Jezus, Chrystus, Samael, Sataniel i Antychryst
interpretacja Słowian wg. dostępnych publikacji
Prawosławne chrześcijaństwo, zakorzenione na Rusi, bez powodu nazywające siebie prawosławnym, twierdzi, że jest odbiorcą i strażnikiem naszych tradycji. Ale ty i ja wiemy, jak „przechowywało” i nadal „przechowuje” skarby naszej kultury. A kto jest u źródeł tego chrześcijaństwa, którego symbolem jest ryba? Kim jest ta „ryba”, z której głowy gnije całe ciało?
Nie ma na Ziemi postaci historycznej, której imię nie wywołałoby tylu kontrowersji, co imię Jezusa Chrystusa. Ileż ludzi wychwalało go za przykazania miłości, lecz niepomiernie bardziej przeklinało to imię za śmierć, cierpienia i nieszczęścia, jakie w jego imieniu sprowadzono na narody Ziemi. Niektórzy nazywali go synem człowieczym, poczętym w grzechu, inni ogłaszali go synem Boga, a nawet Bogiem, jeszcze inni nazywali go swoim panem, a są i tacy, którzy uważają tę postać za całkowicie fikcyjną. Instytut Sorboński i szereg innych szanowanych instytucji ogłosiły, że krew na słynnym Całunie Turyńskim należy do Żyda, ale są autorytety, które twierdzą, że Jezus był porwanym synem Białego Pana. Jego przyjście zostało przepowiedziane w wielu pismach, w tym w słowiańsko-aryjskich Wedach. Kim więc był: człowiekiem, bóstwem czy potworem?
Za oficjalną wersję narodzin, życia i śmierci Jezusa uważa się scenariusz przedstawiony w Biblii, ale oprócz oficjalnej istnieje kilka innych, równie prawdopodobnych hipotez. Jedną z nich, moim zdaniem, przedstawiam Państwu.
Nasze rodzime słowiańsko-aryjskie Wedy skłoniły mnie do myślenia i próby zrozumienia wyrafinowanych zawiłości pism chrześcijańskich.
10. (74) Lecz z Mrocznego Świata przyjdą wrogowie obcy, I zaczną mówić do Dzieci Człowieczych Pochlebne słowa, pokryte kłamstwami. I zaczną uwodzić starych i młodych, I będą brać córki ludzkie za żony, Będą oszukiwać między sobą, I między ludźmi, i między zwierzętami. I zaczną przyzwyczajać do tego wszystkie ludy Ziemi Midgardu, A ci, którzy nie będą słuchać ich słów, I będą podążać za podłymi uczynkami Obcych, Będą wydani na mękę i cierpienie.
11. (75) Niektórzy z nich próbują obecnie przeniknąć do Midgardu-Ziemi, aby dokonywać swoich mrocznych czynów i sprowadzić Synów i córki Wielkiej Rasy z drogi Sił Światła. Ich celem jest zniszczenie Dusz Dzieci Człowieczych, aby nigdy nie dotarły do Światła Prav i Niebiańskiego Asgardu, siedziby Bogów Patronów, Niebiańskiej Rodziny i Wielkiej Rasy. A także do Niebiańskich Krain i Osady, gdzie twoi Święci Przodkowie znajdują spokój…
12. (76) Po szarej skórze rozpoznasz obcych wrogów. Ich oczy mają barwę ciemności i są biseksualni. Mogą być zarówno żonami, jak i mężami. Każdy z nich może być ojcem lub matką. Malują twarze farbami, by upodobnić się do dzieci człowieczych. I nigdy nie zdejmują ubrań, aby ich zwierzęca nagość nie była widoczna.
13. (77). Kłamstwami i niesprawiedliwymi pochlebstwami zdobędą wiele krain Ziemi Midgardu, Tak jak czynili to już w innych Krainach, W wielu Światach w Czasach minionej Wielkiej Assy, Lecz zostaną pokonani I wygnani do krainy Gór Stworzonych przez Człowieka, Gdzie będą mieszkać ludzie o skórze koloru Ciemności I potomkowie Niebiańskiego Klanu, którzy przybyli z krainy Boga Niya. A dzieci ludzkie zaczną ich uczyć pracy, Aby same mogły uprawiać zboża I warzywa dla pożywienia swoich dzieci.
14. (78). Lecz brak chęci do pracy zjednoczy cudzoziemców, którzy opuszczą krainę Gór Stworzonych przez Człowieka i osiedlą się na wszystkich krańcach Ziemi Midgardu. Stworzą własną wiarę i ogłoszą się synami Jedynego Boga, i zaczną składać ofiarę z krwi i dzieci swojemu bogu, tak że między nimi a ich bogiem nawiąże się więź krwi.
15. (79). I Bogowie Światła wyślą im Mądrych Wędrowców, Bo nie mają ani Ducha, ani Sumienia. A Obcy posłuchają ich Mądrego Słowa, A po wysłuchaniu, przyniosą życie wędrowców, Jako ofiarę swojemu bogu. I stworzą Złotego Tura, Jako symbol swojej mocy, I będą go czcić, Tak jak czczą swojego boga.
16. (80). I bogowie ześlą im Wielkiego Wędrowca, Niosącego Miłość, lecz kapłani Złotej Trasy zdradzą go na śmierć męczeńską. A po jego śmierci ogłoszą go BOGIEM. I stworzą nową wiarę, zbudowaną na kłamstwach, krwi i ucisku. I ogłoszą wszystkie narody niższymi i grzesznymi, I wezwą Boga, którego stworzyli w nikczemnej twarzy, aby pokutował i prosił o przebaczenie za czyny dokonane i niedokończone…
Byłem po prostu oszołomiony wersem: „A bogowie ześlą im Wielkiego Wędrowca”. Dlaczego? Naszych bogów? Wielkiego Wędrowca? Do Żydów? Na ukrzyżowanie?!
Zebrawszy myśli, zacząłem rozumować następująco: Nasi Bogowie Światła, wysyłając Wielkiego Wędrowca do Żydów, nie mogli nie wiedzieć, że ci ostatni zostali stworzeni rękami naukowców i inżynierów na statku kosmicznym Samaela zwanym „Edenem”, a zatem Bóg Światła Nieśmiertelny jest nieobecny u źródła ich rasy. A jeśli tak, to po prostu nie mogli zaakceptować Ducha Świętego, będąc śmiertelni. Biblia sztucznie tuszuje prawdę o prawdziwej misji Wielkiego Wędrowca i wyolbrzymia znaczenie plemienia żydowskiego dla Bogów Światła. Spójrzcie, jacy jesteśmy wspaniali, że Bogowie Światła w stosunku do nas, Wielkiego Wędrowca – akceptują, jak mówią, szanowanego Ducha Świętego, a my… nie dbamy o Ducha Świętego i Wędrowca – na jego krzyżu, nie potrzebujemy nieśmiertelności, jest nam dobrze tak, jak jest. Czysty nonsens.
W rzeczywistości nikt nie miał im dać Ducha Świętego, ponieważ nie mogli Go powstrzymać, ponieważ są śmiertelni od samego stworzenia. Wiedząc, że ludzie potrafią w ciągu sekund zniekształcić każde słowo i tekst, zwłaszcza Żydzi, a zwłaszcza przez tysiąclecia, Wielki Wędrowiec pozostawił przesłanie swoim czynem, Czynem, mistrzowsko opracowanym Przedstawieniem, w którym każdy „aktor” perfekcyjnie odegrał swoją historyczną rolę. A przesłanie to jest skierowane nie do Żydów, lecz do Dzieci Bożych, czyli do nas.
Czyż jego historia nie jest pouczająca? „Nie rzucaj pereł przed wieprze”, nie czyń dobra istotom nieludzkim – i tak cię ukrzyżują, bo taka jest ich natura i po prostu nie mogą się zmienić, tak zaprogramowane są te maszyny.
Z drugiej strony, sam Wielki Wędrowiec zachowywał się czasami dziwnie. Co właściwie wydarzyło się w tamtych czasach? Narodziny tej historycznej postaci poprzedził szereg wydarzeń.
Czarnobóg, który w Legendzie Zakonu Templariuszy nazywany jest nie kto inny jak Szatanem, popełnił tragiczny błąd . Szatan, Szatan, jest wrogiem Boga. Teraz pytanie brzmi – dla którego boga nasz Czarnobóg może być wrogiem? Jak i dlaczego stał się jego wrogiem? Legenda Zakonu Templariuszy opisuje czyny Szatana (Czarnoboga):
Wygnanie Sataniela (Czarnoboga).
Legenda Zakonu Templariuszy. A. Mukhamadi „Dżiny: Mit i rzeczywistość” Moskwa: FAIR-PRESS, 2004
„Mirny lat temu, a może nawet wczoraj, bo mistycyzm nie zna czasu, w Kosmosie Arlegs o dwustu pięćdziesięciu wymiarach rozegrała się bitwa .
Najpiękniejszy z serafinów – Sataniel (Czarnobóg) zbuntował się przeciwko prawom wstępowania po „złotej drabinie” ustanowionej przez „Boga” Elohima. I rzekł: „Niech Arlegowie zerwą „pieczęć tajemnego milczenia” ze swojego Kosmosu dla niższych Kosmosów. A wtedy, zgodnie z prawem tajemnej korespondencji, „pieczęcie tajemnego milczenia” zostaną nam zdjęte z najwyższych Kosmosów, a otwarta zostanie wolna ścieżka po „złotej drabinie”, a wszystkie Duchy powstaną i staną obok Elohima…”
Ale Sataniel (Czarnobóg) napotkał opór w osobie Michaiła (Biełoboga), który strzegł „pieczęci okultystycznego milczenia”, i jego próba zakończyła się niepowodzeniem. Wtedy okrzyk Sataniela (Czarnoboga) rozległ się po Kosmosie – wezwał on Legiony na pomoc. I pojawił się cały Kosmos Legionów, a Mroczne Legiony (Anioły), Książę Ciemności i Mroczne Arlegi (Archaniołowie) przylecieli do niego nieproszeni; jednym słowem, całe „Mroczne Królestwo” przyleciało do niego. Michaił (Biełoboga) nie mógł się oprzeć takim siłom. I Sataniel (Czarnobóg) zerwał pierwszą „pieczęć okultystycznego milczenia”, „pieczęć wiedzy”, a wiedza szeroko rozprzestrzeniła się po Kosmosie.
Z kolei zabrzmiały trąby Michałów (Białobogów), widząc, że sami nie są w stanie strzec „pieczęci okultystycznego milczenia” – wezwali pomoc i zwrócili się do dominiów. Dominia te jednak pozostały neutralne, ponieważ nie chciały walczyć z Satanielem (Czarnobogiem), uznając go za wolnego.
Tylko „początki” odpowiedziały na wezwanie Michaiłów (Biełobogów). Otoczyły one cały Kosmos Arlegów magicznym kręgiem mistycznych komet, a czas w Kosmosie się zatrzymał. Lecz serafiny nie chciały pozostać w magicznym kręgu „początków”. Swoimi mistycznymi słońcami stopiły sąsiedni łańcuch kręgu. Jakby Michaiłowie (Biełobogowie) stali nad Kosmosem Arlegów, a Szatan (Czarnobóg), który również nie chciał pozostać w kręgu, otrzymał zdolność swobodnego wchodzenia i wychodzenia z niego. A magiczny krąg „początków” miał jeszcze jedną właściwość – niewpuszczania do siebie niczego obcego i natychmiastowego wyrzucania wszystkiego, co do niego obce. I mroczni Arlegowie, Książę Ciemności i Mroczne Nogi zostali z niego wyrzuceni i wpadli w Ciemność. I Nogi zostały z niego wyrzucone i spadły do swojego Kosmosu o szesnastu wymiarach. Lecz po tym blasku, wspaniałości i przepychu Kosmosu Arlegów, ich Kosmos wydawał się im nieskończenie szary i mroczny. I postanowili podjąć próbę opuszczenia go i wzniesienia się do Kosmosu Arlegów. I nie polegając na własnej sile, wezwali na pomoc siły żywiołów i rozpoczęli atak w potężnej chorei. Magiczny krąg mistycznych komet spotkał ich diamentową ścianą, a Nogi zostały odrzucone. Lecz ponieważ ich karma była teraz obciążona faktem, że w walce Wyższych Duchów między sobą użyli sił żywiołów, nie mogli utrzymać swojego Kosmosu o szesnastu wymiarach i spadli do Kosmosu o ośmiu wymiarach.
A w Kosmosie Arlegowa, kontynuował Assa, Szatan (Czarnobóg) pozostał na wolności i nie padło pod jego adresem ani jedno słowo wyrzutu, jedynie serafini wykluczyli go ze swoich mistycznych zgromadzeń.
Ta starożytna opowieść jest bardzo podobna do legendy o Czarnobogu ze słowiańsko-aryjskich Wed [Księga Druga. „Księga Światła”. Omsk; Wydawnictwo ARKOR, 2002]. Bogowie nie złamali Najwyższego Prawa Wolnej Woli. Jak widać, Czarnobog, później nazwany Szatanem, pozostał wolny. Dlaczego otrzymał ten przydomek – dowiemy się później.
Wybryk Czarnoboga nie pozostał niezauważony; najprawdopodobniej to on zainspirował buntowniczą naturę Sophii, Bogini Ośmiu Wymiarów, do popełnienia czynu, który pogwałcił wszystkie Prawa Ramhy Wielkiego.
Sophia
Mit gnostycki według przekazu Hipolita, „Mit gnostyczny”. Ofici; Ireneusz
„(Na początku) istniało pierwsze Światło w mocy Otchłani, błogosławione, niezniszczalne i nieograniczone. Był Ojcem wszystkiego, zwanym Pierwszym Człowiekiem ( Stwórcą-Stworzycielem ). Z niego zrodził się Myśl, jego syn, który wyraził tę myśl, zwany Synem Człowieczym lub Drugim Człowiekiem ( Rod-Generator ). Pod nimi był Duch Święty, a pod nim poszczególne żywioły: woda, ciemność, otchłań i chaos. Ponad nimi wszystkimi narodził się Duch, zwany Pierwszą Kobietą ( Matką Boga )…
Wtedy ostatnia i najmłodsza z dwunastu ( przedstawicielka światów wielowymiarowych ), zrodzona przez Człowieka ( Roda Rodzica ) i Kościół ( zgromadzenie, zjednoczenie i jedność Stwórcy, Roda Rodzica i Matki Bożej ), Sophia, rozpalona namiętnością, rzuciła się w górę, a nie w ramiona swego Oblubieńca – Upragnionego. Ten [ruch] został w rzeczywistości zapoczątkowany przez tych, którzy byli blisko Rozumu i Prawdy, ale wyraźnie objawił się w tej „zagubionej”, która, jak wierzyła, była napędzana miłością, lecz w rzeczywistości – zuchwałością, ponieważ nie miała tej wspólnoty z Ojcem ( Stwórcą ), jaką miał Rozum ( Sophia w tym momencie była napędzana uczuciami i emocjami, a nie rozumem ). Jednakże rzuciła się z całą swą namiętnością ku Ojcu, pragnąc objąć Jego wielkość. Zadanie to wyraźnie przerastało jej siły, gdyż niemożliwe jest dokonanie niemożliwego, ale mimo to walczyła dalej, z pasją dążąc ku nieskończoności Otchłani, ku niepojętemu Ojcu ( czyli zamiast spełniać swój obowiązek wobec Rodziny, dla osiągnięcia doskonałości duchowej, Sophia postanowiła od razu poznać niepoznawalne – najwyższą niepojętą istotę ).
…dążyła dalej i dalej… i była gotowa zniknąć w pełni Jego istoty, gdy napotkała pewną ograniczającą siłę, która strzeże dostępu do niewypowiedzianej wielkości. Siła ta zwana jest Granicą. Z wielkim trudem powstrzymał on ( Rod Przodek ) Sofię, przywrócił ją do życia i przekonał, że Ojciec jest niepojęty, [tj. zmusił ją] do porzucenia swojego planu i okiełznania namiętności i podziwu, które wypędzały ją z siebie.
…Wtedy ona ( Sophia ) wpadła na pomysł, by stać się podobną Ojcu i zrodzić [owoc] niezależnie i bez pomocy małżonka, tak by jej dzieło nie było mniej znaczące niż dzieło Ojca. Nie wiedziała jednak, że Niezrodzony, zawierający w sobie początek i korzeń wszystkiego ( Stwórcę-Stwórcę ), Głębię i Otchłań, jest zdolny do zrodzenia jednego, a ona, Sophia, będąc sama zrodzona, a co więcej, ostatnia ( z punktu widzenia Najwyższego w odniesieniu do wielowymiarowości ), nie jest już w stanie tego uczynić.
