: w pewnym sensie stale się one ze sobą mieszają. Ale jest coś najbardziej zadziwiającego: idea, że nasze postrzeganie i nasze myśli zawierają w sobie poziom rzeczywistości, w której istniejemy.
Od tego momentu nasze obecne ciała i umysły tworzą nasz świat w każdej chwili, pozwalając nam skupić się wyłącznie na trzeciej gęstości. Gdybyśmy mogli skierować naszą uwagę na postrzeganie czwartej gęstości, postrzegalibyśmy tylko tę sferę. Nasze ciała fizyczne nadal istnieją w trzeciej gęstości, gdyż część z nas jest teraz skupiona i należy do tej gęstości. Aby w pełni osiągnąć wyższy poziom, trzeba to zrobić w ciele mniej fizycznym, które jest bardziej zaawansowaną formą świadomej energii. Indyjska kosmologia wiąże siedem czakr z siedmioma różnymi ciałami energetycznymi . W tym sensie mamy siedem różnych ciał, których moglibyśmy użyć powyżej trzeciej gęstości, aby podróżować do wyższych światów.
Dokładnie to samo dzieje się, gdy śpimy lub gdy jesteśmy poza ciałem. Opuszczamy ciała fizyczne, gdyż należą one do trzeciej gęstości i używamy wyższej, bardziej świadomej formy ciała. W tym momencie energia geometryczna skupia się na przykład w kuli sześcianu. Podobną ideę widzimy w serii książek Carlosa Castanedy, gdy jako antropolog pracował z Indianinem o imieniu Don Juan z plemienia Yaqui zamieszkującym pustynię Sonora w Meksyku. Don Juan był szamanem, człowiekiem, który miał swobodny dostęp do wyższych wymiarów. Ciekawe, że jego sposób wchodzenia w wyższe sfery jest bardzo podobny do tego, o którym mówimy.
Don Juan powiedział, że aby wejść do tych światów, trzeba opróżnić umysł ze wszelkiego świadomego myślenia. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że potrafią to zrobić jedynie najsłynniejsi guru Wschodu, i to dopiero po wielu latach praktyki i medytacji. Szamani nazywają tę praktykę „Zatrzymaniem Świata”. Don Juan wyjaśnił, że mamy różne „pierścienie mocy”, których używamy do tworzenia otaczającego nas świata. Gdybyśmy mogli przestać myśleć o rzeczywistości fizycznej, nie bylibyśmy jej świadomi, a nasza świadomość przeniosłaby się na wyższe poziomy. Zasadniczo proces ten jest równoznaczny z zatrzymaniem wszelkich myśli. Najważniejsze jest to, że gdy zasypiamy, robimy to naturalnie. Chodzi o to, żeby nie zasnąć podczas tej czynności.
Obraz rozwoju jednostki świadomości
Obraz rozwoju każdej cząstki nie niesie ze sobą sztywnych i określonych form rozwoju, wskazuje jedynie na początkowy i końcowy cel, który ta jednostka musi osiągnąć, gdy samodzielnie wybierze drogę prowadzącą do osiągnięcia określonego celu końcowego.
Całe doświadczenie rozwoju jednostki świadomości zostaje niejako zapisane w pamięci tej cząstki, tak że poprzez połączenie się z innymi jednostkami może nastąpić symboliczna wymiana nagromadzonych doświadczeń, która stwarza nowy impuls w rozwoju tej jednostki Wszechświata. Koncepcji jednostki jako podstawy świata nie można powiązać z żadną konkretną formą fizyczną, dużą czy małą. Może on opierać się na wszechświecie, galaktyce, gwieździe lub słońcu, ziemi lub księżycu, istotach żywych, cząsteczkach pyłu itp. Rozwój każdego z wymienionych systemów następuje nie tylko indywidualnie, ale także w powiązaniu z innymi jednostkami podstawy świata. Co więcej, każda jednostka nie jest monopolarna ani bipolarna, lecz wielobiegunowa, a jej interakcja zależy od otaczających ją struktur wielobiegunowych . Jednostki, które rozwijają się pod wpływem sił światła, mają przyspieszoną formę rozwoju, a te, które rozwijają się pod wpływem sił ciemności, mają opóźnioną formę rozwoju, ale obie formy rozwoju istnieją, ponieważ mają ruch.
Brak ruchu, czyli spoczynku, oznacza śmierć lub zniszczenie jednostki świadomości . Początkowy ruch każdej jednostki daje ożywcze światło Inglii, która już dawno odeszła od Pierwotnego Źródła ( Ra-M-Ha ). A gdy tylko światło się oddzieliło, przestało być jego częścią, jak światło świecy. Człowiek, jako jedna z jednostek wszechświata, ma ten sam początek co inne istoty żywe, zarówno te w świecie jego wymiaru, jak i w światach wyższych wymiarów. Człowiek ziemski jest strukturą wielowymiarową. Posiada dwuwymiarowy umysł, trójwymiarowe ciało żyjące w czwartym wymiarze (czasie), szesnastowymiarowy umysł, wielowymiarową duszę i niezmierzonego (bezwymiarowego i ponadczasowego) ducha . Zjednoczenie wszystkich tych systemów jest zazwyczaj możliwe tylko pod wpływem sił światła. Brak dostatecznej siły światła powoduje brak porządku pozawymiarowego i uproszczenie form wielowymiarowych. Oznacza to, że brak ducha pociąga za sobą brak duchowości i zmianę duszy w kierunku jej redukcji, co prowadzi do degradacji i prymitywizmu, a to z kolei prowadzi do tego, że dwuwymiarowy umysł zaczyna kontrolować cały ludzki system.