Dla Nienarodzonego ( Stwórcy ) wszystko jest jednym, podczas gdy ci, którzy sami zostali stworzeni ( Bogowie, Półbogowie, ludzie ) tworzą pary, przy czym zasada żeńska daje początek samej istocie, a zasada męska ( obraz Ducha i krwi ) nadaje formę temu, co stworzyła .
Próbując dokonać niemożliwego i objąć ogrom, Sophia dała początek istocie bezkształtnej, takiej, jaką może dać początek tylko kobieca natura. Uświadomiwszy to sobie, początkowo była bardzo zrozpaczona, przeklinając niedoskonałość swojej natury, a potem zaczęła się obawiać, że jej niedoskonałe dzieło może umrzeć. W końcu, w całkowitej rozpaczy, zaczęła szukać sposobów i sposobów, by ukryć to, co stworzyła. W końcu, oszalała z namiętności, ponownie pobiegła do Ojca, całkowicie tracąc siły w tej walce. Błagała Ojca [o pomoc], a inne Eony, zwłaszcza Umysł, przyłączyły się do jej prośby.
Tak więc Sofia, poruszając się, jak to mówią, przez Umysł, odważyła się stać jak Ojciec (Nienarodzony) i w rezultacie urodziła „nieznane zwierzątko”. Rozpacz, strach i litość walczyły w jej Duszy. Jaki los czeka to „zwierzę”? Więcej o tym później. Aby oczyścić Sofię z namiętności, zwrócić jej małżonka, nauczyć Bogów i ludzi różnych lekcji, w tym życia rodzinnego, Ojciec nakazał Rodakowi-Rodzicielowi i Matce Bożej wydać na świat Chrystusa i Ducha Świętego.
Mit gnostycki według Ireneusza
„Wspomniany wyżej Ojciec, z pomocą Jednorodzonego (Rodzaju Stwórcy), zesłał Ograniczenie, swój własny obraz, nieparzysty i niekobiecy. W jednym miejscu bowiem mówią, że Ojciec ma małżonkę – Ciszę, w innym – że jest ponad podziałem na mężczyznę i kobietę. Tę Ograniczenie nazywają również Krzyżem, Pocieszycielem, Wybawicielem, Ogranicznikiem i Przewodnikiem.
Tak więc Granica ponownie oczyściła Sofię (z namiętności), zatrzymała ją i zwróciła z powrotem jej małżonkowi… Jej Plan i Namiętność oddzieliły się od niej, a ona sama pozostała wewnątrz Pleromy, podczas gdy zostały wyniesione poza Granicę i odgrodzone od reszty pełni.
Gdy Pełnia pozbyła się tych (namiętności), a ich Matka ( Sophia ) powróciła do swego partnera, Jednorodzonego, i jego partnera ( Rodzajnika i Matki Bożej ), z rozkazu Ojca ( Stwórcy-Stworzyciela ), aby nic takiego nie przydarzyło się żadnemu innemu Eonowi, zrodził Chrystusa i Ducha Świętego , których funkcją jest podtrzymywanie i wspieranie Pełni ( Prawdy ). Uporządkowali oni wszystkie Eony. Chrystus nauczył Eony „fundamentów życia rodzinnego”…, wyjaśniając im ( przedstawicielom światów, które odwiedził ), że Ojciec ( Stwórca-Stworzyciel ) jest ogromny i niepojęty, niewidzialny i niesłyszalny, znany tylko Jednorodzonemu. [Wyjaśnił również, że] niepojętość Ojca jest przyczyną wiecznego istnienia Pleromy, ale jej stworzenie i ukształtowanie jest dokonywane przez Tego, który zna Ojca, czyli Syna. Wszystko to dokonał nowo objawiony Chrystus”.
( Słowiańsko-aryjskie Wedy nazywają Chrystusa Wędrowcem, ponieważ On wędrując przez Światła naucza prawdziwej drogi duchowej doskonałości poprzez kontynuację Rodziny, a także usuwa ignorancję ludzi odnośnie pragnienia zagubionych Dusz, by poznać niepoznawalne )…
Samael
Na początek przytoczmy inną gnostyczną interpretację mitu upadłej Sofii:
Kiedy ona (Sophia) zobaczyła, że wszyscy inni oprócz niej mają partnera, zaczęła szukać kogoś, z kim mogłaby się zjednoczyć ( ponieważ Bogowie Światła tworzą potomstwo wchodząc w związki rodzinne, jak powiedziano wcześniej ). Jednak nie znajdując nikogo odpowiedniego (w pleromie), rozszerzyła się i spojrzała w niższy świat, mając nadzieję znaleźć tam kogoś. Potem cofnęła się, nie tylko dlatego, że nikogo tam nie znalazła, ale także dlatego, że się bała, ponieważ zrobiła to bez pozwolenia Ojca. Następnie, w prostocie i z dobrymi intencjami, wydała istotę, która wyróżniała się ignorancją i głupotą (uprzedzeniem – Ignoratio et Audacia). To jej potomstwo stało się Proarchontem i demiurgiem tego świata. Ukradł moce swojej matki i udał się do niższego świata i stworzył firmament, w którym żyje.
Również w księdze „Apokryf Jana” opisana jest historia stworzenia Jaldabaotha ( Samaela ), istoty o wyglądzie węża z pyskiem lwa, aroganckiej i pewnej siebie istoty, która przejęła wielką moc od swojej matki – jasnej Bogini, która nie zna zła. Stwarzając dla siebie Eony, nie przekazał im mocy światła, którą przejął od matki, gdyż jest ciemnością ignorancji…
„… I Sophia Epinoia ( jedna z Bogiń ) zrodziła z siebie myśl bez planu niewidzialnego Ducha. Chciała zrodzić obraz w sobie, bez towarzysza. Bez jego wiedzy zrodziła ( to znaczy, jeśli w pozostałych Bogach dwoje uczestniczyło w narodzinach: Bóg i Bogini, to tutaj próbowała sama ). A dzięki niezwyciężonej mocy, która w niej tkwi, jej myśl nie pozostała bezowocna i zrodziło się z niej dzieło niedoskonałe i inne od tego, na jakie wyglądała, ponieważ stworzyła je bez towarzysza. I było ono niepodobne do obrazu matki, bo miało inną formę…
Kiedy ujrzała skutki swojej woli, która przybrała niespójną postać – węża o lwiej twarzy . Jego oczy były jak lśniące światła, które iskrzyły. Odrzuciła go od siebie, poza granice tego miejsca, aby żaden z nieśmiertelnych go nie ujrzał, gdyż stworzyła go w niewiedzy. Otoczyła go obłokiem światła i umieściła tron pośrodku obłoku, aby nikt go nie ujrzał oprócz Ducha Świętego, zwanego Matką Żyjących. I nadała mu imię Jaldabaoth ( Jehowa, Sakla, Samael )…
… Otrzymał wielką moc od swojej matki . I odszedł od niej, i oddalił się od miejsc, w których się urodził. Stał się silny i stworzył dla siebie inne eony ( obszary bytu, światy. Biblia, Księga Rodzaju 1 ) z płomienia światła. I zjednoczył się ze swoją pychą, która była w nim, i zrodził dla siebie moce… I oddzielił je od swojego ognia, ale nie przekazał mocy światła, którą otrzymał od swojej matki , bo jest to ciemność niewiedzy…
…I wtedy pojawiło się jego Światło, jaśniejące, posiadające Epinoię, a Moce Mocy nie prosiły o to. Natychmiast pojawił się wielki Demon, ten, który włada Zaświatami i Chaosem, nie mający formy i niedoskonały, lecz mający formę chwały tych, którzy narodzili się w ciemności . Ten nazywa się „Sakla”, czyli „Samael Jaldabaoth”, ten, który przejął moc, przejmując ją od tego, który nie ma zła, pokonawszy je pierwszy, mianowicie Epinoię Światła, która zstąpiła, od tego, z którego wyszedł pierwszy…
… Zatem archont, który jest chory, ma trzy imiona. Pierwsze imię to Jaldabaoth, drugie to Saklyas, a trzecie to Samael… [ Apokryfon Jana ]
…Zarozumiałe stworzenie o lwiej twarzy ( najwyraźniej oznaka degeneracji )… Otworzył oczy i ujrzał materię, wielką i bezgraniczną; stał się arogancki i rzekł: „Jestem Bogiem i nie ma Boga oprócz mnie”. To powiedziawszy, zgrzeszył przeciwko Wszystkiemu. I z wysokości Najwyższej Władzy rozległ się głos… „Mylisz się, Samaelu”. [ Hipostaza Archontów ]
A gdy stworzył wszystko, co do niego należało, i ujrzał otaczające go stworzenie oraz rzeszę aniołów, którzy powstali przez niego, rzekł do nich: „Jestem Bogiem zazdrosnym i nie ma innego Boga oprócz Mnie”. Lecz oznajmiwszy to, pokazał aniołom, którzy mu towarzyszyli, że istnieją inni bogowie . Bo gdyby nie było innych, wobec kogo mógłby być zazdrosny? [ Apokryf Jana ]
W ten sposób objawił się Zazdrosny Bóg, który w swojej zazdrości sprowadził wiele nieszczęść na swoje stworzenia. W Starym Testamencie Biblii znajduje się wiele opisów czynów Zazdrosnego Boga, na przykład w Księdze Wyjścia 34:14.
On ( Samael ) radował się w sercu swoim i chełpił się nieustannie, mówiąc im: „Niczego mi nie potrzeba”. Powiedział: „Ja jestem Bogiem i nie ma innego oprócz mnie”. Mówiąc to, zgrzeszył przeciwko wszystkim nieśmiertelnym …
Kiedy Pistis (Sophia) ujrzała niegodziwość wielkiego Archonta, rozgniewała się. Będąc niewidzialna, rzekła: „Mylisz się, Samaelu”, co oznacza „ślepy bóg”. Nieśmiertelny, jasny człowiek istnieje przed tobą , ten, który pojawi się pośród twoich stworzeń [ Traktat „O pochodzeniu świata”. Biblioteka Nag Hammadi ]
I tak matka Jaldabaotha pragnęła dziecka, ale jej mąż najwyraźniej ją odrzucił, więc stworzyła go bez małżonka, naruszając tym samym Uniwersalne Prawa czystości Rodziny i krwi ( jak to się dzieje na Ziemi, gdy dzieci są tworzone sztucznie w probówce ), co doprowadziło do stworzenia dziecka wadliwego, początkowo nie mającego Drogi rozwoju duchowego, w której ucieleśniały się tylko negatywne cechy, które z powodzeniem ucieleśnia dzięki boskiej mocy przejętej od swojej matki.
…Jej syn, obdarzony niezniszczalną siłą odziedziczoną po matce, był również płodny. Zyskawszy siłę, spłodził syna z wód. Nie wiedział o swojej matce. Jego syn, podobnie jak on, spłodził kolejnego syna, drugi spłodził trzeciego, trzeci – piątego i tak dalej, aż do siódmego… Pierwszy, pochodzący od matki ( Sophii ), nazywa się Jaldabaoth…
…Jaldabaoth ( Samael ) wykrzyknął w swojej chełpliwości: „Jestem ojcem i bogiem i nie ma nikogo ponad mną”. Jednak jego matka ( Sophia ), słysząc to, zawołała: „Nie kłam! Ponad tobą jest Ojciec wszystkich, pierwszy Człowiek ( Stwórca-Stwórca ) i Syn Człowieczy ( Rod Generator )”.
Wszyscy byli zaskoczeni i przestraszeni tym głosem z góry i zapytali: „Kim jest ten i skąd pochodzi?”, więc aby ich rozproszyć, Jaldabaoth powiedział: „Stwórzmy człowieka na nasz obraz”… Jednak to stworzenie ( Adam ) tylko pełzało, więc oni ( Archonci ) zaprowadzili go do jego ojca ( Samaela ). To również zostało poczęte przez Sophię, ponieważ chciała pozbawić go resztek światła, które jeszcze posiadał, a także po to, aby on ( Samael ) nie zbuntował się przeciwko tym, którzy są ponad nim ( tj. Bogom Światła ). Kiedy Jaldabaoth tchnął w niego ( Adama ) dech życia, ten nieostrożnie pozbawił się siły. W ten sposób człowiek otrzymał rozum i zrozumienie, zostały one w nim zachowane. Dopiero po stanięciu na nogach, on ( Adam ) natychmiast wychwalał Pierwszego Człowieka ( Stwórcę-Stwórcę ) i odrzucił swoich stwórców ( Samaela i jego Archontów ).
Płonąc zazdrością, Yaldabaoth postanowił znaleźć sposób na pozbawienie mężczyzny jego władzy i w tym celu stworzył kobietę w swoim umyśle…
…Ona (Sophia) pozbawiła Adama i Ewę ich mocy, aby duch i wielka moc nie były już narażone na nadużycia i bezbożność ( gdyż Ewa została zhańbiona przez Samaela i Archontów, jak powiedziano w trzecim rozdziale księgi ). …w ten sposób pozbawieni mocy, zostali ( Adam i Ewa ) rzuceni na ziemię…
…Z jednym z tych ludzi ( potomkami Adama i Ewy ), Abrahamem, Jaldabaoth zawarł umowę, obiecując mu, że jeśli jego rodzina będzie mu służyć, da mu całą ziemię w dziedzictwo. Pomógł również Mojżeszowi wyprowadzić ich z Egiptu i nadał im Prawo, nazwał ich Żydami i ustanowił siedem dni świątecznych, aby oddawali chwałę Hebdomadzie ( siedmiowymiarowemu światu, w którym żyją Samael i jego władze ). I każdy z nich ( Archontów ) wybrał sobie herolda, aby go wychwalali jako boga i w ten sposób przez proroków reszta ludów uwierzyłaby w nich… Jednakże Sophia mówiła także przez nich (proroków) o pierwszym człowieku (Stwórcy -Stworzycielu ), niezniszczalnym Eonie ( być może o światach Mela ) i Niebiańskim Chrystusie, wzywając ludzi i przypominając im o niezniszczalnym świetle i Pierwszym Człowieku, przepowiadając przyjście Chrystusa ( tj. Sophia, w przeciwieństwie do Samaela, próbowała powiedzieć ludziom prawdę o Stwórcy-Stworzycielu i jego Pierwotnym Świetle ). Tak się złożyło, że sami archonci bali się tych proroctw i byli zdumieni słowami tych proroków. Ponadto Prunicus ( Sophia ) sprawił, że Jaldabaoth, nie wiedząc o tym, spłodził dwóch mężów, jednego (Jana Chrzciciela) z bezpłodnej Elżbiety, a drugiego (Jezusa) z dziewicy Marii. [ „Mit gnostycki”. Ofici ]
…Ona sama ( Sophia ) nie mogła znaleźć dla siebie miejsca ani w niebie, ani na ziemi i z żalem wołała do swojej matki. Jej matka, Pierwsza Kobieta ( Matka Boża ), zlitowała się nad nią, przyjęła skruchę córki i poprosiła Pierwszego Mężczyznę ( Roda Rodzica ) o zesłanie jej Chrystusa ( posłańca ze Światów Światła ) , aby jej pomógł . On zaś zstąpił na swoją siostrę i na tych, którzy noszą w sobie jej światło” [ Mit gnostyczny , Ireneusz ]
Satanail i Samael
Spotkanie Czarnoboga (Sataniela) i Samaela było nieuniknione. Pomimo tego, że Sataniel został zmuszony do opuszczenia swojego świata Arlegs i ukrycia się w niższych ( ciemnych ) Światach, nie zwątpił, lecz postanowił kontynuować wspinaczkę po „złotej drabinie” ( czyli Ścieżce Rozwoju Duchowego, której głównym warunkiem jest STWORZENIE ). Jednak w przeciwieństwie do Samaela, dziwoląga zrodzonego wprawdzie z Bogini, ale bez udziału mężczyzny ( w wyniku nieudanego eksperymentu kobiety ), Sataniel – szlachetny Arleg – nie mógł przyzwyczaić się do Mrocznego Świata, dlatego postanowił zaangażować się w tworzenie pozorów Światów Światów Światów Światów.
…I otrzymawszy koronę od Lewiatana, anioła wód, z jednej jej połowy stworzył światło podobne do księżyca , a z drugiej połowy stworzył światło podobne do światła dziennego . [„ Sekretna Księga Jana ”]
Jednak oddzielony od swoich dawnych towarzyszy, Sataniel musiał przyjąć pomocników z mrocznych światów, a także zmierzyć się z lokalnym księciem mrocznego świata – Samaelem. Ich wspólne eksperymenty są wspomniane w apokryfie „Sekretna Księga Jana”:
„…I Szataniel powrócił, pełen zazdrości, patrząc na dzieło Ojca, i zbliżył się do Samaela, anioła powietrza, i Lewiatana, anioła wód, i rzekł do nich: «To wszystko jest moje. Jeśli mnie posłuchacie, postawię mój tron ponad obłokami i stanę się podobny do Najwyższego. Umieszczę wody nad wysokością tego firmamentu i zgromadzę inne wody w szerokie morza i będę królował z wami na wieki wieków… Wtedy Szataniel usiadł na firmamencie nieba i rozkazał Samaelowi, aniołowi powietrza, i Lewiatanowi, aniołowi wód, podnieść w powietrze dwie części wód, a z trzeciej części stworzyli pięćdziesiąt mórz, bo tak niewidzialny Ojciec stworzył Najwyższy Świat…
…Wtedy Szataniel wpadł na pomysł i postanowił stworzyć człowieka na swój obraz i podobieństwo, bo widział ludzi na Ziemi stworzonych przez niewidzialnego Ojca. Stworzył więc dwa ludzkie ciała z gliny i rozkazał aniołom Drugiego Nieba wejść w te gliniane ciała. I Szataniel nazwał człowieka w postaci mężczyzny – Adamem, a w postaci kobiety – Lilith. I zaczęli się spierać o to, który z nich jest starszy, a ich spór był wielki, bo zostali stworzeni na obraz i podobieństwo Szatana. A Szataniel znudził się ich sporami i oddzielił Adama od Lilith… ( tu nie jest powiedziane konkretnie o mężczyźnie i kobiecie, ale w tej chwili jest powiedziane o mężczyźnie w postaci mężczyzny i w postaci kobiety, co potwierdza teorię, że przodkowie Semitów pierwotnie byli hermafrodytami i mogli zmieniać orientację seksualną. Jak powiedziano w Santia Wed Peruna: … i są biseksualni, i mogą być zarówno żoną, jak i mężem. Każdy z nich może być ojcem lub matką… ).
…I Szataniel zesłał sen na Adama i wziął jego część ( prawdopodobnie próbkę DNA do klonowania ), i stworzył inne ciało w postaci kobiety, i rozkazał aniołowi Pierwszego Nieba wejść w ciało kobiety i nazwać ją Ewą. Anioł Pierwszego Nieba gorzko zapłakał, widząc w sobie śmiertelny obraz i nie będąc do niego podobnym. A Samael, anioł powietrza, nakazał im wykonywać pracę cielesną w glinianych ciałach, a oni nie wiedzieli, jak popełniać grzech ( program reprodukcyjny nie został jeszcze osadzony w stworzonych ciałach ).
…Wtedy Szatan postanowił stworzyć Raj na wschodzie (galaktycznej) Ziemi , aby sprowadzić tam Adama i Ewę i zabronić im go opuszczać, aby nie wiedzieli o niewidzialnym Ojcu i chwalili tylko Jego, Szatana. A Samael, anioł powietrza, zasadził trzcinę pośrodku Raju i tak ukrył swój wynalazek, aby nie zrozumieli, po co to wszystko zaczął… I Szatan wszedł do Raju, który stworzył, i tak przemówił do ludzi, których stworzył: „Jedzcie ze wszystkich owoców, które są w Raju, ale nie jedzcie owocu poznania dobra i zła i słuchajcie, co wam powiem…
…A Samael, anioł powietrza, wstąpił w węża i przybrał postać pięknego młodzieńca, którego widział na Ziemi, w krainie Hyperborea . Zwiódł anioła pierwszego nieba, który przybrał postać kobiety ( tj. hermafrodytę, który obecnie był w postaci kobiety ), i namówił Ewę do skosztowania owocu poznania dobra i zła. I skosztowała zakazanego owocu, poznając dobro i zło. Samael uwiódł Ewę łagodnymi słowami i dopuścił się z nią cielesnych czynów…
…Adam, widząc to wszystko, również skosztował zakazanego owocu i napełnił się pragnieniem grzechu, spełniając swoje pragnienie z Ewą w uwielbieniu węża. Dlatego tych, którzy spełniają pragnienie Samaela, nazywają swoim ojcem, synami Samaela i synami węża , aż do końca tego wieku. I ponownie Samael wylał swoją truciznę i pragnienie na anioła, który był w Adamie, rodząc synów węża i synów Samaela, aż do końca tego wieku. A z węża ( Samaela ) Ewa urodziła syna Kaina i córkę Kalmenę, a z Adama – Abla, którego następnie Kain zabił…”.
Z tego możemy wywnioskować, że na wschodzie naszej Ziemi znajduje się planeta lub stacja kosmiczna zwana „Edenem”, gdzie miał miejsce technokratyczny eksperyment tworzenia sztucznych humanoidalnych stworzeń, którego inicjatorem i przywódcą był Sataniel. Wykorzystując superwiedzę zdobytą ( a raczej skradzioną ) z wyższych światów, stworzył dusze, czyli substancje energetyczne zdolne do samorozwoju. A jego główny pomocnik i egzekutor, Samael, wraz ze swoimi archontami, bezpośrednio kontrolował tworzenie ciał fizycznych dla tych dusz – grupy „inżynierów” liczącej 365 osób. Proces ten opisany jest w „Apokryfach św. Jana”:
„…I rzekł on, Jaltabaoth ( Samael ), do przywódców ( archontów ), którzy z nim byli: «Chodźmy i stwórzmy człowieka na obraz Boga i na nasze podobieństwo , aby jego obraz stał się dla nas światłem» ( tj. dla dusz stworzonych na obraz świetlistych bogów , ciała zostały stworzone na obraz Samaela i jego pomocników ).
I stworzyli oni swoimi wspólnymi mocami według znaków, które im dano. I każda z mocy przyczyniła się do znaku w postaci obrazu widzianego w jej duszy. On, Jaltabaoth, stworzył istotę na podobieństwo Pierwszego Człowieka, Doskonałego. I powiedzieli: „Nazwijmy go Adamem, aby jego imię stało się dla nas mocą światła”. I moce zaczęły: pierwsza, Dobroć, stworzyła duszę kości, druga, Opatrzność, stworzyła duszę ścięgien i nerwów, trzecia, Bóstwo, stworzyła duszę ciała, czwarta, Panowanie, stworzyła duszę szpiku kostnego, piąta, Królestwa, stworzyła duszę krwi, szósta, Zazdrość, stworzyła duszę skóry, siódma, Mądrość, stworzyła duszę powieki.
… I przystąpiło do niego mnóstwo aniołów ( pracowników ), Jaltabaotha, i otrzymali od Władz ( archontów Samaela ) siedem duchowych bytów, aby stworzyć zgodę członków i zgodę organów oraz uporządkowane połączenie każdego z członków. Pierwsi zaczęli tworzyć głowę: Eterafaope Abron stworzył swoją głowę, Meniggesstroef stworzył swój mózg, Asterehmen – prawe oko, Phaspomoham – lewe oko, Hieronumos – prawe ucho, Bissum – lewe ucho, Akioreim – nos, Banen-Ephroum – wargi, Amen – usta, Ibokan – zęby trzonowe, Basiliadem – migdałki, Akhkhan – język, Adaban – szyja, Haaman – kręgosłup, Dearcho – krtań, Tebar – prawe ramię i lewe ramię, Mniaarchon – lewy łokieć, Abitrion – prawe przedramię, Evanthene – lewe przedramię, Chris – prawa ręka, Beluai – lewa ręka, Treneu – palce prawej ręki, Balben – palce lewej ręki, Crima – paznokcie, As-tropos – prawa pierś, Barrof – lewa klatka piersiowa, Baum – prawa pacha, Ara-rim – lewa pacha, Arehe – żołądek, Fthaue – pępek, Senafim – jama brzuszna, Arachefoppi – strona prawa, Zabedo – strona lewa, Barias – prawe udo, Fnut – lewe udo, Abenlenarcheus – szpik kostny, Khnumeninorin – kości, Ge-sole – żołądek, Agromauma – serce, Bano – płuca, Sostrapal – wątroba, Ane-simalar – śledziona, Frpiphro – jelita, Biblo – nerki, Roeror – ścięgna, Taphreo – kręgosłup, Ipuspoboba – żyły, Bineborin – tętnice, Latoymenpsefei – oddech we wszystkich członkach, Enfolle – całe ciało, Ara-bey – penis, Eilo – jądra, Sorma – narządy płciowe, Gormakayohlabar – prawe udo, Nebrif – lewe udo, Pserem – staw prawa noga, Asaklas – lewy staw, Ormaof – prawe kolano, Emenun – lewe kolano, Knix – prawa kość piszczelowa, Tupelon – lewa kość piszczelowa, Achiel – prawa łydka, Fneme – lewa łydka, Fioufrom – prawa stopa, Boabel – jej palce u stóp, Trahun – lewa stopa, Fikna – jej palce u stóp, Miamai – paznokcie u stóp…
… Tych, którzy są umieszczeni ponad nimi wszystkimi jest siedmiu: Michael, Uriel, Asmenedas, Saphasatoel, Aapmuriam, Richram, Amiorps. I ten, który jest ponad zmysłami, Archendecta; i ten, który jest ponad percepcją, Deipharbas; i ten, który jest ponad wszelką wyobraźnią, Ummaa; i ten, który jest ponad zgodą, Aachiaram, i ten, który jest ponad wszelkim impulsem, Riaramnacho. Źródło demonów, które są w całym ciele, jest zredukowane do czterech: ciepła, zimna, wilgoci i suchości. A matką ich wszystkich jest materia . A tym, który włada ciepłem, jest Phloxopha; i tym, który włada zimnem, Oroorrhophos; i tym, który włada tym, co suche, Erimacho; i tym, który włada wilgocią, Aphyro. Matka ich wszystkich jest umieszczona pośród nich, Onorthochrasea, będąc nieograniczoną i zmieszaną z nimi wszystkimi. A ona jest prawdziwie substancją, bo się nią żywią. Cztery główne demony to: Ephememphis, związana z przyjemnością, Ioko, związana z pożądaniem, Nenentophni, związana ze smutkiem, i Blaomen, związana ze strachem.
A matką ich wszystkich jest Esthenis-uh-epiptoe. A od czterech demonów pochodzą namiętności. A ze smutku pochodzi zazdrość, zawiść, żal, zmartwienie, ból, bezduszność, troska, kłopoty i tym podobne. A z przyjemności pochodzi wiele złych uczynków, próżna chełpliwość i tym podobne. A z pożądania pochodzi gniew, wściekłość, gorycz, gorzka namiętność, chciwość i tym podobne .
Oto liczba aniołów: jest ich w sumie 365. Wszyscy pracowali nad nim, aż, członek po członku, ciało duchowe ( astralne ) i materialne ( fizyczne ) zostało przez nich ukończone…” [ Apokryf Jana ]
Widzimy tu dość pracochłonny proces tworzenia nie tylko ciała fizycznego i astralnego, ale także kształtowania stanu psychicznego produktu. Biorąc jednak pod uwagę, że „inżynierowie-stwórcy” są przedstawicielami świata ciemności, możemy wnioskować, że nie mogli oni włożyć niczego lekkiego i duchowego w stworzone przez siebie ciało. W związku z tym eksperyment ten nie mógł się powieść z punktu widzenia pierwotnego zamysłu Sataniela – stworzenia ludzi podobnych do ludzi – potomków Jasnych Bogów, ponieważ Bogowie stworzyli prawdziwych ludzi we wszystkich światach i rzeczywistościach w sposób naturalny, z pomocą Boskiej Miłości i jedności rodzinnej, a nie technokracji. Dlatego Słowianie doświadczają pokrewieństwa ze swoimi Bogami, mówiąc: „ I głosimy chwałę naszym Bogom, którzy są naszymi Ojcami, a my jesteśmy ich dziećmi ”.
Prowadząc dalsze badania apokryfów, można dodać, że Samael i jego towarzysze, sądząc po źródłach, sami zmodyfikowali eksperymenty Sataniela.
„…Wtedy Moce ( potomkowie Samaela ) dowiedziały się , że ich stworzenie ( Adam ) ożyło i zmartwychwstało. Bardzo się przestraszyły i wysłały siedmiu archaniołów, aby zobaczyli, co się stało. (Wtedy) same przyszły do Adama. Widząc Ewę rozmawiającą z nim, rzekły do siebie:
…Chodźcie, pochwyćmy ją i wlejmy w nią nasze nasienie, aby po zbezczeszczeniu nie mogła wznieść się ku swojemu Światłu, lecz ci, których urodzi, będą nam służyć . Nie mówmy Adamowi, że nie pochodzi od nas, lecz rzućmy na niego zapomnienie i nauczmy go we śnie, że została stworzona z jego żebra, aby kobieta mu się poddała, a on panował nad nią.
…Potem, opamiętawszy się, przyszli do Adama. Widząc jej wizerunek obok siebie, zlękli się, myśląc, że to prawdziwa Ewa. I (wtedy) nabrali śmiałości, podeszli do niej, schwytali ją i rzucili na nią swoje nasienie. Uczynili to podstępnie, nie tylko kalając ją fizycznie, ale także profanując pieczęć jej pierwszego głosu, który przemówił do nich: „Co jest przed wami?”, aby zbezcześcić tych, którzy twierdzą, że poprzez słowo na końcu (eonu) zostali stworzeni przez prawdziwego Człowieka.
Ona ( Ewa ) najpierw urodziła Abla z pierwszego Archonta, a resztę dzieci z siedmiu Mocy i ich aniołów [ apokaryf „O powstaniu świata” ]
Ludzie ci w żaden sposób nie pasowali do zamysłu Sataniela, który chciał „stworzyć własne światło, podobne do światła dziennego”, ponieważ wszystkie negatywne cechy, które przekazał im ich stwórca, Samael, zostały ucieleśnione w potomkach Adama i Ewy.
„Nawet za życia Adama potomkowie Kaina byli przestępcami, tak że podążając jeden za drugim ( na piętach ) i naśladując się nawzajem, z czasem stawali się coraz gorsi, tocząc nieustanne wojny i nieustannie dopuszczając się rabunków. Ogólnie rzecz biorąc, jeśli któryś z nich nie oddawał się szczególnie chętnie morderstwu, to wyróżniał się swoją szaloną bezczelnością, samowolą i chciwością”. [ Josif Flawiusz, historyk żydowski, „Starożytności żydowskie”. Księga została napisana w 93 r. n.e. ]
Otrzymawszy ciała od swego Pana – Samaela, potomkowie Adama i Ewy zmuszeni są żyć według niskich instynktów i przyjemności, tak jak zaprogramował ich stwórca:
„Absolutnie błędne jest twierdzenie, że Tora nakazuje powstrzymywanie się od przyjemności. Wręcz przeciwnie, zgodnie z prawem Tory, nazirejczyk – osoba, która odmawia sobie pewnych rodzajów przyjemności, jest zobowiązany do złożenia ofiary – swoistej kary za niewykorzystanie wszystkiego, co Stwórca (Samael ) dał człowiekowi”. [ Raphael Patai „Mity żydowskie. Księga Rodzaju” ]
W związku z tym można założyć, że Szataniel nie był zadowolony z rezultatu eksperymentu i postanowił raz na zawsze położyć mu kres, organizując tzw. „globalny potop”. Jednak po otrzymaniu wiedzy o wyższych światach z pomocą Szatana, Samael postanowił nazwać siebie Bogiem Stwórcą. Potrzebował ludu, który będzie czcił tylko jego, i w tym celu wybrał rasę Adama. Można zatem wnioskować, że to Samael, decydując się na ratunek swojemu ludowi, ostrzegł rodzinę Noego przed zbliżającą się „katastrofą”. W przeciwnym razie, jakim dziwnym bogiem jest ten, który organizuje Wielki Potop, a następnie sam „z rysunkami i linijką w ręku” pomaga w budowie arki?
Jezus jest posłańcem Pana (Samaela).
Chrystus jest posłańcem Sił Światła.
Starożytne pisma, gdy się je uważnie czyta, często opowiadają o życiu niezwykle interesujących ludzi, którzy urodzili się na Ziemi lub ją odwiedzili, ale historie te często docierają do nas zniekształcone i zagmatwane ze względu na ich starożytność. Przyjrzyjmy się jednej z takich historii, o bardzo znanej postaci o szczególnym przeznaczeniu, które nie miało się spełnić .
W starożytności zdarzały się czasy, gdy Pan chronił swój lud przed zagładą i sprowadzał strach na wszystkich pogan ( tj. obcych Izraelowi ) mieszkających w okolicy. W tamtym czasie chwała bogactwa Izraelitów rozprzestrzeniła się po całej krainie, a okoliczne narody im zazdrościły. Ale:
„Niestety, człowiek nie zawsze jest posłuszny samemu sobie, więc wierność Izraelitów Bogu nie trwała długo. Stopniowo zaczęli zapominać o wszystkich dobrodziejstwach, którymi ich obsypał, jedynie od czasu do czasu wzywając Jego imienia i zwracając się o pomoc do magów i czarowników. Królowie i przywódcy zastąpili prawa nadane im przez Mossę ( Mojżesza ) własnymi; świątynia Boga i kult zostały porzucone, lud oddał się przyjemnościom i utracił pierwotną czystość. W końcu nadszedł moment, gdy najmiłosierniejszy Sędzia, pełen miłosierdzia, postanowił wcielić się w człowieka”. [ Ewangelia tybetańska ]
Lord Samael stale monitorował postępy swojego eksperymentu i obserwując rozwój swojego ludu już nie na stacji kosmicznej „Eden”, lecz na Ziemi, zdał sobie sprawę, że traci nad nim nieograniczoną władzę. Tym razem jednak postanowił naprawić sytuację w sposób łagodniejszy niż „globalny potop”, czyli wysłać Żydom nauczyciela, który ponownie poprowadzi ich ścieżką służby. Do tej misji wybrał jednego ze swoich „autorytetów” – archontów, których sam spłodził ( będąc hermafrodytą ).
„Ten władca ( Samael ), będąc biseksualny, stworzył dla siebie wielki Eon – wielkość bez granic. I pomyślał o stworzeniu sobie potomstwa. I stworzył dla siebie siedmioro potomków, biseksualnych, jak ich ojciec.” [ Hipostaza Archontów ]
„Potem Archont pomyślał w swojej naturze i słowem stworzył androgyna. On (pierwszy syn) otworzył usta i wsławił się. Kiedy otworzył oczy, ujrzał ojca i rzekł do niego: „Ja!”. Ojciec nazwał go „Iso”. Ponownie stworzył drugiego syna i wsławił się. Otworzył oczy i rzekł do ojca: „E!”. Ojciec nazwał go „Eloai!”. Ponownie stworzył trzeciego syna i wsławił się. Otworzył oczy i rzekł do ojca: „As!”. Ojciec nazwał go „Astaphaios”. Oto trzej synowie ich ojca” [ Traktat „O pochodzeniu świata” Biblioteka Nag Hammadi ]
Zgodnie z planem Samaela, jeden z jego synów miał narodzić się na Ziemi wśród „wybranego” ludu i zostać jego nauczycielem. Przypuszczalnie mógł to być Izo, ponieważ imię to jest zgodne z imieniem Issa, czyli Jezus. Aby jednak archont mógł wcielić się w ciało zrodzone z ziemskiej kobiety, zgodnie ze znanymi prawami uniwersalnymi, ciało to musiało odpowiadać jego obrazowi Krwi. Ponieważ jednak obraz genetyczny jest przekazywany w linii matczynej wśród Żydów, nie mają oni prawa o ścisłym przestrzeganiu dziewiczej czystości dziewczyny przed ślubem, co jest warunkiem koniecznym do stworzenia potomstwa odpowiadającego Obrazowi Ducha Ojca w narodzonym z Boga. Zgodnie z prawami Talmudu:
„Dziewczynka w wieku trzech lat i jednego dnia może zostać uświęcona przez współżycie, a szwagier nabywa ją przez współżycie, a odpowiedzialność za nią jest nałożona jak na żonę zamężną… Jeśli ma trzy lata, to zostaje uświęcona przez współżycie… a mędrcy mówią: trzy lata i jeden dzień”. [ Traktat Niddah, rozdz. V ]
Dlatego też Maria została specjalnie wybrana i wychowana jako matka Jezusa, a jej czystość była ściśle monitorowana przez kapłanów.
„A jej rodzice przyprowadzili ją do świątyni, gdy miała zaledwie trzy lata, i spędziła dziewięć lat w świątyni… Wtedy kapłani zobaczyli, że ta święta i bogobojna Dziewica wchodzi w wiek młodzieńczy, i naradzili się między sobą, mówiąc: Szukajmy męża sprawiedliwego i pobożnego, któremu powierzymy Maryję aż do ślubu, aby, jeśli pozostanie w świątyni, nie przydarzyło jej się to, co zwykłe jest kobietom, i abyśmy nie zgrzeszyli z nią , a Bóg nie rozgniewał się na nas”. …I natychmiast wysłali posłańców, wezwali dwunastu starszych z pokolenia Judy. I spisali imiona dwunastu pokoleń Izraela. I los padł na pobożnego starca Józefa Sprawiedliwego”. (Najwyraźniej ze względu na jego wiek) [ Księga Józefa Cieśli ]
Sądząc po tych apokryfach, nawet kapłani żydowscy nie byli pewni swojej prawości. I czyż nie jest zupełnym absurdem, że na całym świecie, przez wiele wieków, wychwala się prawość i czystość tej Maryi, wychowanej pod ścisłym nadzorem, podczas gdy w każdej rodzinie słowiańskiej każda słowiańska dziewczyna dbała przede wszystkim o własną czystość – zarówno fizyczną, jak i duchową?
„A gdy święta Dziewica mieszkała w jego ( Józefa ) domu przez dwa lata, weszła w czternasty rok życia. I oto ja (Jezus) umiłowałem Ją niezmiernie z łaski Ojca i z wspólnocie Ducha Świętego. Wcieliłem się w Nią przez tajemnicę, która przewyższa wszelkie pojmowanie stworzenia”. [ Księga Józefa Cieśli ]
Jezus, nie mając ziemskiego ciała, oddał swój obraz krwi Marii, aby mogła ona stworzyć ziemskie ciało, w które mógłby się wcielić.
„Jezus narodził się z Dziewicy mocą Bożą ( tj. z pomocą obrazu krwi Jezusa, który będąc synem Samaela, jest także bogiem dla Żydów ), mądrzejszy, czystszy i sprawiedliwszy od innych ludzi ( Żydów ).” [ „Mit upadłej Sophii”. Ofici ]
Urodzony Jezus już od wczesnego dzieciństwa zaczął przejawiać swoje nadprzyrodzone zdolności, choć nie zawsze służyły one dobru ludzi. Nie mając zdolności do duchowej doskonałości, podobnie jak jego ojciec Samael, Jezus nie potrafił wybaczyć ludziom niewiedzy w stosunku do niego, ani okiełznać swoich emocji.
„Ale syn Anny, uczonej w Piśmie, stanął obok Józefa, wziął winorośl i skropił nią wodę, którą zebrał Jezus. Gdy Jezus ujrzał, co uczynił, rozgniewał się i rzekł do niego: «Ty bezbożny, niegodziwy głupcze, cóż ci zrobiły kałuże i woda? Oto uschniesz jak drzewo i nie będziesz miał ani liści, ani korzeni, ani owoców». I natychmiast chłopiec zupełnie wyschł , a Jezus wyszedł i wszedł do domu Józefa. Lecz rodzice chłopca, który wyschł, opłakując jego młodość, przyprowadzili go do Józefa i zaczęli go ganić, że jego syn tak postępuje!
Potem znowu szedł przez wieś, a oto nadbiegł chłopiec i uderzył Go w ramię. Jezus rozgniewał się i rzekł do niego: „Nie pójdziesz dalej”. I natychmiast dziecko upadło i umarło . A ci, którzy widzieli, co się stało, mówili: „Kto urodził takie dziecko, niech się spełni każde Jego słowo”. Rodzice zmarłego dziecka przyszli do Józefa i zaczęli go upominać, mówiąc: „Skoro masz takiego syna, nie możesz mieszkać z nami ani uczyć Go błogosławić, a nie przeklinać, bo nasze dzieci giną”.
Józef zawołał chłopca i zganił go, mówiąc: „Dlaczego to czynisz, przez co ludzie cierpią, nienawidzą nas i prześladują?”. Jezus rzekł: „Wiem, że nie mówisz własnych słów, ale dla twego dobra będę milczał, a oni muszą ponieść karę”. I natychmiast ci, którzy go oskarżali, oślepli . A ci, którzy to widzieli, bardzo się przestraszyli i zmieszali, i mówili o nim: „Każde słowo, które on wypowie, dobre czy złe, jest czynem i staje się cudem”.
…A gdy Józef zobaczył, jak mądry jest chłopiec i że rośnie i wkrótce osiągnie dojrzałość, postanowił znowu, że Jezus powinien nauczyć się czytać i pisać. I wziął Go i zaprowadził do innego nauczyciela. Nauczyciel rzekł do Józefa: Najpierw nauczę Go liter greckich, a potem hebrajskich. Znał bowiem inteligencję chłopca i bał się Go. Mimo to nauczyciel zapisał alfabet i długo go o to pytał. Lecz On nie dawał odpowiedzi. Jezus rzekł do nauczyciela: Jeśli jesteś prawdziwym nauczycielem i dobrze znasz litery, powiedz Mi, co to jest alfa, a ja ci powiem, co to jest beta. Wtedy nauczyciel rozgniewał się i uderzył Go w głowę. Chłopiec poczuł ból i przeklął Go, i padł martwy na ziemię . Chłopiec wrócił do domu Józefa. A Józef zasmucił się i rzekł do swojej matki: Nie wypuszczaj Go za drzwi, bo każdy, kto Go rozgniewa, umrze .
…Kilka dni później Jezus bawił się na dachu domu, a jedno z dzieci, które się z Nim bawiło, spadło z góry i umarło. A gdy inne dzieci to zobaczyły, uciekły, a Jezus pozostał sam. Rodzice zmarłego przyszli i zaczęli Go oskarżać, że zrzucił chłopca. Jezus odpowiedział: „Nie zrzuciłem go”. Lecz oni nadal Go lżyli. Wtedy Jezus zszedł z dachu, stanął przy ciele chłopca i zawołał donośnym głosem: „Zenono” – bo tak miał na imię – „wstań i powiedz mi, czy cię zrzuciłem?”. On natychmiast wstał i rzekł: „Nie. Panie, nie zrzuciłeś mnie, ale mnie podniosłeś”. A widząc to, zdumieli się. A rodzice dziecka wielbili cud, który się zdarzył, i oddali pokłon Jezusowi”. [ Ewangelia dzieciństwa Tomasza ]
Będąc jednym z Archontów, którzy bezpośrednio uczestniczyli w eksperymentalnym stwarzaniu ludzi, Jezus posiadał wiedzę o tym, jak przywrócić funkcjonalność fizycznych ciał swoich stworzeń, nawet po ich śmierci. Nigdy jednak nie byłby w stanie wskrzesić ciała prawdziwej osoby – potomka Bogów Światła, ponieważ Bogowie Światła nigdy nie podejmują się takich działań, wiedząc, że jest to naruszenie praw Jedynego Stwórcy (RAMHA). Ponieważ doskonalenie Duszy prawdziwej osoby następuje poprzez jej reinkarnację w różnych światach i rzeczywistościach, a Duszy, która opuściła ciało, nie można przywrócić. Ludzie stworzeni przez Samaela mają zarówno dusze, jak i ciała sztucznego pochodzenia, więc ich stwórcy mają zdolność ich wskrzeszenia, a także obdarzenia ich zdolnością do funkcjonowania przez bardzo długi czas. W apokryfie Józefa Cieśli powiedziano:
„A co do Henocha i Eliasza, żyją oni do dziś, zachowując te same ciała, w których się urodzili . Co do mojego ojca Józefa, nie jest mu dane, tak jak im, pozostać w ciele; a gdyby człowiek ( Żyd ) żył na tej ziemi tysiące lat , nadal musiałby zamienić życie na śmierć ”. [ Księga Józefa Cieśli ]
Tutaj powiedziano, że święci Henoch i Eliasz byli najwyraźniej tak sprawiedliwi, że za swoje zasługi przed Panem, ich ciała otrzymały możliwość życia wiecznego przez bardzo długi czas. Ponadto Jezus mówi, że Żydzi nie mogą mieć życia wiecznego. Pomimo wszelkich niezgody z sąsiadami i otaczającymi ich ludźmi, Jezus stopniowo zaczął wypełniać swoją misję:
„Boskie dziecko, któremu nadano imię Issa, od najmłodszych lat zaczęło mówić o jedynym i niepodzielnym Bogu , namawiając zagubione dusze do pokuty i oczyszczenia się z grzechów, których były winne. Gdy Issa osiągnął wiek 13 lat – a w tym wieku każdy Izraelita musi wybrać sobie żonę – dom jego rodziców, żyjących z pracy ubóstwa, zaczęli odwiedzać bogaci i szlachetni ludzie, którzy pragnęli mieć za zięcia młodego Issę, słynącego już z budujących przemówień w imieniu Wszechmogącego. Lecz Issa potajemnie opuścił dom rodzinny, opuścił Jerozolimę i wraz z kupcami udał się nad Indus, aby doskonalić się w słowie boskim i studiować prawa wielkiego Buddy”. [ Ewangelia tybetańska ]
Krótko mówiąc, Jezus postanowił uczyć się od innych narodów mądrości, ich umiejętności poprawnego wysławiania się, a także praktykować poprzez przyciąganie przedstawicieli innych narodów do służby jego ojcu Samaelowi.
„W wieku czternastu lat młody Issa, pobłogosławiony przez Boga, przeprawił się na drugi brzeg Indusu i osiedlił się wśród Ariów, w kraju pobłogosławionym przez Boga… (Isus) zatrzymał się w Jaggernata, w kraju Orsis, gdzie spoczywają śmiertelne szczątki Viassa-Krishny, a tam biali kapłani Brahmy ciepło go przyjęli.
Nauczyli go czytać i rozumieć Wedy, leczyć modlitwami, nauczać i wyjaśniać ludziom Pisma Święte, wypędzać złego ducha z ludzkiego ciała i przywracać mu ludzką postać.” [ Ewangelia tybetańska ]
Jezus początkowo nie posiadał sztuki uzdrawiania „nieśmiertelnych” ludzi, nauczył się tego od białych kapłanów, studiując Wedy. Nie uczynił tego jednak wcale po to, by podążać ścieżką duchowej doskonałości.
„…Lecz Issa nie słuchał ich ( kapłanów ) przemówień i udał się do śudrów ( najniższej kasty ), aby głosić kazania przeciwko braminom ( kapłanom ) i kszatrijom ( wojownikom ). Issa odrzucił boskie pochodzenie Wed i Puran , ponieważ nauczał tych, którzy poszli za nim, że prawo ( Pana Samaela ) zostało dane człowiekowi, aby kierować jego czynami ( tj. uczynić go niewolnikiem ). „Bój się swego Boga ( biali ludzie nigdy nie boją się swoich Bogów, którzy są ich Przodkami ), klękaj tylko przed Nim i tylko Jemu składaj ofiary, które otrzymałeś ze swoich zysków”.
Issa zaprzeczył Trimurti i inkarnacji Para-Brahmy w Wisznu, Śiwie i innych bogach; … „Tylko On sam chce i stwarza ”. … Vaisyowie i śudrowie byli głęboko zaskoczeni i zapytali Issę, jak powinni się modlić, aby nie zniszczyć swojej błogości. Nie oddawajcie czci bożkom ( kummirom ), bo was nie słuchają; nie podążajcie za Wedami , w których prawda jest zniekształcona;
„Podczas podróży przez krainy pogańskie, boski Issa nauczał, że oddawanie czci widzialnym bogom jest sprzeczne z prawem natury”. „Człowiek bowiem” – powiedział – „ nie został obdarzony darem kontemplacji obrazu Boga i stworzenia całego zastępu bóstw na podobieństwo Wiecznego” ( tylko Żydzi nie mogą kontemplować swojego boga, ponieważ są jego niewolnikami, a wśród innych narodów ich Bogowie okresowo sami przychodzą na Ziemię, aby komunikować się ze swoimi potomkami ).
Wieczny prawodawca jest jeden, nie ma innych bogów poza Nim . Nie podzielił się światem z nikim innym, nie rozmawia z nikim o Swoich zamiarach… Słowa Issy rozeszły się wśród pogan w krajach, przez które przejeżdżał, a mieszkańcy porzucili swoje bożki… „Uczyń cud” – sprzeciwili mu się kapłani. „Niech twój Bóg zawstydzi naszego, jeśli budzą w Nim odrazę”… Lecz wówczas Issa (odpowiedział): „Cuda naszego Boga zaczęły się objawiać od pierwszego dnia stworzenia świata ( Issa nie mógł praktycznie udowodnić wyższości Samaela nad innymi Bogami, dlatego nauczył się przekonywać ludzi ozdobną mową )…
„Jak kamień lub ziarenko piasku, niemal nic nieznaczące w porównaniu z człowiekiem, czekają bez skargi na moment, kiedy człowiek je weźmie, aby zrobić z nich coś pożytecznego, tak człowiek musi czekać na wielkie miłosierdzie, które Bóg mu okaże, nagradzając go według swego postanowienia” ( tutaj jest powiedziane, że Bóg nagradza Żydów nie za prawe uczynki lub za przestrzeganie uniwersalnych praw doskonałości, ale jedynie według jego osobistego pragnienia ).
„On (Pan) nie tylko zniszczy w swoim gniewie bożki, ale także tych, którzy je wznoszą. Serca ich staną się pastwą wiecznego ognia, a ich rozszarpane ciała nasycą głód dzikich zwierząt” ( Pan jest bardzo okrutny wobec innych narodów, często karze swój własny lud, a inne narody po prostu niszczy ).
„Istota Wieczna (Pan) ogłosiła twojemu ludowi przez moje usta: „Nie oddawajcie czci słońcu; jest ono tylko częścią świata, którą stworzyłem dla człowieka”.
„Słońce wschodzi, aby cię ogrzać podczas twojej pracy, i zachodzi, aby dać ci odpoczynek, jak ustanowiłem.” ( Według nauki wedyjskiej Słowian: Słońce jest Bogiem (ale nie Najwyższą Istotą – Ramhą), czyli Duszą, która osiągnęła taki stopień doskonałości na swojej drodze ewolucji, że otrzymując ciało – Gwiazdę, pełni funkcję Stworzenia życia na wielu Ziemiach połączonych z Nią jednym systemem ).
„Do Mnie samego, do Mnie samego należy wszystko, co posiadasz, wszystko, co jest wokół ciebie, nad tobą i pod tobą.” ( Bardzo podobne do megalomanii, na którą cierpi Samael ).
„Ale” – zaprotestowali kapłani – „jak ludzie mogli żyć zgodnie z prawami sprawiedliwości, gdyby nie mieli mentorów?”. Wtedy Issa (odpowiedział): „Dopóki ludzie nie mieli kapłanów, rządziło nimi prawo naturalne i zachowali czystość swoich dusz”. ( Mówimy tu wyraźnie o prawie dla Żydów – Torze, czyli instrukcjach dla biorobotów, sporządzonych przez ich Pana. W tamtych czasach wszyscy ludzie, przez wszystkie czasy, mieli swoich kapłanów, którzy uczyli ludzi prawego życia i przekazywali im wolę ich Bogów ).
Mówisz, że musimy czcić Słońce, Ducha Dobra i Ducha Zła; twoja nauka jest obrzydliwością, powiadam ci. [ Ewangelia tybetańska ]
Tak więc Jezus nauczał w Indiach, Tybecie, Persji i innych krajach. Nie można zatem wykluczyć wpływu nauk Jezusa na pierwotne systemy religijne tych krajów i ich mieszkańców. Po powrocie do domu Jezus natychmiast zaczął wypełniać swoje przeznaczenie, tj. umacniać wiarę Żydów w ich Pana.
Issa, którego Stwórca (ich stwórca, czyli Pan Samael) wybrał, aby przypominał ludziom pogrążonym w grzechu o prawdziwym Bogu, miał 29 lat, gdy przybył do ziemi Izraela. Po odejściu Issy, poganie (nie-Żydzi) zmusili Izraelitów do znoszenia jeszcze okrutniejszych cierpień, a oni sami stali się ofiarą wielkiego przygnębienia. Wielu z nich zaczęło już porzucać prawa swojego Boga i Mossy ( Mojżesza ), mając nadzieję na złagodzenie napaści swoich dzikich zwycięzców.
W obliczu tej sytuacji Issa napomniał swoich rodaków, aby nie tracili nadziei, gdyż bliski jest dzień przebłagania za grzechy, i w tym dniu utwierdził ich wiarę w Boga ich ojców.
„Dzieci, nie traćcie nadziei” – rzekł Ojciec Niebieski ustami Issy – „gdyż usłyszałem wasz głos, a wasze wołanie dotarło do Mnie”.
… Święty Issa wędrował od miasta do miasta, dodając otuchy Izraelitom, którzy byli gotowi upaść pod ciężarem rozpaczy, słowem Bożym, a tysiące ludzi podążało za nim, by słuchać jego kazania. Issa rzekł do nich: „Ludzkość ( Żydowska ) ginie z powodu braku wiary, bo ciemność i burza zwiodły trzodę ludzką i utracili oni swoich pasterzy”.
„Ale burze nie trwają wiecznie, a ciemność nie zawsze ukrywa światło; niebo wkrótce się rozjaśni, światłość niebiańska rozprzestrzeni się po całej krainie, a trzoda, w zamieszaniu, zgromadzi się wokół pasterza”. „Wtedy starsi zapytali: „Kim jesteś i z jakiego kraju do nas przybyłeś? Nie słyszeliśmy o tobie wcześniej i nie znaliśmy nawet twojego imienia”. „Jestem Izraelitą” – odpowiedział Issa – „i w dniu moich narodzin ujrzałem mury Jerozolimy i usłyszałem płacz moich braci zniewolonych i krzyki moich sióstr uprowadzonych do pogan”. „I dusza moja zasmuciła się boleśnie, gdy zobaczyłem, że moi bracia zapomnieli o prawdziwym Bogu; jako dziecko opuściłem dom ojca, aby osiedlić się wśród innych ludów” … „I starałem się przywrócić prawa Mossy ( Mojżesza ) w sercach ludzi. I mówię wam, że nie rozumiecie ich prawdziwego znaczenia… powiedziałem im jednak (Żydom), że jeśli pokornie poddacie się swojemu przeznaczeniu ( programowi stworzonemu przez Pana ), to zostanie wam przypisane Królestwo Niebieskie. [ Ewangelia tybetańska ]
( poddając się całkowicie „losowi”, Żyd zostaje pozbawiony możliwości jakiejkolwiek poprawy, a dla niego nieuniknione staje się „Królestwo Niebieskie”, czyli pobyt jego duszy na stacji kosmicznej „Eden”, to samo dzieje się z przedstawicielami innych narodów, którzy dostali się pod wpływ tego programu ).
Ważne jest również, że Bogowie Światła nie zniewalają swoich potomków, lecz dają im pełną swobodę wyboru działań, w przeciwieństwie do Samaela, który znalazł sposób na kontrolowanie wszystkich mieszkańców Ziemi. Wyczerpujące informacje na ten temat znajdują się w apokryfach Jana:
Potem on ( Chrystus ) powiedział mi: „Kiedy wszechmiłosierna Matka ( Dziewica Maryja ) i współczujący Duch Święty, który tak wiele dla nas uczynił, obudziły ziarno w umyśle rasy doskonałych i świetlistych ludzi ( najwyraźniej mając na myśli potomków Niebiańskich Bogów ), archont ( Samael ) natychmiast zdał sobie sprawę, że przewyższają go mądrością. Chciał przejąć ich władzę, ale będąc nierozsądnym, nie zdawał sobie sprawy, że są mądrzejsi od niego. Naradził się ze swoimi władzami i siłami, a one stworzyły Przeznaczenie ( tj. stworzyły pewien program na skalę planetarną, który wpływa na życie ludzi ). Stworzyli czasy i okresy i za ich pośrednictwem zniewolili i spętali niebiańskich bogów, aniołów, demony i ludzi, tak że wszyscy byli pod jego władzą. Doprawdy nikczemny czyn! [ Apokryf Jana. Rozdz. 7. Dygresja. Historia losu, potopu i innych okrucieństw Jaldabaoth ]
Zgodnie z prawami ustanowionymi przez Bogów Światła, każdy Słowianin musi sam stworzyć sobie przeznaczenie, aby wypełnić swoje przeznaczenie (Los) na Ziemi. Jeśli człowiek nie tworzy swojego przeznaczenia, lecz, jak to mówią, „płynie z prądem”, oznacza to, że żyje pod wpływem programu stworzonego przez Pana. Program ten z kolei nie pozwoli takiej osobie w pełni wypełnić obowiązku wobec Rodziny, a tym bardziej wypełnić swojego przeznaczenia. Ponadto Słowianie mierzyli swoje życie dobrymi uczynkami, a nie okresami czasu.
Tak więc, przez kilka lat, wypełniając wolę Pana, Jezus osiągał pewne rezultaty w swoim trudnym zadaniu. Jego misja nie była jednak przeznaczona do realizacji z powodu interwencji sił potężniejszych niż Pan i jego „władze”. Mianowicie: na prośbę Zofii (matki Samaela), aby zwalczyć złe czyny Samaela, Bogowie Światła wysłali ją z wielowymiarowych światów na pomoc tak zwanemu Zbawicielowi. A raczej, Światła, wielowymiarowej Duszy (w słowiańsko-aryjskich Wedach nazywany jest Wielkim Wędrowcem), która w żydowskich pismach świętych nazywana jest Chrystusem, ale którego prawdziwe imię pozostaje nieznane.
Posłaniec ten wszedł w ciało Jezusa podczas ceremonii chrztu odprawionej przez Jana. Mówiąc najprościej, nastąpił proces osiedlania się drugiej duszy w ciele, w którym silniejsza dusza tłumi słabszą i kontroluje świadomość ciała. We współczesnym świecie występuje podobne zjawisko, gdy druga dusza zmarłej osoby (inkarnacja) osiedla się w ciele osoby o słabej ochronie, co prowadzi do zjawiska takiego jak rozdwojenie osobowości. Z gnostycznego mitu o upadłej Sofii wiemy już, że pod jej wpływem Samael spłodził dwóch mężów – Jana Chrzciciela i Jezusa. Na jej prośbę Matka Boża poprosiła Roda Rodzica, aby wysłał Chrystusa, aby jej pomógł.
Zgodnie z planem Zofii, misją Chrystusa było uniemożliwienie Jezusowi powtórzenia czynu Mojżesza. A dokładniej, zjednoczenie całego narodu żydowskiego i skierowanie go na ścieżkę służenia ojcu Samaelowi, co polegało na ustanowieniu panowania nad światem jego wiernych sług na Ziemi.
Chrystus, kierując ciałem Jezusa, zaczął nauczać Żydów zupełnie odmiennych poglądów na życie. Mówił im o Stwórcy, o duchowej drodze do doskonałości, a także objawił im istotę ich Pana, mówiąc: „Ojciec wasz jest mordercą” [J 7, 44]. Chrystus nauczał Żydów o Duchu Świętym, czyli o tym elemencie, którego im brakowało.
„Jezus narodził się z dziewicy mocą Boga, mądrzejszy, czystszy i bardziej sprawiedliwy niż inni ludzie (Żydzi). Chrystus, w ramionach Zofii ( z jej pomocą ), wszedł w niego ( Jezusa ) i tak narodził się Jezus Chrystus ( tj. dwie dusze w jednym ciele ). Wielu uczniów Jezusa nigdy nie zdawało sobie sprawy, że Chrystus w niego wszedł. Jednak po tym, jak to się stało, on ( Chrystus ) pokazał moc i zaczął czynić cuda, uzdrawiać i nauczać o nieznanym Ojcu ( Stwórcy-Stworzycielu ), otwarcie oświadczył, że on ( Chrystus ) był synem Pierwszego Człowieka ( Roda Porodushcha ). Archonci i ich ojciec ( Samael ) nienawidzili go i zmusili swój lud ( arcykapłanów ) do jego stracenia, jednak przed śmiercią Jezusa , Chrystus i Zofia opuścili go i wycofali się do niezniszczalnego Eonu ( być może jednego ze światów Słowian ). Chrystus nie opuścił go całkowicie ( Jezusa ), ale wysłał siłę, która wskrzesiła jego ciało. To ciało miało duchowy i psychiczny natura ( ciało astralne ), podczas gdy elementy materialne pozostały w ziemi ( tj. fizyczne ciało Jezusa zmarło podczas egzekucji ). Niektórzy z jego uczniów nie rozpoznali go i nawet nie podejrzewali, dzięki czyjej mocy Jezus zmartwychwstał. Wśród innych uczniów rozpowszechniło się fałszywe przekonanie, że zmartwychwstał w ciele fizycznym, nie wiedząc, że „ciało i krew nie posiadają królestwa Bożego” ( co oznacza, że Bogowie Światła nigdy nie ożywiają fizycznych ciał ludzi, ponieważ jest to sprzeczne z prawami Stwórcy-Stwórcy )”. [ Mit gnostyczny ” . Ofici ]
Najciekawszym źródłem potwierdzającym fakt obecności Chrystusa – Posłańca Sił Światła w ciele Jezusa – Archonta Samaela, jest Ewangelia Judasza (Iskarioty):
Tajemne słowo, które Chrystus wypowiedział, przemawiając do Judasza Iskarioty w objawieniu na osiem dni przed trzecim dniem , gdy jeszcze nie cierpiał ( tj. Chrystus przemówił do Judasza, będąc w ciele Jezusa, 11 dni przed Jego śmiercią ). I wydarzyło się w Judei ze swoimi uczniami: pewnego dnia zastał ich siedzących, a oni zebrali się i ćwiczyli się w pobożności. Spotkawszy swoich uczniów zebranych, siedzących i sprawujących Eucharystię nad chlebem, roześmiał się. A uczniowie rzekli do Niego: „Nauczycielu! Czemu śmiejecie się z naszej Eucharystii? To, co czynimy, jest godne!”. On im odpowiedział: „Nie śmieję się z was i nie z tego, że czynicie to z własnej woli, ale z tego, że wasz „bóg” otrzyma błogosławieństwo”. Powiedzieli: „Nauczycielu, czy Ty jesteś […] Synem Boga naszego?” ( Żydzi początkowo znali Jezusa jako syna swojego Pana i nie rozumieli, że Chrystus do nich przemawia ). Chrystus rzekł do nich : „Po czym Mnie znacie? Powiadam wam, że żadne pokolenie spośród was Mnie nie pozna ” ( Żydom nie dano zrozumieć istoty Chrystusa jako posłańca Sił Światła ). Słysząc to, Jego uczniowie zaczęli się oburzać i gniewać, i bluźnić Mu w swoich sercach. Chrystus , widząc ich szaleństwo, rzekł do nich: „Kto z was jest mocny wśród ludzi, niech udaje człowieka doskonałego i ukaże się przede Mną”. I nie mogli odważyć się Mu ukazać, z wyjątkiem Judasza Iskarioty: mógł się Mu ukazać, ale nie mógł spojrzeć Mu w oczy i odwrócił się. Judasz rzekł do Niego: „Wiem, kim jesteś i skąd przyszedłeś. Przyszedłeś z eonu Barbelo Nieśmiertelnej ( najwyższych światów Bogów Światła ), a Ten, który Cię posłał, jest Tym, którego imienia nie jestem godzien wymawiać ( Stwórca )”.
Chrystus, wiedząc, że myśli o Innym, Najwyższym ( tj. nie o swoim Panu, lecz o Stwórcy ), rzekł do niego: „Odłącz się od nich ( Żydów czczących Pana ). Opowiem ci o tajemnicach królestwa, bo możesz do niego wejść, ale będziesz bardzo zasmucony! Przecież na twoje miejsce przyjdzie ktoś inny, aby dwunastu uczniów osiągnęło doskonałość w swoim „bogu” (tj. Chrystus objawił Judaszowi możliwość stania się Jego Duszą na Drodze Duchowej Doskonałości, w przeciwieństwie do innych uczniów, których musiał opuścić ).
Chrystus przyszedł do nich następnego dnia. Powiedzieli Mu: „Nauczycielu, widzieliśmy Cię w widzeniu, bo tej nocy mieliśmy wielkie sny […]”. Powiedzieli: „Widzieliśmy wielki dom i wielki ołtarz w nim, i dwunastu mężczyzn – kapłanów. Tłum czekał, aż kapłani [wyjdą] i przejęli służbę. Chrystus zapytał ich: „Jak wyglądają kapłani?”. Odpowiedzieli: „Jedni (poszczą) dwa tygodnie; inni składają w ofierze własne dzieci; inni – swoje żony, błogosławiąc i pogardzając sobą nawzajem; inni – homoseksualiści; inni popełniają morderstwa; inni popełniają mnóstwo grzechów i nieprawości; a lud stojący przy ołtarzu wzywa Twojego imienia. I we wszystkich ich uczynkach ofiara się spełnia […] to”.
A gdy to powiedzieli, zamilkli, zmieszani. Chrystus rzekł do nich: „Czemu jesteście zmieszani? – Mówię wam: jesteście kapłanami, którzy stoją przy tym ołtarzu, wzywając mojego imienia – i znowu wam powiadam: Moje imię jest zapisane na (wielu) pokoleniach gwiazd, przez pokolenia ludzi. I oni (kapłani) sadzili jałowe drzewa w moim imieniu”. A Chrystus rzekł do nich ze wstydem: „Wy jesteście tymi, którzy przyjęli służbę ołtarza, który widzieliście. To jest „bóg”, któremu służycie ; a dwunastu ludzi, których widzieliście, to wy; a zwierzęta ofiarne, które widzieliście, to tłum ( ludzi ), którego zwiodłeś. Na tym ołtarzu stanie archont tego świata ( archont Jezus ) i tak będzie używał mojego imienia ( imienia Chrystusa ), a pokolenia pobożnych będą go wzywać. Po nim inny człowiek ustanowi rozpustników, a inny ustanowi dzieciobójców, inny sodomitów i poszczących, a resztę – nieczystość, bezprawie i błąd. ( Chrystus przepowiedział, że uczniowie przyjmą służbę archonta i zwiodą wielu ludzi, tworząc fałszywe religie i sekty ).
Judasz powiedział: „Nauczycielu! Skoro słuchałeś ich wszystkich, posłuchaj i mnie, bo miałem wielkie widzenie”. Chrystus, słysząc to, roześmiał się i rzekł do niego: „Przestań się dręczyć, trzynasty demonie! Ale powiedz mi, będę cię tolerował”. Judasz rzekł do Niego: „Widziałem siebie w widzeniu, a dwunastu uczniów mnie ukamienowało. Bardzo mnie prześladowali, a ja znowu poszedłem za Tobą do (jasnego) miejsca”. ( Judasz przyjął naukę Chrystusa, zdając sobie sprawę, że dla Żydów staje się zdrajcą ). Judasz powiedział: „Nauczycielu, niech moje potomstwo nigdy nie podporządkuje się archontom!” ( Najwyraźniej Judasz dowiedział się od Chrystusa całej prawdy o archontach i prawach kontynuacji Rodziny). Judasz rzekł do Niego: „Jakiż pożytek odniosłem z tego, że oddzieliłeś mnie od tego pokolenia?”
Chrystus odpowiedział i rzekł: „Staniesz się trzynastym i będziesz przeklęty przez resztę pokoleń ( Żydów ). Chrystus rzekł: „Chodź, nauczę cię o [tym, co ukryte, czego żaden człowiek nie widział], bo istnieje Wielki Eon i nieskończony, którego miary nie widziało żadne pokolenie aniołów, i wielki niewidzialny Duch w nim, Ten, którego oko aniołów nie widziało i myśl serca nie pomieściła, i nie został nazwany żadnym imieniem ( Chrystus postanowił opowiedzieć Judaszowi o Stwórcy ).
Chrystus powiedział: Zaprawdę powiadam ci, Judaszu, że ci, którzy składają ofiary Sakli ( Samalowi ), dopuszczają się wszelkiego rodzaju złych uczynków. Ty jednak przewyższysz ich wszystkich, bo człowiek, który nosi Mnie ( archonta Jezusa ) w sobie , będzie składał ofiary …
I spotkali Judasza ( arcykapłani ) i rzekli do niego: „Co tu robisz?! Jesteś uczniem Jezusa!”. On zaś odpowiedział zgodnie z ich wolą ( zawarł układ ). Judasz wziął pieniądze i wydał Go im ( Jezusa ). [ Ewangelia Judasza ]
W ten sposób plan Samaela legł w gruzach. Chrystus jednak, być może z litości dla Jezusa, dodał energii do swojego ciała astralnego, za pomocą której dusza Jezusa przez pewien czas nadal komunikowała się z uczniami.
„Po śmierci ( ciała fizycznego ) Jezus pozostał na ziemi przez kolejne 18 miesięcy ( w ciele astralnym ), a kiedy jego umysł powrócił do niego ( tj. dusza Jezusa odzyskała pełną kontrolę nad swoim ciałem astralnym ), objawił prawdziwą doktrynę tym uczniom, którzy byli w stanie zrozumieć tak wielkie tajemnice, a następnie został zabrany do nieba ( prawdopodobnie do stacji kosmicznej „Eden” ). Tam Jezus siedzi po prawej stronie swego ojca Jaldabaotha ( Samaela ), przyjmując dusze, które go poznały ( tj. dusze Żydów, którzy przyjęli jego naukę, którą jego uczniowie nadal rozprzestrzeniali ). Jego ojciec nie wie o tym i nawet go nie widzi, a im więcej dusz Jezus nabywa, tym bardziej jego ojciec ( Samael ) cierpi i tym słabszy się staje , ponieważ opuszczają go ostatnie siły. Coraz mniej pozostaje dusz, które ( Samael ) mógłby wysłać na świat. Pozostają tylko ci, którzy zatrzymali w sobie jego oddech. [ „ Mit gnostyczny”. Ofici ]
Z powyższego możemy wywnioskować, że Jezus przekazał swoim uczniom pewne tajemnice, za pomocą których powstała nauka religijna, dająca Jezusowi możliwość arbitralnego posługiwania się duszami tych, którzy przyjęli tę naukę. Im więcej dusz Jezus wziął dla siebie, tym mniej z nich pozostało u Samaela. Pozostaje pytanie: jak Samael i archonci posługują się duszami? Odpowiedź wciąż pozostaje nieznana. Istnieje jednak jedno źródło, które podaje następującą informację:
„Oni ( Archonci ) potępiają chrzest i inne sakramenty, ponieważ zostały ustanowione w imię Sabaotha ( syna Samaela )…, głównej siły Hebdomady ( siedem wymiarów świata ). Mówią, że dusze są pożywieniem dla władz i mocy ( tj. dla Samaela i jego archontów ) i że bez nich nie mogą istnieć, ponieważ tylko w duszach znajduje się niebiańska substancja, która daje im siłę…” ( gavah – energia cierpienia ). [ „Mit gnostyczny”. Archonci ]
Z nauczania „Archontów” wynika, że chrzest, podobnie jak inne obrzędy chrześcijańskie, zniewalają dusze ludzi, a po śmierci ich ciał dusze te nieuchronnie trafiają do Samaela, Jezusa i archontów, którzy wykorzystują je do podtrzymywania sił życiowych. A najlepszym pokarmem dla nich jest energia cierpienia ( gavah ), którą dusze ludzi żyjących zgodnie z prawami chrześcijańskimi zmuszone są gromadzić przez całe życie.
Niestety, kontynuacją tej historii było zniszczenie jasnej nauki Chrystusa i wszystkich jego naśladowców, a także rozpowszechnienie nauki Jezusa na całym świecie, którego celem jest zniewolenie dusz przedstawicieli różnych narodów. Ponadto wiele jasnych czynów Chrystusa zostało przypisanych Jezusowi, być może dlatego, że – sądząc po apokryfach –:
„Wielu uczniów Jezusa nie zdawało sobie sprawy, że Chrystus wstąpił w niego”…
Współcześni muszą zdać sobie sprawę, że nauki Wędrowca Światła od dawna nie istnieją na Ziemi, a pod jego imieniem głoszone jest niewolnictwo – psychologiczne, mentalne i duchowe. Im bardziej rozprzestrzeniają się nauki Jezusa, tym więcej dusz zaczyna do niego należeć, a on sam staje się silniejszy. W rezultacie zyskuje na Ziemi większą władzę niż jego ojciec Samael, który, według źródeł, słabnie z powodu braku dusz, które syn mu odbiera. Najstraszniejsze w tym wszystkim jest to, że w przeciwieństwie do Samaela, który wykorzystuje dusze, które stworzył, Jezus zniewala dusze wszystkich ludzi na Ziemi, którzy przyjęli jego chrzest. Świadczy o tym św. Paweł, który odwiedził Pana na stacji kosmicznej. Najwyraźniej Paweł odniósł wielki sukces w szerzeniu tzw. chrześcijaństwa wśród innych ludzi, a raczej nauk Jezusa, za co został nagrodzony wielkim zaszczytem odwiedzenia „miejsca Pana” za życia, a także spotkania ze wszystkimi żydowskimi świętymi:
„A gdy patrzyłem na drzewo i podziwiałem, ujrzałem kobietę nadchodzącą z daleka i mnóstwo aniołów, którzy ją wychwalali. I zapytałem anioła: «Kim jest ta, Panie mój, która przychodzi w tak wielkiej krasie i chwale?» I rzekł do mnie anioł: «Ta kobieta to święta Maria, Matka Pana». A ona podeszła i pozdrowiła mnie, mówiąc: «Bądź pozdrowiony, Pawle, umiłowany przez Boga, aniołów i ludzi! Głosiłeś słowo Boże na świecie, zakładałeś kościoły, a wszyscy, którzy zostali zbawieni przez ciebie, dają o tobie świadectwo; bo przybyli tutaj , uwolnieni od pokusy bożków dzięki twojej nauce ». [ Objawienie Pawła ]
W Objawieniach Pawła powiedziano, że dusza każdego człowieka, który przyjął chrześcijaństwo, niezależnie od jego pierwotnej wiary, po śmierci z pewnością pójdzie do Jezusa. Coraz więcej ludzi na całym świecie przyjmuje chrześcijaństwo, a także staje się członkami wielu różnych sekt i ruchów religijnych, które również opierają się na naukach Jezusa. Prowadzi to do zniewolenia dusz tych ludzi. Istnieją proroctwa, które w przenośni głoszą, że „na końcu czasów” nadejdzie czas wielkich żniw, a archont Jezus będzie zbierał „wielkie żniwo”.
ANTYCHRYST
Jednym z interesujących źródeł pisanych, które przetrwały do dziś, jest „Apokalipsa Eliasza”. Z punktu widzenia badaczy starożytności tekst ten jest niezwykle interesujący dla analizy współzależnych wydarzeń opisanych przez różnych obserwatorów w różnych źródłach informacji. Dzieło to, powstałe w języku greckim w Egipcie w III wieku, przetrwało jedynie w tłumaczeniach koptyjskich, jeśli nie liczyć niewielkiego greckiego fragmentu, kawałka papirusu o wymiarach 6,5 x 6,5 cm. Znane są trzy koptyjskie rękopisy z tłumaczeniami tego dzieła, dwa z tekstem w dialekcie Said i jeden w języku achmim. Rękopis achmim (zachowało się tylko 13 arkuszy) przechowywany jest częściowo w Berlinie (6 arkuszy: Muzea Berlińskie, Dział Papirusów, N 1862), częściowo w Paryżu (7 arkuszy: Biblioteka Narodowa w Paryżu, Kopte 135). Został napisany pod koniec III – na początku IV wieku.
Ten historyczny tekst symbolicznie opowiada o wojnie, która miała miejsce w starożytności, w której archont Jezus i jego zwolennicy walczyli ze swoim wrogiem – „synem bezprawia” ( tym, który łamie prawa Pana Samaela ), zwanym również „antychrystem”. Według źródła, wydarzenia te miały miejsce jakiś czas po egzekucji Jezusa na Ziemi.
„…Król powstanie w mieście zwanym „miastem słońca”. Cała ziemia zadrży. Rzuci się na Memfis w szóstym roku panowania królów perskich . Uknuje podstęp w Memfis. Zabije królów asyryjskich… Rozkaże, aby pozabijali (wszystkich pogan) i bezbożnych ( tych, którzy nie żyją według praw Pana Samaela, tj. nie Żydów ), aby zniszczyli świątynie pogan i zniszczyli ich kapłanów, aby zbudowali świątynie świętych ( synagogi ). Podwójnie złoży dary domowi Bożemu. Powie: „Jedno jest imię Boga”… ( z opisu jasno wynika, że w Memfis jeden z Żydów przejął władzę podstępem ). Ale!… W czwartym roku panowania tego króla (syna bezprawia) pojawi się, mówiąc: „Ja jestem Mesjasz”, ale to nie On, nie wierzcie mu… Ale syn Bezprawie (przeciwnik Pana) pojawi się w czwartym roku panowania tego króla , mówiąc: „Ja jestem Chrystusem”, ale to nie On, nie wierzcie mu… Ale syn bezprawia ( przeciwnik Pana) pojawi się w czwartym roku panowania… prawa Pana (Samael ) najpierw stanie w miejscu świętym. Powie słońcu: „Zachodź!”, a ono zajdzie: „Zaćmij się!”, a ono się zaćmi: „Świec”, a zaświeci. (Powie do księżyca: „Zamień się w krew!”, a on się zaćmi). Zstąpi z nieba i powie: „Chodźcie po morzu i rzekach jak po suchym lądzie”. Sprawi, że chromi będą chodzić, głusi słyszeć, niemi mówić, ślepi widzieć, trędowaci będą oczyszczani, chorzy będą uzdrawiani, opętani przez demony będą wypędzani. Rozmnoży swoje znaki i cuda przed wszystkimi. Uczyni to, co… Czyny, których dokonał Chrystus ( właściwie archont Jezus, którego Żydzi nazywają Chrystusem ), z jedynym wyjątkiem wskrzeszania umarłych: po tym (znaku) poznacie, że jest synem bezprawia, ponieważ nie może dać duszy. ( Z tego opisu wydarzeń wynika, że tak zwany syn bezprawia, czyli „antychryst”, nie mógł być posłańcem Samaela i jego archontów. Nie wskrzesił bowiem Żydów, co mogą uczynić jedynie ich stwórcy. Dlatego wiedział, że wskrzeszenie umarłych, czyli nekromancja, jest naruszeniem praw Stwórcy ).
On się zmieni przed tobą. Raz będzie starcem, raz młodym. Zmieni się we wszystkich swoich znakach, ale nie zmieni znaków na swojej głowie. Po tym poznacie, że jest synem bezprawia. Dziewica, imieniem Tabita, usłyszy, że Bezwstydnik ukazał się w miejscach świętych. Odzieje się w lniane szaty i pobiegnie do Judei, i będzie go upominać aż do Jerozolimy, mówiąc do niego: „O bezwstydniku, synu bezprawia, który stałeś się wrogiem wszystkich świętych!” Wtedy bezwstydnik rozgniewa się na dziewicę. Będzie ją prześladował aż do zachodu słońca. Wieczorem będzie pił jej krew i obleje nią świątynię, a ona stanie się zbawieniem ludu. Rano powstanie żywa i oskarży go, mówiąc: „O bezwstydniku, nie masz władzy ani nad moją duszą, ani nad moim ciałem, bo ja zawsze żyję w Panu. Moja krew, którą wylałeś na świątynię, stała się zbawieniem ludu”.
Kiedy Eliasz i Henoch usłyszą, że bezwstydnik pojawił się w miejscach świętych, zstąpią ( przybędą na Ziemię ze stacji kosmicznej Samaela, gdzie przebywali w swoich ziemskich ciałach i czekali na swoją godzinę, jak powiedziano w księdze Józefa cieśli ) i będą z nim walczyć, mówiąc do niego: „(I) czy nie wstydzisz się, że jesteś obcy (wszystkiemu)? Stałeś się wrogiem nieba i (wrogiem) tych, którzy są na ziemi. Stałeś się wrogiem aniołów i mocy ( tj. archontów i ich sług ). Zawsze jesteś obcy. Spadłeś z nieba, jak gwiazdy o poranku ( tj. wyraźnie powiedziano tutaj, że główny bohater tej historii nie urodził się na ziemi, ale przybył na Ziemię z nieba. To znaczy, przyleciał z kosmosu z zamiarem wypowiedzenia wojny Panu Samaelowi i jego archontom ).
Czyż nie wstyd ci, że powstałeś przeciwko Bogu, diable? ( Tutaj tak zwani święci stosują znaną żydowską metodę – wywierania presji na sumienie kogoś, kto je ma, w przeciwieństwie do nich ). Bezwstydny usłyszy i rozgniewa się, i będzie walczył z nimi na placu wielkiego miasta, i będzie walczył z nimi przez siedem dni, i zabije ich, i będą trzy i pół dnia martwi na placu, a wszyscy ludzie ich zobaczą. Czwartego dnia powstaną ( najwyraźniej Pan ich wskrzesi, jak to już nieraz czynił ze swoim ludem ) i znowu go zgromi, mówiąc do niego: „Bezwstydny, czyż nie wstyd ci, ty, który zwiodłeś lud Boży ( zwabiwszy część Żydów na swoją stronę ), za którego nie cierpiałeś?” [ Apokalipsa Eliasza ]
Jeśli chodzi o Henocha i Eliasza, zostali oni specjalnie przygotowani do walki z „Antychrystem”. W związku z tym Pan obdarzył ich długim życiem w oczekiwaniu na tę bitwę.
„A co do Henocha i Eliasza, żyją oni do dziś, zachowując te same ciała, w których się urodzili. … I powiadam wam, o bracia moi, że konieczne było, aby Henoch i Eliasz powrócili na ten świat u kresu czasu i aby stracili życie w dniu terroru, niepokoju, smutku i wielkiego zamętu. Antychryst bowiem zabije te cztery ciała i przeleje ich krew jak wodę, z powodu pogardy i wstydu, z jakimi zdradzą go za jego życia, gdy jego bezbożność zostanie ujawniona ( tj. utrudnią mu próbę zwabienia jak największej liczby Żydów na swoją stronę w wojnie z Samaelem i archontami ).
Wtedy zapytaliśmy: „O Panie nasz, Boże i Zbawicielu! Kim są ci czterej, o których mówiłeś, że Antychryst ich zniszczy, bo powstaną przeciwko niemu?”. A Zbawiciel odpowiedział: „To Henoch i Eliasz, Skila i Tabita” [ Księga Józefa Cieśli ]
Pomimo mocy „antychrysta”, Eliasz i Henoch nadal wypełnią swoje przeznaczenie; będą w stanie wyjaśnić wielu Żydom, że nie jest on ich Zbawicielem, i przekonają wielu, aby nie stanęli po jego stronie.
„…A syn bezprawia nie będzie mógł ich zwyciężyć. Rozgniewa się na ziemię i będzie szukał grzechu przeciwko ludowi ( Żydom, którzy nie przeszli na jego stronę ). Rozkaże wypalić im oczy żelaznym wiertłem. Wyrwie im paznokcie jeden po drugim. Rozkaże wlać im do nosa ocet z wapnem. Ci, którzy nie zniosą męki tego króla, wezmą swoje złoto i pobiegną do brodów, mówiąc: „Przewieźcie nas na pustynię”. Odpoczną jak ten, który zasnął, a Pan ( Jezus ) przyjmie ich dusze do siebie. „Lecz tym, którzy cierpieli” – rzekł Pan – „pozwolę zasiąść po mojej prawicy”. [ Apokalipsa Eliasza ]
Bliższa analiza tego historycznego dokumentu sugeruje, że Pan wspomniany w tekście mógł nie być Samaelem, który mógł nie brać udziału osobiście w tej wojnie. Mógł nim być jego syn Jezus, którego Żydzi nazywają Chrystusem w swoich pismach, oraz jego przeciwnik w tej bitwie, Antychryst.
„W owych dniach usłyszy sześćdziesięciu sprawiedliwych (sprawiedliwych, którzy są przygotowani na tę godzinę). Uzbroją się w broń Bożą. Pośpieszą do Jerozolimy, walcząc z bezwstydnym i mówiąc: «Wszystkie cuda, które uczynili prorocy, uczyniłeś, ale nie mogłeś wskrzesić umarłych, bo nie masz mocy. Po tym (znaku) poznaliśmy, że jesteś synem bezprawia». Bezwstyd usłyszy i rozgniewa się, i rozkaże związać sprawiedliwych, położyć ich na ołtarzach i spalić. A w owym dniu serca wielu ( Żydów ) zwrócą się ku nim ( zamordowanym sługom Samaela ) i odwrócą się od niego («syna bezprawia», ponieważ okrutnie traktuje Żydów, którzy stoją po stronie Pana ), mówiąc: «To nie jest Chrystus, bo czyż Chrystus zabija sprawiedliwych?» On nie prześladuje sprawiedliwych. Czyż nie będzie próbował przekonać ich znakami i cudami?» W tym dniu Chrystus ( w rzeczywistości Jezus, którego Żydzi nazywają Chrystusem w wielu źródłach ) zmiłuje się nad tymi, którzy do Niego należą” ( tymi Żydami, których dusze po śmierci ich ciał archont Jezus używa do podtrzymywania swoich sił życiowych ). … Pośle On swoich aniołów ( swoich podwładnych ) z nieba w liczbie sześćdziesięciu tysięcy i czterech tysięcy, z sześcioma skrzydłami na każdym z nich. Ich głos wstrząśnie niebem i ziemią, gdy błogosławić będą i wychwalać tych, na których czole wypisane jest imię Chrystusa, a na prawej ręce pieczęć, od małej do wielkiej ( tu powiedziano, że Żydzi, których dusze należą do Jezusa, są znaczeni na czole i dłoni, najwyraźniej są to znaki, które są umieszczane podczas obrzędu chrztu ).
Uniosą ich na skrzydłach i uniosą przed gniewem ( tj. zabiorą na pokład dusze Żydów, którzy należą do Jezusa )… A aniołowie będą ich czuwać. Nie będą łaknąć ani pragnąć, a syn bezprawia nie przemoże ich. W owym dniu cała ziemia zadrży, słońce się zaćmi, pokój zniknie na ziemi i pod niebem… Drzewa zostaną powalone i upadną, zwierzęta i zwierzęta zginą w chaosie, ptaki padną na ziemię martwe, a wody morskie wyschną ( jest jasne, że opisano tu użycie broni jądrowej ). Grzesznicy ( ocaleni Żydzi, którzy zostali zwabieni na jego stronę przez „syna bezprawia” ) będą wołać na ziemi, mówiąc: „Cóżeś nam uczynił, synu bezprawia, mówiąc: „Ja jestem Chrystusem”, podczas gdy jesteś synem bezprawia? Nie możesz zbawić siebie, aby zbawić nas! Uczyniłeś przed nami znaki próżne, tak że uczyniłeś nas obcymi dla Chrystusa ( tj. archonta Jezusa )… Biada nam, żeśmy cię posłuchali! Oto teraz zginiemy z głodu i męki. Gdzie jest ślad sprawiedliwego, abyśmy mogli go czcić, i gdzie jest ten, który nas uczy, abyśmy go wzywali?” ( pozostali Żydzi, z obawy przed zagładą, postanowili powrócić do swego Pana ).
Teraz zginiemy z powodu gniewu (Bożego), ponieważ nie posłuchaliśmy Boga ( Samaela ). Poszliśmy do głębin morskich i nie znaleźliśmy wody. Kopaliśmy w rzekach na szesnaście łokci, a nie znaleźliśmy wody” ( skutki użycia przez Pana potężnej broni jądrowej ). Wtedy bezwstydnik będzie płakał… w owym dniu, mówiąc: „Biada mi, bo mój czas minął! Powiedziałem, że mój czas nie minie, (a) moje lata stały się miesiącami, moje dni przeminęły jak proch. Teraz zginę z wami.
Grzesznicy będą płakać, mówiąc: „Uczyniłeś nas wrogami Boga ( Samaela ). Jeśli możesz, wstań i biegnij za nimi ( żydowskimi świętymi )!” Wtedy weźmie swoje ogniste skrzydła ( przenośną latającą maszynę lub urządzenie do latania oparte na napędzie odrzutowym ) i poleci za świętymi, i będzie z nimi walczył ponownie. Aniołowie usłyszą, zstąpią i będą z nim walczyć aż do bitwy wielu mieczy ( dojdzie do kosmicznej bitwy między okrętem wojennym Antychrysta a siłami zbrojnymi Pana, o której będzie mowa później ). Stanie się to w owym dniu, że Pan ( być może Jezus, ponieważ jest on również Panem Żydów ) usłyszy i rozkaże niebiosom i ziemi w wielkim gniewie. (I) sprowadzą ogień, a ogień pokryje ziemię na siedemdziesiąt dwa łokcie (głębokości). Pochłonie grzeszników i diabły ( najbliższych towarzyszy Antychrysta ) jak ścierń. W tym dniu odbędzie się sprawiedliwy sąd ( sprawiedliwy sąd Pana to zniszczenie wszystkich nieposłusznych bronią jądrową ). Góry ziemi dadzą swój głos. Drogi powiedzą do siebie: „Czy słyszeliście dzisiaj głos człowieka chodzącego, który nie przyszedł na sąd Syna Bożego?” ( tj. sąd Jezusa ). Grzechy każdego ukażą się przed Nim w miejscu, w którym je popełnił, czy to w dzień, czy w nocy. Sprawiedliwi i wybrani zobaczą grzeszników w ich męce, tych, którzy ich prześladowali, i tych, którzy ich uśmiercali. Wtedy grzesznicy… ujrzą miejsca sprawiedliwych i wypełnienie miłosierdzia: to, o co sprawiedliwi będą wielokrotnie prosić, zostanie im dane. W tym dniu Pan ( Archon Jezus ) będzie sądził niebo i ziemię ( za pomocą broni jądrowej ). Będzie sądził tych, którzy popełnili przestępstwa w niebie, i tych, którzy popełnili (je) na ziemi.
Potem Eliasz i Henoch zstąpią i zrzucą z siebie ciało tego świata ( przestaną istnieć w ciałach fizycznych ), a przyobleką się w ciało duchowe i będą prześladować syna bezprawia… W owym dniu zostanie on zniszczony przed nimi, jak lód zniszczony ogniem, zginie jak bezdechowy smok ( w rzeczywistości nie umrze, o czym później ). Powiedzą mu: „Twój czas minął, teraz zginiesz razem z tymi, którzy w ciebie wierzą”. Zostaną wrzuceni w otchłań piekielną, a ta zamknie się za nimi.
W tym dniu Chrystus Król ( Archon Jezus ) przyjdzie z nieba wraz ze wszystkimi świętymi. Spali ziemię ( używając broni jądrowej ) i spędzi na niej tysiąc lat, ponieważ grzesznicy ( tj. ci, którzy byli nieposłuszni Samaelowi i jego archontom ) panowali nad nią. Stworzy nowe niebo i nową ziemię. Diabeł nie będzie wśród nich. On ( Jezus, którego Żydzi nazywają Chrystusem ) będzie panował razem ze świętymi, wstępując i zstępując ( tj. okresowo odlatując do Samaela na stacji kosmicznej i wracając na Ziemię ), a oni (święci) będą zawsze z aniołami ( sługami Jezusa ), pozostając z Chrystusem ( Jezusem ) przez tysiąc lat. [ Apokalipsa Eliasza ]
Tak właśnie nastąpiło drugie przyjście Jezusa na Ziemię. Nie będzie trzeciego przyjścia Jezusa, jak przepowiedział w jednym ze swoich czterowierszy Michał Nostradamus, który urodził się znacznie później: „…Ten, na którego tak długo czekano, nie nadejdzie…”.
Po zakończeniu wojny i zwycięstwie nad Antychrystem, Jezus całkowicie zniszczył wszystkich, którzy mu się sprzeciwili. Po czym, przez tysiąc lat, z pomocą swoich „świętych” pomocników, stworzył „nowe niebo i nową ziemię”. W rzeczywistości zniszczył narody, które mu się sprzeciwiły, nie tylko w Palestynie i Izraelu, ale także w Europie, żyjąc zgodnie ze swoimi starożytnymi tradycjami. Zniszczywszy wszystkich nieposłusznych ( oczywiście , nie bez pomocy postępu technologicznego ), Jezus ustanowił władzę nad pozostałymi narodami za pomocą swojego systemu religijnego, który z czasem nabrał siły, podzielił się na wiele ruchów religijnych i rozprzestrzenił się po świecie niczym nowotwór, mając na celu zniewolenie dusz.
Ale kim jest antychryst, którego imię nigdy nie zostało wymienione? Aby odpowiedzieć na to pytanie, zajrzyjmy do „Tajemnej Księgi Jana”, w której Jezus opowiedział swojemu uczniowi historię pewnego Sataniela ( zwanego też Szatanem, Lucyferem, Czarnobogiem ), przedstawiciela Świata Arlegs ( świata 256-wymiarowego ), który po wykradzeniu wiedzy z wyższych światów został wygnany ze swojego świata, po czym zaczął opanowywać wiedzę, którą otrzymał eksperymentalnie we współpracy z Samaelem i jego archontami.
„Zapytałem Pana o dzień sądu… A On odpowiadając, rzekł mi: «Kiedy liczba sprawiedliwych będzie utworzona według liczby płonących koron, wtedy Szataniel ( najwyraźniej ucieknie z niewoli z pomocą swoich zwolenników ), pałając wielkim gniewem, zostanie wypuszczony ze swego więzienia i zacznie walczyć ze sprawiedliwymi ( z Żydami żyjącymi według praw Samaela ), a oni będą wołać do Pana donośnym głosem ( będą prosić Samaela o pomoc )».
Wtedy słońce ulegnie zaćmieniu, a księżyc nie da swego blasku, gwiazdy spadną, cztery wiatry zostaną wyrwane ze swoich fundamentów i sprawią, że ziemia i morze, góry i wzgórza zadrżą jednocześnie. O tej godzinie niebo zadrży, a słońce ulegnie zaćmieniu… ( Nastąpi atak nuklearny na Ziemię Izraela ).
I ukażą się dwie księgi, a Pan będzie sądził cały świat, a to, co zostało przepowiedziane, spełni się. Wtedy Syn Człowieczy ( jak nazywany jest Jezus ) pośle swoich aniołów, a oni zgromadzą Jego wybranych z czterech stron świata, z najwyższych niebios, aż po ich krańce, a aniołowie zstąpią, aby ich szukać, i wzniosą się z nimi w powietrze ponad chmury ( bardzo podobne do fabuły z Apokalipsy Eliasza, gdzie aniołowie Jezusa zbierają dusze wiernych Mu Żydów, aby ocalić je przed superniszczycielską bronią użytą przez Pana ).
Wtedy Jezus powie do grzeszników : „Idźcie precz ode mnie, potwarcy, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom” ( czyż ostatnie zdanie nie brzmi absurdalnie, jeśli oczywiście nie weźmiemy pod uwagę, że diabeł to Sataniel – Czarnobóg, a aniołowie diabła są jego sprzymierzeńcami ).
…Z głębin wyłoni się ciemna ciemność – ciemność ognistej Gehenny, a Wszechświat wypali się od głębin do powietrza na Firmamencie Niebios ( niczym innym, jak tylko w wyniku potężnej eksplozji nuklearnej )… A wtedy Szataniel i cała jego armia zostaną związani i zesłani w ognistą otchłań. A Syn Boży ( Jezus ) zstąpi z Firmamentu Niebios ( przybędzie na Ziemię ze stacji kosmicznej ) i uwięzi Szatana, krępując go mocnymi, nierozerwalnymi kajdanami… Wtedy Ojciec ( Samael ) odpowie swemu Synowi ( Jezusowi ): „Mój umiłowany Synu! Siądź po mojej prawicy, aż rzucę Twoich wrogów u podnóżka Twoich stóp, tych, którzy Mnie odrzucili…”
Wtedy Syn Boży zasiądzie po prawicy swego Ojca… I oni ( sprawiedliwi z punktu widzenia Żydów ) nie zaznają głodu ani pragnienia, słońce nie zajdzie nad nimi i żaden upał nie będzie ich dręczył. Bóg otrze wszelką łzę z ich oczu, a Syn będzie królował z Ojcem na wieki wieków ( tj. Samael i Jezus po tym wydarzeniu będą panować nad Ziemią przez wiele wieków )”. [ Tajemna Księga Jana ]
Najwyraźniej początkowa współpraca Sataniela (Czarnoboga) i Samaela zakończyła się ostatecznie konfrontacją i uwięzieniem Sataniela. Apokryfy wskazują, że zwolennicy Sataniela zdołali zorganizować jego ucieczkę na Ziemię ze stacji kosmicznej, która teraz należała do Samaela. Jest oczywiste, że Sataniel postanowił pokrzyżować plany Samaela i archontów, którzy mieli ustanowić absolutną władzę na Ziemi, i w ten sposób odpokutować za okrucieństwa popełnione przez Samaela, otrzymawszy od niego wiedzę i moc. Opuszczając stację kosmiczną, Sataniel zabrał ze sobą jedną trzecią aniołów, czyli swoich zwolenników, gotowych do walki z Samaelem. Nie odnaleziono jeszcze żadnych źródeł na ten temat, więc możemy jedynie domyślać się szczegółów dalszego ciągu tej historii. Znane są jednak szczegóły działań militarnych Samaela przeciwko jego wrogom na Ziemi, opisane w „Objawieniu św. Jana Teologa”. Analizując ten tekst, ujawniają się opisy technokratycznej broni użytej w tej wojnie, która miała bardzo smutne konsekwencje zarówno dla Ziemi, jak i dla ludzi tamtych czasów. Jan, będąc na stacji Pańskiej, obserwował przebieg działań wojennych, które starał się opisać na papierze za pomocą dostępnych mu obrazów.
„A gdy otworzył ( Jezus ) piątą pieczęć, ujrzałem pod ołtarzem dusze zabitych za słowo Boże i za świadectwo, które mieli. I zawołali donośnym głosem, mówiąc: Dokądże, Władco święty i prawdziwy, nie będziesz sądził i nie pomścisz krwi naszej na mieszkańcach ziemi? I dano każdemu z nich białe szaty, i powiedziano im, że mają jeszcze chwilę odpocząć, aż ich współsłudzy i bracia, którzy mieli zostać zabici tak jak oni, zostaną dopełnieni ( tj. Pan przyjmuje dusze na to stanowisko tylko w partiach o ściśle określonej liczbie ).
A gdy otworzył szóstą pieczęć, oto nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi i słońce stało się czarne jak włosiany wór, a księżyc stał się jak krew. A królowie ziemi i możnowładcy, i bogacze, i wodzowie, i mocarze, i każdy niewolnik, i każdy wolny ukryli się w jaskiniach i skałach górskich… ( zostali uratowani przed bronią chemiczną i jądrową ). I widziałem innego anioła wstępującego od wschodu słońca, mającego pieczęć Boga żywego. I zawołał donośnym głosem do czterech aniołów, którym dano wyrządzić szkodę ziemi i morzu ( operatorom systemów uzbrojenia ), mówiąc: Nie wyrządzajcie szkody ziemi ani morzu, ani drzewom, dopóki nie opieczętujemy sług Boga naszego na czołach ich ( oznaczyli Żydów, których dusze należą do Jezusa ). I usłyszałem liczbę opieczętowanych: sto czterdzieści cztery tysiące opieczętowanych ze wszystkich pokoleń synów Izraela…
A gdy otworzył siódmą pieczęć, nastała cisza w niebie około pół godziny… I ujrzałem siedmiu aniołów, którzy stali przed Bogiem; i dano im siedem trąb ( wydających rozkaz swoim strzelcom, aby otworzyli ogień, aby zabić ). I przyszedł inny anioł i stanął przed ołtarzem, mając złotą kadzielnicę… I anioł wziął kadzielnicę, i napełnił ją ogniem z ołtarza, i zrzucił ją na ziemię. I nastąpiły głosy i gromy, i błyskawice, i trzęsienie ziemi ( pierwszy wstrząs dla ziemi – sygnał do rozpoczęcia działań wojennych ). I siedmiu aniołów, którzy mieli siedem trąb, przygotowało się, aby zatrąbić.
Pierwszy anioł zatrąbił i spadł grad i ogień zmieszane z krwią, i spadły na ziemię; i spłonęła trzecia część drzew, i spłonęła cała zielona trawa ( napalm ). Drugi anioł zatrąbił i niczym wielka góra płonąca ogniem została rzucona w morze ( superpotężna bomba do zniszczenia floty wroga ); i trzecia część morza zamieniła się w krew, i trzecia część ożywionych stworzeń żyjących w morzu zginęła, i trzecia część statków ( prawdopodobnie okręty wojenne Szatana ). Trzeci anioł zatrąbił i spadła z nieba wielka gwiazda, płonąca jak pochodnia, i spadła na trzecią część rzek i na źródła wód. Imię gwiazdy to „piołun” ( rakieta z ładunkiem chemicznym zatruwającym wodę pitną ); i trzecia część wód zamieniła się w piołun, i wielu ludzi umarło od wód, ponieważ stały się gorzkie.
Czwarty anioł zatrąbił i uderzona została trzecia część słońca, trzecia część księżyca i trzecia część gwiazd, tak że trzecia ich część zaćmiła się i dzień nie miał światła przez trzecią część dnia, ani noc ( niezwykle potężna eksplozja, która spowodowała burze piaskowe, które pozbawiły ludzi światła słonecznego ). I widziałem i słyszałem jednego anioła lecącego przez środek nieba i mówiącego donośnym głosem: Biada, biada, biada mieszkańcom ziemi z powodu pozostałych głosów trąb trzech aniołów, którzy zatrąbią! ( atak psychologiczny – zastraszanie wrogów, mające na celu osłabienie ich ducha walki ).
Piąty anioł zatrąbił i widziałem gwiazdę, która spadła z nieba na ziemię ( rakietę lecącą ku ziemi ), i dano jej klucz do studni otchłani. I otworzyła studnię otchłani, i wyszedł z niej dym, jak dym z wielkiego pieca; a słońce i powietrze zaćmiły się od dymu studni. A z dymu wyszła szarańcza na ziemię, i dano jej moc, jaką mają skorpiony ziemskie. I powiedziano jej, żeby nie wyrządzała szkody trawie na ziemi ani żadnej zieleni, ani żadnemu drzewu, lecz tylko tym ludziom, którzy nie mają pieczęci Boga na czołach ( te latające mechanizmy – roboty, działały zgodnie z programem w nich zapisanym, aby nie szkodzić Żydom, których dusze należą do Jezusa ). I dano im nie zabijać ich, lecz tylko dręczyć ich przez pięć miesięcy; a ich męka jest jak męka od skorpiona, gdy ukąsi człowieka.
W owych dniach ludzie będą szukać śmierci, lecz jej nie znajdą; będą chcieli umrzeć, lecz śmierć od nich ucieknie ( mechanizmy te dręczyły skazanych na śmierć Żydów, aby energia cierpienia – gavah, będąca niezbędnym źródłem pożywienia dla archontów – mogła się w nich kumulować). Król nad nimi (szarańcza) był aniołem otchłani; jego imię po hebrajsku brzmi Abaddon, a po grecku Apollyon…
I zatrąbił szósty anioł, i usłyszałem jeden głos od czterech rogów złotego ołtarza, który jest przed Bogiem ( najwyraźniej głośnik z czterema wzmacniaczami głosu Pańskiego ), mówiący do szóstego anioła, który miał trąbę: „Uwolnij czterech aniołów związanych nad wielką rzeką Eufrat”. I zostali uwolnieni czterej aniołowie, którzy byli przygotowani na godzinę, dzień, miesiąc i rok, aby zabić jedną trzecią ludzi.
I widziałem w widzeniu konie i jeźdźców na nich, a ich zbroje były z ognia, hiacyntu i siarki; głowy koni były jak głowy lwów, a z ich pysków wychodził ogień, dym i siarka ( wojska pancerne, które niszczą ludzi ogniem i gazami trującymi ).
Od tych trzech plag, od ognia, dymu i siarki, które wychodziły z ich pysków, wyginęła trzecia część ludzi. Moc koni bowiem była w ich pyskach i w ich ogonach; a ich ogony były jak węże i miały głowy, którymi wyrządzały szkodę. Reszta ludzi, która nie pomarła od tych plag, nie odpokutowała za dzieła rąk swoich, aby nie oddawać czci demonom ani bożkom złotym, srebrnym, miedzianym, kamiennym i drewnianym, które nie mogą ani widzieć, ani słyszeć, ani chodzić ( ci, którzy pozostali przy życiu, nadal nie oddawali czci Panu ).
I widziałem innego potężnego anioła zstępującego z nieba, odzianego w obłok, a tęcza była nad jego głową, a oblicze jego było jak słońce, a nogi jego jak słupy ognia ( latająca maszyna z silnikami odrzutowymi zstąpiła na Ziemię )… I postawił prawą nogę na morzu, a lewą na ziemi, i zawołał donośnym głosem, jak ryk lwa ( porozumiewanie się z wrogiem za pomocą głośnika ); a gdy zawołał, wówczas siedem gromów przemówiło swoimi głosami… A gdy siedem gromów przemówiło swoimi głosami, miałem zamiar pisać, ale usłyszałem głos z nieba mówiący do mnie: Ukryj to, co powiedziało siedem gromów, i nie pisz tego ( być może Pan zabronił Janowi pisać, że ten posłaniec Pański zaproponował Szatanowi rozejm, ponieważ kontynuowanie wojny na Ziemi mogłoby zniszczyć cały lud Izraela ).
I wybuchła wojna w niebie: Michał i jego aniołowie walczyli ze smokiem, a smok i jego aniołowie walczyli z nimi, lecz nie wytrzymali i nie było już dla nich miejsca w niebie ( odbyła się kosmiczna bitwa między Satanielem a sługą Samaela – archaniołem Michałem, dowódcą floty gwiezdnej ).
I został zrzucony wielki smok, wąż starodawny, zwany diabłem i szatanem, który zwodzi cały świat; został zrzucony na ziemię, a z nim zostali zrzuceni jego aniołowie ( w tej bitwie statek Szatana, zwany smokiem, został uszkodzony i wylądował na Ziemi ).
I stanąłem na piasku morskim, i ujrzałem bestię wychodzącą z morza, mającą siedem głów i dziesięć rogów ( maszyna bojowa poruszająca się pod wodą i po lądzie ), a na jej głowach były bluźniercze imiona. Bestia, którą widziałem, była podobna do lamparta, nogi jej były jak u niedźwiedzia, a paszcza jej była jak paszcza lwa; i smok dał jej swoją moc, swój tron i wielką władzę ( opuściwszy uszkodzony statek kosmiczny, Szataniel przeniósł się do „bestii morskiej”, czyli łodzi podwodnej ).
I widziałem, że jedna z jego ( smoka ) głów była jakby śmiertelnie ranna, ale ta śmiertelna rana została uleczona ( statek Szatana został naprawiony ). A cała ziemia z podziwem podążała za bestią i oddawali pokłon smokowi, który dał władzę bestii, i oddawali pokłon bestii, mówiąc: Któż jest podobny do tej bestii i kto może z nią walczyć?
I dano mu usta mówiące wielkie rzeczy i bluźnierstwa, i dano mu moc, aby działał przez czterdzieści dwa miesiące… I dano mu moc, aby walczył ze świętymi i zwyciężał ich; i dano mu władzę nad każdym plemieniem i ludem, i językiem, i narodem ( Szataniel nadal prowadził z powodzeniem wojnę z Samaelem, posługując się ludem Izraela ).
I będą mu oddawać pokłon wszyscy, którzy żyją na ziemi, których imiona nie są zapisane w księdze życia Baranka ( Jezusa ), zabitego od założenia świata ( tu jest powiedziane, że mieszkańcy Ziemi, których dusze nie należały do Jezusa, czcili Szatana jako obrońcę przed najeźdźcami – archontami ).
I on ( Szataniel ) sprawi, że każdy, mały i wielki, bogaty i biedny, wolny i niewolnik, otrzymają znamię na prawą rękę lub na czoło (i uczyni znaki na tych Żydów, którzy pozostali mu wierni ), i że nikomu nie będzie wolno kupować ani sprzedawać, oprócz tego, kto ma to znamię, czyli imię zwierzęcia lub liczbę jego imienia ( tj. Żydzi wierni Panu, Samael, zaczęli być uciskani na Ziemi ). I widziałem inny znak na niebie, wielki i cudowny: siedmiu aniołów mających siedem ostatnich plag, którymi zakończył się gniew Boga ( broń wytworzona przez człowieka, która miała zakończyć tę wojnę ).
I usłyszałem donośny głos ze świątyni, mówiący do siedmiu aniołów: „Idźcie i wylejcie siedem czasz gniewu Bożego na ziemię”. I poszedł pierwszy anioł i wylał swoją czaszę na ziemię. I pojawiła się bolesna i odrażająca plaga na ludziach, którzy mieli znamię bestii, i na tych, którzy oddawali pokłon jej wizerunkowi. na początku użyto broni chemicznej przeciwko ludziom Szatana ). Drugi anioł wylał swoją czaszę do morza. I stała się krew jak krew umarłego, a wszystkie żywe istoty wyginęły w morzu ( być może odnosi się to do Morza Martwego, które nadal jest martwe z nieznanego naukowcom powodu ).
Trzeci anioł wylał swą czaszę na rzeki i źródła wód i stała się krew ( źródła wody pitnej zostały ponownie zatrute ).
Czwarty anioł wylał swą czaszę na słońce i dano mu przypalać ludzi ogniem ( być może stworzono sztuczne dziury ozonowe) ). I ludzie zostali przypaleni wielkim żarem, i bluźnili imieniu Boga, który ma moc nad tymi plagami, i nie odpokutowali, by oddać Mu chwałę ( nie poddali się Samaelowi ).
Piąty anioł wylał swą czaszę na tron bestii. I w jej królestwie zapadła ciemność, a ludzie gryźli swe języki z powodu swych cierpień i bluźnili Bogu nieba z powodu swych cierpień i wrzodów; i nie odpokutowali za swe czyny. być może przeciwko ostatniej twierdzy Szatana i jego armii została użyta broń bakteriologiczna lub chemiczna ).
Szósty anioł wylał swoją czaszę na wielką rzekę Eufrat. I wyschła jej woda, aby droga dla królów wschodu słońca mogła być przygotowana. I widziałem trzy duchy nieczyste wychodzące z paszczy smoka, z paszczy bestii i z paszczy fałszywego proroka… i wychodzą do królów ziemi całego świata, aby ich zgromadzić na bitwę w owym wielkim dniu Boga Wszechmogącego ( tj. posłańcy Szatana pójdą szukać sprzymierzeńców do decydującej bitwy ). I on (Jezus) ) zgromadził ich (swoją armię) na miejscu zwanym po hebrajsku Armagedon.
Siódmy anioł wylał swą czaszę w powietrze: a ze świątyni w niebie od tronu (z okrętu Jezusa ) odezwał się donośny głos, mówiący: Stało się. I nastąpiły błyskawice i gromy, i głosy, i nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi, jakiego nie było, odkąd człowiek jest na ziemi. Jakie trzęsienie ziemi! Tak wielkie! I wielkie miasto rozpadło się na trzy części, a miasta narodów runęły… I każda wyspa uciekła ( wyspy zatonęły pod wodą ), a gór nie znaleziono ( od trzęsienia ziemi spowodowanego przez Pana nawet góry zostały zniszczone ). I grad około talentu spadł z nieba na ludzi. A ludzie bluźnili Bogu z powodu plagi gradu: bo plaga jego była bardzo ciężka… Potem ujrzałem Bestię i królów ziemi, i ich wojska zebrane, aby stoczyć walkę z Tym, który siedział na koniu ( Jezusem ) i z Jego wojskiem. I schwytano Bestię, a wraz z nią Fałszywego Proroka, który czynił przed nią cuda, którymi zwodził tych, którzy otrzymali znamię Bestii, i tych, którzy oddawali pokłon jej wizerunkowi… I ujrzałem anioła zstępującego z nieba, mającego klucz od Czeluści i wielki łańcuch w ręce. I pochwycił Smoka, Węża Starodawnego, którym jest Diabeł i Szatan (Czarnobóg), i związał go na tysiąc lat, i wtrącił go do Czeluści, i zamknął, aby już nie zwodził narodów, aż tysiąc lat się dopełni…” [ Objawienie św. Jana Teologa ]
Tak zakończyła się konfrontacja między Satanielem (Czarnobogiem) a Samaelem i jego archontami. Myślę, że Sataniel będzie miał jeszcze szansę zemścić się na swoich przestępcach, jak głoszą niektóre proroctwa. A jeśli ma to nastąpić, to Czarnobóg i my nie będziemy musieli czekać tak długo. Znawcy tematu twierdzą, że Czarnobóg (Szatan – Przeciwnik Pierwotnego Zła) jest wolny od ponad roku i przygotowuje się do zwycięskiej walki z Jezusem, Samaelem i ich sługami.
Badając osobowość głównego bohatera chrześcijańskiej Biblii, dowiedzieliśmy się, kim jest Jezus, kim jest Chrystus i Jezus Chrystus, a przy okazji zrehabilitowaliśmy Czarnoboga. Jego historia jest bardzo pouczająca, napełnia nadzieją Dusze Dobrych Ludzi: jeśli Bóg Światła, popełniwszy błąd, walcząc z siłami zła, kontynuował podążanie Złotą Ścieżką Doskonałości Ducha i tym samym zasłużył na powrót do Sal Światła, to Ścieżki te są zawsze otwarte dla nas, Dzieci Bożych.
Dziś przed nami stoi wielkie zadanie: w imię przyszłości naszych dzieci, zebrać i zachować okruchy dziedzictwa kulturowego naszych Wielkich Przodków, zachować język boski i Ziemię, a co najważniejsze, posłać jak najwięcej naszych Dzieci ku Światłu Boga!